brett sutton
Home Aktualności Newsy Artykuły w etykiet: ultra

Ekstremalne triathlony cieszą się coraz większą popularnością. W tym zestawieniu przedstawiam wam te najbardziej ekstremalne w Polsce i Europie. Wielu triathlonistów zaliczyło dystans Ironman i szuka nowych wrażeń. Organizatorzy zaś wyszukują najtrudniejsze trasy, aby doprowadzić zawodnika do granic jego możliwości. Najczęściej te lokalizacje są osadzone w pięknych sceneriach górskich. Jeżeli masz zamiar zapisać się na tego typu zawody, możesz liczyć na niesamowitą przygodę, którą zapamiętasz do końca życia. Ekstremalnych triathlonów przybywa z roku na rok. Każdy jest unikalny i bardzo wymagający. W Polsce mamy w tym roku dwie nowe imprezy Triminator i Żywiec Beskid Extreme Triathlon, na których łącznie będzie pięć nowych dystansów. 


Zacznijmy od prezentacji zawodów odbywających się w naszym kraju.

 

1. Karkonoszman


Ekstremalny triathlon z najdłuższą tradycją w Polsce, na dystansie połowy Ironman, czyli 1,9-90-21,1. Możecie liczyć na 1800 m przewyższenia na części kolarskiej, z kolei na biegu 1300 m. Pływanie w Jeziorze Leśnieńskim pod zamkiem Czocha nadaje wspaniałego klimatu całej imprezie. Meta znajduje się na szczycie Śnieżki.

 

TOP7EkstremalnychTriathlonow5.jpeg

 

www.triathlonkarkonoski.pl

 

2. Triminator


Triminator to debiutancki triathlon górski w Górach Stołowych, którego start i meta będą nad zalewem w Radkowie. Lokalizacja może być znana dla części triathlonistów, ze względu na to, że wcześniej na podobnej trasie odbywał się Garmin Iron Triathlon Radków. "Dzień sądu" to nazwa najdłuższego dystansu czyli ½ IM. Zawody zaczynają się od pływania 1,9 km w Zalewie Radkowskim. Trasa rowerowa o dystansie 90 km wytyczona została szosą stu zakrętów, na każdej z 4 pętli zawodnicy będą mieli podjazd o długości około 8 km i średnim nachyleniu 4%. Bieg to trail. Do pokonania będą 24 kilometry górskich szlaków i ścieżek.

 

Triminator mini.jpg

 

www.triminator.pl

 

3. Hardasuka Ultimate Triathlon Challenge


Triathloniści startują z łodzi, która wypływa na lodowate wody Zalewu Orawskiego i płyną 4,5 km w linii prostej. Po pływaniu na zawodników czeka 225 kilometrowa pętla rowerowa okrążająca cały masyw Tatr. Trasa obfita w podjazdy i zjazdy o przewyższeniu prawie 3 tysiące metrów, w tym kilka bardzo stromych podjazdów m.in. słynny Zuberec, znany z górskich kolarskich premii. Dużą część trasy rowerowej zawodnicy będą musieli pokonać w nocy, tak żeby o świcie przejść do etapu biegowego. Na koniec zawodników czeka 55 kilometrowy ultra bieg przez całe Polskie Tatry z przewyższeniem około 5 tysięcy metrów. Całość to ponad 8 tysięcy metrów przewyższenia. Nie byłeś jeszcze w Tatrach? Lepiej pojedź tam przed zawodami zobaczyć co Cię czeka.

 

 

HardaSuka.JPG

 

www.hardasuka.pl

 

4. Diablak - Beskid Extreme Triathlon


To ekstremalny triathlon górski w Beskidzie Śląskim i Żywieckim. Zawody wchodzą w skład Beskid Extreme Triathlon Series. Na dystansie 3,8 km pływania w Jeziorze Żywieckim. 180 km na rowerze - dwie pętle ze wspinaczką na Kubalonkę i Przełęcz Salmopolską z przewyższeniem 3200 metrów. 44 km biegu górskiego na szczyt Babiej Góry 1725 m n.p.m. Razem 5600 metrów przewyższeń. W tym roku odbędzie się druga edycja, ambasadorem zawodów jest Mistrz Świata Ultraman Inaki de la Parra.

 

Diablak 1.jpg

 

www.plxtri.com

 

5. Żywiec Beskid Extreme Triathlon


Drugie zawody w cyklu Beski Extreme Triathlon Series. Tutaj mamy do wyboru triathlon górski na dwóch dystansach. 1/4 IM będzie po bardzo malowniczej trasie ze wspinaczką na Wielką Puszczę, Targanice i Kocierz. Bieg na wszystkie szczyty Grojca i meta na rynku w Żywcu. Połowa dystansu Ironman odbędzie się po rowerowej pętli Diablaka, a zakończy się wbiegnięciem na Skrzyczne.

 

Zywiecbeskidtriathlon.png

 

www.plxtri.com

 

 



Teraz coś tuż za Polską granicą, po czeskiej stronie.

6. Winterman


Skąd taka nazwa? Ponieważ zawody odbywają się 15 października. Organizatorzy zapewniają, że trasa jest poprowadzona przez piękne czeskie krajobrazy niedostępnych lasów, głębokich dolin i klifów. Finisz jak to zwykle bywa na takich imprezach znajduje się na szczycie góry Jested (1012 m). Na zawodach trzeba się zmierzyć z dystansem 3,8 km pływania w rzece, 180 km jazdy rowerem z przewyższeniem 4000 m i maratonem z ostatnim podbiegiem długości 14 km. W ubiegłym roku jedyny Polak, Kamil Ostapski zajął 10 miejsce.

 

 

Winterman.jpg

 

www.czxtri.com

 

 

Poniżej trzy klasyki, znane i cenione na całym świecie.

7. Norseman


To już jest legenda wśród triathlonów ekstremalnych. Najbardziej znane i rozpoznawalne zawody przyciągają jak magnes triathlonistów z całego świata. Impreza jest rozgrywana na ekwiwalencie dystansu Ironman. Start odbywa się ze skoku do wody z płynącego promu. Pierwsze 40 kilometrów roweru to podjazd do wysokości 1200 m n.p.m. Po T2 przez 25 km biegnie się po całkiem płaskim terenie, ale to nie koniec ponieważ meta znajduje się na szczycie Gaustatoppen 1880 m n.p.m. W zawodach bierze udział tylko 250 śmiałków każdego roku. Pierwszych 160 zawodników wbiega na szczyt góry i dostaje najbardziej pożądaną czarną koszulkę Norseman. Pozostali biegną alternatywną trasą płaskowyżem i muszą zadowolić się tylko białą koszulką.

 

TOP7EkstremalnychTriathlonow8.png

 

www.nxtri.com

 


8. Celtman


Zawody odbywają się w Szkocji. Klimat i krajobraz tworzą niepowtarzalną atmosferę. Zawodnicy mają do pokonania trochę dłuższy dystans niż przeciętny Ironman. Trasa obejmuje 3,8 km pływania, 202 km jazdy na rowerze oraz 42,2 km biegu. Oczywiście można spodziewać się trudnych warunków pogodowych na trasie, lodowatej wody, wiatrów, deszczu i mgły. Zawodnicy podobnie jak w Norsemanie mogą zdobyć dwa kolory koszulek. Niebieska jest zarezerwowana dla tych, którzy dotrą do strefy T2 w ciągu 11 godzin. Biała dla tych, którym zajmie to dłużej.

 

celtman 2.jpg

 

www.cxtri.com


9. Swissman


Kolejnym klasykiem z wielkiej trójki to Swissman Xtreme Triathlon. Pływanie odbywa się w jeziorze Maggiore na wysokości 196 m n.p.m. Swissman jest znany z wyjątkowo trudnej trasy kolarskiej ciągnącej się przez trzy przełęcze Gotthard, Furka i Grimsel. Furka znajduje się na wysokości 2436 m n.p.m. Natomiast do strefy T2 należy znowu zjechać w dół do 567 m n.p.m. Bieg to ciągły podbieg do wioski Kleine Scheidegg, która jest położona na wysokości 2061 m n.p.m. Suma przewyższeń to około 5500 m. Dlatego warto poćwiczyć podjazdy, jeżeli masz zamiar wystartować w tej imprezie.

 

Swissman2.jpg

 

www.suixtri.com

Opublikowane w Publicystyka
środa, 11 stycznia 2017 09:34

TOP 5 najzimniejszych zawodów na świecie

Lubisz trenować w niskich temperaturach? Nie straszne ci mrozy poniżej -20 stopni? Sprawdź TOP 5 wyścigów w ekstremalnie zimnych i trudnych warunkach.

 

Yukon Arctic Ultra

 

“Najzimniejszy i najcięższy ultra na świecie.”

Yukon to jedno z najdzikszych i oddalonych miejsc na świecie. W północno-wschodniej części Kanady gdzie mróz sięga -30 stopni odbywa się kilkudniowy wyścig, który można przebyć pieszo, rowerem MTB lub na nartach biegowych. Zawodnicy mają do wyboru kilka dystansów: maraton, 160 km, 320 km, 480 km i najdłuższy prawie 700 km. Pokonanie najdłuższego dystansu zajmuje około 10 dni. Trasa jest oznakowana, ale ciężkie warunki pogodowe, brak dróg, świeży śnieg i silny wiatr sprawiają, że czasami ciężko jest podążać odpowiednią ścieżką, więc GPS i kompas mogą uratować życie. W ubiegłym roku pierwszego dnia zawodów temperatura spadła do -37 stopni, a w nocy do - 45. Kilku Polaków próbowało wystartować w tym ultramaratonie, lecz żaden jeszcze nie ukończył.

 

 TOP5NajzimniejszychZawodowNaSwiecie1

 

North Pole Marathon

 

Na biegunie północnym odbywa się maraton określany mianem najzimniejszego na świecie. Odbywa się w temperaturze średnio -25 - -45 stopni, a silny wiatr powoduje, że temperatura odczuwalna sięga -60 stopni. Na biegunie północnym nie ma lądu, zawodnicy biegną po śniegu, który leży na warstwie lodu. Trasa jest tak poprowadzona, aby omijać pęknięcia w lodzie. Jakby było mało wrażeń. Uczestnicy są narażeni na ataki niedźwiedzi polarnych. Obsługa zawodów pilnuje maratończyków z ostrą bronią i gdy pojawi się zagrożenie odpędza niedźwiedzie.

 

 TOP5NajzimniejszychZawodowNaSwiecie2

 

Antarctic Ice Marathon & 100 km

 

Jeżeli chciałbyś zdobyć koronę ziemi w maratonach, to jest obowiązkowy punkt. Maraton na biegunie południowym. Temperatura w okolicach -20 stopni może nie jest ekstremalnie niska, lecz silny wiatr katabatyczny, który obniża temperaturę odczuwalną potrafi utrudnić bieg. Na biegunie południowym biega się po płaskowyżu, na wysokości około 2800 m n.p.m., ale ciśnienie powietrza jest na ziemi tym niższe, im bliżej bieguna, więc czujemy się tu jak w Alpach na 3500 m n.p.m. Zawodnicy po wylądowaniu na Antarktydzie przechodzą aklimatyzację. Do wyboru mamy jeszcze równolegle odbywający się bieg na 100 km. Słońce o tej porze roku praktycznie nie zachodzi, więc bieg wydaje się trwać w nieskończoność.

 

 TOP5NajzimniejszychZawodowNaSwiecie3

 

Siberian Ice Marathon

Największy maraton z najniższą temperaturą. Na linii startu pojawia się co roku około 1000 zawodników z całego świata. W ubiegłym roku temperatura podczas startu spadła do -32 stopni. Aby przygotować się do takich warunków, zawodnicy z innych krajów trenują w wielkich chłodniach przemysłowych, biegając po hali wokół regałów lub ustawiając bieżnię mechaniczną w takim miejscu.

 

 TOP5NajzimniejszychZawodowNaSwiecie4

 

Tak wygląda prawidłowy trening do ekstremalnie zimnych zawodów.

 

TOP5NajzimniejszychZawodowNaSwiecie7

 

Mongolia Genghis Khan Ice Marathon

Jeżeli nie do Rosji to można polecieć do Mongolii. Zawody bardziej kameralne, lecz temperatura w ubiegłym roku była jeszcze niższa, na starcie było -34, a miejscami spadała do -40 stopni. Zawody poprowadzone są wzdłuż rzeki, także na oblodzone odcinki przydadzą się buty z metalowymi kolcami. Klimatu dodaje obsługa zawodów, która porusza się na trasie zawodów psimi zaprzęgami.

 

TOP5NajzimniejszychZawodowNaSwiecie6

 

W Polsce też mamy zawody przeprowadzane w wyjątkowo zimnych okolicznościach. Są to np. Mistrzostwa Polski w pływaniu zimowym w wodach otwartych, na których pływa się bez pianek po wyciętym w tafli lodu prostokącie, na dystansie 1 km. Inną propozycją może być Zimowy Ultramaraton Karkonoski na dystansie 53 km, z trasą poprowadzoną granią Karkonoszy, przebiegającą przez Śnieżkę, warunki pogodowe mogą być bardzo ciężkie.

Opublikowane w Wydarzenia

Inaki De La Parra Meksykanin mieszkający w Katowicach zwyciężył Ultraman World Championship!

 

W ubiegły weekend Hawaje gościły kolejne Mistrzostwa Świata, tym razem był to ultratriathlon o nazwie Ultraman. Ultraman World Championship rozgrywany po raz 32 na Big Island to wyczerpująca trzydniowa impreza. Triathloniści mierzą się z wyjątkowo długim dystansem w następującej konfiguracji:


dzień pierwszy: 10 km pływania i 145 km roweru,
dzień drugi: 276 km roweru,
dzień trzeci: 84 km biegu (podwójny maraton).


Inaki De La Parra z Meksyku (33 lata) zwyciężył te zawody z dużą przewagą. Inaki obecnie mieszka w Polsce. W kolejnym artykule przybliżymy sylwetkę tego triathlonisty. Łączny czas jaki uzyskał po trzech dniach to 22:34:18. Były to dla niego drugie mistrzostwa w karierze. Drugi sklasyfikowany zawodnik to Rob Gray (40 lat), który miał 44 minuty straty (23:18:22). Brązowy medal wywalczył Tony O’Keeffe (55 lat!) (23:22:31).


“To była kulminacja mojego bardzo długiego okresu przygotowawczego do tych mistrzostw. Zawsze obserwowałem poczynania legend tego sportu - teraz sam jestem nową generacją i jestem bardzo podekscytowany tym, że mogę startować bark w bark z tymi sławami.” - powiedział nowy Mistrz Świata Inaki De La Parra.

 

IronmanToZaMaloMistrzostwaSwiataUltramanNaHawajach1


U kobiet podium wyglądało następująco - pierwsze miejsce Kate Bevilaqua (24:44:04), drugie miejsce Tara Norton (27:56:49) i trzecie miejsce Staci Studer (28:42:29). Warto zwrócić uwagę, że zwyciężczyni Kate Bevilaqua była sklasyfikowana na 6 miejscu OPEN, wśród mężczyzn i kobiet.


“Jestem dosyć przytłoczona. To były trzy długie dni ścigania i była niezła konkurencja. Wszystko może się zdarzyć. Miałam szczęście, że to mi udało się jako pierwszej przekroczyć linię mety. Teraz na pewno czeka mnie świętowanie zwycięstwa.” - powiedziała Kate Bevilaqua, tuż po przekroczeniu mety.


Ultraman to zawody, w których aby wziąć udział potrzebny jest zespół wspierający składający się z minimum dwóch osób. Zwycięzca miał w swojej drużynie cztery osoby. W ultratriathlonie bardzo ważna jest praca grupowa, od której w dużej mierze zależy wynik końcowy. Jeżeli zawodnik nie może sobie pozwolić na zabranie swojego supportu może liczyć na miejscowych wolontariuszy z Big Island.


W mistrzostwach wzięło udział 31 osób z czego tylko 3 nie ukończyły zawodów. Limit zawodników przewidziany przez organizatora to 40 triathlonistów. Rekord trasy na Hawajach został ustanowiony w 1998 roku przez Holgera Spiegela - 21:41:22. U kobiet natomiast najszybszym czasem może się pochwalić Amber Monforte 24:07:11 (2010 rok).


Jeżeli przyszłoby wam do głowy aby wystartować w tych zawodach to trzeba wcześniej postarać się o kwalifikację. Wymagane jest aby ukończyć minimum pełny dystans ironman (3,8-180-42,2) nie więcej niż na 18 miesięcy przed mistrzostwami. Najlepiej jeśli ukończy się zawody ultra, a jeszcze większe szanse daje zaliczony Ultraman. W drugiej kolejności na listę startową trafiają osoby, które uczestniczyły w zawodach jako support lub wolontariusz. Na samym końcu dopisywane są osoby, które planują zadebiutować w zawodach.

Opublikowane w Wydarzenia

Swimrun to stosunkowo nowa dyscyplina sportu, która przez ostatnie 14 lat znana była tylko w Skandynawii. W zeszłym roku wyszła jednak z zimnych fal mórz północy i cienia tamtejszych fiordów, szturmem kradnąc serca wielu triathlonistów na całym świecie. Mowa o połączeniu dwóch dyscyplin – pływania i biegania. Zmultiplikowanie i przemieszanie odcinków pływackich z odcinkami biegowymi sprawiło, że swimruny uznawane są za jedne z najtrudniejszych zawodów na świecie rozgrywanych w ciągu jednego dnia.

 

Głupi zakład

Jak wiele innych tego typu wyzwań sportowych, swimrun swój początek miał podczas lekko zakrapianej imprezy, gdy Andreas Malm, właściciel zakładu mechanicznego w szwedzkiej miejscowości Uto, rzucił do przechwalających się w swojej sprawności i wytrzymałości fizycznej uczestników biesiady: „Nie dacie rady!” Na reakcję długo nie trzeba było czekać i z ust przeciwników szybko padło: „Kto? My, nie damy rady?!”


Tak właśnie powstał zakład między czterema pracownikami tegoż warsztatu. Jego wygraną była następna kolejka alkoholu, kolacja i nocleg w oddalonym o 75 km hotelu na wyspie Sandham. Cena zakładu była zatem wysoka. Do wspomnianego baru z Uto trzeba było dotrzeć, pokonując w pław i biegiem trasę wiodącą przez ponad 20 wysepek Archipelagu Sztokholmskiego. W sumie 10 km wodą i 65 km lądem. Gwarantowana temperatura we wzburzonym morzu była nie wyższa niż 15 stopni! Bieg natomiast poprowadzono w możliwie najgorszym terenie – wzniesienia, śliskie głazy, piach, grząskie leśne dukty.
Szwedzi, jak to Szwedzi, nie lubią zwlekać z podejmowanymi decyzjami i już następnego ranka na linii startu stanęły dwa zespoły. Po drodze śmiałkowie mijali trzy bary. Ci co meldowali się w barze jako pierwsi, jedli i pili na koszt goniących ich. Ot, taka wesoła zabawa dzień po balandze. I tak przygoda ta stała się zalążkiem do stworzenia przez Michaela Lemmela i Matsa Skotta katorżniczego OtillO (po szwedzku O oznacza wyspa), czyli wyścigu „z wyspy na wyspę”. Obecnie zawody te są w randze Mistrzostw Świata w swimrunie.

 

21236160245 7ea0764c00_b

 

Od startu do mety

W swimrunie przyjęto zasadę, że wszystko, co nie jest zabronione, jest dozwolone. Zasadą jest udział zawodników w parach, której członkowie nie mogą jednak rozdzielać się na odległość większą niż 10 m. Podyktowane jest to zapewne względami bezpieczeństwa, stanowiąc zarazem największe utrudnienie. „Wpasowanie się zawodników w równą formę” przez np. 12 godzin trwania wyścigu jest nie lada wyzwaniem. Wiele teamów, tak jak w biegach ultra parami, startuje połączonych cienkim holem, który ma zminimalizować różnice sił między partnerami na poszczególnych etapach. W swimrunie – w myśl powiedzenia „jesteście tak silni, jak wasze najsłabsze ogniwo” – najważniejsza jest ciągła współpraca!
Kolejnym wymogiem jest też to, by zawodnicy na mecie zameldowali się w tym, w czym wystartowali. Dlatego bieg w czepku, okularkach i piance jest tak samo naturalny, jak pływanie w butach. Kto bowiem chciałby kilkadziesiąt razy w trakcie trwania wyścigu zaliczać strefę zmian? Dozwolone natomiast jest korzystanie z bojek wypornościowych, np. popularnych „ósemek” i łapek pływackich. To ułatwienie ma na celu danie wytchnienia zmęczonym nogom, gdyż trasy biegowe wielu swimrunów poprowadzone są górskimi szlakami, cechującymi się znaczącymi przewyższeniami. Zatem im wyżej i trudniej, tym lepiej!

 

21048046650 b90fc2dfc9_b


Jak to możliwe?

Mając doświadczenie w dobiegu do strefy T1 na zawodach triathlonowych, zastanawiasz się jak to możliwe, by biec tyle kilometrów w piance i płynąć w zwykłych butach biegowych? Nikt przecież nie obiecywał, że będzie łatwo! Co prawda większość swimrunersów korzysta z krótkich pianek. Pianki te mają rozpięcie z przodu, by neopren nie zaciskał się na klatce piersiowej w trakcie biegu. Pamiętać jadnak należy, że każdy medal ma dwie strony. Przypomnij sobie, jakie narzekanie na pogodę słychać przed startem w triathlonie, gdy temperatura wody sięga 15 stopni. Na większości swimrunów to najwyższa temperatura, jaką oferują zimne skandynawskie wody,. Należy dodać, że pianki projektowane pod tę dyscyplinę sportu, oprócz tego że są „krótkie”, są też cieńsze, by wygodniej się w nich biegało. Krótko mówiąc, kto chce spróbować sił w swimrunie, musi być porządnie zahartowany!

 

21048248848 db25ec9f9a_b


Wielkie boom!
Od czasów „startu zakładu” Andreasa Malma minęło 14 lat. Jeszcze 6 lat temu jedyny swimrun rozgrywano w Szwecji, a liczba drużyn podejmujących się wyzwania wynosiła tylko 16. Trzy lata później w 10 startach wystartowało prawie 1950 drużyn, by w 2015 r. Swimrun eksplodował na kilka innych państw: Norwegię, Danię, Szwajcarię, Włochy, Hiszpanię, Francję, Wielką Brytanię, Belgię i Rosję, a liczba finisherów urosła do 6241. Wszystkie zawody odbywają się w unikatowych przyrodniczo miejscach. Trasy biegów prowadzone są często niedostępnymi dla zwykłego turysty dzikimi szlakami. Rok 2016 zapowiada pod kątem rozwoju swimrunu równie imponująco – wyczerpały się w zasadzie zapisy aż do 97 wyścigów w 17 państwach! W tym roku będziemy mieli też polski akcent. Na zawody w Norwegii – Rockman Swimrun, uznawane w środowisku za naprawdę wymagające, zgłosił się pierwszy polski team w składzie Jędrzej Maćkowski (www.odgrubasadoultrasa.pl) i Rafał Bebelski. Ten pierwszy zawodnik rok temu ukończył jeden z trudniejszych triathlonów na świecie HardąSukę. Rafał natomiast jest jednym z szybciej pływających amatorów w triathlonie. Panowie w duecie i osobno biorą oni udział w wielu biegach górskich na dystansach ultra. Akademia Triathlonu uznała, że obok takiego wydarzenia nie może przejść obojętnie, dlatego objęła patronat nad tą drużyną. W zamian team ten zobowiązał się raz na dwa tygodnie przybliżać Polakom swimrun i opisywać swoje postępy w przygotowaniach do startu. Intuicja podpowiada nam, że wiejący od północy wiatr zwiastuje również boom na swimrun w Polsce!

 

20615025193 c56d7b6490_b

Opublikowane w Aktualności

Już w czerwcu 2016 r. odbędzie się pierwsza oficjalna edycja ultra triathlonu HardaSuka. Na zawodników czeka 4,5 kilometra pływania w wodach Zalewu Orawskiego, następnie 225 kilometrowa pętla rowerowa dookoła całych Tatr a na koniec 55 kilometrowy bieg przez Tatry od Doliny Chochołowskiej do Morskiego Oka. Całość to 8 tysięcy metrów przewyższenia - dla porównania na legendarnych Norsemanie, Celtmanie i Swissmanie jest tylko 4-5 tysięcy.


Start zawodów odbędzie się w piątek, 24 czerwca o godzinie 17. Zawodnicy po pokonaniu odcinka pływackiego, będą mieli do pokonania pętlę rowerową w nocy, żeby o świecie przejść do biegu. Na trasie obowiązywać będą limity tak, żeby ostatni zawodnicy dotarli do Morskiego Oka wieczorem - przepisy Tatrzańskiego Parku Narodowego nie pozwalają na poruszanie się po zmroku. Tak jak w przypadku Norsemana, Celtmana i Swissmana zawodnicy będą musieli mieć swój support.


Szczegółowy regulamin i wysokość wpisowego organizatorzy opublikują w styczniu a zapisy rozpoczną się 31 stycznia 2016 o godzinie 18. Limit zawodników wynosi 100 osób.

 

Materiał filmowy z towarzyskiej edycji w 2015, w której wzięło udział 5 osób możecie zobaczyć tutaj:


&app=desktop

Opublikowane w Aktualności

Lektura „Przewodnika po bieganiu ultra” jest jak koleżeńska, ale jednocześnie merytoryczna relacja z dwudziestoletniej przygody z ultramaratonami. Napisana lekkim i przystępnym językiem, krok po kroku wprowadza w świat biegów na dystansie dłuższym niż maraton. Według słów autora, skierowana jest zarówno do debiutantów, jak i doświadczonych zawodników, ale moim zdaniem, ci drudzy, z pewnym bagażem doświadczeń, mogą momentami poczuć znużenie banalnością niektórych informacji. Właśnie dla tej grupy czytelników, istotną cechą może więc okazać się tematyczny podział rozdziałów (trening, odżywianie i nawadnianie, sprzęt itd.), który znacznie ułatwi odnalezienie interesujących ich informacji.

 


Dla tych, którzy dopiero wkraczają w świat ultramaratonów, książka może literalnie stanowić przewodnik. Wskaże w jakim kierunku podążać, podpowie, na co należy zwracać uwagę, wyjaśni kilka pojęć, w dostępny sposób przekaże elementarną wiedzę o bieganiu, niezbędną do dalszych poszukiwań.

 

20151020 105831


Poza praktycznymi poradami, przewodnik Hala Koernera ma jeszcze jedną, chyba nawet ważniejszą zaletę - nazwijmy ją górnolotnie przesłaniem. Bieganie traktuje nie tylko jako wysiłek, trening mięśni, odpowiedni sprzęt i rywalizację, ale przede wszystkim, jako oderwanie od rutyny, możliwość dzielenia trasy i emocji z innymi biegaczami, przekraczanie własnych granic, obcowanie z przyrodą, niezłą okazję do podróżowania i poszerzania własnych horyzontów…

 


Jedno jest pewne – zarówno Ci, którzy szukają informacji na wybrane zagadnienie z dziedziny ultramaratonów, jak i Ci, którzy akurat mają ochotę na jesienny wieczór z książką, odnajdą w „Przewodniku po bieganiu ultra” dobrego ducha przyjaznego biegacza, który dzieli się swoją bogatą wiedzą tak, „jak częstuje przyjaciół ulubioną whisky”.

 

Książka dostępna jest na stronie Wydawnictwa Buk Rower >>

 


 

Konkurs!

Mamy do rozdania dwie książki Hala Koernera dla osób, które zamieszczą w komentarzu poniżej najciekawszy słowniczek pięciu słów związanych z biegami ultra. Na odpowiedzi czekamy do 27 października. Czekamy na niebanalne propozycje :)

 

Opublikowane w Biblioteka triathlonisty
poniedziałek, 21 września 2015 12:04

Przewodnik po bieganiu ultra - Hal Koerner

Inspirują cię biografie Scotta Jurka czy Kiliana Jorneta? Marzy ci się coś więcej niż maraton? Hal Koerner, utalentowany ultramaratończyk, pomoże ci przekuć marzenia w rzeczywistość. Nakładem Wydawnictwa Buk Rower ukazało się polskie tłumaczenie jego książki “Przewodnik po bieganiu ultra”. Akademia Triathlonu objęła tę książkę patronatem medialnym.

 

“Nieważne, czy jesteś debiutantem, czy wytrawnym ultrasem, rzeczowe rady Hala dodadzą ci pewności siebie, dzięki której dotrzesz do mety albo ustanowisz nowy życiowy rekord” - pisze w przedmowie do polskiego wydania książki Scott Jurek. Książka Koernera to napisany lekkim językiem poradnik wspierający biegaczy w drodze do bycia ultrasem. Zawiera zarówno podstawowe porady przydatne na długich dystansach, jak i wskazówki wynikające z doświadczeń setek biegów, w których autor brał udział. Poradnik urozmaicają inspirujące anegdoty Koernera o jego przygodach w poszczególnych ultramaratonach.

 

Dowiedz się, jak się do ultramaratonu przygotować, skorzystaj z proponowanych przez Koernera planów treningowych. Sprawdź, czy jesteś odpowiednio ubrany i zabierasz ze sobą to, co naprawdę może ci się przydać. Koerner nie pozwala ci zapomnieć o najważniejszych elementach na długich dystansach - jedzeniu i nawadnianiu organizmu. Pomaga zapanować nad lękiem i niweluje obawy przypominając jednocześnie o zaopatrzeniu w wazelinę i zestaw do przebijania pęcherzy. Nie jest to książka, która czaruje ultrabiegową rzeczywistość, pokazuje problemy, na jakie możesz napotkać i pomaga ci je rozwiązać.

 

Autor książki - Hal Koerner ukończył ponad 130 ultramaratonów w Stanach Zjednoczonych, Europie i Azji. Jest jednym z zaledwie dwóch ultramaratończyków w historii, którzy wygrali zarówno Western States 100-Mile Endurance Run (w roku 2007 i 2009), jak i Hardrock 100 Endurance Run. W 2013 roku wraz z Mikiem Wolfem ustanowili rekord szlaku Johna Muira w Californi. 211 mil po górach Sierra Nevada przebiegli w trzy dni, dziewięć godzin i pięć minut. Rok później ich rekord pobił Leor Pantilat. Jest jednym z głównych bohaterów filmu “Unbreakable: The Western States 100” z 2011 roku. Został nazwany „Najweselszym biegaczem na świecie” przez czasopismo Outside.

 

Książka jest dostępna na stronie wydawnictwa: www.sklep.bukrower.pl

Opublikowane w Biblioteka triathlonisty
poniedziałek, 09 marca 2015 00:06

Enduroman Elbląg - trzydniowy triathlon 5-200-50

ENDURO MAN ELBLĄG to ekstremalne zawody wytrzymałościowe składające się z trzech dyscyplin rozgrywanych w jeden weekend: pływania w piątek, kolarstwa w sobotę i biegu w niedzielę. Triathlon, ale na raty. Bardzo dobra propozycja dla tych, którzy chcą poznać dyscyplinę w wersji ultra, ale nie są jeszcze gotowi na start w zawodach, gdzie wszystkie z trzech konkurencji wykonuje się na ultradługich dystansach jedna po drugiej, bez przerw. To zawody, które mogą dać przedsmak tego, co zawodnik odczuwa podczas startu w Ultramanie lub Double Ironman. III edycja tych zawodów odbędzie się 21-23.08.2015. Główny dystans to Maxsimus, na który przypada 5 km pływania, 200 km kolarstwa oraz 50 km górskiego biegu. Są też krótsze dystanse dla tych, którzy nie są jeszcze gotowi do startu w klasycznych triathlonach, a chcą sprawdzić się w warunkach startowych przez trzy dni. Pośrednie dystanse, to Midi 2,5-100-25km oraz Mini 1,25-50-10km. Klasyfikacja Enduro Man obliguje do ukończenia trzech startów, ale też zapraszamy specjalistów od poszczególnych dyscyplin, ponieważ każdy dzień to również oddzielne zawody dla pływaków, kolarzy, czy biegaczy.

 

Szczegółowy regulamin wraz z zapisami znajduje się na stronie www.elaktywni.pl . Wpisowe to tylko 50zł za każdy start! Przyjedź po nowe wrażenia i zdobądź tego lata tytuł ENDURO MAN 2015!

 

Zobacz jak wyglądały zawody w 2014 roku:

 

 

Opublikowane w Aktualności

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test