brett sutton
Home Aktualności Newsy Artykuły w etykiet: piaseczno
poniedziałek, 09 października 2017 14:43

Garmin Iron Triathlon Piaseczno 2018 – nowy termin imprezy!

Pierwszym zaskoczeniem dla tych, którzy spodziewali się inauguracji cyklu Garmin Iron Triathlon 2018 w Piasecznie będzie fakt, że w przyszłorocznej edycji, miejscowość ta będzie dopiero piątym etapem zmagań triathlonistów. Zawody w Piasecznie są jednak tradycją cyklu i organizatorzy zadbali, o to, żeby triathloniści po raz kolejny mieli możliwość startu pod Warszawą.

 

ZNIKAJĄCE MIEJSCA

Listy startowe na zawody w Piasecznie za każdym razem wypełniają się w zastraszającym tempie. Popularność tego etapu zawodów sprawia, że w ciągu kilku godzin od rozpoczęcia zapisów brakuje miejsc dla wszystkich, którzy chcieliby tu wystartować. Na wypełnionych po brzegi listach startowych znajdują się nazwiska najlepszych polskich triathlonistów, a prawie połowa startujących to debiutanci! Ilość miejsc podczas Garmin Iron Triathlon Piaseczno 2018 będzie ograniczona. W przyszłym roku zawody w Piasecznie odbędą się w samym środku lata – w lipcu, co z pewnością sprawi, że frekwencja kolejny raz dopisze, a tłumnie zgromadzeni kibice, będą mieli doskonałą okazję do obserwowania niezwykle ciekawej i widowiskowej rywalizacji.

3

 

DWUDNIOWA IMPREZA

Zmiana dotychczasowego terminu imprezy w Piasecznie jest podyktowana jej rozłożeniem na dwa dni. W 2018 roku zawody odbędą się w dniach 14-15.07.2018 (w sobotę start 1/8 IM, a w niedzielę 1/4 IM). Garmin Iron Triathlon jest najstarszym, a zarazem najpopularniejszym tego typu cyklem w Polsce. Mimo to, impreza stale się rozwija, a organizatorzy wychodzą naprzeciw oczekiwaniom zawodników. Podczas niektórych etapów pojawią się dodatkowe klasyfikacje, a w innych miejscach zawody będą rozbudowane i rozłożone na dwa dni.

 

TRIATHLONOWY EKIDEN

Podczas przyszłorocznego etapu Garmin Iron Triathlon Piaseczno 2018 zostanie przeprowadzona dodatkowa klasyfikacja pod nazwą „Triathlonowy Ekiden – firmowa sztafeta". Sztafeta triathlonowa to doskonała forma drużynowej rywalizacji, team buildingu, czy wzajemnej motywacji, w której jedna osoba płynie, druga jedzie na rowerze, a trzecia biegnie.

2323-00025

 

DYSTANSE GARMIN IRON TRIATHLON

Triathloniści rywalizujący w Piasecznie, będą mieli do wyboru jeden z dwóch dystansów: 1/4 IM (0,95 km pływania – 45 km jazdy na rowerze – 10,55 km biegu) oraz 1/8 IM (0,475 km – 22,5 km – 5,275 km). Będzie to impreza dwudniowa, gdzie w sobotę wystartują zawodnicy indywidualnie jak i Ci, którzy rywalizują w sztafetach na dystansie 1/8 IM, natomiast w niedzielę wystartują zawodnicy na 1/4 IM (indywidualnie i w sztafetach).

Imprezą towarzyszącą będą zawody biegowe – Garmin Kids. Dzieci będą miały możliwość startu w biegach na trzech dystansach: 200 m (1-7 lat), 500 m (8-11 lat) oraz 1000 m (12-15 lat).

maratomaniapiaseczno00008-

 

TRASA W PIASECZNIE

Trasa zawodów nie zmieni się w stosunku do roku ubiegłego. Triathlon w Piasecznie odbędzie się tradycyjnie na „Górkach Szymona", popularnym miejscu wypoczynku wśród mieszkańców. Rezerwat wydmowy „Górki Szymona" został niedawno poddany rewitalizacji, a mieszkańcy innych podwarszawskich miejscowością patrzą na niego z zazdrością! Etap pływacki zawodów odbędzie się w połączonych zalewach. Strefa zmian, podobnie jak w sezonie 2017, zostanie zlokalizowana na Al. Brzóz, natomiast trasa kolarska poprowadzona będzie w stronę miejscowości Jaroszowa Wola. Trasa biegowa prowadzić będzie wokół rezerwatu, a zgromadzeni na ulicach pobliskiego osiedla kibice będą mogli obserwować niezwykle widowiskowe zawody.

git2017 Piaseczno_foto3

 

ZAPISY

Zapisy na przyszłoroczną edycję cyklu Garmin Iron Triathlon ruszą już 20 listopada 2017 o godzinie 12:00! Tradycyjnie dla osób startujących w więcej niż jednej imprezie wchodzącej w skład cyklu przewidziane będą rabaty. Szczegóły pojawią się na oficjalnej stronie www.irontriathlon.pl oraz na profilu Garmin Iron Triathlon na portalu Facebook www.facebook.com/irontriathlon/.

Opublikowane w Wydarzenia

To był świetny weekend w wykonaniu zawodników GVT BMC Triathlon Team. Większość składu zdominowała rywalizację w Garmin Iron Triathlon w Piasecznie. Łukasz Kalaszczyński z dobrej strony pokazał się w Austrii, a Paulina Klimas wygrała Silesiaman Triathlon w Pszczynie!


Garmin Iron Triathlon – Piaseczno


W niedzielę 21 maja – Górka Szymona, czyli rekreacyjny teren mieszkańców Piaseczna – stał się areną walki dla czołowych triathlonistek i triathlonistów w Polsce. Na starcie nie zabrakło również setek amatorów tego sportu i bardzo dobrej, słonecznej pogody.


Zwycięstwo Hanny Kaźmierczak
W Piasecznie rywalizacja odbyła się na dwóch dystansach: ⅛ Ironmana oraz ¼ Ironmana. Na krótszym dystansie (0,475 m pływania-22,5 km roweru-5,275 km biegu) wystartowała Hanna Kaźmierczak (GVT BMC Triathlon Team), która w rywalizacji Pań prowadziła od samego początku. Po świetnym pływaniu i rozpoczęciu części kolarskiej w bardzo mocnym tempie- stopniowo powiększała swoją przewagę. Na trasie biegu kontrolowała sytuację i na mecie zameldowała się jako pierwsza z czasem 01:09:14. Drugie miejsce ze stratą nieco ponad 10 minut zdobyła Wioleta Jarocka (Tri Level), a trzeciej Dominice Nowackiej (Tri Level) do triumfatorki zabrakło prawie dwunastu minut.

 

GVT BMC Piaseczno 2.jpeg

Fot. Szymon Gruchalski


Wyścig pod kontrolą GVT BMC Triathlon Team


Na dłuższym dystansie (0,95 m pływania-45 km roweru-10,55 km biegu) zwłaszcza w pierwszej fazie brylowali zawodnicy GVT BMC Triathlon Team. Podobnie jak tydzień wcześniej na zawodach w Olsztynie – pierwszy z wody wyszedł Tomasz Brembor. Kilkadziesiąt sekund za nim ze strefy zmian wybiegł Robert Wilkowiecki, a następnie Mateusz Kaźmierczak i Zbigniew Gucwa, który był jednym z trzech ogniw w sztafecie. Chwilę wcześniej “przejął pałeczkę” od startującego w części pływackiej Macieja Chmury. W tym momencie trasy na prowadzeniu było czterech zawodników GVT BMC Triathlon Team. W wyścigu Pań pierwsza z wody wyszła Paulina Kotfica (GVT BMC Triathlon Team).

 

GVT BMC Piaseczno 3.jpg

Fot. Szymon Gruchalski

 

Na półmetku rywalizacji Tomasz Brembor w dalszym ciągu miał około 30 sekund przewagi, ale za jego plecami do jego teamowych kolegów dojechali m.in: Tomasz Szala (Airbike Armexim Development), Piotr Ławicki i Marcin Ławicki (obaj MKS Polkowice CCC Sprandi Polkowice), Mikołaj Luft (Luft Tri Team) oraz Jacek Tyczyński (Trienergy). Straty po pływaniu do czołówki odrabiał również Mateusz Petelski (GVT BMC Triathlon Team).
W drugiej strefie zmian, przy wyjściu na bieganie Tomasz Brembor wciąż utrzymywał swoją niedużą, ale stabilną przewagę. Za jego plecami mocno ruszyli Piotr Ławicki oraz Mateusz Kaźmierczak, którzy w pierwszej fazie trasy biegowej oderwali się od reszty rywali. W sztafecie ostatnią część zawodów pokonywał Marek Szewczyk, który miał dużą przewagę nad pozostałymi ekipami.

 

GVT BMC Piaseczno 4.jpg

Fot. Szymon Gruchalski


Wkrótce Ławicki zgubił Kaźmierczaka, a za ich plecami szybszego tempa nabrał Szala. W tym czasie Tomek Brembor kontynuował bieg w kierunku linii mety i bezpiecznie “dowiózł” pierwsze zwycięstwo w barwach GVT BMC Triathlon Team do samego końca. Tuż za jego plecami na mecie pojawił się Marek Szewczyk, pieczętując tym samym triumf sztafety GVT BMC Triathlon Team w rywalizacji drużynowej. Drugi w klasyfikacji indywidualnej był Piotr Ławicki, a trzeci Tomasz Szala. Tuż za podium znalazł się Mateusz Kaźmierczak.
W klasyfikacji Pań z dużą przewagą na mecie – Paulina Kotfica po raz trzeci w karierze wygrała Garmin Iron Triathlon w Piasecznie na dystansie ¼ Ironmana.

 

GVT BMC Piaseczno 5.jpeg

Fot. Szymon Gruchalski

 

Top 11:
1 Brembor Tomasz GVT BMC Triathlon Team
2 Ławicki Piotr MKS Polkowice CCC Sprandi Polkowice
3 Szala Tomasz AIRBIKE ARMEXIM DEVELOPMENT
4 Kaźmierczak Mateusz GVT BMC Triathlon Team
5 Tyczyński Jacek Trinergy / U Jędrusia Tri Club Urząd Miasta Głogow
6 Ławicki Marcin MKS Polkowice CCC Sprandi Polkowice
7 Luft Mikołaj Luft Tri Team
8 Bodnar Maciej Airbike Armexim Tri Team / MBC Team
9 Sobczyk Sergiusz TRINERGY TEAM
10 Wilkowiecki Robert GVT BMC Triathlon Team
11 Petelski Mateusz GVT BMC Triathlon Team

 

Tomasz Brembor o swoim starcie:

 

Paulina Kotfica o swoim starcie:

 

 

Hanna Kaźmierczak o swoim starcie:


&feature=youtu.be

 

 

Dobry występ w Austrii


Łukasz Kalaszczyński wystartował w Ironman 70.3 w St. Polten, gdzie niestety rywalizacja odbyła się w trudnych warunkach atmosferycznych. Po solidnym pływaniu Łukasz znajdował się tuż za pierwszą dziesiątką mocno obsadzonej stawki zawodników. Podczas próby rowerowej dość niefortunnie zaliczył kraksę, co kosztowało go utratę czasu i wybicie z rytmu. Niepowodzenie odbił jednak na trasie biegowej, gdzie z półmaratonem uporał się w bardzo dobrym czasie 1:13:20, co było drugim wynikiem w gronie wszystkich uczestników. Ostatecznie na mecie zameldował się jako jedenasty z wynikiem 4:10:48.

 

GVT BMC St Polten 1.jpg

 

 

Zwycięstwo na własnym terenie


Pochodząca z Ćwiklic Paulina Klimas, ścigała się w niedzielę praktycznie na własnym podwórku. Młoda zawodniczka wystartowała w Silesiaman Triathlon w Pszczynie, gdzie zwyciężyła w wyścigu na dystansie ⅛ IM.

 

GVT BMC Silesiaman 1.jpg

Opublikowane w Wydarzenia

W minioną niedzielę setki triathlonistów wystartowały w inauguracyjnych zawodach cyklu Garmin Iron Triathlon w Piasecznie. Do startu w zawodach stanęło 860 zawodników, którzy do wyboru mieli jeden z dwóch dystansów: 1/4 IM (0,95-45-10,55) i 1/8 IM (0,475-22,5-5,275). Na „ćwiartce" najlepszy wynik zanotowali: Tomasz Brembor (GVT BMC AZS-AWF Katowice) z czasem 1:56:10 oraz Paulina Kotfica (GVT BMC LKKS Górnik Wałbrzych, 2:09:41). Na krótszym dystansie triumfowali: Tomasz Marcinek (KS AZS-AWF Katowice TriDivision, 1:00:54) i Hanna Kaźmierczak (GVT BMC LKKS Górnik Wałbrzych, 1:09:14).

 

Zawody odbyły się na „Górkach Szymona", popularnym miejscu wypoczynku wśród mieszkańców Piaseczna. Rywalizację rozpoczęły dzieci, które wzięły udział w zawodach biegowych Garmin Kids na jednym z trzech dystansów: 200 m, 500 m, 1000 m.

git2017 Piaseczno_foto1

Następnie do rywalizacji przystąpili triathloniści. Pływanie miało miejsce w pobliskich zbiornikach jako pierwsi wystartowali zawodnicy na dystansie 1/8 IM. Kilka minut później swoje zmagania rozpoczęli zawodnicy na 1/4 IM. Z wody jako pierwsi wyszli Tomasz Brembor oraz Robert Wilkowiecki (GVT BMC). Trasa kolarska poprowadzona została w kierunku miejscowości Jaroszowa Wola. Rower dobrze pojechał Brembor, Tomasz Szala (AIRBIKE ARMEXIM DEVELOPMENT), Piotr Ławicki (MKS Polkowice CCC Sprandi Polkowice) czy Mikołaj Luft (Luft Tri Team). Brembor do końca nie oddał prowadzenia. Drugi na mecie - Piotr Ławicki zanotował czas zaledwie o 17 sekund gorszy od zwycięzcy (1:56:27). Trzecie miejsce na podium przypadło Tomaszowi Szali, który osiągnął wynik 1:56:44.

git2017 Piaseczno_foto5

 

Wśród kobiet pierwsza z wody wyszła Paulina Koftica, wielokrotna medalistka Mistrzostw Polski oraz reprezentantka kraju na Mistrzostwach Europy i Świata, która bardzo dobrze przejechała trasę rowerową i już do końca rywalizacji nie oddała pierwszeństwa. Jako druga na metę przybiegła Ewelina Szabelska (Kuźnia Triathlonu) z czasem 2:22:03, a trzecie miejsce zajęła Marta Maksymiuk z drużyny Kadyny Folwark Hotel Triathlon Team (2:30:21).

 

Dystans 1/8 IM należał do Tomasza Marcinka, który na tym dystansie zwyciężył również w zeszłym roku. Marcinek zawody ukończył z czasem 1:00:54. Drugi na mecie był Mateusz Cieślik (KS Ironman CS Polska, 1:05:16), a trzeci Maksymilian Świderski z klubu Trinergy (1:07:12). Najlepszą kobietą na dystansie 1/8 IM była Hanna Kaźmierczak z czasem 1:09:14. Drugie miejsce przypadło Wiolecie Jarockiej (Tri Level, 1:19:39), a trzecie Dominice Nowackiej (Trilevel, 1:21:10).

git2017 Piaseczno_foto3

 

Na obydwu dystansach można było wystartować w trzyosobowej sztafecie triathlonowej, w której jeden zawodnik płynął, drugi jechał na rowerze, a trzeci biegł. Na dystansie 1/4 IM zwyciężyła drużyna GVT BMC LKKS Górnik Wałbrzych, w której wystartowali Maciej Chmura, Zbigniew Gucwa i Marek Szewczyk. Czas jaki uzyskali to 1:56:12. Na krótszym dystansie najlepszą drużyną w składzie Michał Pieterwas, Łukasz Salamon i Łukasz Kukla. Ich czas na mecie to 1:18:37.

 

Kolejne zawody cyklu Garmin Iron Triathlon odbędą się 4 czerwca w Ślesinie. Następnie zawodnicy wystartują w: Elblągu (18 czerwca), Stężycy (2 lipca) oraz w Płocku (16 lipca), gdzie odbędzie się wielki finał całego cyklu.

Opublikowane w Wydarzenia

W najbliższą niedzielę, 21 maja, odbędzie się inauguracja cyklu Garmin Iron Triathlon 2017! Garmin Iron Triathlon to jeden z największych i najstarszy cykl triathlonowy w Polsce, odbywający się nieprzerwanie do 2012 r. Serię już po raz czwarty otworzą zawody w Piasecznie, gdzie wystartuje ponad tysiąc zawodniczek i zawodników.

Listy startowe pękają w szwach, a miejsca na tę imprezę rozeszły się w ciągu kilku dni. W czasie zawodów będziemy mogli zobaczyć wielu znanych polskich triathlonistów, swoją obecność potwierdzili m.in. Tomasz Szala, Marcin Ławicki, Maciej Bodnar, Mateusz Kaźmierczak, Tomasz Brembor, Mikołaj Luft, Paulina Kotfica, Monika Smaruj. Nie zbraknie także osób znanych ze szklanego ekranu. W Piasecznie pojawią się Tomasz Jachimek, Maciej Dowbor oraz Krzysztof Wieszczek.

git2016 piaseczno_1

W tym roku nie zmienia się formuła zawodów. Zawodnicy tradycyjnie będą mieli do wyboru jeden z dwóch dystansów: 1/4 IM lub 1/8 IM. Na obu dystansach można wystartować w trzyosobowej sztafecie triathlonowej, w której jeden zawodnik płynie, drugi jedzie na rowerze, a trzeci biegnie. Organizatorzy, Urząd Miasta i Gminy Piaseczno oraz firma Labosport Polska, pamiętają także o najmłodszych, którzy ponownie mogą wystartować w zawodach biegowych Garmin Kids na jednym z trzech dystansów: 200, 500 lub 1000 m.

git2016 piaseczno_2_2

„Garmin Iron Triathlon to zawody bardzo przyjazne zawodnikom. Dla początkujących przygotowaliśmy dystans 1/8 IM i przyświeca nam myśl, aby każda aktywna zdrowa osoba mogła wystartować w na tym dystansie już po półrocznych przygotowaniach. Mamy także alternatywę, czyli sztafety na obu dystansach 1/8 IM oraz 1/4 IM. Podkreślamy też rodzinność cyklu. Oprócz zawodów triathlonowych, od pięciu lat organizujemy zawody Garmin Kids, w których każde dziecko, które umie chodzić, może wystartować na dystansie już od 200 metrów, ale niejednokrotnie mieliśmy kilkumiesięcznych zawodników w wózkach, którzy przebyli trasę ze swoimi rodzicami” – powiedział Marcin Florek, organizator zawodów z Labosport Polska.

git2016 piaseczno_3

Zawody będą zlokalizowane na Górkach Szymona, popularnym miejscu rekreacji mieszkańców Piaseczna. Pływanie odbędzie się w pobliskich zbiornikach wodnych. Strefa zmian, podobnie jak w zeszłym roku, zostanie zlokalizowana na Al. Brzóz. W tym roku zmianie ulegnie trasa kolarska, zawodnicy po opuszczeniu strefy zmian pojadą ulicą Wilanowską bez objeżdżania osiedla, a także trasa biegowa, która w porównaniu z zeszłorocznymi zawodami zostanie poprowadzona w drugą stronę. Dystans 1/4 IM to 0,95 m pływania, 45 km jazdy na rowerze oraz 10,55 km biegu. O połowę krótszy dystans 1/8 IM to 0,475 km pływania, 22,5 km jazdy na rowerze i 5,275 km biegu.

git2016 piaseczno_6

Więcej informacji znajduje się na oficjalnej stronie zawodów www.irontriathlon.pl.

Opublikowane w Wydarzenia

W środę 26 kwietnia w autoryzowanym salonie dealera Peugeot Lion Motors w Piasecznie odbyła się konferencja prasowa dotycząca cyklu Garmin Iron Triathlon. W konferencji udział wzięli: Katarzyna Kondraciuk z GOSiR Piaseczno, Jakub Szałamacha przedstawiciel firmy Garmin, Dorota Kozłowska przedstawiciel Peugeot Polska oraz Marcin Florek, organizator zawodów z firmy Labosport Polska.

Garmin Iron Triathlon to najstarszy cykl w Polsce, którego początki sięgają 2012 roku. Inauguracja tegorocznego cyklu będzie miała miejsce 21 maja właśnie w Piasecznie. Następnie zawodnicy będą ścigać się w Ślesinie (4 czerwca), Elblągu (18 czerwca), Stężycy (2 lipca). Wielki finał cyklu odbędzie się 16 lipca w Płocku, który jako miasto gospodarz zadebiutuje w Garmin Iron Triathlon.

git2016 piaseczno_4

„Jako Gmina Piaseczno jesteśmy bardzo zadowoleni, że możemy współpracować przy organizacji zawodów i udostępniać teren, na którym odbywa się impreza. Jest to bardzo duża promocja dla nas. Jeżeli chodzi o rozwój imprezy, to tereny, którymi dysponujemy, czyli Górki Szymona są dość obszerne i jesteśmy w stanie zorganizować nawet imprezę dwudniową” – powiedziała podczas konferencji Katarzyna Kondraciuk.

Zawodnicy będą rywalizować na jednym z dwóch dystansów: na 1/4 IM, czyli 0,95 km pływania, 45 km jazdy na rowerze, 10,55 km biegania oraz na połowie krótszym 1/8 IM (0,475-22,5-5,275). Na obu dystansach można wystartować w trzyosobowych sztafetach. Imprezą towarzyszącą są biegi dla dzieci Garmin Kids.

„Garmin Iron Triathlon to zawody bardzo przyjazne zawodnikom. Zaczynamy od dystansu 1/8 IM i przyświeca nam myśl, aby każda aktywna osoba mogła wystartować w na tym dystansie już po półrocznych przygotowaniach. Mamy także alternatywę, czyli sztafety na obu dystansach, czyli 1/8 IM oraz 1/4 IM. Podkreślamy też rodzinność cyklu. Oprócz zawodów triathlonowych, od pięciu lat organizujemy zawody Garmin Kids, w których każde dziecko, które umie chodzić, może wystartować na dystansie od 200 m” – powiedział Marcin Florek, organizator zawodów.

git2016 piaseczno_3

„Chcemy wyjść z triathlonem do ludzi, dlatego od kilku lat wspieramy cykl Garmin Iron Triathlon. Chcemy by ta impreza była rodzinna, weekendowa, z krótkim dystansem, tak aby zawodnicy mogli od początku swój kariery amatorskiej zapoznać się z naszymi urządzeniami w konsekwencji takiej imprezy, czyli zacząć trenować z głową, z urządzeniem, które poprowadzi przez ich życie sportowe” – powiedział Jakub Szałamacha, przedstawiciel firmy Garmin, sponsora tytularnego cyklu.

Podczas finału Garmin Iron Triathlon, który odbędzie się 16 lipca w Płocku, finisherzy cyklu będą mieli okazję wygrać nagrodę główną czyli nowego SUVa Peugeot 3008, ufundowanego przez firmę Peugeot, która jest sponsorem strategicznym cyklu.

„Jesteśmy bardzo dumni, że możemy być po raz drugi partnerem prestiżowego cyklu Garmin Iron Triathlon. Peugeot jest związany ze sportem od zawsze. Sport jest wpisany w geny naszej marki i staramy się wspierać ważne wydarzenia sportowe. Czekamy z niecierpliwością na pierwsze zawody z cyklu Garmin Iron Triathlon i jesteśmy ciekawi, który z zawodników stanie się szczęśliwym posiadaczem tegorocznej nagrody, którą ufundowaliśmy, czyli nowego SUVa Peugeot 3008, samochodu, który zdobył prestiżowy tytuł samochodu 2017” – powiedziała Dorota Kozłowska z Peugeot Polska.

Zmniejszony GIT_PEUGEOT_3008_1605STYP_001

Na zawody w Piasecznie przyjmowane są zgłoszenia jedynie na listę rezerwową. To samo dotyczy zawodów w Ślesinie na dystansie 1/4 IM. Na pozostałe imprezy z cyklu oraz na zawody w Ślesinie na 1/8 IM nadal można się zapisywać. Aby to uczynić, należy wypełnić formularz zgłoszeniowy dostępny na stronie zawodów: www.irontriathlon.pl.

Opublikowane w Wydarzenia

Garmin Iron Triathlon, najstarszy cykl triathlonowy w Polsce, wystartował wczoraj, w niedzielę, w Piasecznie. Zawodnicy, którzy przyjechali z całej Polski, mieli do wyboru jeden z dwóch dystansów: 1/4 IM, na którym wystartowało blisko 500 zawodników oraz o połowę krótszy 1/8 IM, do którego zapisanych było 300 osób. Poza triathlonem, najmłodsi zawodnicy rywalizowali w biegach w ramach Garmin Kids, w których udział wzięło blisko 200 pociech. Dzieci startowały na jednym z trzech dystansów: 200 m (1-7 lat), 500 m (8-11 lat) oraz 1000 m (12-15 lat).

 

Zawody w Piasecznie przyciągnęły najlepszych Polskich zawodników. Podczas imprezy zobaczyliśmy m.in. Mikołaja Lufa, Łukasza Kalaszczyńskiego, Filipa Przymusińskiego, Macieja Bodnara, Tomasza Marcinka, Piotra Ławickiego, Paulinę Kotficę, Hannę Kaźmierczak, Monikę Smaruj, Olgę Kowalską i Martę Łagownik. Nie zabrakło również znanych osób ze szklanego ekranu m.in. Macieja Dowbora, Tomasza Jachimka czy Krzysztofa Wieszczka.

 

3

 

Na dystansie 1/4 IM wśród mężczyzn zwyciężył Łukasz Kalaszczyński z KM Sport Team z wynikiem 1:58:05, który jest aktualnym v-ce Mistrzem Polski w triathlonie na dystansie 1/2 IM z 2015 roku Łukasz jako jedyny zawodnik w tym dniu, zszedł poniżej bariery dwóch godziny i uzyskał czas 1:59:05. Drugie miejsce zajął zwycięzca cyklu Garmin Iron Triathlon z 2014 roku – Mikołaj Luft (Luft Tri Team), który uzyskał czas 2:00:16.Trzeci na metę wbiegł Filip Przymusiński (UAM Triathlon Poznań), którego czas na zegarze zatrzymał się na 2:02:05.

 

Jako pierwsi etap pływacki zakończyli Robert Wilkowiecki (GVT), Piotr Michalak (UKS G-8 Bielany Warszawa) oraz Maciej Bodnar (Airbike Armexim Development Tri Team). Wysoko z wody wyszli również Filip Przymusiński, Mikołaj Luft, a także Łukasz Kalaszyński, który znacznie poprawił pływanie w stosunku do roku ubiegłego. Na trasie rowerowej Kalaszyński oraz Luft szybko wysunęli się na prowadzenie i zdystansowali konkurentów. Na tym etapie dobrze wypadł również Tomasz Szala, który jako trzeci zameldował się w strefie zmian.

 

4

 

Wśród kobiet triumfowała wielokrotna medalistka Mistrzostw Polski oraz reprezentantka kraju na Igrzyskach Europejskich w Baku, a także na Mistrzostwach Europy i Świata – Paulina Kotfica z drużyny GVT (2:09:36). Na drugim miejscu uplasowała się Olga Kowalska, Trinergy Team z czasem 2:13:26, a tuż za nią na metę wpadła Hanna Kaźmierczak (Elemental Team), która wbiegła na metę osiągając wynik 2:13:51. Olga Kowalska, specjalizująca się w długich dystansach, to medalistka Mistrzostw Polski w Triathlonie i Duathlonie, uczestniczka Mistrzostw Świata na Hawajach w swojej kategorii wiekowej. Hanna Kaźmierczak natomiast jest czwartą zawodniczką Mistrzostw Polski Seniorek na dystansie olimpijskim z 2015 roku oraz zawodniczką kadry narodowej.

 

Pływanie poszło bardzo dobrze Hannie Kaźmierczak, która jako pierwsza wśród kobiet wbiegła do strefy zmian. Tuż za nią była Paulina Kotfica, która w jeździe na rowerze nie miała sobie równych. Paulina Kotfica nie oddała już prowadzenia, które w czasie biegu tylko powiększała. Olga Kowalska bardzo dużo nadrobiła na etapie biegowym nad Hanną Kaźmirczak, wyprzedzając ją na ostatniej pętli biegowej.

Dystans 1/8 IM należał do Tomasza Marcinka (KS AZS-AWF ostatniego zwycięzcę Pucharu Polski podczas Elemental Tri Series Olsztyn, który ukończył dzisiejsze zawody z czasem 1:06:38. Marcinek to brązowy medalista Mistrzostw Polski Seniorów na dystansie supersprinterskim oraz Młodzieżowy Mistrz Polski na dystansie sprinterskim i olimpijskim z 2014 roku. Drugi na metę wbiegł Piotr Ławicki z UAM Triathlon Poznań (1:08:29), a trzeci Sergiusz Olejniczak – niegdyś reprezentant kraju, który po kilku latach przerwy wrócił do startów w triathlonie.

 

2


Wśród kobiet na najwyższym stopniu podium stanęła Marta Łagownik ze Smaruj na Trening Team, która na metę wbiegała z czasem 1:16:01 i wyprzedziła Emilię Domańską z Brzozowski Team (1:23:02). Trzecie miejsce przypadło Joannie Pomorskiej z Warszawy (1:24:08).

Dodatkowo, w tegorocznym cyklu po raz pierwszy, na „ćwiartce” została rozegrana rywalizacja sztafet, w której jeden zawodnik płynął, drugi jechał na rowerze, a trzeci biegł. Na najwyższym stopniu podium stanęła drużyna Beko Team 1, w której wystartowali Maciej Mienik, Grzegorz Krajner i Maciej Żywek, a czas jaki uzyskali, to 2:08:04.


Już teraz zapraszamy do startu w kolejnych etapach cyklu Garmin Iron Triathlon, które odbędą się w Ślesinie (05.06.2016), Radkowie (19.06.2016), Stężycy (03.07.2016) oraz w Elblągu (17.07.2016). Przypominamy również, że niższa opłata na Ślesin obowiązuje jeszcze tylko do wtorku 24 maja do północy!

 

Sponsorem tytularnym całego cyklu jest firma Garmin, natomiast sponsorami strategicznymi są Giant, Beko, PowerBar oraz Peugeot.

 

Wyniki Garmin Iron Triathlon 2016:
Dystans 1/4 IM
Dystans 1/8 IM
Dystans 1/4 IM sztafety

Opublikowane w Wydarzenia
poniedziałek, 25 maja 2015 08:43

Wyniki AT Team na Garmin Iron Triathlon Piaseczno

Garmin Iron Triathlon Piaseczno za nami. Do naszego AT Team Roomu przyszło naprawdę dużo osób, a atmosfera była znakomita. Zawody mają charakter rodzinny, więc mieliśmy okazję również gościć najmłodszych amatorów sportu, którzy zdobyli swoje pierwsze medale i dyplomy. Mamy nadzieję, że wyrosną z nich dobrzy biegacze i triathloniści. Ostatecznie na stracie stanęło 22 członków AT Team, z czego 19 ukończyło. Pech dopadł Maćka Dowbora, który po dobrym pływaniu (13:18 - 18 wynik), na 3 kilometrze zerwał łańcuch.

 

Z naszej społeczności najlepszy był Mateusz Petelski, któremu trochę zabrakło do załapania się na podium. Warto jednak zwrócić uwagę na drugiego zawodnika, który jest w naszej społeczności od niedawna - Michał Nawracaj było tylko 17 sekund za Mateuszem, a rywalizują w tej samej kategorii wiekowej.

 

Niestety nikt nie załapał się na podium, ale większość i tak była bardzo zadowolona ze swoich wyników. Wskazywała na to bardzo wesoła atmosfera w AT Team Room.

 

W naszym konkursie na wytypowanie wyniku najlepszy okazał się Arek Cichecki, który jak się okazało bardzo dobrze zna możliwości Marka Strześniewskiego. Pomylił się tylko o 22 sekundy - bardzo dobry strzał. Obu Panom gratulujemy.

 

garmin iron triGarmin Iron Triathlon Piaseczno - PEŁNE WYNIKI 1/4

Garmin Iron Triathlon Piaseczno - PEŁNE WYNIKI 1/8

 

Miejsce Imię i nazwisko Miejsce kategoria Pływanie T1 Rower T2 Bieg META
18 Mateusz Petelski M25/4

00:17:27

00:02:11

01:10:32

00:01:36

00:38:55

02:10:41

20 Michał Nawracaj M25/6

00:14:05

00:02:59

01:11:14

00:01:34

00:41:06

02:10:58

49 Łukasz Grass M35/8

00:14:56

00:02:17

01:10:57

00:01:39

00:47:57

02:17:46

57 Robert Wodyński M40/14

00:15:37

00:02:10

01:11:30

00:02:15

00:47:08

02:18:39

71 Konrad Wilijewicz M40/18

00:16:19

00:02:28

01:10:52

00:03:01

00:49:00

02:21:40

82 Kamil Danielski M30/20

00:17:31

00:02:02

01:14:21

00:01:39

00:48:29

02:24:02

125 Sebastian Sawicki M30/34

00:16:03

00:03:26

01:20:24

00:01:52

00:47:59

02:29:43

129 Dorian Łomża M25/17

00:21:14

00:03:17

01:19:12

00:02:15

00:44:14

02:30:11

151 Piotr Prokop M35/38

00:19:14

00:03:19

01:16:12

00:02:18

00:51:28

02:32:31

152 Krzysztof Świętoń M35/39

00:21:44

00:02:54

01:17:33

00:02:17

00:48:05

02:32:33

160 Artur Szafraniec M35/44

00:17:40

00:03:41

01:19:40

00:02:25

00:49:50

02:33:16

170 Artur Pupka M50/4

00:18:38

00:02:57

01:17:13

00:02:01

00:53:37

02:34:27

196 Marcin Lipski M35/60

00:16:42

00:02:32

01:12:06

00:02:00

01:03:44

02:37:03

228 Jasiek Szczepłek M30/54

00:20:50

00:04:07

01:24:14

00:02:37

00:48:47

02:40:35

276 Jan Polcyn M50/8

00:23:12

00:23:12

01:22:40

00:02:39

00:54:05

02:46:16

282 Sebastian Witek M35/82

00:21:49

00:04:03

01:22:29

00:02:52

00:55:34

02:46:47

340 Marek Strześniewski M55/4

00:22:31

00:04:59

01:26:50

00:02:41

00:56:37

02:53:37

392 Patryk Glesman M25/34

00:24:56

00:04:16

01:29:07

00:02:54 

01:04:30

03:05:43

417 Albin Pawłowski M45/38

00:24:02

00:03:57

01:27:05

00:03:15

01:15:49

03:14:07

 

 

 

Tak jak pisałam na wstępie AT Team Room to miejsce dla naszej społeczności wraz z całymi rodzinami. Kącik dla dzieci był pełny i dzięki temu zaczyna powstawać galeria ich twórczości.

 

dzieci2  rysunki2

 

W miniony weekend odbyły się jeszcze dwie inne, mniejsze imprezy. Wyniki z głównych dystansów znajdziecie poniżej.

Triathlon Białka - 1/4

Mocarny Zbój

 

Kolejny przystanek AT Team Room to Ślesin - do zobaczenia za dwa tygodnie!

Opublikowane w Wydarzenia

Już w tę niedzielę rozpoczynamy sezon mocnych wrażeń i emocji związanych z naszą społecznością AT Team. Garmin Iron Triathlon Piaseczno jest pierwszym przystankiemAT Team Room na triathlonowej mapie Polski. Będziemy kibicować, dyskutować i miło spędzać czas. Zapraszamy wszystkich startujących członków AT Team wraz z rodzinami i kibicami. Będzie was całkiem sporo, bo na liście startowej doliczyliśmy się aż 26 osób.

 

W AT Team Room jak zawsze czekać na Was będzie strefa odpoczynku i relaksu. Przed startem będziecie mogli zostawić swoje rzeczy pod naszym czujnym okiem. W trakcie zawodów zapraszamy członków Waszych support-teamów, a szczególnie dzieci - na najmłodszych będzie czekał kącik ze sportowymi kolorowankami i zabawami. Po zawodach zapraszamy na odpoczynek i do podzielenia się wrażeniami z innymi członkami naszej społeczności.

 

W namiocie będzie czekał na was izotonik - ALE Race. Produkty marki ALE będą gościć w naszym AT Team Roomie na wszystkich imprezach, na których planujemy sie pojawić.

 

race standard biale tlo 1000

 

lech

Mamy jeszcze jedną niespodziankę zorganizowaną dzięki współpracy z Kompanią Piwowarską - lodówkę z zimnym piwem Lech Free! Mamy nadzieję, że zmotywuje on was do szybszego pojawienia się na linii mety.

 

 

 

Lista startujacych

 

 

 

Przy AT Team Room będzie promowana również akcja "Say NO to drafting", współorganozwana z imprezą Herbalife IRONMAN 70.3 Gdynia. Na miejscu będzie można kupić koszulkę oraz zapytać o zasady obowiązujące w formule non-drafting.

 

 

 

Mamy dla Was konkurs! Wystarczy, że wybierzecie jednego zawodnika (lub zawodniczkę, bo jest również jedna reprezentantka) i oszacujcie jego/jej wynik. Osoba, która będzie najbliżej wyniku na mecie otrzyma od nas drobny upominek, a do tego upominek otrzyma również wytypowana osoba. Odpowiedzi należy udzielać w komentarzach poniżej do niedzieli, do godziny 11:00. W przypadku takich samych wyników szacowania będzie decydowała kolejność zgłoszeń. W zabawie mogą brać udział wszyscy czytelnicy.

 296139 613812375305106 474894215 n

Opublikowane w Wydarzenia

Pierwszy etap cyklu Garmin Iron Triathlon 2015 odbędzie się 24 maja w Piasecznie. Podobnie jak na innych imprezach z cyklu GIT 2015 zawodnicy będą mieli do wyboru dwa dystanse: 1/4 Ironmana (0,95-45-10,55) i 1/8 Ironmana (0,475-22,5-5,275).

Podobnie jak w tym roku, tak i w przyszłym start do części pływackiej odbędzie się w zbiorniku wodnym, który znajduje się na terenie rekreacyjnym „Górki Szymona”. Wyścig kolarski zostanie rozegrany w formule bez draftingu na pętli 22,5 km, a bieg odbędzie się na 4 okrążenia w przypadku dystansu 1/4IM, natomiast na 2 pętlach w przypadku 1/8IM.

 

1 176

 

"W tym roku zapisy na tę imprezę trwały zaledwie 24 godziny, a limit zawodników wynosił 500 osób. Wielu triathlonistów nie zdążyło się zapisać na inauguracyjne zawody cyklu GARMIN Iron Triathlon. W przyszłorocznej imprezie do startu na dystansie 1/4IM został ustanowiony taki sam limit jak w tym roku, natomiast do startu na dystansie 1/8IM limit wynosi 300 osób. Biorąc pod uwagę duże zainteresowanie tą imprezą zawodników z Piaseczna i okolic, w tym roku chcemy wyjść naprzeciw mieszkańcom tej gminy i mamy dla nich zarezerwowane 100 miejsc na liście startowej." - powiedział Filip Szołowski z Labosport Polska. "Strefa zmian zyskała nowe podłoże i tym razem zawodnicy będą mogli zaparkować swoje maszyny na nowej kostce brukowej. Zmianie uległa też trasa biegowa, gdzie na najdłuższej prostej, czyli na ul. Wilanowskiej również została położona nowa nawierzchnia, co sprawi, że trasa będzie znacznie szybsza." - dodaje.

 

1 567

 

Imprezy, które już zostały ogłoszone i będą wchodziły w skład cyklu Garmin Iron Triathlon 2015:
24.05.2015 - GIT Piaseczno
07.06.2015 - GIT Ślesin
21.06.2015 - GIT Radków
05.07.2015 - GIT Stężyca
19.07.2015 - GIT Gołdap

Zapraszamy na oficjalną stronę internetową cyklu www.irontriathlon.pl oraz na facebookowy profil imprezy www.facebook.com/irontriathlon . Zapisy do cyklu Garmin Iron Triathlon ruszają 2 stycznia 2015 roku.


Opublikowane w Aktualności

„Nie rozpieszczam” w ostatnim czasie czytelników AT swoimi tekstami, lecz skoro sezon wystartował na dobre, pozwoliłem sobie na kilka niezobowiązujących wrażeń i wniosków z ostatnich nastu miesięcy. Wcześniej nie specjalnie się rozpisywałem... nie bez powodu. Zimowo-wiosenne wykuwanie formy kolejny rok z rzędu jest wydarzeniem tyle monotonnym co i powtarzalnym, więc większe skupianie nad tym uwagi jest po prostu zbędne. Zanim zaliczyłem pierwsze starty w triathlonie, zgodnie z zaleceniami trenera Nettera, wziąłem udział w kilku mniejszych i większych zawodach mających na celu sprawdzenie, gdzie tak naprawdę jesteśmy. Tradycyjnie najpierw był półmaraton warszawski, który potwierdził banalną prawdę, że regularne i coraz szybsze bieganie, coraz dłuższych jednostek, w połączeniu z konsekwentnym pozbywaniem się zbędnych kilogramów musi przynieść pożądany efekt. Plan był na 1.29 i plan został co do sekundy zrealizowany, a właściwie co do 20 sekund, bo dokładnie tyle urwałem z półtorej godziny.


Niestety takie skoncentrowanie na poprawie parametrów biegu potwierdziło inną triathlonową prawdę. Im mniej ważysz, tym mniej masz siły na przepychanie pedałów w rowerze. I rzeczywiście pierwsze treningi kolarskie okazały się męką. Straciłem swoją moc wraz kilogramami, zupełnie jak Samson po ścięciu pięknej grzywy. Fakt ten tak mnie zdołował, że trochę w wyniku depresji, a trochę za sprawą odwiecznej słabości do słodyczy, właśnie ciastkami i innymi łakociami chciałem nadrobić braki w wytwarzaniu watów. W międzyczasie zaliczyłem kolejny sprawdzian na Aquatlonie w Rumii. Fanatstyczna impreza dla całych rodzin, młodych adeptów sportu i garstki seniorów, którzy najwyraźniej nie mogą już doczekać się startów. U mnie ta niecierpliwość niebezpiecznie zbliżyła się do brawury i kompletnego zatracenia instynktu samozachowawczego. No bo jak inaczej mam nazwać próbę, nieudolną zresztą, ścigania się na 1000 metrów w basenie z Gosią Szczerbińską. Taki atak głupoty mógł zakończyć się tylko katastrofą. A ta nastąpiła w połowie dystansu. Jeszcze po 300 metrach dzielnie trzymałem się zwyciężczyni cyklu Garmina w 2013 roku, ale z każdym kolejnym metrem słabłem coraz bardziej. Po raz pierwszy w życiu myślałem, czy się nie wycofać, a każdy kolejny nawrót ( a na 25ce ich nie brakowało ) przypominał mi, że jedzenie banana na 5 minut przed startem jest decyzją nieroztropną.


W efekcie chyba tylko siłą inercji dotoczyłem się do końca, zaliczając spektakularną porażkę w swojej serii i tragiczny czas 14 minut i 57 sekund. Co najmniej 40 sekund poniżej możliwości. Udział w odbywającym się 2 godziny później biegu pościgowym na 5 km potraktowałem już bardzo hobbystycznie, chociaż mimo poczucia totalnego zakwaszenia poszło mi zupełnie nie najgorzej. Ale przynajmniej zobaczyłem na własne oczy, jak buduje się sportową pracę u podstaw i tworzy zręby kultury fizycznej na naszej polskiej sportowej pustyni.

Tydzień przed Triathlonem w Olsztynie dostałem pozwolenie od trenera na udział w czasówce kolarskiej w okolicach Konstancina. Miała to być pierwsza i ostatnia zarazem próba możliwości rowerowych zarówno moich jak i mojego nowego sprzętu. Mimo trudnych warunków test wypadł lepiej niż poprawnie. Na krótkiej, 10 km trasie, mimo silnego wiatru, który przez długi czas wiał w twarz udało mi się osiągnąć średnią prędkość 42,5 km/h co dało mi szóste miejsce w tych zawodach.


Przekonany o niezłej formie kolarskiej wybrałem się na pierwszy triathlon w sezonie do Olsztyna. Od wielu tygodni biłem się z myślami, czy właśnie te zawody poświęcić na Retro Tri. Namawiany przez Marcina Koniecznego skompletowałem nawet strój na część biegową. Jednak atmosfera pierwszych zawodów w sezonie i prężenie muskułów przez konkurencję osłabiło moją silną wolę i morale. Szalę przechyliła testowa jazda w slipkach a'la lata 80te na rowerze. Okupiłem to obtartymi organami w okolicach powszechnie uznawanych za intymne. Po tym eksperymencie uznałem, że swój start Retro przesunę na inny termin i przygotuję się fizycznie do takiego wyzwania. Zdrada ideałów odbiła mi się czkawką. Bo nie dość, że warunki atmosferyczne w Olsztynie nas nie rozpieszczały, to jeszcze w najmniej spodziewanym momencie, kiedy już wydawało się, że cały i zdrowy dotrę do końca części kolarskiej, na zupełnie suchym odcinku jakiś dublowany jegomość nie wytrzymał ciśnienia i odbił kierownicą w lewo wywracając kolegę, który jechał równolegle ze mną. Widząc, co się gotuje, zakląłem tylko siarczyście. Byłem świadom nieuchronności kolejnych zdarzeń, które już tradycyjnie dosięgają mnie w tym gościnnym mieście. Przy 36-38 km/h podcięty zawodnik wleciał mi prosto pod koła, a ja mogłem jedynie biernie patrzyć jak suchy już asfalt niebezpiecznie zbliża się do mojej twarzy. W ostatniej chwili udało mi się wyciągnąć ręce i chociaż trochę uchronić pozostałe części ciała.

 

olsztyn2

 

Palnąłem głową o nawierzchnie i przeszlifowałem całą lewą stronę ciała. Pierwsza myśl po glebie to wściekłość i bezsilność. Ale dosłownie dwie sekundy później wyszarpywałem swój rower, splątany w jakimś abstrakcyjnym uścisku z inną maszyną. Nawet nie sprawdziłem, co mi dolega. Zauważyłem jedynie, że Bartek Awruk i Artur Czerwiec, z którymi współpracowałem na trasie, przerażeni zwolnili i spojrzeli za siebie, sprawdzając czy żyję. Ku ich zdziwieniu nie minęło kilkanaście sekund, a już byłem z nimi i wspólnie kontynuowaliśmy jazdę. Co prawda miałem mocno obolałe kolano, łokieć, biodro i łopatkę, a kierownica zwinęła mi się w jakiś nienaturalny kształt, ale uznałem, że wycofanie się nie jest opcją. Znów miałem przed oczyma zakrwawioną Maryśkę Cześnik podczas Igrzysk w Londynie. "Skoro ona dała radę to i ja muszę" - prowadzony tą myślą zakończyłem część rowerową i walczyłem na wyjątkowo dla mnie niekorzystną trasą biegową. Siedmioprocentowe podbiegi to nie jest to, co kocham najbardziej. Do mety dotarłem, ale o satysfakcji mowy nie było. Była raczej wściekłość, że nie dość nie ze swojej winy się poobijałem, to jeszcze wyniki tych zawodów nie dały mi żadnej odpowiedzi na pytanie, gdzie jestem?

 

olsztyn4

 

Okazało się, że obrażenia po kraksie nie były aż tak bardzo dotkliwe, jak choćby rok wcześniej. Oczywiście szlify goiły się i wciąż goją słabo. Ale czego tu oczekiwać, skoro regularnie moczę swoje strupy w chlorowanej wodzie na basenie. Dużo większy kłopot miałem z łydką, w której pod wpływem zimnej wody jeziora i zbyt stromych wzniesień łapały mnie kurcze. I niestety przez kilka dni nie mogłem w ogóle biegać, ani nawet za bardzo chodzić , bo przeszywający ból kompletnie mnie paraliżował. Przez chwilę byłem nawet bliski rezygnacji ze startu w Piasecznie. Na szczęście, moja Joasia siła zaciągnęła mnie do fizjoterapeutki, której doprowadzenie mnie do pełnej formy zabrało dosłownie 40 minut. Po raz kolejny przekonałem się, że na pewnym poziomie warto choćby raz na jakiś czas korzystać z odnowy i masażu. Dzięki temu regeneracja zajmuje dwa razy mniej czasu. Szczęśliwy, że nic nie stanie mi na drodze przed kolejnymi zawodami przystąpiłem do końcowych przygotowań. Tu warto zaznaczyć, że impreza na przedmieściach Warszawy była dla mnie szczególnie ważna i to nie tylko ze względu na bliskość stolicy.

 

piaseczno1


Tak się składa, że w Piasecznie właśnie spędziłem swoją nastoletność. Jestem absolwentem lokalnego liceum, przez lata reprezentowałem miejscowy klub w kosza, a na Górkach Szymona, gdzie miały się odbyć zawody chodziłem na pierwsze randki z dziewczynami. Wiedziałem, że na miejscu spotkam wielu moich bliskich znajomych i bardzo chciałem się pokazać od dobrej strony. Nie będę Was zamęczał matematycznymi szczegółami moich odczuć z tej rywalizacji. Bardziej istotna jest dla mnie pozytywna nauka, jak wypłynęła z tego wydarzenia. Żeby nie było wątpliwości, zawody wyszły mi całkiem nieźle, a efektowny finisz na piaszczystym podbiegu do mety i obrona pozycji przed nacierającym przeciwnikiem podniosły we mnie poczucie własnej wartości. Ktoś z boku mógłby uznać, że nie ma się z czego cieszyć. Jeśli pozycja w generalce i wynik z pływania i biegania można uznać za dobry, to już pozostałe elementy mogłyby poddawać w wątpliwość mój entuzjazm. Mniejsza o to, że pojechałem na rowerze poniżej swoich możliwości. To się zdarza.

 

piaseczno2

 

Ale dwa fakty idealnie łączące się w całość pewnie rok temu mogłyby mnie złamać. Po pierwsze dałem się znów wyprzedzić mojemu serdecznemu przyjacielowi, a zarazem największemu rywalowi Łukaszowi Grassowi. Ale jakby tego było mało, to właśnie Łukasz zabrał mi miejsce na podium w kategorii. Czwarte, najgorsze miejsce dla sportowca i to ze stratą zaledwie 30 sekund, w ogóle mnie jednak nie ruszyło. Jestem z siebie cholernie dumny, bo po pierwsze mimo, że pokonał mnie Ojciec Dyrektor, to jednak po tym jak mnie wyprzedził na biegu, utrzymywałem się blisko niego. Udało mi się też pokonać innego mojego stałego konkurenta Artura Czerwca i to na biegu, a pamiętajmy, że w moim przypadku to święto. Przede wszystkim jednak, zacząłem oceniać swój występ w kontekście własnego samopoczucia i tego, ile z siebie dałem - znacznie mniej niż wcześniej patrząc na innych.

 

Brak miejsca na podium potraktowałem bardziej w kontekście tego z jakimi zawodnikami przegrałem, a nie przez pryzmat samej porażki. Patrząc na zdjęcia z imprezy widziałem na podium facetów, którzy są znakomitymi triathlonistami i bezwzględnie zasłużyli na ten sukces. Jestem nawet dumny, że mogłem być tuż za nimi. A dodam, że w naszej kategorii – M35 w Piasecznie zawody ukończyło 110 zawodników, dokładnie 25% wszystkich na mecie. Myślę, że chyba na tym polega coraz większa sportowa świadomość i doświadczenie. Trzeba wiedzieć na co nas stać i umieć doceniać swój wynik, nawet jeśli na tle innych jest on mniej imponujący. W ostatnią niedzielę Michał Majka, Kamil Nagórski czy Łukasz Grass byli po prostu lepsi i w pełni zasłużyli na swój sukces. Tak jak na sukces zasłużyli inni znakomici zawodnicy w poszczególnych kategoriach. I nie będę szukał tłumaczeń, że coś mnie bolało, miałem jakieś problemy techniczne albo nie dałem z siebie wszystkiego. Wszystko było ok.


Przez ostatnią zimę, szczególnie wśród „amatorów” poziom niezwykle się podniósł i coraz częściej trzeba będzie zaakceptować gorycz porażki. Tylko pytanie, czym dla każdego z nas jest porażka?! Bo przegrać z innym triathlonistą to żadna ujma, szczególnie, że każdy z nas ciężko i rzetelnie przepracował cały okres przygotowawczy. I nie ma znaczenia, czy walczymy o podium czy o miejsce w kolejnej dziesiątce. Panie i Panowie! Chylę czoła, ale to wcale nie oznacza, że mam zamiar złożyć broń. Sezon dopiero się rozkręca i wiele się może jeszcze zmienić. Najważniejsze, że nawet po największym zawodzie, możemy na mecie przybić sobie piątkę i być przyjaciółmi.

 

piaseczno4

Opublikowane w Felietony
pierwsza
poprzednia
1
Strona 1 z 2

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test