brett sutton
Home Aktualności Newsy Artykuły w etykiet: Sylwester Kuster

Reprezentacja Polski w triathlonie przez ostatnie dwa tygodnie zaliczyła wiele zagranicznych startów na krótkich dystansach. Były Mistrzostwa Europy U23, Mistrzostwa Europy w Cross Triathlonie i Cross Duathlonie, Puchary Europy Seniorów i Juniorów oraz niemiecka liga triathlonu Bundesliga. Wśród Elity nie zdobyliśmy żadnego podium ale podczas Târgu Mures ETU Cross Triathlon European Championships zawodnik Age Group w kategorii M55-59 Armand Surwiło zajął 2 miejsce. Warto też zauważyć, że junior Kamil Damentka podczas PE Taborze osiągnął najszybszy czas biegu wśród wszystkich zawodników 15:08 na 5 km.

 

2017 Velence ETU U23 Triathlon European Championships


Na kilka dni przed startem w Mistrzostwach Europy U23 Miłosz Sowiński miał wypadek rowerowy. Zderzył się z wyjeżdżającym autem. Na całe szczęście skończyło się na kilku siniakach. Jedynie pękła rama rowerowa i nadaje się do wyrzucenia.
Początkowo zawody miały odbyć się na dystansie olimpijskim, jednak delegat techniczny ze względu na panujące upały podjął decyzję o skróceniu dystansu do sprintu.

 

Miłosz Sowiński tak komentuje swój start:
“Moje pierwsze Mistrzostwa Europy U23
i 20 m-ce. Tydzień przedstartowy nie był idealny, trochę stresu i lekka niepewność. Sam wyścig był gorący, szybki i niebezpieczny. 30C w wodzie i 40C w powietrzu. Kręta i pofalowana trasa rowerowa i średnia 40 km/h. Bieg w piekarniku do odcięcia. Taki był wyścig w Węgierskim Velence. Jest niedosyt i gotowość do Mistrzostw Polski w Chodzieży. Wyścig już w najbliższą niedzielę.
Grupa Europa Trek Bicycle Fundacja NON IRON Bontrager Garmin Polska Martombike Nike+ Run Club Sailfish Veloart PowerBar Butik Optique”
Facebook Miłosz Sowiński

 

Mistrzostwa Europy U23 Miłosz Sowiński biegnie.jpg

Fot. FB Miłosz Sowiński

 

Wyniki mężczyzn, zawody ukończyło 50 zawodników:
1 Bence Bicsák HUN 00:55:54
2. Sylvain Fridelance SUI 00:56:18
3. Márk Dévay HUN 00:56:29

 

20. Milosz Sowinski 00:58:12
30. Kacper Stępniak 00:59:34
42. Jacek Krawczyk 01:01:44

Link do pełnych wyników:

http://www.triathlon.org/results/result/2017_velence_etu_u23_triathlon_european_championships/309392

 

Wyniki kobiet, zawody ukończyło 33 zawodniczki:
1 Georgia Taylor-Brown GBR 01:01:55
2. Zsanett Bragmayer HUN 01:02:14
3. Sian Rainsley GBR 01:02:42

 

20. Paulina Klimas 01:07:03

Link do pełnych wyników:

http://www.triathlon.org/results/result/2017_velence_etu_u23_triathlon_european_championships/309393

 



2017 Malmö ETU Sprint Triathlon European Cup


W Szwecji na dystansie sprinterskim odbył się Puchar Europy.

 

Komentarz postartowy Michała Oliwy:
“Kolejny spontaniczny wyjazd na Puchar Europy, tym razem w szwedzkim Malmö kończę na 23 miejscu
Po pływaniu zameldowałem się na 3 miejscu, w tym roku odpuściłem trochę z wychodzeniem z wody na pierwszej pozycji. Wolna strefa zmian nie pozwoliła mi jednak odjechać w pierwszej grupie.
Podczas roweru panował bardzo mocny wiatr i często grupy się rozrywały. Kończyło się to bardzo mocnymi skokami, co kosztowało wiele energii. Na ostatniej pętli moja duża druga grupa połączyła się z liderami wyścigu.

Na bieg zszedłem bardzo zmęczony, jednak po pierwszej z trzech pętli doszedłem do siebie i zacząłem się powoli rozkręcać, wyprzedzając kilku zawodników.
Fajnie było znowu stanąć na starcie Pucharu Europy i ścigać się z bardzo dobrymi zawodnikami.
Kolejny start - Mistrzostwa Polski na dystansie olimpijskim w Chodzieży

HUUB Polska Enervit Polska 64-sto Leszno SCOTT Sports Polska”
Facebook Michał Oliwa - Triathlete

PE Malmo Michał Oliwa.jpg

Fot. FB Michał Oliwa Triathlete

 

Wyniki mężczyzn, zawody ukończyło 51 zawodników:
1 Marten Van Riel BEL 00:53:46
2. Constantine Doherty IRL 00:53:55
3. Pedro Palma POR 00:54:02

 

23. Michał Oliwa 00:55:19
37. Kamil Damentka 00:56:32

Link do pełnych wyników:

http://www.triathlon.org/results/result/2017_malmoe_etu_sprint_triathlon_european_cup/309396

 


 

Bundesliga Tübingen


Trzeci przystanek w Bundeslidze trafił do miejscowości Tübingen. Tym razem startował tylko jeden nasz reprezentant Tomasz Marcinek. Tomasz był najszybszym zawodnikiem w swojej drużynie.

 

Relacja Tomasza Marcinka:
“Dziś startowałem kolejny raz w Bundeslidze w Tubingen. Od początku było dobrze. Pływanie najlepsze jak dotąd w Lidze. Od początku roweru pierwsza grupa. Początkowo 20-30 osobowa a po 8 km było nas z 60 zawodników. Trasa kolarska bardzo niebezpieczna musieliśmy się zmieścić w niektórych momentach na jednym pasie 2,5 m. Trasa liczyła 5 rund. Dziś jechałem w peletonie i to był lekki błąd bo brakło miejsca żeby się przecisnąć pod koniec. Tym bardziej, że pachołki dziś latały w powietrzu i trzeba było uważać. Strefa T2 słaba w moim wykonaniu, na biegu leciałem ile się dało i na jednym ze zbiegów już na dywanie zawodnik przypadkowo mnie podchaczył, a ja z całym impetem upadłem na ziemię. Po chwili wstałem i biegłem dalej. Mam 5 obdartych i obitych punktów (bark, łokieć, biodro, kolano i kostka). Trochę spuchło. Ostatecznie skończyłem na 42 miejscu, wiadomo liczyłem na więcej. Lecz jakie to ma znaczenie co ja bym chciał. Bundesliga pokazuje, że grupy po pływaniu zazwyczaj się zjeżdżają i robią się potężne i trzeba naprawdę szybko biegać. Tu 15:00-15:10 / 5 km na sucho nic nie daje. Sezon jeszcze długi ale wiem, że muszę się z trenerem nastawić na bieganie w okolicy 14:40 na stadionie na przyszły rok. Wierzę, że bez koksu też się da to zrobić, tylko muszę w końcu poświęcić dużo pod kątem biegania. Progres na biegu zrobiłem w 1,5 roku ponad minutę przy objętości 50-60 km w tygodniu więc wiem, że rezerwy są. Nie tracąc pływania i wzmacniając rower. Można zacząć udawać mistrza lub się nim stać. Starty komercyjne mnie nie interesują w ogóle, bo tu na sprincie trzeba się pokazać i ciężko pracować. Pozdro T.M.”
Facebook Tomasz Marcinek TRI

Bundesliga Tubingen Tomsz Marcinek.jpg

Fot. Tomasz Marcinek TRI

 

Wyniki mężczyzn, zawody ukończyło 76 zawodników:
1 Felix Duchampt FRA ROWE Triathlon 0:57:16
2. Valentin Wernz GER Schunk Team TV Mengen 0:57:24
3. Lazlo Tarnai HUN PV-Triathlon Witten 0:57:25

 

42. Tomasz Marcinek, Neckarsulmer Sport-Union Triathlon 0:59:00


Klasyfikacja drużyn po 3 etapach:

1 EJOT Team TV Buschhütten 60 pkt.
2. KiologIQ Team Saar 55 pkt.
3. ROWE Triathlon 54 pkt.
4. Triathlon Potsdam 53 pkt. - drużyna Michała Oliwy

 

13. Neckarsulmer Sport-Union Triathlon 24 pkt. - drużyna Tomasza Marcinka

Link do pełnych wyników:

http://www.triathlonbundesliga.de/a/dateien/meisterschaften/Triathlon%20Bundesliga/2017/T%C3%BCbingen/BLD_Einzel.pdf

 


 

2017 Istanbul ETU Triathlon European Cup


Kolejny Puchar Europy tym razem na dystansie olimpijskim. Na zawody udał się jedynie Sylwester Kuster. Poniżej jego relacja z wyścigu.

 

“Hello,
Kolejny Puchar tym razem w Turcji i 14 msc. Niestety pechowe ale po kolei.
Z wody wyszedłem przeciętnie. Na wybiegu miałem około 20 sek straty do końcówki pierwszej grupy. Mocno goniłem na rowerze i już dojeżdżałem razem z 2 innymi zawodnikami gdy po wejściu w zakręt najechałem na białą farbę i się przewróciłem.
Finalnie chłopaki z którymi jechałem dojechali i zajęli bardzo dobre miejsca ja zanim się zebrałem wyprostowałem kiere i poluzowałem szczęki hamulcowe – musiałem już cisnąć na solo. Rower odpukać cały – moje ciało zamortyzowało jego upadek.
Muszę powiedzieć że stroje Huuba są bardzo wytrzymałe mój tyłek się rozerwał a strój w ogóle.
Domyślacie się jak się czułem. Grupy mi pouciekały i została jazda solo a potem z zawodnikami którzy mieli gorszy dzień i źle się czuli.
Na biegu szło ciężko ale chyba bardziej z uwagi że noga dawała się we znaki po wywrotce. Chociaż nie pamiętam kiedy ostatnio robiłem olimpijkę w 36 stopniach.
Pamiętacie sytuacje z Jonathanem Brownlee z zeszłego roku - no to dzisiaj widziałem gorszą, wiele osób poschodziło na upale - ale jeden chłopak był tak uparty, że szedł już na czworaka do tego kierunki mu się myliły.
Zatrzymałem się żeby zobaczyć czy wszystko OK ale zaraz wzięto go do karetki, pierwszy raz widziałem taką sytuację na własne oczy.
Podsumował bym ten start – Historia lubi się powtarzać, dwa lata temu taki sam układ 2 puchary pod rząd jeden w Tisza potem Turcja i drugi raz w Turcji się wywracam tym razem jednak z mojej winy.
Oczywiście chociaż w głowie miałem wizję, że już wszystko zaprzepaszczone. Nie było opcji żebym zszedł. Nigdy nie byłem zawodnikiem, który jak mu nie idzie, wie, że przegra z słabszymi od siebie na co dzień zawodnikami to schodzi z trasy.
Przegrywałem w różnych sytuacjach z ludźmi których nigdy wcześniej na oczy nie widziałem i zdarzało się że walczyłem o samo ukończenie – jak i w życiu tak i w sporcie miękką „fają” nie jestem!
Piona
Facebook Sylwester Kuster

Sylwester Kuster PŚ Turcja.jpg

Fot. FB Sylwester Kuster

 

Wyniki mężczyzn, ukończyło 18 zawodników:

1 Andrey Bryukhankov RUS 01:52:42
2. Dmytro Malyar UKR 01:53:45
3. Anton Kozlov RUS 01:54:08

 

14. Sylwester Kuster 02:00:55
Link do wyników:

http://www.triathlon.org/results/result/2017_istanbul_etu_triathlon_european_cup/314929

 


 

2017 Târgu Mures ETU Cross Triathlon European Championships


Mistrzostwa Europy ETU w Cross Triathlonie to triathlon i duathlon seniorów i juniorów oraz zawody Age Group. W Elicie startowali Sylwester Swat i Tomasz Szala. Natomiast junior Dominik Dańkowski startował dzień po dniu w cross duathlonie i cross triathlonie.

 

Tomasz Szala opowiada o swoim starcie:

“Start w Mistrzostwach Europy w Crosstriathlonie nie do końca po mojej myśli. Pływanie petarda, pomimo kary za nieobecność na briefingu w postaci niekorzystnego miejsca startowego (trasa na poczatku miala zakręt w prawo, a ja stałem po lewej i musiałem ten zakręt wykonać po zewnętrznej mając do niego wieksza odleglosc niż zawodnicy stojący po prawej), cały czas przebijałem się do przodu i z wody wyszedłem na 6 pozycji ze stratą ~30s do pierwszego. Na rowerze brak obycia z góralem i przejechane tylko 1 okrążenie trasy pożyczonym rowerem sprawiły, że totalnie się trzepałem, hamując przed każdym zakrętem i tracąc cenne sekundy. Kolejni zawodnicy mijali mnie jak przysłowiowy wóz z łajnem. Bieg to też inna bajka niż to co robię na treningach. Ostry zbieg na którym łapała mnie kolka i mega stromy podbieg na którym moje tempo wynosiło 9'50"/km, nie wiem czy nie lepiej było by maszerować pod tą górkę. Zdecydowanie nie byłem na to gotowy. Cały wyjazd jak najbardziej był dla mnie cennym doświadczeniem. Być może jeszcze kiedyś uda mi się wystartować w tego typu imprezie.
PS. Z ciekawych historii oprócz tego, że rower otrzymałem wieczór przed startem i nie dotarłem na briefing to miałem strój w kolorach reprezentacji Włoch. Dzięki temu otrzymywałem spory doping oraz informacje o stratach w języku włoskim, dopiero po chwili krzyczący się dziwili "esso polacco?????"
#armeximdevelopment #uvex #polarPL #odmladzaniestawow #intercars #HSG/TSG/ROTOR #KGHM Metraco #arenapolska #rotor”
Facebook Tomasz Szala

 

Tomasz Szala Crosstriathlon ME.jpg

Fot. FB Tomasz Szala

Wyniki mężczyzn, zawody ukończyło 35 zawodników
1 Marcello Ugazio ITA 01:44:09
2. Arthur Serrieres FRA 01:45:20
3. Jan Kubicek CZE 01:45:20

 

11. Sylwester Swat 01:50:30
22. Tomasz Szala 01:55:05

Link do pełnych wyników:

http://www.triathlon.org/results/result/2017_targu_mures_etu_cross_triathlon_european_championships/309339

 

Komentarz Dominika Dańkowskiego:

 

“28 zawodników z 10 krajów: na półmetku pływania 7m, na wyjściu z wody 11m. Po rowerze 3 POZYCJA! W połowie biegu 4 pozycja! Wtedy zaczął się morderczy podbieg, na którym wyszedł brak biegania w górach. Nogi zaczęły odmawiać posłuszeństwa i trzeba było zwolnić. Wtedy zaatakowało 4 zawodników, którzy nie startowali 2 dni wcześniej w duathlonie, więc teoretycznie byli trochę świeżsi.

Na mecie, bardzo dobra 8 pozycja i tylko 23s straty do 4 miejsca! na Mistrzostwach Europy w Cross Triathlonie Juniorów!

Był to start jako junior młodszy w kat. juniorów (zawodnicy do 2 lat starsi) podczas Transilvania European Cross Festival.

#weRIDEforREAL by #DDracer powered by SportStore.pl OUTLET Mitutoyo AZS Wratislavia”
Facebook Dominik Dańkowski

 

Dominik Dańkowski CrossTriathlon.jpg

Fot. FB Dominik Dańkowski


Wyniki juniorów, zawody ukończyło 26 zawodników:

1. Filippo Pradella ITA 01:01:23
2. Miquel Valls Alemany ESP 01:01:48
3. Miquel Riusech ESP 01:03:18

 

8. Dominik Dańkowski 01:05:00

Link do pełnych wyników:

http://www.triathlon.org/results/result/2017_targu_mures_etu_cross_triathlon_european_championships/309344


Wyniki Age Group Mistrzostw Europy w Cross Triathlonie:
M20-24
5. Miłosz Czechowicz 2:07:13

M35-39
14. Krzysztof Kowalski 2:35:18

M55-59
2. Armand Surwiło 2:14:48



 

2017 Târgu Mures ETU Cross Duathlon European Championships


Mistrzostwa Europy w Cross Duathlonie na dystansie Bieg 3,1 km - Rower 10 km - Bieg 1,5 km. W zawodach wziął udział jedynie Dominik Dańskowski.

 

Wyniki juniorów, zawody ukończyło 19 osób:

1. Miquel Riusech ESP 00:49:23
2. Filippo Pradella ITA 00:50:39
3. Luca Patris ITA 00:50:45

 

10. Dominik Dańkowski 00:53:27

Link do pełnych wyników:

http://www.triathlon.org/results/result/2017_targu_mures_etu_cross_duathlon_european_championships/309310



 

2017 Tabor ETU Triathlon Junior European Cup

W Czechach na Pucharze Europy Juniorów najlepiej wypadł Kamil Damentka zajmując siódme miejsce. Kamil osiągnął najszybszy czas biegu wśród wszystkich zawodników 15:08 na 5 km. 


Tabor Kamil Damentka.jpg

Fot. FB Elemental Tri Team


Wyniki juniorów, zawody ukończyło 68 zawodników:

1 Matevž Planko SLO 00:57:22
2. Lukas Gstaltner AUT 00:57:24
3. Federico Spinazzé ITA 00:57:27

 

7. Kamil Damentka 00:58:53
42. Jakub Kowalski 01:02:13
55.Daniel Juszkowiec 01:03:55


Link do pełnych wyników: 

http://www.triathlon.org/results/result/2017_tabor_etu_triathlon_junior_european_cup/309378

 

Wyniki juniorek, zawody ukończyło 37 zawodniczek::

1 Valentina Riasova RUS 01:04:49
2. Iveta Fairaislova CZE 01:05:07
3. Tania Molinari ITA 01:05:18

 

17. Magdalena Sudak 01:08:03


Link do pełnych wyników: 

http://www.triathlon.org/results/result/2017_tabor_etu_triathlon_junior_european_cup/309379

Opublikowane w Wydarzenia

Stolica polskiego triathlonu jak co roku przyciągnęła setki triathlonistów niepowtarzalną atmosferą i świetną organizacją. Prowadzącym całą imprezę był Jerzy Górski - chodząca legenda polskiego triathlonu. Pierwszy dzień rywalizacji Susz Triathlon 2017 to Mistrzostwa Polski w triathlonie na dystansie sprinterskim 750-20-5. Na starcie pojawiła się czołówka polskich sprinterów.

 

Jerzy Górski prowadzący.jpg

Fot. Na zdjęciu Jerzy Górski

 

Zawody rozpoczęły się aquathlonem dla najmłodszych sportowców. Następnie jako pierwsze w Mistrzostwach Polski wystartowały kobiety w kategorii Elity. W przeciwieństwie do poprzedniej edycji zawodów, tym razem pogoda oszczędzała zawodników. Temperatura powietrza była stosunkowo niska jak na tą porę roku, około 18 stopni, a temperatura wody wynosiła 21 stopni. W rywalizacji kobiet pierwsza z wody wyszła Alicja Ulatowska, niestety Alicja została zdyskwalifikowana za skrócenie trasy pływackiej. Zwyciężczyni całego wyścigu Małgorzata Otworowska na tym etapie miała 30 sekund straty. Małgorzata zdołała dojechać do pierwszej grupy rowerowej, którą tworzyła wraz z Pauliną Klimas, Aleksandrą Rudzińską i najszybszą pływaczką tego dnia Alicją Ulatowską. Paulina Kotfica podjęła się samodzielnej ucieczki aby dogonić pierwszą grupę. Długo jechała samodzielnie ale nie udało jej się ostatecznie dołączyć do liderek wyścigu. Małgorzata Otworowska pomimo, że nie była najszybszą zawodniczką na bieganiu zdołała utrzymać przewagę, którą wyrobiła na rowerze. Małgorzata została Mistrzynią Polski po długiej przerwie od startów w triathlonach. W tym czasie złotej medalistce urodziło się dwoje dzieci.

 

Kobiety Elita wyjście z wody.jpg

Fot. Na zdjęciu Małgorzata Otworowska wybiega z wody

 

 

Przebieg zawodów Elity mężczyzn był bardziej nieprzewidywalny. Jedynym przewidywalnym wydarzeniem z całego wyścigu było bardzo szybkie pływanie Michała Oliwy - “polskiego Richarda Vargi”. Michał wyszedł z wody kilka metrów przed resztą stawki. Dzięki temu miał komfort w strefie zmian T1. Początkowo Michał Oliwa, Tomasz Brembor i Kacper Stępniak nadawali w trójkę tempo pozwalające na utrzymywanie 15 sekundowej przewagi nad peletonem. Mniej więcej w połowie trasy kolarskiej Kacper Stępniak złapał gumę i zszedł z trasy. Pozostali na prowadzeniu Michał Oliwa i Tomasz Brembor. Miłosz Sowiński wraz z Robertem Czyszem podjęli się ucieczki z grupy pościgowej. Ruch ten w dalszej części wyścigu pomógł Miłoszowi w zdobyciu trzeciego miejsca. Walka o tytuł Mistrza Polski i pozostałe miejsca podium toczyła się do samego końca. Zwyciężył Sylwester Kuster, który zdołał uzyskać kilka sekund przewagi nad goniącymi rywalami i mógł na spokojnie cieszyć się zwycięstwem. Drugi na metę dobiegł Kamil Damentka. Miłosz Sowiński tak samo jak w ubiegłym roku stanął na trzecim miejscu podium.

 

Sylwester Kuster z trenerem.jpg

Fot. Na zdjęciu Sylwester Kuster wraz ze swoim trenerem

 

Już jutro w Suszu dystans długi czyli ½ ironmana. Zaglądajcie na nasz profil Facebook Akademia Triathlonu.

Wyniki Elity Mężczyzn:

1. Sylwester Kuster
2. Kamil Damentka
3. Miłosz Sowiński
4. Tomasz Marcinek
5. Michał Oliwa
6. Jacek Krawczyk
7. Tomasz Brembor
8. Konrad Zdun
9. Robert Czysz
10. Daniel Juszkowiec

Wyniki Elity Kobiet:

1. Małgorzata Otworowska
2. Paulina Klimas
3. Marta Łagownik
4. Roksana Słupek
5. Aleksandra Rudzińska
6. Paulina Kotfica
7. Hanna Kaźmierczak
8. Magdalena Sudak
9. Agata Litwin
10. Małgorzata Wąsik

Link do pełnych wyników: http://sts-timing.pl/event/triathlon-susz/

Opublikowane w Wydarzenia

Puchar Świata w triathlonie w miejscowości Cagliari, położonej na Sycylii jest jednym z najtrudniejszych wyścigów w całym cyklu. Sprint 750-20-5 jest bardzo szybki, a trasa trudna technicznie ze wzniesieniami. Temperatura wody w chwili startu oscylowała w granicy 23 stopni, więc pływanie było bez pianek. Po wyjściu z wody było już tylko cieplej. Temperatura powietrza wynosiła 32 stopnie. Zarówno u kobiet jak i u mężczyzn zwyciężyli Szwajcarzy Jolanda Annen i Andrea Briffod. Wygrana 23-letniego Andrea Briffod była zaskoczeniem dla wszystkich. Szczególnie, że w zawodach brali udział utytułowani zawodnicy tacy jak Henri Schoeman (RSA). Dwóch naszych reprezentantów ukończyło Puchar Świata w Cagliari Miłosz Sowiński na 39 miejscu i Sylwester Kuster na 44 miejscu. Zawody ukończyło 51 triathlonistów.

 

">

 

Poniżej krótka relacja z wyścigu Miłosza Sowińskiego.

“First World Triathlon experience done. Inny poziom ściągania Super pływanie, pierwsza pętla na rowerze w czołówce. Później strzał… Na biegu nogi zaczęły się kręcić od 3 km. Ostatecznie ITU Triathlon World Cup Sardegna kończę na 39 msc. Następny przystanek Susz Triathlon.
Grupa Europa Trek Bicycle Bontrager Fundacja NON IRON Garmin Polska sailfish polska PowerBar Nike+ Run Club Martombike Veloart Triathlon Pro Team Team Poland”
Facebook Miłosz Sowiński

PŚ Cagliari Miłosz Sowiński 1.jpg

Fot. Facebook Miłosz Sowiński

 

A tak opisuje swój start Sylwester Kuster:


“Bongiorno,
w ostatni weekend startowałem na moim pierwszym tri sprincie w tym sezonie, los tak chciał że z różnych względów padło od razu na Puchar Świata w Cagliari (Sardynia).
Zająłem 44 msc które jest dalekie od oczekiwań , jednak i takie starty się zdarzają.
Od razu uczulę moich kibiców że takie starty zdarzać się będą i mógłbym tutaj wypunktować co się wydarzyło na trasie i co poszło nie tak , tylko jaki w tym sens – miejsce pozostanie już takie do końca i nic tego nie zmieni.
Analizy startu z trenerami dokonałem już dawno, wnioski wyciągnięte, sponsorzy którzy inwestują we mnie swoje pieniądze szczegółowe sprawozdanie usłyszeli a na horyzoncie już kolejne zawody.
Tak tylko z życia napisze że kiedy dzień po starcie pojechałem na rozjazd i rozbieganie , uświadomiłem sobie że choć wyniki są dla mnie ważne to nie robię tego wyłącznie dla nich, ja po prostu lubię trenować i lubię się ścigać.
Pozytywna Piona!”
Facebook Sylwester Kuster

 

PŚ Cagliari Sylwester Kuster 1.jpg

Fot. Facebook Sylwester Kuster


Wyniki mężczyzn

1 Adrien Briffod SUI 00:54:49
2. Henri Schoeman RSA 00:54:52
3. Anthony Pujades FRA 00:54:58
4. Justus Nieschlag GER 00:55:13
5. Matthew Mcelroy USA 00:55:15

39. Miłosz Sowiński POL 00:59:27
44. Sylwester Kuster POL 01:00:00

Wyniki kobiet
1 Jolanda Annen SUI 01:02:04
2. Kirsten Kasper USA 01:02:28
3. Joanna Brown CAN 01:02:29
4. Taylor Knibb USA 01:02:32
5. Yuka Sato JPN 01:02:39

Opublikowane w Wydarzenia

W sobotę 27 maja odbyły się Mistrzostwa Europy w aquathlonie. Zawody zorganizowano w stolicy Słowacji Bratysławie. Skoro to był aquathlon i w dodatku w Słowacji nie mogło tam zabraknąć czterokrotnego Mistrza Świata w tej dyscyplinie Richarda Vargi (SVK). Słowak jest jednym z najlepszych pływaków w historii triathlonu olimpijskiego. Jego umiejętności pływackie w aquathlonie są ogromnym atutem, więc i tym razem nie miał sobie równych, zgarniając tytuł Mistrza Europy.

Zawody były zaplanowane na 1 kilometr pływania oraz 5 kilometrów biegu. W wyścigu wzięło udział aż 14 Polaków. Tytuł Wicemistrza Europy w swojej kategorii U23 wywalczył Michał Oliwa. Tego dnia był najwyżej sklasyfikowanym zawodnikiem z naszej reprezentacji. Natomiast najbliżej Richarda Vargi uplasował się Sylwester Kuster, który zajął 6 miejsce w Elicie. Michał Oliwa dobiegł na metę jedynie 5 sekund za Sylwestrem co dało jemu 7 miejsce w Elicie. U kobiet najwyższe miejsce zajęła Aleksandra Sikora, w kategorii U23 była piąta, dało jej to 7 miejsce Elicie. Warto także przyjrzeć się kategorii juniorskiej, w której zarówno Miłosz Walkowiak jak i Klaudia Petters otarli się o podium. Obydwoje zajęli czwarte miejsca.

Tak komentuje świeżo upieczony Wicemistrz Europy swój start:

Wicemistrzostwo Europy w Aquathlonie należy do mnie!

Od samego początku bardzo mocne tempo pływania narzucił Richard Varga. Jako uczeń mistrza chciałem jak najdłużej utrzymać jego rytm. Z niewielką stratą wyruszyłem na 5 km biegu, w pętlach po 1km.
Mocne pływanie dało mi w kość, lecz starałem się kontrolować swoją pozycję.
Ostatecznie dotarłem na metę na 7. miejscu w Elicie oraz 2. miejscu w kategorii U23.

Gratulacje dla wszystkich reprezentantów Polski!

---------------------------------------
HUUB Polska 64-sto Wypożyczalnia Samochodów Szczecin- UnityTrans.pl
Facebook Michał Oliwa - Triathlete

 

ETU aquathlon Michał Oliwa podium 1.jpg

Fot. FB Michał Oliwa - Triathlete


Sylwester Kuster dzieli się swoimi wrażeniami z zawodów:

6 miejsce Elity zająłem na Mistrzostwach Europy w Bratysławie !

Tak na szybko:
- na bieg wybiegałem 16, bardzo szybko nadrabiałem stratę do czołówki, niestety za szybko, chociaż w pewnym momencie medal wydawał się realny to jednak na koniec postawiło mnie konkretnie.

Poziom naprawdę dobry, wygrał Mistrz Świata, a wystarczy że wspomnę iż Mistrz Europy z 2016 i 2014 byli poza top 10!

Całkiem przyzwoite otwarcie , prawdopodobnie za tydzień mój pierwszy Puchar Świata w tym sezonie w Sardynii!

Gratulacje dla Michała Oliwy za zajęcie 2msc w kategorii U 23 oraz całej reprezentacji Polski za walkę na trasie.

Ja i Michał jesteśmy członkami Huub Team Polska – pomimo że z dwóch różnych klubów i dwóch końców Polski to jednak łączy nas sporo.

Trochę więcej napiszę po powrocie do domu bo właśnie jestem w trakcie pakowania.

Szósteczka.
Facebook Sylwester Kuster

 

Jedynym amatorem startującym w Mistrzostwach Europy Age Group M45-49 był Marcin Trudnowski. Aquathlon ukończył na 8 miejscu z czasem 36:56. O Marcinie Trudnowskim możecie przeczytać więcej w artykule Hartowanie stali w lodzie.

Wyniki Elity mężczyzn:
1 Richard Varga (SVK) 28:13
2. Dmytro Malyar (UKR) 28:36
3. Mark Devay (HUN) 28:38


6. Sylwester Kuster (POL) 29:00
7. Michał Oliwa (POL) (2 miejsce w U23) 29:05
29. Konrad Zdun (POL) (13 miejsce U23) 31:23
40. Adam Kuśka (POL) 38:53

Wyniki Elity kobiet:
1 Hannah Kitchen (GBR) 32:11
2. Romana Gajdosova (SVK) 32:18
3. Zsanett Bragmayer (HUN) 32:30

7. Aleksandra Sikora (POL) (5 miejsce U23) 34:24
14. Alicja Ulatowska (POL) (10 miejsce U23) 35:12
19. Joanna Skutkiewicz (POL) 36:31
21. Małgorzata Lipowska (POL) (13 miejsce U23) 36:41

Juniorzy

Wyniki juniorów:
4. Miłosz Walkowiak (POL) 30:19
32. Michał Jarliński (POL) 34:42
35. Szymon Dzik (POL) 34:53

Wyniki juniorek:
4. Klaudia Petters (POL) 34:11
10. Marta Sikora (POL) 35:30
16. Roksana Słupek (POL) 36:35

Opublikowane w Wydarzenia

III edycja Dąbrowa Górnicza Triathlon odbędzie się 11 czerwca 2017 r. W poprzednich edycjach udział wzięli m.in. Joanna Jabłczyńska, Karolina Gorczyca i Roman Polko. Zapraszamy do przeczytania poniższego wywiadu z ubiegłorocznym dominatorem triathlonu w Dąbrowie Górniczej - Sylwestrem Kusterem.

 

Do końca kwietnia obowiązuje niższa opłata startowa – 110 zł. Dla najlepszych zawodników przewidziano nagrody finansowe. Limit startujących to 500 osób.

Zapisy na: www.dgtriathlon.pl 

Funpage: https://www.facebook.com/dabrowagorniczachecinytriathlon/

 

Część pływacka na jeziorze Pogoria III (1 okrążenie). Widowiskowa, szybka pętla kolarska po głównych ulicach miasta (3 x5,5km + dojazdówki). Pętla biegowa w centrum po parku Hallera (2 x 2,5 km). Zawodnicy będą klasyfikowani w kategoriach: open kobiet i mężczyzn, wiekowych (K/M: 16-29; 30-39; 40-49; 50+) oraz sztafet (bez podziału na kategorie wiekowe i płeć). Impreza jest dofinansowana ze środków Urzędu Miasta w Dąbrowie Górniczej.

 

1.jpg


Sylwek, zdominowałeś rywalizację w zeszłorocznej edycji Dąbrowa Górnicza Triathlon. Czy w tym roku będzie podobnie?

Tak, można powiedzieć że ładnie wystartowałem. W końcu były to zawody u mnie w mieście, co dało mi dodatkową motywację. Oczywiście, jeśli stanę na starcie będę chciał się zaprezentować jak najlepiej. Jestem bardzo zadowolony, że dzięki Stowarzyszeniu Pozytywnie Zakręceni i Centrum Sportu i Rekreacji mamy u nas w mieście triathlon. Jeśli tylko będzie możliwość, to bardzo chciałbym wystartować - choćby treningowo. Mam nadzieje, że mój kalendarz mi na to pozwoli. Na razie nie mogę na 100% powiedzieć, że wystartuję.

Jak oceniasz imprezę organizowaną w Twoim mieście? Imprezę, która dopiero się rozwija - w tym roku będzie dopiero jej trzecia odsłona?

Jeśli chodzi o mnie, to byłem nieco zaskoczony. Nawet biorąc pod uwagę obiecującą I edycję z 2015 r. Myślę, że jak na to że to były drugie takie zawody, na to jak mały budżet był na tę imprezę, to jest to ogromny sukces. Naprawdę, organizacja mi się podobała. Trasa też była ciekawa, zbliżona do tego, co się dzieje na zagranicznych startach.
Przyznam szczerze, że jestem bardzo ciekawy, czym organizatorzy wykażą się w 2017. W zeszłym roku była to impreza z rozmachem - w centrum miasta. Nie będzie łatwo tego przebić, ale myślę, że nas nie zawiodą.

 

10.jpg



Jak oceniasz swój zeszłoroczny sezon?

Myślę, że zrobiłem, co się dało. Już na początku sezonu mówiłem, że jestem słabo przygotowany, bo kontuzja mnie mocno cofnęła w rozwoju sportowym. Jestem już doświadczonym zawodnikiem i wiem, kiedy jest wysoka forma, a kiedy nie. W zeszłym roku musiałem ją zbudować w bardzo krótkim czasie, co niosło za sobą wiele konsekwencji. Była o wiele niższa niż by mogła być normalnie, do tego strasznie niestabilna. Jeden, dwa starty rozbijały mi ją w drobny mak. No, ale zebrałem doświadczenie. Trzeba zbierać jak najwięcej informacji - nie tylko z sukcesów, ale i z tych gorszych sezonów.
Podsumowując: zrobiłem 4 medale MP w tym Mistrza Polski na dystansie olimpijskim, więc sezon był przyzwoity, ale nie tak, jak w 2015 r, gdzie wygrałem prawie wszystko - z góry na dół.
Na koniec sezonu, okupując to ciężką pracą, drgnęło coś i już byłem na międzynarodowym poziomie sportowym, ale to troszkę za późno, niestety.

Jakie wyzwania przed Tobą w 2017 roku?

Sezon 2017 jest inny od poprzednich, ponieważ w dużo większym stopniu podpieram się w treningu nauką, Wyciągnęliśmy lekcje z sezonu 2016, gdzie doprowadziłem między innymi do anemii i badamy wszystko - począwszy od systematycznych badań krwi, składu ciała, do pomiaru mocy laktatu itd. Jest to mój pierwszy taki sezon w karierze. Ciężko powiedzieć, co on przyniesie.
W każdym jednak razie, chcielibyśmy znormalizować moją formę, wyznaczyć pewne progi, które muszę spełniać, aby regularnie zdobywać dobre miejsca na zagranicznych imprezach.
Nazwałbym to treningiem znormalizowanym. Jest on wdrożony w każdej z dyscyplin. To wszystko z myślą o zagranicznych wyścigach.
Oczywiście, jest to możliwe dzięki moim trenerom, którzy starają się mnie odciążyć w budowaniu planu treningowego oraz podejmowaniu trudnych decyzji, moim sponsorom, którzy stwierdzili, że najwyższa pora, abym choć w części miał warunki jakie mają zawodnicy zagraniczni. Co prawda trenuje w mojej kochanej Dąbrowie Górniczej, a nie w RPA, ale jestem bardzo zadowolony, że są ludzie, którzy inwestują w moją koncepcję opartą o naukę. 
Chciałbym im teraz ładnie podziękować.

 

12.jpg



Jak zachęciłbyś do uprawiania triathlonu? Dyscypliny widowiskowej, zapewniającej wszechstronny rozwój fizyczny, a jeszcze nie dość popularnej w naszym kraju.

Przede wszystkim, triathlon jest bardzo ciekawym sportem, bo w jego skład wchodzą trzy dyscypliny. Daje nieskończenie wiele możliwości treningu - można w tak różny sposób trenować, że nigdy się to nie znudzi.
Ponadto jest to sport dla każdego - nie trzeba być pływakiem od dziecka, żeby startować i nauczyć się pływać w takim stopniu, aby w zdrowiu ukończyć zawody.
Triathlon to sport, który ma bardzo pozytywny wpływ na ludzi, a ponadto nie odrzuca nikogo, jak to jest w wielu innych dyscyplinach.
W Niemczech jest to jeden z najpopularniejszych sportów. Trenuje go już chyba około 200 tys. osób, a w 2015 r. najlepszym sportowcem Niemiec został nie piłkarz, choć mają ich wielu na wybitnym poziomie, a właśnie triathlonista - Jan Frodeno.

 

 

Dąbrowa Górnicza baner.jpg

Opublikowane w Wywiady
sobota, 05 listopada 2016 13:02

Finał Pucharu Świata ITU Miyazaki

Ostatni wyścig Pucharu Świata ITU odbył się w japońskiej miejscowości Miyazaki. Był to debiut tego miasta w Pucharze Świata. Triathloniści rywalizowali na dystansie olimpijskim (1,5-40-10). Zwyciężył Uxio Abuin Ares (ESP), który tydzień temu także wygrał na sprincie w Tongyeong. Drugie i trzecie miejsce zajęli Joao Silva (POR) oraz Gregory Billington (USA).


W wywiadzie po wyścigu Uxio powiedział: “Robię postępy i mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będę startował w serii WTS.” 

 

Skrót wyścigu mężczyzn

 

 

 

U kobiet zwyciężyła Ai Ueda (JPN). Japonka była niesiona przez kibiców do samej mety. Ai Ueda w swoim kraju potrafi zdobywać najwyższe miejsca. Podczas serii Mistrzostw Świata WTS w Jokohamie zdobyła brązowy medal. Drugie miejsce zajęła Summer Cook (USA), zamieniając się pozycjami z Ai Ueda z poprzedniego wyścigu w Tongyeong. Trzecie miejsce czyli to samo co przed tygodniem wywalczyła Renee Tomlin (USA).

 

Skrót wyścigu kobiet

 

 

 

Jedyny Polak Sylwester Kuster nie ukończył wyścigu. Podsumowując w tym sezonie ranking ITU Sylwester zajmuje najwyższe miejsce wśród Polaków - 429. Tuż za nim plasują się Dariusz Kowalski i Mateusz Kaźmierczak.

 

FinalPucharuSwiataITUMiyazaki1


Żadna z naszych reprezentantek nie startowała w finałowym wyścigu. Najlepsza Polka w rankingu to Agnieszka Jerzyk, która zdeklasowała pozostałych polskich reprezentantów. Zajmuje 46 miejsce z 1946,62 punktami na swoim koncie.

 

FinalPucharuSwiataITUMiyazaki2

 

Wyniki mężczyzn ITU Miyazaki:

1. Uxio Abuin Ares (ESP) 1:52:29
2. Joao Silva (POR) 1:52:30
3. Gregory Billington (USA) 1:52:31
4. Simon De Cuyper (BEL) 1:52:38
5. Eder Mejia Muñoz (MEX) 1:52:35
6. Lukas Hollaus (AUT) 1:53:12
7. Igor Polyanskiy (RUS) 1:53:14
8. Vladimir Turbayevskiy (RUS) 1:53:17
9. Jonathan Wayaffe (BEL) 1:53:19
10. Drew Box (AUS) 1:53:24
DNF Sylwester Kuster


Wyniki kobiet ITU Miyazaki:

1. Ai Ueda (JPN) 2:01:02
2. Summer Cook (USA) 2:01:24
3. Renee Tomlin (USA) 2:01:48
4. Sara Vilic (AUT) 2:01:50
5. Elena Danilova (RUS) 2:01:53
6. Jaz Hedgeland (AUS) 2:02:02
7. Sena Takahashi (JPN) 2:02:04
8. Yuko Takahashi (JPN) 2:02:29
9. Yuka Sato (JPN) 2:03:03
10. Deborah Lynch (NZL) 2:03:13

Opublikowane w Wydarzenia
sobota, 29 października 2016 10:37

Przedostatni przystanek PŚ Tongyeong

W przedostatnim wyścigu Pucharu Świata ITU w Tongyeong (Korea Południowa) Sylwester Kuster zajął 22 miejsce, tracąc 48 sekund do pierwszego triathlonisty na mecie. Był to w tym roku jego pierwszy Puchar Świata. Sylwester zdobył 99,21 punktów wskakując na 428 miejsce w rankingu. Zawody odbywały się na dystansie sprinterskim w chłodny i mżysty dzień.


Dla Summer Cook (USA) w Tongyeong to już drugie zwycięstwo w PŚ w tym roku. Przypomnijmy, że Summer wygrała także wyścig z serii Mistrzostw Świata WTS w Edmonton. POdczas startu kobiet temperatura wody wynosiła 19,9 stopni, co oznaczało dozwolone pianki. Summer wyszła z wody z 8 sekundami przewagi nad resztą zawodniczek, zapewniając sobie duży komfort w strefie zmian. Amerykanka po długiej walce na biegu pokonała bardzo dobrą biegaczkę Ai Ueda (JPN). Trzecie miejsce zajęła jej rodaczka Renee Tomlin (USA).  Skrót wyścigu:



Wyścig mężczyzn odbył się jako drugi po kobietach, w tym czasie woda zdążyła przekroczyć nieznacznie 20 stopni.  W tej sytuacji pianki były już zabronione. Wśród mężczyzn, po niezwykle zaciętym sprincie, zwyciężył Uxio Abuin Ared (ESP). Hiszpan na 200 m tuż przed niebieskim dywanem rozpoczął sprint, nie dając się nikomu wyprzedzić. Tuż za nim na metę wpadł Matthew Mcelroy (USA) oraz Vladimir Turbayevskiy (RUS). 

 

Filmowy skrót zawodów: 

 

 


Wyniki mężczyzn
1. Uxio Abuin Ares (ESP) 53:39
2. Matthew McElroy (USA) 53:40
3. Vladimir Turbayevskiy (RUS) 53:40
4. Rostislav Pevtsov (AZE) 53:40
5. Simon De Cuyper (BEL) 53:43

 

22. Sylwester Kuster 54:27

 

 

Wyniki kobiet
1. Summer Cook (USA) 59:43
2. Ai Ueda (JPN) 59:54
3. Renee Tomlin (USA) 1:00:15
4. Felicity Sheedy-Ryan (AUS) 1:00:17
5. Jaz Hedgeland (AUS) 1:00:24

 

Już w kolejny weekend odbędą się ostatnie zawody Pucharu Świata na dystansie olimpijskim. Tym razem przeniesiemy się do Japonii. Sylwester Kuster także widnieje na liście startowej.

 

Opublikowane w Wydarzenia

Adrian Kapusta: Sylwek, słyszałem, że ostatnio borykałeś się z kontuzją. Co się stało? Czy odczuwasz jeszcze jej skutki?

 

Sylwester Kuster: Miałem w tym roku najpoważniejszą kontuzje w moim życiu. Zaczęło się od zwykłego skręcenia na treningu, pamiętam ten trening dobrze robiłem wtedy 8km II zakresu po 3:30/km + 4km III zakresu po 3:10 (z końcówką na 3:00)
. Był koniec stycznia, warunki zimowe, noga poleciała w bok i tak doszło do skręcenia. Chciałem je "rozbiegać", jednak tylko pogorszyłem sprawę i po paru dniach nie byłem już w stanie chodzić. Nie mogłem wyleczyć kontuzji, gdyż mimo bólu trenowalem inne dyscypliny. W końcu organizm mocno się zbuntował i musiałem totalnie odpuscić. Ponadto przesadziłem z lodem oraz zabiegami i doszło do odmrożenia – to był bardzo poważny problem, wydłużył leczenie o kolejne parę tygodni. Została mi po tym pamiątka już na całe życie – w postaci blizn powyżej kostki.  Nie są to jednak jedyne blizny na moim ciele. Można powiedzieć, że kolekcjonuje je na równi z tytułami MP. Śmiejemy się z znajomymi, że to tatuaże robione przez życie.


Ile już masz na swoim koncie tytułów Mistrza Polski na dystansach sprinterskich i olimpijskich? Ostatnio na MP w Gdański zdobyłeś złoto. Jak oceniasz ten start?


W sumie mam 10 tytułów Mistrza Polski Elity, 4 na sprincie, 4 na olimpijce, 1 na supersprincie, i 1 na dystansie długim. Do tego dochodzą multisporty i inne kolory medali, ale tego już nie liczę. Dla mnie liczy się tylko triathlon, do tego najbardziej na dystansie olimpijskim.
 Jeśli chodzi o mój ostatni start na MP to był on rozegrany według taktyki, jaką zaplanowaliśmy z trenerem. Pływanie w pierwszej grupie, rower ntensywnie, ale tak żeby się nic nie stracić, jak to miało miejsce na sprincie. Na biegu początkowo miałem - jak określa się to w naszym żargonie - iść z dłuższego finiszu, jednak biegło mi się całkiem przyjemnie. Widziałem, że nikt nie jest w stanie utrzymać tego tempa. W pewnym momencie miałem już minutę przewagi, więc wiedziałem, że mogę spokojnie wbiec na metę.
Same zawody to dla mnie coś nowego, bo wyczekiwałem startu nad polskim morzem i w końcu się doczekałem, dla mnie był to naprawdę ciekawy start.


Obecnie mamy do czynienia z trendem przechodzenia na długie dystanse w młodym wieku. Czy możesz powiedzieć, ile masz lat i jak długo jeszcze chcesz startować na sprintach i olimpijkach?


Tak, można to zauważyć, już raz pisałem na swoim profilu na FB, że jestem temu przeciwny, jest to sprzeczne z harmonijnym rozwojem zawodnika. Oczywiście jest to trend, który występuje też za granicą, ale w sporadycznych przypadkach. Moim zdaniem minimalny odestek takich zawodników przetrwa na dłuższą metę. W pewnym momencie młody organizm przestaje się rozwijać. Wracać po takich doświadczeniach do kształtowania szybkości... to jest praktycznie niemożliwe. To tak, jakby z maratończyka próbować zrobić dobrze biegającego średniaka.
Ja mam 30 lat, w kraju radzę sobie bardzo dobrze, nawet po kontuzji. Choć przyznam, że już miałem odpuszczac ten sezon, jednak udało się obronić tytuł MP.
 Jeśli będe miał wsparcie sponsorów, to chciałbym walczyć o IO w Tokyo. Można powiedzieć, że ostatnie 3 lata poświęciłem na pracę nad pływaniem, reszta dyscyplin była lekko pomijana, wszystko po to, żeby spróbować ten ostatni raz powalczyć o Igrzyska. Jeśli się nie uda, czy to z braku umiejetności, czy to z braku finansów, ja sam sobie będę mógł powiedzieć, że zrobiłem wszystko, co w mojej mocy i to mi wystarczy. Pewnie przyjdzie moment, w którym powiem sobie DOŚĆ i przejdę na długi dystans, niektórzy nie ukrywają ciekawości co zaprezentuję, jednak jeszcze nie teraz i mam nadzieje, że nie prędko to się stanie.

 

SylwesterKusterWywiad1


Masz duże doświadczenie w startach za granicą w Pucharze Europy i nie tylko. Konkurencja jest ogromna. Co myślisz na temat rozwoju naszych triathlonistów? Czy podążają w dobrym kierunku?


Myślę, że świetną inicjatywą jest wskrzeszenie Pucharu Polski, to daje możliwość młodym zawodnikom na rywalizację bez ponoszenia zbędnych kosztów.
 Ogólnie cały trend w kontekście sportu kwalifikowanego – olimpijskiego idzie w złą stronę, kilka lat temu słyszałem, że dzięki takim imprezom jak 1/2 IM będą się też rozwijać Olimpijki i sprinty. Obecnie gołym okiem widać, że jest wręcz przeciwnie, sytuacja w sporcie kwalifikowanym w Polsce ma się źle ponieważ zawodnicy uciekają w starty komercyjne, gdzie konkurencja jest o wiele mniejsza, a ilość startów i nagrody finansowe kilkukrotnie przerastają te w sporcie kwalifikowanym.
 Patrząc nawet na liczbę startów zagranicznych PŚ na Olimpijce jest 5-6 w roku, a 1/2 IM mogą być dwa starty w jeden weekend, tak jak to było z Barceloną i startem w Austrii. Nie dość, że na długich dystansach jest 10 razy mniej zawodowców, to startów z kolei jest 10 razy wiecej.
 Ponadto jeden dobry zawodnik może zrobić wszystkie PŚ na olimpijce, a na 1/2 nawet taki Frodeno nie jest w stanie obskoczyć chodźby małej części z tego, co federacja WTC ma w kalendarzu.
Zawodnikom nie chce się czekać na wynik, takie pływanie np. to praca, którą liczy się nie w miesiącach, ale w latach, jeśli myślimy o startach na poziomie PE czy PŚ. Chyba, że mamy dobrego pływaka, jednak ten znowu musi poświęcić przynajmniej 4 lata na pracę nad rowerem i biegiem i nie ma żadnej gwarancji, że zawodnik ma talent, że ta praca odda na poziomie międzynarodowym, jednak trzeba się podjąć takiego wysiłku i spróbować. 
W tym czasie zawodnik jest pozostawiony sam sobie, albo ma szczęście i ktoś go wspiera albo nie ma i rezygnuje zanim jeszcze zacznie się poważnie rozwijać. 

Kolejny problem to oczekiwania, wszyscy chcą wyniku tu i teraz, natychmiast. 
Presja nie działa dobrze, presja często zamyka umysł i powoduję, że popełnia się coraz wiecej błędów.
 Do rozwoju potrzebny jest plan na kilka lat, spokój, obustronna chęć podjęcia się cieżkiej pracy, nie jest potrzebny rower za 50 tys. zł. Nie są potrzebne zgrupowania klimatyczne 300 dni w roku, zwłaszcza u młodych zawoników.
Najważniejsze jest to, żeby zawodnik chciał ciężko trenować, żeby umiał się poświęcić i być skupionym na wyniku.
 Trening powinien być dobrze ukierunkowany pod konkretnego zawodnika, pod jego słabe strony oraz specyfikę zawodów, na których ma się scigać.


Gdzie będziemy mogli Ciebie zobaczyć jeszcze w tym sezonie?


Obecnie będę się ścigał na Pucharach Europy, wykonałem sporą pracę jednak nie liczę, że odda tak szybko jakbym sobie tego życzył.
 Bardzo dużo trenowałem ostatnie 3 lata, a mało startowałem. Na najwyższym poziomie nie jest to już takie efektywne, tu startami przebudowuje się organizm. W tym roku jednak kontuzja sporo namieszała w przygotowaniach.
Osiągnąłem pewien poziom sportowy, teraz zawodami wypadałoby przesuwać go dalej, do tego jednak potrzebne są finanse, bo starty zagraniczne wychodzą drożej niż te w Polsce, a profity i skala popularności jest o wiele mniejsza. Ja mogę ciężko trenować w Polsce co wychodzi taniej niż zgrupowania zagranicą, jednak żeby sie rozwijać potrzebne mi jest ściganie z lepszymi od siebie. Nie mogę kontrolować przebiegu zawodów tak jak to bywało do tej pory, muszę uczyć się radzić w sytuacjach, nad którymi zupełnie nie panuję. A takie możliwośći dają mi tylko starty zagraniczne.


Jaki jest Twój największy cel, który chcesz osiągnąć w karierze sportowej?


Moim marzeniem było zebrać 10 tytułów MP Elity w triathlonie – jak zacząłem zdobywać seryjnie złote medale MP pomyślałem, że chciałbym zebrać chociaż 10.
 Byłem też 4 na PŚ więc mam nadzieje, że będę miał jeszcze nie jedną szansę żeby wejść na podium. No i wyjazd na IO to też jedno z marzeń.
Kiedy już powalczę o to wszystko, chciałbym przekazać całą moją wiedzę, którą udało mi się zdobyć w ciagu tych wielu lat treningów, startów, wyjazdów reszcie Polskich zawodników.

Opublikowane w Wywiady

19 czerwca 2016 odbędzie się II edycja Dąbrowa Górnicza Triathlon. Tym razem organizatorzy - Stowarzyszenie Pozytywnie Zakręceni i CSiR w Dąbrowie Górniczej - zdecydowali się na przeniesienie rywalizacji do centrum miasta. Szybka trasa kolarska po głównych ulicach Dąbrowy Górniczej i pętla biegowa w Parku Hallera – to wszystko ma na celu popularyzację triathlonu i podniesienie widowiskowości. Zawody zostaną rozegrane na typowym sprinterskim dystansie: 750 m pływania, 20 km jazdy na rowerze, 5 km biegu. Zawodnicy będą klasyfikowani w kategoriach: Open kobiet i mężczyzn oraz  wiekowych (K/M: 16-29; 30-39; 40-49; 50+) oraz sztafet (bez podziału na płeć).

 

Od pierwszej edycji w Dąbrowa Górnicza Triathlon zwracają niskie opłaty startowe. Tylko do końca kwietnia obowiązują niższe opłaty za pakiet startowy - 100zł (do 12.06.2016 – 120zł, w dniu zawodów – 150zł). Dlatego impreza przyciąga rzeszę amatorów, również tych, którzy startują pierwszy raz. Dodatkową zachętą dla niech jest, że mogą stanąć w ramię z osobami znanymi z ekranu ( w tej edycji na starcie m.in.: Karolina Gorczyca, Robert Rozmus, Roman Polko, dziennikarz Polsatu Marek Kacprzak, aktor Piotr Nowak) i elity tri ( m.in. swój start zapowiedział Sylwester Kuster i zawodnicy Pro Tri Team z Marysią Cześnik na czele).

 

Impreza została objęta patronatami medialnymi: TVP3 Katowice, Radia Eska i Akademii Triathlonu oraz patronatami honorowymi: Prezydenta Miasta Zbigniewa Podrazy i Jerzego Buzka Posła Parlamentu Europejskiego.


Dąbrowa Górnicza Triathlon jest wspierany dotacją z Urzędu Miasta w Dąbrowie Górniczej.

 

Film z I edycji: 

 

Galerie zdjęć z I edycji: 

http://www.dgtriathlon.pl/galeria/ 

 

Więcej o imprezie na:

http://www.dgtriathlon.pl/

Opublikowane w Wydarzenia

Ostatnie Mistrzostwa Europy w Genewie, w mojej ocenie należały do najcięższych i najciekawszych, w jakich miałem okazje wystartować. Relacje chciałbym jednak zacząć od kwalifikacji, którą uzyskiwało się ostatecznie na Mistrzostwach Polski w Suszu. Wygrałem je, zdobywając tym samym czwarty medal Mistrzostw Polski w tym sezonie. Kwalifikacja na ME była dla mnie niemałym zaskoczeniem. Miesiąc wcześniej było jasne, że w chwili obecnej Polacy są daleko w rankingach, a nasz kraj nie dostał żadnego miejsca na te zawody. Minęły już czasy, kiedy razem z Markiem Jaskółką byliśmy w osiemdziesiątce światowego i dwudziestce europejskiego rankingu, a Polska miała miejsca na każdą światową imprezę. Nasi trenerzy i działacze wywalczyli jednak dla nas w tym roku trzy „dzikie karty”, dzięki czemu do Genewy pojechało trzech mężczyzn: Darek Kowalski, Mateusz Rak i ja.

 

Przyznam szczerze, że długo miałem rozterki, czy jest sens jechać na te zawody. Nie startowałem na dystansie olimpijskim już prawie 2 lata i planowałem o wiele spokojniejsze wdrożenie. Gdy spojrzałem na listę startową wiedziałem, że nie będą to zwykłe ME , a poziom będzie zbliżony do WCS, do tego dobrze znałem trasę i wiedziałem, że czeka nas ciężka jazda na rowerze. Sprawdziłem też pogodę długoterminową, która wskazywała na fale upałów w Szwajcarii.  Pomyślałem sobie – to będzie rzeźnia na tej trasie.

 

Plany miałem zupełnie inne - chciałem startować w Szczecinie, a następnie w Poznaniu, a start w ME przekreślał obie te imprezy, z czego jedną już opłaciłem dość sporą kwotą, której w żaden sposób nie da się już odzyskać. Chciałem moją miejscówkę przekazać komuś za darmo, jednak organizator Poznania powiedział, że nie ma na to najmniejszej możliwości. Uważam, że nie jest to najszczęśliwsze rozwiązanie i powinno się zmienić regulamin tam, gdzie zakazuje on przekazania pakietu startowego. 

 

Trenerzy oraz sponsor powiedzieli jasno, że mam „kierować się sercem”, a ono, póki co, bije dla dystansu olimpijskiego. Ponadto miałem ochotę sprawdzić, jak pływanie, nad którym pracowałem bardzo mocno, sprawdzi się, gdy odpuszczę mocny trening pierwszy raz od początku sezonu. Decyzja zapadła - Genewa.  Czas zacząć „przygotowania” ! Rozpocząłem je od próby wymiany ramy rowerowej, ponieważ od około 1,5 miesiąca trenowałem i startowałem na pękniętym karbonie. Rama miała pękniecie na 10cm. Mistrzostwa Polski udało mi się na tym przejechać, jednak Mistrzostwa Europy, z takim podjazdem, to już wyzwanie ponad moje siły. Odkurzyłem stary, 4-letni rower, jednak korba była wyżłobiona i chodziła na boki po około 0,5cm, trąc o przednią przerzutkę. Z pomocą przyszedł mi sklep Weltour, a dokładnie Piotr Czopek Rozebraliśmy oba rowery, jednak to też nic nie dało, gdyż suporty były różnej długości. Piotrek zrobił, co mógł - powymieniał to, co się dało i odrestaurował rower na tyle, na ile pozwalały realia. Pożyczył mi też swoje koła treningowe, które świetnie nadawały się na tę trasę, korba niestety dalej chodziła na boki.  Po 20-godzinnej podróży autem dojechałem na miejsce Nie zdążyłem już nic zrobić tego dnia, za to kolejnego zrobiłem trzy delikatne treningi tak, żeby rozruszać mięśnie przed sobotą.

 

Dzień startu 

Pech mnie nie opuszcza. Stoję już na starcie, zaczynają wyczytywać zawodników, a mnie nagle pęka gumka od okularków! Nie dało się już tego naprawić. Zacząłem prosić kibiców o okularki Dostałem je w ostatniej chwili, w momencie, gdy wyczytywali mnie na start. Sprzęt podał mi Kuba - chłopak Agnieszki Jerzyk. Sędziowie odliczają, a ja spokojnie dopasowuje okularki do głowy. Startujemy! Płynie mi się dobrze, ale już po około 200 metrach zaczynam niewiele widzieć, bo okularki zaparowały. Po pokonaniu około tysiąca metrów czekał na wybieg na drugą pętlę pływania. Pomyślałem, że wtedy je poprawię i przeczyszczę. Kiedy nadszedł ten moment, zobaczyłem, że całkiem nieźle mi idzie i jestem w pierwszej grupie.  Płynęło mi się dość lekko, nawet nie czułem poważnego zmęczenia. Na końcu okazało się jednak, że troszkę straciłem w wodzie przez poprawianie okularków, jednak ciągle jestem w pierwszej grupie razem z Mateuszem Rakiem. Szybki dobieg do boksu, przebieranie i lecę na rower, widzę belkę, czas wskakiwać i wtedy ….zobaczyłem spadającego z roweru Javiera Gomeza. Ta chwila dekoncentracji kosztowała mnie strasznie dużo, bo za chwilę i i ja źle wskoczyłem na rower. Zostaliśmy we dwóch, a grupa odjechała. Szybko się pozbieraliśmy i rozpoczęliśmy pościg. W tym momencie prawie z piskiem opon zatrzymał się Pablo Depenza - pomocnik Javiera. Obu zawodników dobrze znałem z obozów. Finalnie we trzech goniliśmy pierwszą grupę. Z jednej strony cieszyłem się, że dotknął mnie taki zaszczyt, by móc wspólnie z tą dwójką gonić po zmianach, z drugiej jednak strony wiedziałem, co się teraz stanie.

 

Gdy zawodnicy w pierwszej grupie, dowiedzieli się, że nie ma w niej faworyta, wyścig stał się prawdziwym piekłem. Dopadaliśmy kogo się da i dojechaliśmy do „morderczego” podjazdu.  Młody Szwajcar zaatakował, przytrzymałem go, a na szczycie już byliśmy sami. Chwila namysłu, co teraz,  czekać czy próbować dojechać?  Przyjechałem tu walczyć, więc tak zrobię, teraz albo nigdy - pomyślałem. We dwóch próbowaliśmy dojechać 15-osobową grupę. Mijaliśmy Mateusza Raka, który nie dał rady złapać się nam na koło, grupę widać było już bardzo blisko, jednak zabrakło nam sił i musieliśmy czekać na pozostałych.

 

Kiedy mijaliśmy z naprzeciwka pierwszą grupę, było widać, że Francuzom i Szwajcarom bardzo zależało na tym, by grupy się nie zjechały, przy czym liderzy Hauss (zwycięzca) i Riderrer (v-ce mistrz europy) spokojnie jechali w środku, a inni zawodnicy nadawali szaleńcze tempo jazdy. Pomyślałem, że może chociaż utrzymamy stratę, gdy w tym momencie Javier złapał gumę, powoli uciekało mu powietrze i został by zmienić koło, a razem z nim Depena.

 

To już był chyba najgorszy dla mnie scenariusz. Obaj potem dociągnęli do nas trzecią grupę, a w niej samych dobrych biegaczy. To już oznaczało tylko jedno - jazdy nie będzie. Nieraz jechałem w takiej grupie i wiem, że tutaj każdy tylko czeka na bieg, a o współpracy można zapomnieć. Tak jak przypuszczałem z niecałej minuty zrobiło się bardzo szybko 2:30 straty do pierwszej grupy.  Powoli zacząłem też odczuwać lekki dyskomfort na podjeździe, choć wjeżdżałem z przodu i wydawało mi się, że nie robię tego dużym nakładem sił, ale nagle zaczęła łapać mnie kolka. Możliwe, że to od odwodnienia albo od zbyt łapczywego picia z bidonu.

 

kuster genewa2015

 

Przy zejściu z roweru, praktycznie od razu dostałem ataku kolki.  Razem ze mną wybiegł Gomez, który też miał podobny problem. Zatrzymał się, zgiął w pół i stwierdził, że nie biegnie. Pomyślałem o tym samym... i to nawet nie raz. Ból był nie do zniesienia, nie mogłem normalnie oddychać, nigdy się tak źle nie czułem przy prędkości 3:30 na km.  Do tego na biegu rozgrywał się niezły spektakl, zawodnicy wymiotowali, padali na trawę, zatrzymywali się, uciskając miejsce kolki, która im dokuczała. Wielu zeszło z trasy i za każdym razem, gdy to widziałem, też miałem taką ochotę. Widziałem jednak, że Mateusz i Darek nie utrzymali się w grupach na rowerze i zeszli.  Chociaż jeden Polak musi skończyć te zawody, w mękach i bólu dobiegłem do mety na 32 miejscu. Prawdopodobnie głupi błąd techniczny kosztował mnie miejsce w 20, a Gomeza zapewne zwycięstwo. 

 

U naszych Pań sytuacja była o wiele lepsza, wszystkie trzy ukończyły zajmując wysokie lokaty.  Agnieszka Jerzyk była szósta, Maria Cześnik dwudziesta, a Paulina Kotfica dwudziesta siódma.  Wszystkim Paniom gratuluję zaciętej walki oraz uzyskanych wyników.

 

panie genewa2015


fot. Z profilu FB Elemental Team

 

Ocena

W moim wykonaniu nie był to dobry start, dużo błędów i brak otrzaskania się na zawodach zagranicznych, długa, 2-letnia przerwa od ścigania robi swoje.  Ktoś kto nie siedzi w triathlonie mógłby powiedzieć, że start Polaków to katastrofa.  Ja jednak jestem innego zdania.  Pamiętam czasy, kiedy zawodnicy jechali na ME, wychodzili ostatni z wody i walczyli o to, by nie zostać zdublowanym. Obecnie dwóch Polaków wyszło w pierwszej grupie z wody, Mateusz Rak i ja, i jest to dobra sytuacja wyjściowa, z takiego punktu można rozpocząć walkę, a z końca grupy się nie da. Poziom jest strasznie wysoki! Jeśli Javier Gomez, najlepszy zawodnik w historii triathlonu, spada z roweru, traci kilka sekund i już jest wykluczony z jakiejkolwiek walki o top 10, to świadczy tylko o tym, jak poziom poszedł w górę.  Darek Kowalski zaliczył swój pierwszy start w ME. Moim zdaniem trafił na najcięższe mistrzostwa na jakich byłem. Jestem przekonany, że na kolejnych na pewno lepiej się zaprezentuje. Trafnie podsumował Mistrzostwa jeden z zawodników- „Jeśli u facetów tracisz w wodzie minutę, to cię nie ma,  po prostu nie istniejesz.  U kobiet można stracić 2 minuty w wodzie i ciągle być w top 5”. 

 

Chciałbym też podziękować całej reprezentacji za wspólne emocje, oraz pogratulować wszystkim, którzy w tych bardzo ciężkich warunkach podjęli walkę.

 

team genewa


fot. Z profilu FB Elemental Team

Opublikowane w Publicystyka
pierwsza
poprzednia
1
Strona 1 z 2

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test