brett sutton
Home Aktualności Newsy Artykuły w etykiet: triathlon

Ironman TriClub Program powstał w 2012 roku i ma na celu klasyfikować i integrować kluby startujące w triathlonach z serii Ironmana. Udział w zabawie klubów, stowarzyszeń czy innych społeczności jest w zupełności darmowy. Wystarczy podczas zapisów na dowolne zawody Ironman, Ironman 70.3, 5150/Olympic czy Sprint podać nazwę swojego klubu. Jeżeli klub nie jest jeszcze zgłoszony do zabawy należy wypełnić w specjalnym formularzu  podstawowe dane i podać nazwę. Na chwilę obecną Ironman zrzesza ponad 2.000 drużyn z całego świata. Kluby dzielą się na dywizje w zależności od wielkości:

 

Dywizja I - ponad 300 zawodników
Dywizja II - 176 - 299 zawodników
Dywizja III - 76 - 175 zawodników
Dywizja IV - 26 - 75 zawodników
Dywizja V - poniżej 25 zawodników

 

Drużyny są klasyfikowane w swoich dywizjach, w kategoriach krajowych (np. Polska), kontynentalnych (np. Europa) i światowych. Każdy start pojedynczego triathlonisty liczy się do rankingu drużyn. Zwycięzca Age Group zdobywa maksymalną liczbę punktów przewidzianą na dany dystans. Każdy kolejny zawodnik zdobywa punkty z uwzględnieniem straty czasowej do pierwszego triathlonisty w swojej kategorii wiekowej. Co każdą minutę punkty, które można zdobyć zmniejszają się.

 

Dystans Punkty do zdobycia Spadek punktów na min. Limit czasu*
Ironman 5.000 12 5,5 godz.
Ironman 70.3 3.500 18 2,5 godz.
5150/Olympic 1.000 21 30 min.
Sprint 750 33 15 min.

 *liczony od 1 miejsca w każdej kategorii wiekowej

 

Z Polski w 2016 roku brało udział w programie 10 klubów. Najwyżej ze wszystkich drużyn z Polski uplasowało się Trinergy Team - 18 miejsce w Europie i 108 miejsce na świecie w Dywizji III. Ranking Polskich drużyn wygląda następująco:

 

Dywizja III
1. Trinergy Team - 105.543 punkty
2. COMPLEXSPORTS POLAND - 38.717 pkt.
3. AT Team - 33.188 pkt.

 

Dywizja IV
1. TRIWAWA - 29.053 - pkt.
2. GT RAT - 26.249 - pkt.
3. TRICLUB - 24.327 - pkt.
4. AKS Polonia Warszawa - 12.220 pkt.

 

Dywizja V
1. Kerberos - 20.847 pkt.
2. dotsport triathlon.team - 13.408 pkt.
3. Tri Universe Triathlon Club - 9.143 pkt.

 

PolskiedruynywrankinguIronmanTriClub20161

 

Punkty dla AT Team zdobyli:
Aleksander Sachanbiński - 11.353 pkt.
Adam Skierkowski - 8.357 pkt.
Robert Wodyński - 6.807 pkt.
Marcin Stajszczyk - 4.432 pkt.
Robert Wojcieszak - 2.239 pkt.

 

AT Team jest społecznością, do której można należeć trenując również w innych klubach. AT Team nie ma własnych zorganizowanych treningów, ale startujemy pod jedym szyldem na zawodach, a także korzystamy ze zniżek, jakie przysługują członkom AT Team. 

 

Co można zyskać dzięki udziału w programie?

 

Bring More Get More
Najliczniejsze trzy kluby na zawodach z serii IM mają dodatkowe przywileje. Największa drużyna w strefie zmian będzie miała specjalny wieszak na rowery z nazwą drużyny. Dwa kluby z największą ilością startujących będą miały zarezerwowane miejsca na wręczeniu nagród. Z kolei trzy najliczniejsze kluby będą mogły się spotkać i zrobić sobie zdjęcie z zawodnikiem PRO.

 

TriClub Priority Entry
Będąc członkiem drużyny dostajesz możliwość wcześniejszych rezerwacji na zawody z serii IM. Dzięki temu będziesz mógł na spokojnie się zarejestrować wraz ze znajomymi z klubu i mieć pewność, że razem wystartujecie.

 

TriClub Village
Czyli wioski drużyn biorących udział mogą pojawić się na wybranych zawodach serii IM po wcześniejszej rezerwacji online. Każdej drużynie przysługuje namiot na trasie zawodów, w którym jest możliwość przebywania podczas rozgrywanych zawodów.

 

TriClub Connect i Newsletter
Co miesiąc będziesz otrzymywać email z nowościami dotyczącymi TriClub Program oraz informację na jakim miejscu aktualnie znajduje się Twoja drużyna. TriClub Connect to społeczność zrzeszająca drużyny na profilu Facebook.

Opublikowane w Wydarzenia
sobota, 21 stycznia 2017 07:37

Strategia żywieniowa dla zapracowanych

Triathlonista z reguły jest osobą bardzo zajętą, która ma napięty grafik do granic możliwości. Ciągle balansuje treningiem trzech dyscyplin, rodziną i pracą. Bardzo łatwo odpuścić rzeczy, zdawałoby się mniej ważne, takie jak zdrowe odżywianie, ze względu na brak czasu. Szybkie tempo życia nie oznacza, że musimy mieć złe nawyki żywieniowe. Wygospodarowanie małej ilości czasu, lecz w bardzo efektywny sposób może wiele zmienić. Spróbuj tych porad, aby wprowadzić jak najwięcej zdrowego i zbilansowanego jedzenia do swojego życia.

 

Brak czasu powoduje sięganie po fast foody i przetworzone gotowe posiłki. Zdecydowanie nie jest to zdrowe jedzenie, które na dłuższa metę prowadzi do różnych schorzeń. W obecnych czasach mamy na rynku mnóstwo urządzeń, które pomagają w szybszy sposób przygotować posiłek i odpowiednio go przechowywać. Rozejrzyj się czego ci brakuje, co mogłoby usprawnić przyrządzanie posiłków, aby jeść zdrowo, kiedy czas goni, musisz mieć wszystko na miejscu.

 

Przygotuj sobie listę produktów, które możesz przechowywać z podziałem na: lodówkę, zamrażalnik i szafki. Przynajmniej raz w tygodniu wygospodaruj czas, może być to połączone z wyjazdem na basen czy siłownię i już z gotową listą zrób zakupy. Aby mieć pewność, że nie zapomnisz listy ze sobą, możesz przygotować ją w smartfonie w stworzonej do tego aplikacji. Rób zapasy, kupuj po parę produktów, które mogą postać dłużej. 

 

Wygospodaruj jedną godzinę raz na kilka dni na przygotowanie półproduktów. W tym czasie postaraj się przygotować jak najwięcej i spakuj je w próżniowe pojemniki przed włożeniem do lodówki to przedłuży świeżość produktów, na przykład: ugotuj jajka na twardo, ugotuj makaron, ryż, komosę i ziemniaki. Pokrój warzywa i umieść je w przezroczystych workach hermetycznie zamykanych. Możesz przygotować batony energetyczne i wiele innych rzeczy. Zrób sobie listę posiłków, które możesz wykonać z tego co masz w lodówce. Przezroczyste pojemniki w lodówce pomogą w szybkim wyborze produktów. Mając wszystko gotowe, przygotowanie zdrowego posiłku zajmie około 15 minut. Jeśli mrozisz niektóre produkty zapisuj sobie na nich datę włożenia do zamrażarki.

 

Przykładowe zaopatrzenie

 

Lodówka: jogurt naturalny, serek wiejski, mozzarella, cheddar, feta, tuńczyk, jajka, szpinak, sałata, cykoria, rukola, jarmuż, owoce i warzywa, mleko migdałowe

 

Zamrażarka: mięso, ryby, szpinak, brokuły, kalafior, lody


Półka: olej lniany, oliwa z oliwek, olej kokosowy, fasola, kukurydza, ryż, komosa, kasze: gryczana, jaglana, jęczmienna, płatki owsiane, masło orzechowe, orzechy, suszone owoce, inne owoce. 

 

A wy jakie macie pomysły na przestrzeganie zdrowego stylu żywienia. Każdy patent dla zapracowanych i trenujących triathlonistów i triathlonistek będzie na wagę złota. Zapraszamy do dyskusji. 

Opublikowane w Dieta
niedziela, 22 stycznia 2017 10:36

Przegląd sprzętu triathlonisty

Czas leci szybko, jeszcze niedawno zakupiony sprzęt sportowy, rower czy pianka pływacka mają już po parę lat. W okresie zimowym niektóre akcesoria odkładamy na półkę czekając na sezon startowy. Sprzęt się kurzy i zmienia swoje właściwości. Aby uniknąć rozczarowania i problemów na treningach czy zawodach, sprawdź swój sprzęt.

 

Rower

 

Najważniejszym sprzętem każdego triathlonisty jest rower. Po dokładnym umyciu ramy sprawdź czy nie ma żadnych pęknięć. Zdejmij licznik i inne osłonki, aby sprawdzić czy pod nimi nie kryją się pęknięcia, szczególnie zwracaj uwagę na elementy z karbonu. Postrzępione, złamane pancerze, zardzewiałe linki powinny zostać wymienione. Trenując zimą na trenażerze pot zalewa twój rower. Sól w nim zawarta powoduje rdzę. Kto z Was po skończyonym treningu na trenażerze, czyści dokładnie rower?  Bardzo często amatorzy zapominają o tej ważnej czynności. Zwróć uwagę czy śrubki lub inne miejsca gdzie warstwa ochronna mogła odprysnąć nie zaczęła pokrywać się rdzą. Obejrzyj oponę, jeżeli jest brudna najpierw ją umyj. Oświetl dobrym światłem i dokładnie sprawdź czy nie ma obcych elementów w gumie. Dodatkowo zwracaj uwagę na duże pęknięcia i stan opony. Owijka na kierownicy ma tendencję do przecierania, może trzeba by było wymienić na nową. Sprawdź bloki w butach, czy są wszystkie śruby, jak bardzo są zniszczone, czy jeszcze dobrze trzymają i zapewniają odpowiedni transfer mocy. Warto zaopatrzyć się w proste i tanie narzędzie do pomiaru łańcucha. Zbyt rozciągnięty łańcuch jest zużyty i należy go wymienić. Sprawdź stan szczęk hamulców.  Zakręć kołem i obserwuj czy szczęki nie dotykają obręczy ani opony. Ocieranie może świadczyć o źle ustawionych szczękach lub o scentrowanym kole.

 

Sprzęt pływacki


Pianka pływacka kiedy jest nieużywana powinna wisieć na wieszaku o szerokich ramionach. Nie zgniataj jej. Guma potrafi się skleić i popękać. Dokonaj przeglądu pianki, jeżeli znajdziesz jakieś dziury, które czasami zdarza się zrobić przy zakładaniu lub transporcie, kup klej do neoprenu w tubce. Można taki dostać w każdym sklepie dla nurków. Parę kropel kleju i dziurki znikają. Zapobiegnie to dalszemu pękaniu i wlewaniu się wody do środka podczas pływania. Czy umyłeś piankę pod bieżącą wodą po ostatnim użyciu? Sól morska lub chlor na basenie mają negatywny wpływ na stan pianki. Po pływaniu w słodkim jeziorze także trzeba piankę wypłukać z potu, brudu i piasku. Zobacz czy okularki są szczelne, szczególnie te, w których nie pływasz na co dzień, a jedynie służą ci do startów w sezonie. Bez ubierania paska na głowę przyciśnij je do oczodołów, aby się delikatnie zassały na kilka sekund. Jeśli nie trzymają się twarzy warto pomyśleć o nowym modelu.

 

Elektronika


Sprawdź baterie w swoim sprzęcie elektronicznym takim jak pulsometr, pomiar mocy, GPS, zegarek, lampki rowerowe i czołowe. Miej na uwadze, że urządzenia z akumulatorami po latach użytkowania tracą swoje możliwości i trzymają coraz krócej. Szkoda nerwów, kiedy spieszysz się na zaplanowany trening, a tu okazuje się, że Twój sprzęt odmawia posłuszeństwa. Nieciekawie zaczyna się robić, kiedy latarka czołowa zaczyna coraz słabiej świecić w nieznanym terenie. Pomyśl o tym wcześniej.

 

Buty

 

Buty w zależności od wagi i stylu biegowego mają różną długość życia. Jeśli jesteś ciężki i biegasz z pięty w dodatku po asfalcie, częściej wymieniaj buty. Dobrym rozwiązaniem jest prowadzenie dzienniczka, który zlicza nam kilometraż butów. Z czasem będziesz czuł, że but stracił swoje właściwości, z reguły dzieje się to w granicy 600-1000 km.

Opublikowane w Publicystyka

Podczas konferencji Triathlon Business International w Roth została pokazana prezentacja pod tytułem “Stan triathlonu w Europie, UK i na świecie”, autorem jej jest Gary Roethenbaugh z firmy MultiSport Research Ltd.

 

W prezentacji możemy zapoznać się z danymi statystycznymi dotyczącymi triathlonistów startujących w zawodach Challenge Family na całym świecie. Możemy przyjąć to za miarodajne badanie, które obrazuje jak wygląda triathlon w liczbach na świecie. Challenge Family to druga marka na świecie pod względem wielkości, która organizuje zawody triathlonowe.

 

Płeć, wiek, wykształcenie

Średnio 30% uczestników zawodów triathlonowych stanowią kobiety. Nie jest to w dalszym ciągu wysoki procent. W półmaratonie, w Nowym Jorku 2014 wystartowało więcej kobiet niż mężczyzn. Bieg ukończyło 9.761 mężczyzn i 10.989 kobiet.

Najbardziej liczną kategorią wiekową jest przedział zarówno u mężczyzn jak i kobiet 34-40. 86% triathlonistów posiada wyższe wykształcenie. 70% uczestników jest w związku małżeńskim oraz 60% posiada dzieci.

 

Zarobki

Zarobki są podane w przeliczeniu na całe gospodarstwo domowe w skali roku:

26% - poniżej 400.000 zł,

32% - pomiędzy 400.000 zł a 600.000 zł,

42% - powyżej 600.000 zł.

Największy odsetek stanowią najbogatsi triathloniści. Większość ankietowanych pochodzi z krajów najbardziej rozwiniętych, więc te zarobki w przeliczeniu na złotówki mogą wydawać się wysokie.

 

Ilość triathlonistów na świecie

Biorąc pod uwagę wszystkie możliwe dystanse od ironmana do sprintu, na koniec 2014 roku na świecie było 2,3 miliona aktywnych triathlonistów. Średnio co roku ta liczba zwiększa się o około 10 %. Warto zwrócić uwagę, iż 20% uczestników deklaruje, że w przyszłym sezonie nie zamierza startować w triathlonie. Także faktycznie debiutantów jest więcej niż 10%.

 

Kraje o największej liczbie triathlonistów

Najwięcej triathlonistów pochodzi z krajów: USA (575.000), Australii, Wielkiej Brytanii (130.000), Niemiec, Francji i Japonii. Z tych krajów aktywnych triathlonistów jest w przedziale 100.001 - 600.000.

W następnym przedziale 10.001 - 100.000 znajdują się takie kraje jak: Portugalia, Hiszpania, Irlandia, Holandia, Belgia, Włochy, Austria, Węgry, Kanada, Meksyk, Brazylia, Nowa Zelandia, Japonia, Tajwan.

Polska znajduje się w przedziale od 1.001 do 10.000 aktywnych triathlonistów.

Jak można łatwo zauważyć, kraje najbardziej rozwinięte mają najwięcej triathlonistów. Polska aby dorównać USA czy UK proporcjonalnie do liczby ludności musiałaby liczyć około 70.000 triathlonistów.

 

Zakupy związane z triathlonem

W USA zaledwie 49% triathlonistów dokonywało zakupów online, reszta wybiera sklepy stacjonarne. Kupując buty, piankę czy rower jednak trzeba udać się do sklepu stacjonarnego aby przymierzyć produkt. Największym wydatkiem dla każdego triathlonisty jest rower, w USA średnio na rower przeznacza się 13.500 zł, a w Wielkiej Brytanii 10.000 zł.

 

Link do oryginalnej prezentacji: State of triathlon

Opublikowane w Publicystyka
piątek, 13 stycznia 2017 18:22

Postanowienia noworoczne polskich PROsów

Nowy Rok w sporcie jest datą mniej znaczącą. W triathlonie jak i każdym innym sporcie nowy okres wyznacza się sezonami. Przyjęło się jednak mówić o postanowieniach noworocznych, więc zapytaliśmy czołowych polskich triathlonistów o ich postanowienia, jakie sobie wyznaczyli na Nowy Rok i nadchodzący sezon.

 

 

 

 

 


Agnieszka Jerzyk


TRIATIMG 4783

 

Postanowiłam, że rok 2017 będzie dla mnie najszczęśliwszym rokiem z dotychczasowych. Sportowo i prywatnie. Potrzebuję zmian, muszę zakasać rękawy i wykorzystać każdy dzień, by pokazać jakim jestem sportowcem. Dystans olimpijski w Polsce nie jest doceniany. Dlatego, chcę pokazać się na dystansie IM 70.3. Chcę nie raz stanąć na podium tych zawodów, by pozyskać sponsorów, którzy pomogą mi wkroczyć w świat dłuższego triathlonu. Szczerze... to mierzę wysoko. Prywatnie, już najwyższy czas, (jak na Jerzyka przystało) wyfrunąć z domu rodzinnego. Dlatego chciałabym w tym roku wykończyć mieszkanie. Czeka mnie sporo zmian, dlatego też muszę być silna i cierpliwa jak nigdy dotąd.




 

Mikołaj Luft


14125487 703441363136255_739887647811463943_o

 

W 2017 roku wprowadzam większą systematyczność w życiu codziennym, aby zachować balans pomiędzy treningiem własnym, pracą, czyli  trenowaniem innych oraz rodziną. Bez tego nie uda mi się wyłuskać czasu na odpowiedni trening, który pozwoli zrealizować cel numer 1. - awans na Mistrzostwa Świata na Hawajach.



 

Ewa Komander


ewa noworocznie2017

Fot. FB Ewy Komander

 

Postanowienia noworoczne - szczerze to nigdy ich nie miałam lub były za słabe, bym je zrealizowała... Jednak w tym roku powiedziałam sobie, że chcę postawić na siebie, realizować swoje plany sportowe jak i prywatne, a wszystko inne samo przyjdzie.




 

Filip Przymusiński

 

 filip noworocznie2017

 

Obecnie jestem spełnionym człowiekiem, mistrzem świata co prawda nie zostałem, ale swoje zrobiłem, mam trochę medali, byłem na kilku ważnych zawodach, złamałem 9 godzin na IM, w materii nie sportowej też nie narzekam. Mam kochająca rodzinę, wspaniałe dzieci, dom, dwa samochody, stałą pracę którą lubię i czas by realizować swoje pasje. Jestem na etapie, w którym nowy rok niczego nie zmienia. Plany są, ale te nie narodziły się pierwszego stycznia, tylko dawno temu i konsekwentnie sobie to wszystko realizuję. Jedyne postanowienie, ale też nie noworoczne, może takie, by w tym całym triathlonowym szaleństwie się nie pogubić, czy nie robić tego kosztem rodziny, założenia realizować tak, by sprawiały przyjemności i to nie tylko mi, a jak będzie wynik to ok, jak nie... to co z tego...

 


 

Sylwester Kuster


kuster-noworocznie2017

 Fot. FB Sylwestra Kustera


Nigdy nie robię postanowień noworocznych, bo każdego roku i każdego dnia postanowienie jest to samo, żeby być najlepszym, najbardziej efektywnym sportowcem, jakim mogę być. Oczywiście też jako trener dążę do tego samego. Chciałbym wykorzystać możliwe maksymalnie swój potencjał oraz rozwijać się z roku na rok.



 

Olga Kowalska


PostanowieniaNoworocznePolskichProsow20

fot. FB Olgi Kowalskiej

 

Mam postanowienia (chyba, jak większość sportowców), ale nie noworoczne. Raczej nowosezonowe.

1. Rywalizacja w zawodach z międzynarodową obsadą w kategorii PRO.

2. Powrót na pełny dystans IM i zrobienie go szybciej niż dotychczas.

3. Położenie dużego nacisku w treningu na pływanie.

4. Zrobienie czegoś nowego w życiu - tymczasowe mieszkanie z mężem w Portugalii (praca, trening, życie na miejscu w innych warunkach).

5. Pomoc w realizacji marzeń komuś,  kto w poprzednich sezonach pomógł mi sięgnąć po moje marzenia sportowe.




 Miłosz Sowiński


eea4518f1429f185be7035ff9652eb50 XL

fot. FB Miłosza Sowińskiego

 

Wiele z moich postanowień związanych z sezonem 2017 zacząłem wprowadzać w życie wraz z rozpoczęciem przygotowań, już na początku listopada m.in zwrócenie uwagi na ćwiczenia mobility, rozciąganie oraz gimnastykę siłową. Cel był taki żeby robić je codziennie, do tej pory idzie mi całkiem nieźle. W nowym roku przede wszystkim chciałbym być lepszą wersja samego siebie, do tego większe zaangażowanie w social media i na pewno zdrowa, zbilansowana dieta tak żeby w sezonie mieć formę jak Jasiek Frodeno na Hawajach.



 

Paulina Kotfica


PostanowieniaNoworocznePolskichPROsow11

Fot. FB Pauliny Kotficy

 

Jeśli chodzi o postanowienia noworoczne to pierwsze jest chyba takie jak u większości ludzi, czyli od stycznia dieta i zrzucanie wagi. A takim najważniejszym i którego staram się pilnować, to przykładanie dużo większej uwagi do ćwiczeń wzmacniających, przede wszystkim moich pleców. Co roku tak sobie mówiłam, ale realizacja tego była różna. W tym roku jak na razie udaje mi się trzymać tego postanowienia. W życiu mam jedno i chcę się go trzymać - mniej czasu spędzać w podróżach.



 

Łukasz Kalaszczyński


PostanowieniaNoworocznePolskichPROsow13

Fot. FB Lukasz Kalaszczyński

 

Nie ma tego dużo, bo mam fantastyczne życie i niemalże wszystko układa się po mojej myśli. Na pewno nie pojawią się tutaj postanowienia związane ze sportowymi wynikami, bo są one efektem wielu czynników. To ciężka praca, wsparcie odpowiednich ludzi i najlepszy sprzęt. W 2017 wkraczam jako członek GVT BMC Triathlon Team i wierzę, że to połączenie przyniesie pożądane efekty. A wracając do postanowień to najważniejsze, żeby spędzać, jak najwięcej czasu z rodziną. Jeśli tego nie ma, to lepiej dać sobie spokój z resztą. Ponadto cieszyć się treningiem i zawsze trenować z uśmiechem na twarzy. Bez spadków motywacji. Bardzo chciałbym także kończyć wszystkie zawody ze świadomością, że dałem z siebie 100%. Jeśli walczysz na maksa to nie ma znaczenia czy zajmiesz pierwsze czy ostatnie miejsce. Naprawdę. Aha i jeszcze jedno. Jak najmniej podjadać pomiędzy posiłkami. Od stycznia rozpocząłem współpracę z dietetykiem - Kubą Czają. Mam nadzieję, że dzięki temu będzie mi łatwiej, bo naprawdę lubię jeść.

 


 

Daniel Formela


PostanowieniaNoworocznePolskichPROsow14

Fot. FB Daniel Formela

 

Najważniejszym zadaniem w nowym sezonie jest zdrowie. Może się to wydać banalne, ale to właśnie z jego braku w 2016 roku miałem tylko jeden start triathlonowy. Tym samym wszystkie ubiegłoroczne założenia, plany i cele, postanowiłem osiągnąć w 2017 roku. Ze strony sportowej najistotniejsza jest dla mnie poprawa w pływaniu, aby móc rywalizować z najlepszymi PROsami.

 


 

Krzysztof Augustyniak


PostanowieniaNoworocznePolskichPROsow15

Fot. FB Krzysztof Augustyniak

 

1. Nie odwracać się gdy inni potrzebują pomocy, to bardzo ważne żeby nawet w prostych sprawach umieć pomagać innym.

2. Celem sportowym jest zrobienie dwóch startów na dystansie IRONMAN, na których chcę poprawić  swój wynik z 2016 r., a o ile to czas pokaże.

3. Cały czas walczę z nauką języka angielskiego, postanowienie na ten rok to umieć bez kompleksów rozmawiać.

4. Robić więcej ćwiczeń rozciągających i wzmacniających. Choć robię je, to zdecydowanie jeszcze więcej ćwiczeń, bo nigdy ich nie za dużo, a jestem przekonany, że to właśnie one pozwolą mi dłużej cieszyć się sportem (startami i treningami).

5. Więcej się wysypiać i jeszcze więcej się uśmiechać.



 

Marcin Ławicki


lawicki noworocznie2017

 

Fot. FB Marcin Ławicki

 

Tak naprawdę nie daję sobie postanowień noworocznych! Takie decyzje, że "coś będę robił inaczej", "czegoś nie będę jadł" raczej rzucam sobie z dnia na dzień, bo zaczynam postrzegać że popełniam jakieś błędy. Sport jest moim życiem i moje życie wypełnia po brzegi - więc robię to co lubię! A przy tym nie zamierzam rezygnować z innych rzeczy, które także lubię! Nie dawałoby mi to takiego fun'u jaki daje mi właśnie teraz!

 


 

Ewa Bugdoł


PostanowieniaNoworocznePolskichPROsow17

Fot. FB Ewa Bugdoł

 

1. Dawać zmiany kolarskie trenerowi Grzegorzowi podczas długich i mocnych treningów kolarskich. Jak na razie nigdy mi się to nie udawało.

2. Upiec kołocz Śląski .

3. Prowadzić sumiennie dzienniczek treningowy.

4. Przygotować się perfekcyjnie do wrześniowych zawodów na dystansie Ironman.

5. Poświęcić więcej wolnego czasu na czytanie książek.

 


 

Kacper Adam


kacper-noworocznie2017

fot. BikeLife.pl

 

W moim przypadku Nowy Rok to pewnego rodzaju check in postanowień. Określiłem je dużo wcześniej, na początku przygotowań do sezonu. Było to już na początku października. Zdecydowaliśmy się na zmianę metod treningowych. Skupiam się teraz na codziennej pracy, gdzie w każdą jednostkę treningową jestem zaangażowany w 100%, Wokół tej codzienności budujemy całkiem spore objętości sięgające 35-38h/tydzień. W końcu mój trening nabrał PROstego podejścia. Niewiarygodne jest jak organizm adaptuje się do nowych bodźców, poza dawnymi strefami komfortu. Szukanie doskonałości w ruchu to moje postanowienie na sezon 2016/2017!

 


 

Michał Oliwa


oliwa-noworocznie2017

 

Postanowienia na ten rok są bardzo wygórowane, ale wszystkie jak najbardziej do zrealizowania. Chciałbym w tym sezonie dostać ponowną szansę sciagania się z najlepszymi- czy to na Pucharze Europy czy Świata wśród seniorów. Kolejnym postanowieniem jest małe "zejście" z wagi, aby biegało się szybciej, a więc mniej jedzenia słodyczy. Chciałbym, jeśli jeszcze to możliwe urwać parę sekund na pływaniu, aby postraszyc trochę światowego numer  #1 (Richarda Vargę).


Opublikowane w Wywiady
poniedziałek, 16 stycznia 2017 08:11

Triminator 2017 – zapisy wystartowały!

Już można zapisywać się na nową imprezę triathlonową, która odbędzie się 9 lipca 2017 r. w Górach Stołowych! Triminator, to triathlon górski, którego start i meta zlokalizowane będą nad zalewem w Radkowie. Organizatorzy przygotowali 400 miejsc dla chętnych.

Śmiałkowie będą mieli do wyboru jeden z trzech dystansów, których nazwy odnoszą się do kultowego filmu „Terminator”. Dzień sądu to coś więcej niż połówka IM. To pływanie na dystansie 1,9 km w Zalewie Radkowski. Trasa rowerowa o dystansie 90 km wytyczona została szosą stu zakrętów, która swoimi podjazdami potrafi zaskoczyć. Bieg to trail. Do pokonania będą dwadzieścia cztery kilometry górskich szlaków i ścieżek. I’ll be back, średni z dystansów, to klasyczna ćwiartka, gdzie do przepłynięcia będzie 0,95 km, do przejechania na rowerze 45 km, a do przebiegnięcia 10,55. Terminacja odpowiada 1/8 IM, czyli 0,475 km pływania, 22,5 km jazdy na rowerze i na koniec 5,275 km biegu. Na każdym z dystansów można wystartować w trzyosobowej sztafecie, w której jedna osoba płynie, druga jedzie na rowerze, a trzecia biegnie.

tri2017 foto1

„Start w sztafecie triathlonowej to doskonała okazja na debiut w triathlonie, szczególnie w górskiej odmianie tej dyscypliny sportu. Nie zapominamy także o najmłodszych, których zapraszamy do wzięcia udziały w zawodach biegowych Triminator Kids. Dzieci i młodzież mogą wystartować na jednym z trzech dystansów: 200 m, 500 m i 1000 m” – powiedział Filip Szołowski, organizator z firmy Labosport.

tri2017 foto2

Triminator odbędzie się w Radkowie, gdzie zlokalizowane zostanie centrum zawodów, czyli biuro zawodów, start, strefa zmian, expo i meta. Zawodnicy będą mogli zmierzać się z trasami wytyczonymi w Górach Stołowych. Radków to niewielka miejscowość położona w Kotlinie Kłodzkiej u stóp Gór Stołowych. Od południowego zachodu góruje nad miastem charakterystyczny masyw Szczelińca (919 m. n. p. m.) a od południa Radkowskie Skały i Mnich (523 m. n. p. m.). Od północy wznosi się Kowalik (453 m. n. p. m.), z którego roztacza się piękny widok na Radków, polskie i czeskie Góry Stołowe.

tri2017 foto3

„Uważamy, że w Radkowie oraz w Górach Stołowych są świetne warunki do zorganizowania imprezy triathlonowej o charakterze górskim. Na zawodników będzie czekać między innymi słynna szosa stu zakrętów, gdzie na każdej pętli do pokonania będą mieli podjazd o długości około 8 kilometrów i średnim nachyleniu 4%. Trasa biegowa na najdłuższym dystansie wytyczona zostanie szlakami turystycznymi Gór Stołowych, a jej długość wyniesie 24 km. Zawodnicy mogą spodziewać się przewyższeń rzędu 820 m w górę oraz tyle samo w dół” – dodał Szołowski.

tri2017 foto4

Aby zapisać się na zawody (również na Triminator Kids) należy wypełnić formularz zgłoszeniowy dostępny na oficjalnej stronie internetowej cyklu www.triminator.pl. Szczegółowe informacje znajdują się również na profilu zawodów w portalu Facebook: https://www.facebook.com/triminatorpl/.

Opublikowane w Wydarzenia

Radków. Miejscowość położona w Kotlinie Kłodzkiej, u stóp Gór Stołowych. Przyciąga między innymi triathlonistów, którzy od kilku lat przyjeżdżają do tego miasteczka, by zmierzyć się z górskimi trasami. W tym roku będzie jednak trochę inaczej. W tym roku, dokładnie 9 lipca, czeka na nich Triminator.
Triminator, triathlon górski, nawiązuje nazwą do kultowego już filmu „Terminator”. Na śmiałków czeka między innymi Dzień sądu, który można porównać do połówki IM. Prawie dwa kilometry do przepłynięcia. Słynna szosa stu zakrętów, gdzie do pokonania będzie 90 km morderczego wyścigu z czasem, samym sobą oraz z przeciwnikami. Kilka podjazdów dających w kość. Bieg. Pierwsze asfaltowe kilometry i niewielkie przewyższenia mogą zmylić. Dalej są już tylko góry. Z lewej widnieje Ostra Góra, Skalniak, masyw Szczelińca. Jeszcze tylko Wodospad Pośny, zbieg i po 24 km meta. I’ll be back to tylko 1/4 IM do pokonania. Niecały kilometr pływania, a sprawia wrażenie, że już jest pod górkę. Szosa stu zakrętów, czterdzieści pięć kilometrów jazdy w górę i w dół, i znowu w górę i w dół. Bieg też może dać w kość. Niby asfalt, ale inny niż zwykle. Asfalt w Radkowie to długie podbiegi i zbiegi. Terminacja, najkrótszy z możliwych dystansów, czyli 1/8 IM. Po kilku minutach pływania, gdzie do pokonania będzie tylko 475 m, pora na rower. Również szosą stu zakrętów, ponad dwadzieścia kilometrów mocnego kręcenia, by na koniec przebiec ponad pięć kilometrów wymagającej trasy.

tri2017 foto_2

„Uważamy, że w Radkowie oraz w Górach Stołowych są idealne warunki do zorganizowania imprezy triathlonowej o charakterze górskim. Pływanie odbędzie się w przepięknie położonym Zalewie Radkowskim, tuż u stóp Gór Stołowych. Następnie zawodnicy zmierzą się ze słynną szosą stu zakrętów, gdzie na każdej pętli do pokonania będą mieli między innymi podjazd o długości około 8 kilometrów i średnim nachyleniu 4%. Trasa biegowa na najdłuższym dystansie wytyczona zostanie szlakami turystycznymi Gór Stołowych, a jej długość wyniesie 24 km. Zawodnicy mogą spodziewać się przewyższeń rzędu 820 m w górę oraz tyle samo w dół” – powiedział Filip Szołowski, organizator zawodów z firmy Labosport Polska.

Jeżeli ktoś nie czuje się na siłach, by pokonać dystans Dnia sądu, I’ll be back lub Terminacji, może zebrać trzyosobową drużynę i wystartować w sztafecie triathlonowej, w której jedna osoba płynie, druga jedzie na rowerze, a trzecia biegnie. Triminator to także wyzwanie dla najmłodszych, którzy mogą wziąć udział w zawodach biegowych Triminator Kids. Dzieci mogą wystartować na jednym z trzech dystansów: 200 m, 500 m, 1000 m.

tri2017 foto_1

Uruchomiona została strona internetowa zawodów www.triminator.pl. Zapisy na triathlon rozpoczną się 15 stycznia o godzinie 12:00. Limit uczestników na poszczególne dystanse to 100 osób na Dzień sądu (1/2 IM), 200 osób na dystans I’ll be back (1/4 IM) oraz 100 osób na Terminację (1/8 IM). Pierwsze 150 osób będzie mogło skorzystać z promocyjnej opłaty startowej. Dla pierwszych 50 osób, które zapiszą się na dystans Dzień sądu (1/2 IM) wpisowe wyniesie 200 zł, a nie 300 zł (rabat w wysokości 100 zł). Pierwsze 50 osób na dystansie I’ll be back (1/4 IM) otrzyma rabat w wysokości 50 zł (wpisowe wyniesie 120 zł). Pierwsze 50 osób na dystansie Terminacja (1/8 IM) otrzyma rabat również w wysokości 50 zł (wpisowe wyniesie 70 zł). Organizatorzy zapraszają także na profil zawodów na Facebooku: https://www.facebook.com/triminatorpl/.

tri2017 foto_4

 

Triminator 2017 – opis dystansów:

 

Dzień sądu (1/2IM)
Najpierw woda. Prawie dwa kilometry do przepłynięcia. Sceneria jest przepiękna, ale nie masz czasu podziwiać piękna Gór Stołowych, u podnóży których walczysz o prym pierwszeństwa. W końcu wybiegasz z Zalewu Radkowskiego, w biegu rozpinasz piankę i powtarzasz jak mantrę: pianka, kask, rower. I jazda! Przed tobą słynna szosa stu zakrętów, gdzie do pokonania masz 90 km morderczego wyścigu z czasem oraz z przeciwnikami. Kilka podjazdów dających w kość. Ale ciśniesz dalej. W pełnym skupieniu przed belką zsiadasz z roweru i biegniesz przez strefę zmian. Tym razem mantra brzmi: rower, kask, buty, plecak i już cię nie ma. Lecisz w górę. Pierwsze asfaltowe kilometry i niewielkie przewyższenia mają cię zmylić. Dalej są już tylko góry. I ty, twój pot, twoje myśli. Lecisz jak na skrzydłach, mimo zmęczenia, mimo zaliczonych już kilometrów. Gdzieś z lewej mijasz Ostrą Górę, Skalniak, masyw Szczelińca, który majestatycznie wznosi się nad okolicą. Słyszysz szum wody, pojawia się Wodospad Pośny. Myślisz „jeszcze tylko dwa kilometry!”. Pędzisz w dół i wbiegasz na metę, gdzie na ciebie czeka medal, nagroda za twój trud. Dzień sądu za tobą.


I’ll be back (1/4IM)
Triathlon w Radkowie. Słyszałeś o nim, a może nawet już tu byłeś. Ot, taka mała miejscowość w Górach Stołowych i tylko 1/4 IM do pokonania. Co to dla ciebie. Przyjeżdżasz na miejsce, lokujesz się i ze spokojem jedziesz do biura zawodów. Tam zapiera Ci dech w piersiach. Góry, zieleń, natura. Zaczynasz czuć tę moc. Patrzy na zalew i myślisz „woda, jak to woda”. Następnego dnia udziela ci się atmosfera pozostałych zawodników, krew zaczyna szybciej krążyć, skupiasz się, zaczynasz myśleć o celu. Start, płyniesz. I nagle bum. Niecały kilometr, a ty masz wrażenie, że już jest pod górkę. W końcu wychodzisz i biegniesz do strefy zmian. Ściągasz piankę, zapinasz kask i lecisz. Wiesz co przed tobą. Szosa stu zakrętów, czterdzieści pięć kilometrów jazdy w górę i w dół, i znowu w górę i w dół. Zaciskasz zęby, mijają minuty i jesteś z powrotem w strefie zmian. Wieszasz rower, ściągasz kask, zakładasz buty. W locie łapiesz jeszcze żel i już wybiegasz na trasę. Myślisz sobie „będzie dobrze, to tylko asfalt, znam to”. Nie, tego nie znasz. Pot ścieka ci po plecach, nogi chcą już odpocząć, ale nie odpuszczasz, ciśniesz dalej. I nagle wbiegasz na kładkę i widzisz to. Ostatni podbieg i meta. Myślisz sobie „nigdy więcej”, ale gdy już emocje opadną, patrzysz na medal i mówisz „wrócę tu”.


Terminacja (1/8IM)
Kiedyś było tak. Siedziałeś na kanapie, nudząc się przerzucałeś kolejne kanały w tv. Podbiegnięcie do autobusu było wyczynem roku na miarę igrzysk olimpijskich, a gdy podnosiłeś paczkę prosiłeś o pomoc kolegę. Kolegę, który od czasu do czasu zaczął coś wspominać o jakimś triathlonie. Triathlonie? Co do licha? Na fejsbuku ciągle przewijało ci się to słowo wraz ze zdjęciami uśmiechniętych kumpli wbiegających na metę. Tych samych kumpli coraz rzadziej wyciągałeś na piątkowe piwo, bo trening, bo zawody. I wtedy stwierdziłeś, że dość tego. Ja nie zrobię? Jak oni ukończyli triathlon, to ja nie dam rady? I to był początek końca twojego dotychczasowego życia. A teraz jest tak. Stoisz w piance i cierpliwie czekasz na swoją kolej wejścia do wody. Po miesiącach treningów czujesz spokój. Dasz radę, to przecież niecałe 500 m. I już po kilku minutach wbiegasz do strefy zmian, gdzie porywasz rower i ruszasz na trasę. Kręcisz mocno przez ponad dwadzieścia kilometrów, bo podjazdy są srogie, ale zachowujesz siły na ostatni etap. Bieg zaczynasz z uśmiechem, bo wiesz, że to twój dzień. I te widoki gór, które są tuż na wyciągniecie ręki. Na końcu dociskasz i wyprzedzasz jeszcze kilka osób. Już jesteś na mecie, ściskasz medal w dłoni i debiut masz za sobą.

Opublikowane w Wydarzenia

Ironman World Championship Hawaii Kona 2016

 

Najważniejsze wydarzenie w świecie triathlonu długodystansowego rozgrywa się co roku w drugą sobotę października w Kona, na hawajskiej wyspie Big Island. Mistrzostwa Świata na długim dystansie 3,8 km pływania, 180 km roweru i 42,2 km biegu. Oglądając filmik można poczuć atmosferę, jaka towarzyszy każdemu triathloniście.

 

 

XTERRA World Championship Hawaii 2016

 

Wyspa Maui na Hawajach to miejsce, gdzie powstało XTERRA czyli 1,5 km pływania w oceanie, 32 km jazdy na rowerze górskim z ponad 1000 m przewyższenia oraz 10,5 km biegu przełajowego przez lasy i piaszczystą plażę. Na filmiku można zobaczyć, z jakimi warunkami na trasie muszą się zmagać zawodnicy.

 

 

Olympic & sprint distance World Championship Cozumel 2016

 

Wszyscy już znają dramatyczny finisz braci Brownlee podczas Wielkiego Finału WTS w Cozumel. Na poniższym filmiku możemy za to zobaczyć, jak bawili się amatorzy podczas Mistrzostw Świata Age Group na olimpijce i sprincie. Cozumel zawsze gwarantuje krystalicznie czystą wodę i wysoką temperaturę.

 

 

Ironman 70.3 World Championship Sunshine Coast 2016

 

Mistrzostwa Świata na dystansie połowy Ironmana w ubiegłym roku zawitały do słonecznej Australii. Były to mistrzostwa z największą liczbą uczestników z Polski, zawody ukończyło 34 triathlonistów z naszego kraju. Jako pierwszy Polak w historii Miłosz Sowiński wystartował w kategorii PRO.

 


Opublikowane w Publicystyka

Powszechnie wiadomo, że odżywianie jest ważne podczas uprawiania sportu i szykowania się do zawodów. Większość triathlonistów planuje swój rok treningów z podziałem na okresy. Odżywianie także należy zaplanować. Dzięki periodyzacji odżywiania osiągniesz lepsze wyniki w sporcie i będziesz zdrowszy. Periodyzacja odżywiania polega na dopasowaniu odpowiedniej diety do okresu treningowo, w jakim aktualnie się znajdujemy. Obecnie większość zawodników trenując tradycyjnym modelem periodyzacji znajduje się w okresie bazowym, w którym stopniowo rozwija się bazę tlenową, siłę i technikę. W trakcie tego okresu wiele osób chciałoby także zmniejszyć ilość nagromadzonej tkanki tłuszczowej. Zbędne kilogramy przybyły po zakończonym sezonie startowym jeżeli nie zmieniliśmy sposobu odżywiania, a objętość i intensywność treningu zmalała. Jedzenie wspomaga twój trening. Jeżeli trenujesz mniej to jedz mniej. Wiem, że łatwo to powiedzieć, a trudniej wykonać. Jednak bardzo szybko zauważysz wzrost wagi.

 

Rekomendowana ilość składników odżywczy dla sportowców wytrzymałościowych w okresie bazowym to:

 

Węglowodany

3 - 7 g węglowodanów na 1 kg masy ciała

 

Białko

1,2 - 1,7 g białka na 1 kg masy ciała

 

Tłuszcz

0,8 - 1,0 g tłuszczu na 1 kg masy ciała

 

Przy czym należy pamiętać, że 1 g węglowodanów i białka dostarcza 4 kcal, a 1 g tłuszczu dostarcza 9 kcal.

 

Jeśli twoim najważniejszym celem jest zrzucanie wagi warto trzymać się dolnego zakresu spożycia węglowodanów 3 - 4 g, zwiększyć ilość białka do przedziału 1,8 - 2,0 g, a tłuszcze spożywać na niskim poziomie 0,8 g na 1 kg masy ciała. Dopóki twoje treningi nie staną się znacznie dłuższe, nie szukaj dodatkowych kalorii w postaci odżywek, batonów, żelków itp. Staraj się spożywać jak najwięcej węglowodanów w postaci warzyw i owoców. Jedz jak najzdrowsze rodzaje tłuszczów np. awokado, oliwki, orzechy, łosoś, pstrąg. Zarówno białka pochodzenia zwierzęcego jak i roślinnego to dobry wybór.

 

W okresie bazowym nie przejadaj się węglowodanami, szczególnie cukrami prostymi. Jedząc zbyt dużo węglowodanów uczysz swój organizm do wykorzystywania tego rodzaju paliwa, podczas kiedy tłuszcze są odkładane. Kiedy treningi staną się dłuższe i bardziej wymagające automatycznie będziesz potrzebował więcej węglowodanów.

 

Początkowo przeliczenia i dobór produktów może okazać się nieco skomplikowany i czasochłonny. Warto jednak poświęcić na to trochę czasu, a szybko zauważysz pozytywną różnicę. Tylko wprowadzenie całorocznej periodyzacji odżywiania pozwoli ci zachować odpowiednią wagę i energię do trenowania i bicia rekordów.

Opublikowane w Dieta

"Odkąd zaczęłam uprawiać triathlon, sprzedałam wszystkie rzeczy, jakie tylko mogłam. Największą z nich był samochód, z którego pieniądze przeznaczyłam na rower i piankę pływacką." - opowiada Izabela Sobańska. Iza ma 20 lat, w ciągu dwóch lat od debiutu w triathlonie zdobyła kwalifikację na mistrzostwa świata na dystansie 1/2 ironmana, Ironman 70.3 Chattanooga oraz The Challenge w Samorin. 

Ważniejsze osiągnięcia w sezonie 2016 :
JBL Triathlon Sieraków Mistrzostwa Polski dystans ½ IM 2016 – I miejsce w kat. kobiet 18-24 
Euco Susz Triathlon dystans ½ IM 2016r – I miejsce w kat. kobiet 18-24 
Enea Challenge Poznań dystans ½ IM 2016 – I miejsce w kat. kobiet 18-24 
Herbalife Ironman 70.3 Gdynia 2016 – II miejsce w kat. kobiet 18-24
Ironman 70.3 Pula 2016 – II miejsce w kat. kobiet 18-24

Do tego we wszystkich triathlonach miejsce na podium w swojej kategorii wiekowej, życiówka na 1/4IM 2h24min i 5h03min w debiucie na 1/2IM w Przechlewie 2015.

 

Co skłoniło Cię do trenowania triathlonu?

 

Izabela Sobańska: Ze sportem jestem związana od dziecka. Był tenis stołowy, biegi przełajowe, siatkówka, pchnięcie kulą i inne. Podczas nauki w szkole praktycznie nie było zawodów, w których nie brałabym udziału. Jedynie jakie opuszczałam to warcaby. Jak na razie na najdłuższy czas związałam się z siatkówką, ale moja przygoda z triathlonem raczej to zmieni. Spędziłam naprawdę kawał swojego życia na hali i rozegrałam dziesiątki meczów. W pewnym momencie coś przestało mi grać, może szukałam czegoś nowego, może potrzebowałam jakiejś zmiany. Może była to kwestia przetrenowania i uwarunkowań psychicznych... Może przyczynił się do tego fakt, że jestem raczej samotnikiem i charakteryzuję się sporym indywidualizmem. Może szukałam więcej czasu na przygotowanie do matury i zajęcie się innymi aspektami niż siatkówka, która wcześniej przodowała w moim życiu. Na pewno złożyło się na to wiele faktów. Siatkówka bardziej zaczęła mnie męczyć niż cieszyć i podjęłam decyzję, aby zakończyć tę przygodę. W końcu po to jest pasja, żeby czerpać z niej radość. Na pewno nie przeszło mi przez myśl, żeby całkiem porzucić sport, bo jest znaczną częścią mojego życia. Zaczęłam chodzić na siłownię, spróbowałam crossfitu. W końcu trener na siłowni namówił mnie na pierwszy bieg na 5km. Tak się zaczęło. Później był półmaraton, maraton… Pojawiła się myśl, żeby połączyć to z rowerem, który zawsze lubiłam. Pół roku przed maturą uznałam, że na ukoronowanie wszystkich egzaminów wystartuję w triathlonie. Tak też zrobiłam. Zaczęłam sama trenować, trafiłam na różne książki i artykuły, a także rady od innych zawodników. Z czasem całkiem fajnie to wszystko się rozwinęło.

 

WywiadZIzabelSobask1

fot. maratomania.pl

 

Jak wyglądały początki trenowania? Co sprawiało Ci największą trudność?

 

Na samym początku najciężej było z pływaniem. Jeśli chodzi o bieganie i rower to miałam znajomych od lat uprawiających te sporty, zawsze coś podpowiedzieli, było z kim wyjść na wspólny trening i dyscypliny same w sobie są łatwiejsze pod względem techniki. Pływać umiałam trochę, ale nigdy nie uczyłam się pod opieką trenera. Podczas pierwszego startu nie byłam w stanie przepłynąć tych 950 m kraulem. Większość przepłynęłam żabką. Nie wiedziałam jak trenować, nawet nie bardzo wiedziałam jak wygląda prawidłowa technika. Z czasem trafiłam na parę osób, które mi pomogły z pływaniem. Nadal nad tym wszystkim pracuję, ciągle coś poprawiam i szlifuję. W porównaniu z początkiem postęp jest diametralny.

 

To dopiero Twój drugi sezon w triathlonie. Jak trenujesz, że osiągasz tak dobre wyniki mimo małego doświadczenia?

 

Myślę, że miałam całkiem niezłą bazę pod rozpoczęcie trenowania. W końcu nie wstałam z kanapy, a zawsze byłam związana ze sportem. Pod koniec pierwszego sezonu trafiłam pod oko trenera Jakuba Adama. Od tamtego czasu współpracujemy. Znajomi mówią, że trenuję bardzo dużo, ciągle słyszę te słowa. Myślę, że klucz to dobrze stworzony plan treningowy, systematyczność, ciężka praca, samozaparcie, marzenia i czerpanie radości z tego co się robi.

 

WywiadZIzabelSobask2

 

Dlaczego to robisz? Co chcesz osiągnąć?

 

Sport stał się dla mnie nieodłączną częścią życia. Nie wyobrażam sobie żyć bez aktywności. Od najmłodszych lat kształtował mój charakter. Uczy systematyczności, odpowiedzialności, wytrwałości, zorganizowania. Pozwala mi lepiej znosić codzienność i czerpać większą radość z życia. Ułatwia radzenie sobie z problemami i świetnie zwiększa wydajność przy nauce i innych zajęciach. Codziennie przełamuje własne bariery i ograniczenia. To coś więcej niż pływanie, jazda na rowerze i bieganie.

 

Wszyscy wiemy, że triathlon to nie jest tani sport. Jest ktoś, kto wspiera Cię finansowo?

 

Jeśli chodzi o wsparcie finansowe to na razie uzyskuję je tylko w domu, od rodziców. Ostatnio przed samymi Świętami dostałam kask i okulary Rudy Project od polskiego dystrybutora, firmy GREGORIO – dziękuję! Właściwie mam nadzieję, że w drodze do wyjazdu na Mistrzostwa Świata się to zmieni. Jest to na pewno największe sportowe wydarzenie w jakim brałam udział i niesie ze sobą również najwyższe koszty. Mama jeździ na każde zawody i jest sponsorem całej mojej przygody za co jestem jej niezmiernie wdzięczna. Jest osobą, która zawsze, w każdej chwili mojego życia jest ze mną, wiem, że mogę na nią liczyć i ma ze mną naprawdę dobry, przyjacielski kontakt. Odkąd zaczęłam uprawiać triathlon to sprzedałam wszystkie rzeczy jakie tylko mogłam. Największą z nich był samochód, z którego pieniądze przeznaczyłam na rower i piankę pływacką.

 

Startujesz w przyszłym roku na mistrzostwach świata The Challenge w Samorin oraz  Ironman 70.3 Chattanooga – masz jakiś specjalny cel na te zawody?

 

Chcę pojechać tam i dać z siebie wszystko. Zawody te są dla mnie motywacją na codziennej drodze – ciężko pracuję, żeby wywalczyć tam jak najwięcej. Będą to na pewno doskonałe przygody. Okazja do podróży, poznania nowych osób, niezapomniane chwile i doświadczenia na całe życie.

 

WywiadZIzabelSobask3

 

Jakie masz plany na najbliższe lata?

 

Na razie moje plany zatrzymują się na tym sezonie. Żyję tu i teraz, chcę się jak najlepiej przygotować do tego co przede mną w nadchodzącym sezonie i przeżyć świetną przygodę. Później okaże się co dalej. Poza triathlonem to na razie również nie wybiegam daleko w przyszłość, priorytet na teraz - skończyć studia.

 

P.S. Zapraszam do śledzenia moich przygotowań na moim Facebook’owym profilu trIZAthlon - facebook.com/trIZAthlon/

Opublikowane w Wywiady
pierwsza
poprzednia
1
Strona 1 z 51

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test