brett sutton
Home Aktualności Newsy Artykuły w etykiet: olsztyn

We wtorek wieczorem odeszła od nas Magdalena Mielnik. Triathlonistka zmarła w bardzo młodym wieku - 26 lat. Była to bardzo utytuława zawodniczka na polskiej scenie triathlonu. Największymi sukcesami Magdaleny Mielnik był tytuł Mistrzyni Europy w Aquathlonie U23 i wielokrotnie zdobywane Mistrzostwa Polski w Triathlonie. Marzeniem Magdaleny był start w Igrzyskach Olimpijskich, czego nie zdążyła zrealizować. Triathlonistka miała na swoim koncie 39 międzynarodowych startów w Pucharze Europy ETU, Pucharze Świata ITU, Pucharze Afryki ATU i innych.

 

Magdalena przez ostatnie miesiące walczyła z chorobą. Spędziła dużo czasu w szpitalu. Choć jeszcze niedawno na antenie Radia Olsztyn zawodniczka wypowiadała się, że jest już gotowa na powrót do rywalizacji na najwyższym poziomie. Nie zobaczymy już Magdaleny na startach zawodów. Dziś po godz. 21 triathlonistka będzie wspominana w Kronice sportowej Radia Olsztyn.

 

Karierę rozpoczynała, trenując pływanie. Trafiła do klasy sportowej w Szkole Podstawowej nr 2 w Olsztynie i zaczęła treningi w olsztyńskim Kormoranie. Pływała na krótkich dystansach kraulem i delfinem. Była finalistką mistrzostw Polski i medalistką mistrzostw województwa. Trenowała równolegle kolarstwo w klubie Art Print, gdzie szkoleniowcem był Zdzisław Trojga. Zdobyła nawet dwa medale mistrzostw Polski juniorek. Po tym jak zrodził się pomysł uprawiania triathlonu rozpoczęła naukę w liceum na warszawskich Bielanach, specjalizującym się w tej dyscyplinie. Maturę zdała w olsztyńskiej Szkole Mistrzostwa Sportowego, będąc już zawodniczką WMKS Olsztyn. Jej treningiem lekkoatletycznym zajął się znany szkoleniowiec – Zbigniew Ludwichowski. Awansowała do kadry narodowej. W ostatnich latach regularnie zdobywała medale w młodzieżowych i seniorskich mistrzostwach Polski.

 

Redakcja Akademii Triathlonu składa bliskim szczere wyrazy współczucia.

 

Magdalena Mielnik - ur. 15 maja 1991 r. w Olsztynie - zm. 07.11.2017 r. w Olsztynie

 

Magdalena Mielnik medale.jpg

FB Magdalena Mielnik

Opublikowane w Wydarzenia
poniedziałek, 16 października 2017 14:51

Olsztyn gospodarzem Pucharu Europy w Triathlonie

Po 8 latach wyczekiwania do Polski wraca Puchar Europy w Triathlonie! Najlepsi zawodnicy z kontynentu zmierzą się na dystansie sprinterskim już 26 maja 2018 roku (sobota). Miastem gospodarzem tych prestiżowych zawodów będzie Olsztyn, który został wybrany przez Europejską Unię Triathlonu spośród dziesiątek innych zgłoszeń! W drugim dniu zmagań (niedziela) jak co roku rozegrany zostanie Elemental Triathlon Series, gdzie zawodnicy amatorzy będą mieli możliwość wystartowania na jednym z trzech dystansów: supersprinterski, sprinterski i olimpijski.

 

ETS20181

 

„Jesteśmy ogromnie zadowoleni z tej informacji i szczęśliwi, że po wielu latach przerwy Puchar Europy w Triathlonie ponownie odbędzie się w Polsce i to właśnie w Olsztynie. Jest to niewątpliwie pierwszy krok do powrotu wielkich i prestiżowych imprez triathlonowych do naszego kraju. Dzięki temu stwarzamy polskim zawodnikom możliwości ścigania się w zawodach o najwyższej randze i do rywalizacji z najlepszymi! Dodatkowo organizacja takich właśnie imprez pokazuje jak widowiskową dyscypliną jest triathlon. Olsztyn jest doskonałym miejsce do organizacji tak wspaniałego wydarzenia jakim jest Puchar Europy" – powiedział Filip Szołowski, organizator zawodów z Labosport Polska.

 

Puchar Europy w triathlonie rozegrany zostanie na dystansie sprinterskim w sobotę, 26 maja 2018 roku. Sercem zmagań najlepszych triathlonistów będzie Centrum Rekreacyjno-Sportowe Ukiel. Trasy zawodów będą rozgrywane na krótkich pętlach, a co za tym idzie będą niezwykle widowiskowe. Dzień później, w niedzielę 27 maja w Olsztynie, odbędzie się inauguracja cyklu Elemental Tri Series 2018. Podczas tego dnia zawodów triathloniści będą mieli do wyboru trzy dystanse: supersprinterski, sprinterski i olimpijski.

ets2018 foto41

 

Triathlon w Olsztynie tym samym zmienia termin rozgrywania zawodów w stosunku do lat poprzednich. Impreza, została przesunięte w czasie o dwa tygodnie z połowy maja, na ostatni weekend majowy. Dzięki temu jest gwarancja ciepłej wody i lepszej pogody, co z pewnością przełoży się na lepszy komfort dla startujących.

 

O zawody rangi Pucharu Europy w Triathlonie co roku starają się największe miasta Europejskie, a tym samym Polska dołącza do takich państw jak Hiszpania, Portugalia, Holandia, Austria, Belgia czy Szwecja, w których to w tym roku również zostanie rozegrany europejski puchar. Ostatnio w naszym kraju, 8 lat temu odbyły się zawody pod egidą Europejskiej Unii Triathlonu, a na listach startowych znaleźli się m.in. medaliści Mistrzostw Świata, czy Europy, olimpijczycy, czy chociażby świeżo upieczony Mistrz Świata w Triathlonie na dystansie Ironman Patrick Lange. W Olsztynie również organizatorzy spodziewają się głośnych nazwisk, co sprawi, że widowisko będzie na najwyższym poziomie.

 

Ostatni weekend maja w Olsztynie zapowiada się niezwykle interesująco i będzie bez wątpienia wielkim świętem triathlonu! Zapraszamy do Olsztyna i po więcej informacji na www.triathlonseries.pl

Opublikowane w Aktualności
poniedziałek, 15 maja 2017 08:10

Puchar Polski w Olsztynie dla Sikory i Marcinka!

Niedzielne zawody w Olsztynie zainaugurowały tegoroczny cykl Elemental Tri Series, a także Puchar Polski w Triathlonie. Impreza zlokalizowana w Centrum Rekreacyjno-Sportowym nad jeziorem Ukiel przyciągnęła setki triathlonistów, a także biegaczy.

Jako pierwsze miały miejsce zawody biegowe na 10 km, w których zwyciężyli Piotr Ilski i Mariola Sudzińska. Następnie zostały rozegrane zawody towarzyszące dla dzieci pod nazwą Elemental Kids. Najmłodsi mieli do pokonania 200, 500 lub 1000 m. Na linii startu stanęło ponad 120 dzieci.

 NAS0343_2000px

Po startach dzieci, na trasę triathlonu wyruszyli zawodnicy zmagający się z dystansem supersprinterskim, gdzie mieli do przepłynięcia 0,2 km, przejechania na rowerze 10 km oraz przebiegnięcia 2,5 km. Najszybszym zawodnikiem na tym dystansie był Kuba Kowalski, natomiast najlepszą zawodniczką była Magdalena Sudak (oboje UKS G-8 Bielany Warszawa).

Na dystansie sprinterskim wystartowało niemal 200 uczestników. Zawodnicy do pokonania mieli 0,75 km pływania, 20 km jazdy na rowerze oraz 5 km biegu. Wśród panów tryumfował Tomasz Marcinek z KS AZS-AWF Katowice z czasem 54:55. Jako drugi na metę wbiegł Miłosz Sowiński z AZS AWF Wrocław Triathlon Pro Team, który pokonał cały dystans w czasie 55:14. Trzecie miejsce na podium przypadło Tomaszowi Bremborowi z GVT BMC AZS-AWF Katowice z czasem 55:23.

 NAS0930_2000px

Pośród Pań tryumfowała Aleksandra Sikora, zawodniczka z YMCA Kraków, która osiągnęła czas 01:00:59. Drugą kobietą w sprincie była Paulina Klimas z AZS-AWF Katowice GVT BMC (01:01:21), a trzecie miejsce przypadło Roksanie Słupek z MUKS Piętnastka Bydgoszcz (01:01:23).

 NAS1089_2000px

W Olsztynie zostały rozegrane również zawody na dystansie olimpijskim, lecz przez zimną wodę pływanie zostało skrócone zgodnie z przepisami PZTri z 1500, do 750 metrów. Etap rowerowy rozegrany był na dystansie 40 km, a drafting był zabroniony, czyli zawodnicy jechali indywidualnie na czas. Bieg rozgrywany był na dystansie 10 km, który składał się z 4 pętli po 2,5km. Najlepszym zawodnikiem był Łukasz Kalaszczyński z GVT BMC Triathlon Team (01:43:07), następnie linię mety przekroczyli Maciej Chmura również z GVT BMC Triathlon Team (01:48:20) oraz Sergiusz Sobczyk z Trinergy Team (01:48:20). Najszybszą zawodniczką okazała się Ewelina Pisarek z czasem 02:02:32. Na drugim stopniu podium stanęła Monika Chodyna z Najmowicz Triathlon Team (02:09:56), trzecie miejsce przypadło Annie Ranoszek z UKS Cityzen Poznań (02:10:28). Na dystansie olimpijskim przeprowadzona została również rywalizacja sztafet, w której jeden zawodnik płynął, drugi jechał na rowerze, a trzeci biegł. Najlepszym zespołem okazała się sztafeta „Tri Negu”: Marek Pałysa, Paweł Najmowicz i Hubert Mildner (02:10:46).

 NAS1835_2000px

Sponsorem tytularny całego cyklu jest Elemental Holding SA, natomiast sponsorami strategicznymi zostały firmy: High5 i Arena. Patronat honorowy nad zawodami Elemental Tri Series Olsztyn objął Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz.

Następne zawody z cyklu Elemental Tri Series odbędą się 11 czerwca w Augustowie. Kolejno zawodnicy będą się ścigać w Blachowni koło Częstochowy (30.07.2017) oraz w Białymstoku, gdzie 20 sierpnia obędzie się finał cyklu.

 NAS2313_2000px

Wyniki z Elemental Tri Series znajdują się na www: http://triathlonseries.pl/triathlon-olsztyn/wyniki/

 


Opublikowane w Wydarzenia
wtorek, 09 maja 2017 12:31

Olsztyn opanują triathloniści!

Pierwszy etap rywalizacji w ramach triathlonowego cyklu Elemental Tri Series odbędzie się już w najbliższą niedzielę, 14 maja, w Olsztynie! Zawody wchodzące w skład Pucharu Polski są dla wielu zawodników początkiem sezonu triathlonowego, który w tym roku zapowiada się niezwykle ciekawie.

Podobnie jak w latach ubiegłych zawodnicy rywalizować będą w okolicach malowniczo położonego Centrum Rekreacyjno-Sportowego nad Jeziorem Ukiel. Tuż przy molo znajdzie się strefa EXPO, start, strefa zmian oraz meta. Swój udział w imprezie zapowiedziało całe grono wybitnych polskich triathlonistów młodego pokolenia, między innymi: Jacek Krawczyk, zwycięzca zeszłorocznego Pucharu Polski, Tomasz Marcinek, Tomasz Brembor, Mateusz Każmierczak, Małgorzata Szczerbińska (zwyciężczyni zeszłorocznego PP) czy Hanna Każmierczak.

ets2017 olsztyn1

„Zawodom rozgrywanym w stolicy Warmii zawsze towarzyszy doskonała atmosfera. Na starcie spotykają się debiutanci, amatorzy triathlonu, jak i profesjonaliści, dla których start w Olsztynie jest szansą sprawdzenia się po sezonie zimowym" – mówi Marcin Florek organizator zawodów.

Zawody w Olsztynie odbywać się będą na trzech dystansach:

- olimpijski bez draftingu (1,5-40-10),

- sprinterski z dratingiem (0,75-20-5),

- supersprinterski z draftingiem (0,2-10-2,5).

ets2017 olsztyn2

Wszyscy, którzy przybędą w niedzielę nad Jezioro Ukiel z pewnością nie będą żałować, ponieważ organizatorzy zaplanowali liczne atrakcje. Rywalizacja na najkrótszym dystansie wyłoni Mistrza Olsztyna w Triathlonie. Oprócz zmagań indywidualnych, na dystansie olimpijskim odbędą się także zawody trzyosobowych sztafet, w których jedna osoba płynie, druga jedzie na rowerze, a trzecia biegnie.

ets2017 olsztyn5

Odbędą się również dwie imprezy towarzyszące zawodom z cyklu Elemental Tri Series w Olsztynie. Tradycyjnie najmłodsi będą mogli wziąć udział w zawodach biegowych dla dzieci Elemental Kids, podczas których najmłodsi amatorzy biegania mogą się zmierzyć na jednym z trzech dystansów: 200 m (1-7 lat), 500 m (8-11 lat) oraz 1000 m (12-15 lat). Każdy zawodnik, który ukończy Elemental Kids Olsztyn otrzyma na mecie pamiątkowy medal. Drugą imprezą towarzyszącą będą całkiem nowe zawody biegowe dla dorosłych 10K Run Series na dystansie 10 km. Trasa z atestem PZLA będzie szybka, a na jej pokonanie zawodnicy będą mieli 1 godzinę i 30 minut. 10K Run Series wchodzi w skład cyklu Olsztyn Biega.

Zawody w Olsztynie inaugurują popularny cykl Elemental Tri Series. Następnie zawodnicy ścigać się będą: w Augustowie (11 czerwca), w Blachowni koło Częstochowy (30 lipca) oraz w Białymstoku (20 sierpnia).

To już ostatnia szansa, żeby się zapisać na zawody w Olsztynie! Aby wziąć udział w imprezie należy wypełnić formularz na stronie cyklu www.triathlonseries.pl.

Opublikowane w Wydarzenia

Aura z oknem nie rozpieszcza i organizatorzy zawodów Elemental Tri Series Olsztyn, które odbędą się w najbliższą niedzielę 14 maja, otrzymują wiele pytań o to, czy możliwa jest sytuacja, że pływanie podczas zawodów będzie odwołane. Zapraszamy do lektury wywiadu z sędzią głównym zawodów, panem Jackiem Warmińskim.

 

Przy jakiej temperaturze wody odwołujemy pływanie podczas zawodów triathlonowych? Czy coś na ten temat mówią przepisy PZTri?

Według przepisów Polskiego Związku Triathlonu pływanie nie jest dopuszczalne, jeżeli temperatura wody wynosi poniżej 13 st. Celsjusza. W takim przypadku pływanie zostaje odwołane na wszystkich dystansach.

 

Czy w przypadku temperatury granicznej – można skrócić pływanie czy trzeba je odwołać?

Jeżeli temperatura wody mieści się w przedziale 13-13,9 st. C to maksymalny dystans pływania wynosi 750 m. Wówczas obowiązkowe są pianki. W tym przypadku dystans sprinterki pozostanie rozegrany bez zmian, natomiast pływanie na dystansie olimpijskim zostanie skrócone o połowę.

 

Co się stanie, jeśli temperatura wody spadnie poniżej 13 stopni i pływanie zostanie odwołane?

Jeżeli pływanie będzie odwołane, w jego miejsce zostanie rozegrany bieg i odbędą się zawody duathlonowe. Dla dystansu olimpijskiego rozegrany zostanie dystans: bieg 10 km, rower 40 km, bieg 5 km, dla sprinterskiego: bieg 5 km, rower 20 km, bieg 2,5 km, a dla supersprinterskiego: bieg 2,5 km – rower 10 km – bieg 2,5 km.

 

Kiedy zostanie podjęta ostateczna decyzja?

Wstępną decyzję dotyczącą ew. odwołania pływania podejmie sędzia główny wraz z organizatorami i zostanie ona podana dwa dni przed zawodami. Ostateczna decyzja zapadnie w dniu zawodów. Ostateczna decyzja należy do sędziego głównego.

 

Do jakiej temperatury pianki są obowiązkowe?

Pianki są obowiązkowe wówczas, gdy temperatura wody nie wynosi 16 st. Celsjusza. Powyżej tej temperatury pianki są dozwolone, ale nie obowiązkowe. W przypadku sportu kwalifikowanego pianki są zabronione, gdy woda ma 20 st. C i więcej, natomiast w przypadku grup wiekowych pianki są zabronione, gdy woda osiągnie temperaturę 22 st.

Opublikowane w Wydarzenia
czwartek, 13 kwietnia 2017 14:25

Elemental Tri Series Olsztyn już 14 maja!

Elemental Tri Series Triathlon w Olsztynie odbędzie się już po raz piąty. Impreza odbędzie się już 14 maja w przepięknie położonym Centrum Rekreacyjno-Sportowym nad jeziorem Ukiel. Organizatorzy przygotowali dla triathlonistów łącznie 700 pakietów startowych. Zawodnicy rywalizować będą na jednym z trzech dystansów: olimpijskim, sprinterskim lub supersprinterskim.

Dystans olimpijski to 1,5 km do przepłynięcia, 40 km do przejechania na rowerze oraz 10 km do przebiegnięcia. O połowę krótszy sprint to 0,75 km pływania, 20 km jazdy na rowerze i 5 km biegu. Najkrótszy dystans, czyli supersprinterski, to 0,2 km do przepłynięcia, 10 km do przejechania na rowerze oraz 2,5 km biegu. Na tym dystansie odbędą się Mistrzostwa Olsztyna w Triathlonie! Dystans olimpijski rozegrany zostanie w konwencji bez draftingu, czyli zabroniona będzie jazda w grupie. Natomiast na dystansach sprinterskim oraz supersprinterskim drafting będzie dozwolony.

ets2017 olsztyn1

„Bardzo się cieszę, że po raz kolejny będziemy gościć w Olsztynie triathlonistów. Organizacja w ramach cyklu Elemental Tri Series Mistrzostw Olsztyna stwarza naszym mieszkańcom okazję do rywalizacji a dystans supersprinterski jest również doskonałą możliwością dla osób które nigdy w triathlonie nie brały udziału. Infrastruktura na jeziorem Ukiel z pewnością przyczyni się do wspaniałej atmosfery i satysfakcji z udziału w imprezie” – Jerzy Litwiński, dyrektor Ośrodku Sportu i Rekreacji w Olsztynie.

ets2017 olsztyn2

Start, meta, strefa zmian oraz strefa EXPO zlokalizowane będą tuż przy molo. Lokalizacja imprezy pozwoliła na wytycznie malowniczej trasy. Temperatura w Jeziorze Ukiel nie powinna spędzać snu z powiek, tych którzy chcą wystartować w zawodach. W terminie zawodów oscyluje w granicach 19 st. Celsjusza. Po pływaniu czas na pokonanie trasy rowerowej, która przebiegać będzie głównymi ulicami miasta. Ostatni etap to bieg w okolicy CRS Ukiel.

ets2017 olsztyn3

Dodatkowo, na dystansie olimpijskim będzie można wystartować w trzyosobowej sztafecie triathlonowej, w której jedna osoba płynie, druga jedzie na rowerze, a trzecia biegnie. Imprezą towarzyszącą będą zawody biegowe: dla dzieci Elemental Kids oraz dla dorosłych 10K Run Series na dystansie 10 km. Najmłodsi mogą wystartować na jednym z trzech dystansów: 200 m, 500 m lub 1000 m.

ets2017 olsztyn5

W skład całego cyklu Elemental Tri Series wchodzą cztery imprezy: w Olsztynie (14 maja), w Augustowie (11 czerwca), w Blachowni (30 lipca) oraz w Białymstoku (20 sierpnia). Aby zapisać się na zawody należy wypełnić formularz zgłoszeniowy dostępny na stronie www.triathlonseries.pl.

Więcej informacji na www.facebook.com/triathlonseriespl/.

Opublikowane w Wydarzenia

Elemental Tri Series, popularny cykl triathlonowy, ponownie rozpocznie się zmaganiami w Olsztynie! Zawody odbędą się w niedzielę 14 maja 2017 roku i zlokalizowane będą w Centrum Rekreacyjno-Sportowym Ukiel. Organizatorzy przygotują dla zawodników 700 pakietów startowych. Start w Olsztynie jest dla wielu osób pierwszym przetarciem w roku, pozwalającym sprawdzić efekty treningów po okresie zimowym.

ets2016 olsztyn_2

Zawody z cyklu Elemental Tri Series odbędą się na trzech dystansach: olimpijskim, sprinterskim oraz supersprinterskim. Dystans olimpijski w formule no-drafting to 1,5 km pływania, 40 km jazdy na rowerze oraz 10 km biegu. O połowę krótszy sprint (0,75 km pływania, 20 km jazdy na rowerze, 5 km biegu) oraz dystans supersprinterski (0,2-10-2,5) rozegrane zostaną z draftingiem, czyli z jadą grupową, co rokrocznie cieszy się sporym zainteresowanie wśród triathlonistów. Dodatkowo, na dystansie olimpijskim będzie można wystartować w trzyosobowej sztafecie, w której jedna osoba płynie, druga jedzie na rowerze, a trzecia biegnie.

ets2016 olsztyn_3

„Zmagania w Olsztynie zainaugurują sezon triathlonowy już po raz piąty. z rzędu. Jest nam z tego faktu niezmiernie miło. Na przestrzeni tych pięciu lat, wspólnie z olsztyńskim OSIR-em stworzyliśmy zawody na które czekają zawodnicy i kibice z całej Polski. Zawody Elemental Tri Series Olsztyn to jednak coś więcej niż sam triathlon. Nie zapominamy o najmłodszych, którzy będą mogli wystartować w zawodach biegowych Elemental Kids na dystansach 200 m, 500 m i 1000 m” – powiedział Marcin Florek, organizator cyklu z firmy Labosport Polska.

ets2016 olsztyn_7

Zawody w Olsztynie odbywają się nieprzerwanie od 2013 roku. Na dystansie supersrinterskim rozegrane zostaną Mistrzostwa Olsztyna w Triathlonie, w których mogą wziąć udział mieszkańcy tego miasta. Doskonała infrastruktura w Centrum Rekreacyjno-Sportowym Ukiel sprzyja organizacji zawodów triathlonowych na wysokim poziomie. Dodatkowym atutem jest przepiękna lokalizacja nad jeziorem Ukiel, co pozwala na wytycznie widowiskowej i atrakcyjnej trasy, zarówno dla zawodników, jak i kibiców.

ets2016 olsztyn_4

Elemental Tri Series to cykl triathlonowy, w którego skład wchodzą cztery imprezy. Inauguracja cyklu obędzie się 14 maja 2017 r. w Olsztynie. Zapisy na zawody uruchomione zostaną 2 stycznia 2017 roku, o godzinie 12:00 na oficjalnej stronie internetowej cyklu www.triathlonseries.pl.

Opublikowane w Wydarzenia

Pierwsze miejsce na zawodach triathlonowych w kraju, mistrzostwo w kategorii wiekowej 50+ na dystansie olimpijskim w Olsztynie. Gdyby ktoś powiedział mi to 2,5 roku temu, to turlałbym się ze śmiechu po podłodze w wadze 97kg. Tydzień wcześniej otworzyłem sezon na Majorce, startując na dystansie Ironman 70.3. Doskonałe zawody, upał, fantastyczne triathlonowe towarzystwo i życiówka - 5h 43min (33min/3h01min/1h57min), czyli nie grubo poniżej 6h, ale coraz bliżej 5,5h. Rower z przewyższeniami 1100m i ciągnącym się 25km podjazdem ze średnim nachyleniem 7% na odcinku 14km. Kończę zawody na 102 miejscu w kategorii wiekowej i dzięki procedurze roll down, ocieram się o ...zdobycie slota na mistrzostwa świata!!! Zawodnik przede mną odbiera przepustkę, jest lepszy o 6 min. Miałem okazje stać na scenie w czasie wieczornej imprezy. Niezapomniane wrażenia.

 

Mija tydzień od zawodów na Majorce i i stoję na starcie olimpijki w Olsztynie. Jestem tutaj ponownie, po roku. Wtedy zawody skończyłem z wynikiem 2h42min. Muszę napisać jeszcze parę słów o dniach poprzedzających zawody. Gościliśmy z Julką w domu najlepszego "ejdżgrupera" w kraju – Marcina Koniecznego.

 

artur olsztyn6

 

Jego i Ewy dom zamienił się w tych dniach w hotel! Domownicy i goście stanowili sporą, kilkunastoosobową grupę triathlonistów i ich rodzin. Jak sobie z tą szarańczą radziła Ewa, to pozostanie jej tajemnicą. Trudno opisać atmosferę tych kilku dni. Było fantastycznie! Niekończące się wieczorne rozmowy, wspólne treningi i posiłki. Posiłki - ważna sprawa w życiu triathlonisty! Ja jadłem tylko to, co mistrz swojej kategorii wiekowej, MKon: miód, koktajle z owocami dzikiej róży i ...ciasto! Tak właśnie, ciasto! Murzynek przygotowany przez Kasię - córkę Ewy i Marcina, wespół z kuzynkami był prawdziwym murzynkiem mocy. Dziewczyny, jak przystało na triathlonowy dom, pełniły obowiązki wolontariatu na zawodach. Wieczór przed startem kończy się po północy, nie mogę się oderwać od dyskusji z Maćkiem Dowborem i ładowania węglowodanów w postaci piwa - jednego piwa.

 

Dzień startu.
Odbieram pakiet startowy i numer. Dostaję trzynastkę i okazuje się, że jestem w boksie prosów! Widocznie organizatorzy zaliczyli mnie zgodnie z tytułem naukowym profesora (prof.) do profi. Szczęśliwy numerek maluje na moich ramionach i nogach bratanica Ewy – Misia (dzięki wielkie, do dzisiaj nie mogę zmyć tych cyferek). Rower wieszam obok późniejszych zwycięzców zawodów: Pauliny Kotficy i Mateusza Raka oraz mistrzów kategorii wiekowych: Marcina Ławickiego, Filipa Przymusińskiego i Małgosi Szczerbińskiej.

 

artur olsztyn1

 

Myślę, że takie ustawienie powinno stać się praktyką w zawodach organizowanych przez Filipa Szołowskiego i Marcina Florka. Woda jest zimna. Organizatorzy informują, że ma 15 stopni Celsjusza, ale po drętwiejących rękach i stopach oraz krótkim oddechu na rozgrzewce myślę, że pomiar odbywał się w kałuży przy brzegu jeziora.

 

Start!
Pływanie - delikatnie ujmując sprawę - nie jest komfortowe. Zimno, tłok przy bojach (mnóstwo żabkujących), a konieczność przebiegnięcia przez plażę w połowie dystansu wybija z rytmu. Wybiegam z wody i patrzę na zegarek - 29min. Uff...dobrze, że to koniec. Teraz będzie już tylko lepiej. Lepiej?! Tak mi się tylko wydawało. Z chmur lecą hektolitry wody, a po chwili kulki gradu. Ulicami płyną potoki. Pięknie! Pojawiają się pierwsze wątpliwości, pokonuję podbieg i dopadam do strefy zmian. Jest jeszcze gorzej, miska z misternie ułożonymi butami biegowymi i kolarskimi jest pełna wody. Dramat! Ale jest mi już wszystko jedno. Wypadam z rowerem na trasę i od razu trafiam na kraksę. Jadę pierwszy kilometr zachowawczo, kalkuluję: na trasie lodowisko i strumienie wody, ja jestem chirurgiem, szkoda zdrowia. Zaraz, zaraz! Chirurg?! OK, ale teraz jestem zawodnikiem! Amatorem, ale zawodnikiem! Triathlon...co byś z siebie dał, gdyby to był twój ostatni dzień? WSZYSTKO! Siadam więc na koło innego zawodnika i gnam, przestaje mi przeszkadzać deszcz, grad i śliska droga. Po chwili tworzymy 5-osobową grupkę i zgodnie pracujemy przez trzy kółka. Raz tracę z nimi kontakt przez blokadę wolniej jadących zawodników na nawrocie. Dojście do „mojej“ grupy kosztuje mnie palenie w płucach i udach przez kolejne dwa kilometry. Po drodze mijam przedstawicieli retro-tri. Wyglądają fantastycznie. Na jednej pętli współpracuję z moim ...pacjentem Emilem, który jedzie na stalowym rumaku, z dizajnersko skrzyżowanymi oponami na klatce piersiowej. MKona w ogóle nie spotykam, bo jedzie gdzieś tam w swoich kusych gatkach na granicy prędkości światła. Ale zwycięzcą jest dla mnie Krzysztof Dietrich! Jego fantazyjny kolorowy strój, długie włosy, nieogolone nogi to mistrzostwo świata w retro-tri!

 

artur olsztyn3

 

Do T2 trafiam po 1h10min. Pozostaje bieg. Podbiegi, mimo, że o 7-procentowym nachyleniu, w ogóle mi nie przeszkadzają, takie same mam w swojej okolicy. Bieg jest zabawą. Lekki, przyjemny, pozdrawiam znajomych i przyjaciół, prowadzę rozmowy i dobiegam do mety po 49min. W czasie biegu stosuję osobliwą taktykę: wyprzedzam i uciekam przed podejrzanie staro wyglądającymi zawodnikami. A nuż są z mojej kategorii wiekowej. Czas sumaryczny 2h34min, lepszy o 8min od zeszłorocznego! Jestem dumny sam z siebie. Całe zawody toczą się dla mnie w oszałamiającym dopingu mojego osobistego supportu – Julity (jesteś WSPANIAŁA!) i znajomych oraz przyjaciół (Ambasadorka Karolina – miłe zaskoczenie, Sylwia, Ania i oczywiście Krzysiek „Kosa“, który zdarł gardło na zawodach – dzięki Ci Krzychu!).

 

Po godzinie dowiaduję się, że wygrywam kategorię wiekową. Jestem zaskoczony, tego się nie spodziewałem. Zaskoczony i szczęśliwy. Chodzę po strefie zawodów i zbieram gratulacje. Jednym z gratulujących jest Ojciec Redaktor, mój przyjaciel i pra-ojciec mojego sukcesu. Również mój trener i kat w jednej osobie, Maciek Chmura, pomimo przerwanych zawodów z powodu kontuzji jest dumny ze mnie, czyli swojego mistrzowskiego ejdżgrupera. Udzielam wywiadu Andrzejowi Szołowskiemu, ojcu Filipa, który jest organizatorem zawodów i byłym wyśmienitym zawodnikiem (przydały się Filipie Twoje majorkańskie nauki). Pan Andrzej pyta, co trzeba zrobić, żeby ściąć 8 min z rekordu życiowego. Odpowiadam: trenować kilkanaście godzin tygodniowo. I ja, mistrz kategorii 50+ z Olsztyna, jestem przekonany, że każdy z Was może to zrobić. KAŻDY! I jeszcze jedno. Chcesz być mistrzem? Jedz to, co je MKON! Drżyj Piaseczno! Nadchodzę... Nadchodzę i liczę na spotkania z tymi wszystkimi fantastycznymi ludźmi, którzy tworzą społeczność tri. Naszą społeczność.

 

artur olsztyn2

Opublikowane w Publicystyka

Elemental Triathlon, to impreza, która odbędzie się już po raz drugi w Olsztynie. W zbliżającym się sezonie, triathloniści wystartują w dniach 17-18 maja i podobnie jak w roku ubiegłym głównym dystansem będzie popularna „olimpijka” z draftingiem czyli 1,5 km pływania, 40 km jazdy na rowerze i 10 km biegu.

 

Sponsorem tytularnym zawodów została po raz kolejny firma Elemental Holding, która jest polską grupą kapitałową specjalizującą się w zarządzaniu spółkami z branży recyclingu i obrotu surowcami wtórnymi, w szczególności metalami nieżelaznymi.

 

„Bardzo się cieszymy, że po raz drugi będziemy współorganizatorem tego wielkiego wydarzenia triathlonowego. Wspólnie z miastem Olsztyn, jak i naszym sponsorem – firmą Elemental Holding będziemy chcieli dołożyć kolejną cegiełkę do popularyzacji tego pięknego sportu – powiedział Marcin Florek z LABOSPORT Polska, który jest dyrektorem imprezy.

 

 

Triathlon w Olsztynie to impreza dla amatorów i wyczynowców, w której w tym roku na zaproszenie organizatora wsytartował rekordzista świata na dystansie Ironman - Andreas Raelert. Pływanie odbędzie się na Jeziorze Długim, a trasa kolarska i biegowa zostanie wytyczona na ulicach i ścieżkach miasta Olsztyn. Oprócz dystansu olimpijskiego będzie można wystartować na dystansie supersprinterskim czyli 0,2km pływania, 8km jazdy na rowerze i 2km biegu. W Olsztynie zostaną rozegrane również Mistrzostwa Polski w Aquathlon dla wszystkich kategorii wiekowych od juniora do seniora oraz starty towarzyszące dla dzieci.

 

„Organizacja Mistrzostw Polski w Aquathlonie, to kolejny krok na przód, który stawiamy w tym roku. Będziemy mogli obserwować rywalizację na najwyższym poziomie sportowym, a także gościć całą czołówkę krajową w tej dyscyplinie” – mówi Krzysztof Szymański z Elemental Holding.

 

Zapisy do Elemental Triathlon Olsztyn 2014 ruszają 2 stycznia 2014 roku o godzinie 16 na oficjalnej stronie internetowej zawodów www.triathlonolsztyn.pl . Zapraszamy też na www.facebook.com/triathlonolsztyn

Opublikowane w Wydarzenia

Strony oficjalne zawodów triathlonowych mają jedną podstawową zaletę...zegar odliczający czas do startu. To pozornie banalne urządzenie w ciężkie zimowe dni trzymało mnie przy życiu (czyt. przy treningach), a ostatnio nieubłaganie przypomina, że rozpoczynamy sezon. Dla mnie to już tylko godziny pozostałe do olimpijki w Olsztynie, gdzie na własnej skórze przekonam się, jaka odległość dzieli jednego z najszybszych triathlonistów na świecie od przeciętniaka w grupie wiekowej 35-39 na poziomie krajowym. Niemniej jednak w najbliższą niedzielę wraz z innymi adeptami triathlonu przyjdzie mi wymoczyć swoje wątłe ciało w zimnych i nieprzyjaznych wodach jeziora Długiego. Po raz pierwszy myśl o części pływackiej podczas zawodów nie napawa mnie nadmiernym optymizmem. W dotychczasowej „karierze” największym problemem, z którym musiałem się mierzyć były saharyjskie upały. Teraz po raz pierwszy zastanawiam się, czy nie przygotować na trasę kolarską ciepłych ciuszków, czapki i termosu z herbatą. Ale dość narzekania.

 

Tak naprawdę jestem cholernie podniecony, bo w końcu doczekałem się pierwszego startu. Uczciwie przyznam, że od kilku tygodni o niczym innym nie myślę, tylko ciągle mam przed oczami ten poranek. Od wielu dni analizuję, czy cały sprzęt już jest skompletowany, czy niczego nie brakuje. Zastanawiam się, jaki rodzaj suplementacji wybrać na zawody, czy biegać w wypasionych, ale cholernie niewygodnych butach startowych, czy może pozostać przyjemnych rozklepanych treningowych kapciach. Niezależnie od moich wewnętrznych rozterek, zegar niebezpiecznie zbliżył się do godziny „0”. Na dodatek przed treningiem pływania przeżyłem kolejny szok. Mój karnet na basen wyświetlił brak środków. Dla wyjaśnienia pod koniec roku wykupiłem pakiet za 1000 złotych. Jest to idealny moment, żeby podsumować ostatnich 6 miesięcy treningów.


Podejrzewam, że każdy na początku stawia sobie jakieś cele, które chce zrealizować przez zimę i liczy na efekty widoczne na zawodach. Ja pierwsze postanowienia zacząłem konstruować jeszcze podczas poprzedniego sezonu, konkretnie w trakcie biegu na połówce w Borównie, kiedy wiedząc, jak blisko jestem granicy 5 godzin i jak bardzo nie mam szans tej bariery złamać tego dnia. Swoją drogą, to chyba jakaś choroba zwana ambicją, bo zamiast się cieszyć z progresu, ja już się zastanawiałem, dlaczego zabrakło mi 45 sekund. Już po ochłonięciu na mecie, po kilkunastu tygodniach przemyśleń, dyskusji i po przeczytaniu niezliczonej ilości artykułów oraz blogów triathlonowych, w końcu spisałem listę postanowień na sezon 2013. Oto właśnie one, z krótkim opisem realizacji:

 

1) Będę w 100% realizował plany treningowe od Piotrka Nettera, zarówno w kwestii objętości jak i dokładności – taaaaak, prawie się udało. A jak wiadomo prawie robi wielką różnicę. Najpierw życie ( czyt.obowiązki plus wrodzone lenistwo ) sprawiło, że z objętością było średnio na jeża, jakieś 80% założeń. Szczególnie ucierpiał rower, bo jajogniot w postaci trenażera podświadomie omijałem szerokim łukiem, a przydługa zima skróciła przygotowania na świeżym powietrzu. Na szczęście im bliżej startu, tym bardziej byłem zmobilizowany. W końcu doszedłem do 100% objętości, a raz nawet wyszedłem przed szereg i zrobiłem trening, którego nie było w rozpisce.


2) Wykonam całe przygotowanie ogólnorozwojowe, gimnastykę siłową, rozciągającą etc. - taaak, na pewno. Tu nawet o prawie nie ma mowy, chyba, że za rozciąganie można uznać trzy skłony na krzyż po bieganiu i zakończone fiaskiem próby dotknięcia rękami palców stóp. O gimnastyce siłowej nawet nie wspomnę, bo za każdym razem znajdowałem sobie jakieś wytłumaczenie, przy którym brak karimaty pod ręką był najmniej absurdalnym.


3) Poprawię technikę biegową – chociaż coś się udało. Z drugiej strony w moim przypadku, co bym nie zrobił, to i tak była poprawa, biorąc pod uwagę, że dotychczas podczas biegu wyglądałem jak siedem nieszczęść. Duża zasługa w tym progresie Ani Jakubczak, która podczas zimowej szarugi przebiegła ze mną Las Kabacki wzdłuż i wszerz. Poprawa techniki i realizacja planów treningowych przełożyły się na wyniki. Ale o tym za moment.


4) Przygotuję się zawczasu sprzętowo – to jeszcze jakoś poszło. W końcu tu nie trzeba się aż tak spinać fizycznie, a jedyne co boli to dusza, kiedy na naszych oczach portfel chudnie jak triathlonista w BPS-sie. Wreszcie dobrałem rower do mojego wzrostu i nie będę czuł się, jakbym dosiadał psa średnich rozmiarów. Ale nie wszystko jest takie proste. Moja wielka stopa to nie lada problem i powód frustracji dostawców sprzętu. Na buty rowerowe do triathlonu czekałem do ostatniej chwili, a na idealne buty biegowe w moim rozmiarze wciąż muszę czekać. Ale i tak jest lepiej niż w zeszłym sezonie.


5) No i najważniejsze. Do startów schudnę i to sporo. Konkretnie z 95 zjadę do 88-86 kg. No cóż. Ze wszystkich wyzwań to okazało się najtrudniejsze. Miłość do słodyczy i wieczornego podjadania wygrała ze zdrowym rozsądkiem i sportową ambicją. Owszem zrzuciłem sporo, ale nie wystarczająco dużo. Poza tym za spadek wagi bardziej odpowiedzialna była ostra infekcja, aniżeli moja ciężka praca. Przez chwilę nawet udało mi się osiągnąć magiczne 88,9 kg zarejestrowane podczas wizyty kontrolnej, ale przyznaję bez bicia, że była to grubymi nićmi szyta mistyfikacja. Na wagę wszedłem na czczo po dwóch treningach, podczas których z premedytacją nie piłem i nie jadłem żeli ani batonów. Ok. Może to ściema, ale satysfakcja z rekordowego wyniku...bezcenna. Ostatecznie w przede dniu pierwszego startu utrzymuję wagę w okolicach 91 kg. A więc raczej umiarkowany sukces.


6) Postawiłem sobie też konkretne cele jeśli chodzi o wyniki. Półmaraton poniżej 1.40 udało się zaliczyć już w marcu i to z dużą rezerwą. Punkt dla mnie. Dyszka dookoła Zoo w Warszawie zrobiona z treningu, a właściwie jako zakładka, bo na start przyjechałem na rowerze, także satysfakcjonująca, chociaż marzy mi się złamanie 40 minut. Wciąż nie wiem, ile mogę popłynąć i jak szybko jeżdżę na rowerze. Na pewno śni mi się złamanie 4.50 w IM 70.3 i musi to nastąpić najpóźniej w Gdyni. Jak nie to chyba.... sam nie wiem, co się stanie.


7) No i cel ostatni, ale niezwykle ważny. Pokonać Grassa w Ełku. Do tego startu zostało jeszcze sporo czasu, ale jutrzejsze zawody w Olsztynie będą preludium do tych wszystkich założeń, których realizacja będzie dowodem na to, że ostatnich 6 miesięcy nie poszło na marne.

 

Na koniec jeszcze takie podsumowanie, które może pozwoli co niektórym porównać obciążenia treningowe. Dzięki sprytnemu urządzeniu mam dokładne statystyki, z których wynika, że od końca grudnia :
-przebiegłem prawie 712 km (70 h treningu)
-przejechałem 860 km (50 h treningu) + średnio 2xgodznina tygodniowo treningów na trenażerze lub na spiningu ( od początku stycznia do połowy kwietnia i w deszczowe dni ciepłego sezonu)
-przepłynąłem 180 km (80 h treningu).

 

To daje w sumie ok. 220 godzin przez 20 tygodni czyli średnio ponad 10 h tygodniowo. Dodam, że od stycznia miałem 3 dni wolne od treningu, nie licząc dziesięciu dni infekcji leczonej antybiotykami, podczas której i tak już od piątego dnia kręciłem na trenażerze, oczywiście po konsultacji z lekarzem. Generalnie od drugiej połowy lutego wykonuję od 10-14 treningów tygodniowo poświęcając na nie mniej więcej 2-3 godzin dziennie, przy czym od czasu kiedy doszedł trening rowerowy, czas zajęć nieco się zwiększył. Żeby nie traciły na moim hobby rodzina i praca, zazwyczaj zaczynam wcześnie rano, czasem nawet przed 6. Drugi, najczęściej krótszy trening staram się wkomponować w okolicach popołudnia lub wieczorem, kiedy moja córka już śpi. I tu pojawia się pytanie, które zresztą ostatnio zostało postawione przez jednego z naszych forumowiczów. Czy to jest jeszcze amatorskie i hobbystyczne uprawianie sportu, czy może już namiastka profesjonalizmu?! Gdzie jest cienka granica między zabawą a wyczynem?!


To temat, z którym mam zamiar rozprawić się już niebawem w moim kolejnym felietonie, na który serdecznie zapraszam. A tymczasem zegar na stronie Olsztyna pokazał magiczny 1 dzień do zawodów. Do zobaczenia na starcie. 

 

P.S. A po starcie z pewnością pojawi się na stronie AT krótka relacja! 

Opublikowane w Felietony
pierwsza
poprzednia
1
Strona 1 z 2

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test