brett sutton
Home Aktualności Newsy Artykuły w etykiet: zawody

III edycja Dąbrowa Górnicza Triathlon odbędzie się 11 czerwca 2017 r. W poprzednich edycjach udział wzięli m.in. Joanna Jabłczyńska, Karolina Gorczyca i Roman Polko. Zapraszamy do przeczytania poniższego wywiadu z ubiegłorocznym dominatorem triathlonu w Dąbrowie Górniczej - Sylwestrem Kusterem.

 

Do końca kwietnia obowiązuje niższa opłata startowa – 110 zł. Dla najlepszych zawodników przewidziano nagrody finansowe. Limit startujących to 500 osób.

Zapisy na: www.dgtriathlon.pl 

Funpage: https://www.facebook.com/dabrowagorniczachecinytriathlon/

 

Część pływacka na jeziorze Pogoria III (1 okrążenie). Widowiskowa, szybka pętla kolarska po głównych ulicach miasta (3 x5,5km + dojazdówki). Pętla biegowa w centrum po parku Hallera (2 x 2,5 km). Zawodnicy będą klasyfikowani w kategoriach: open kobiet i mężczyzn, wiekowych (K/M: 16-29; 30-39; 40-49; 50+) oraz sztafet (bez podziału na kategorie wiekowe i płeć). Impreza jest dofinansowana ze środków Urzędu Miasta w Dąbrowie Górniczej.

 

1.jpg


Sylwek, zdominowałeś rywalizację w zeszłorocznej edycji Dąbrowa Górnicza Triathlon. Czy w tym roku będzie podobnie?

Tak, można powiedzieć że ładnie wystartowałem. W końcu były to zawody u mnie w mieście, co dało mi dodatkową motywację. Oczywiście, jeśli stanę na starcie będę chciał się zaprezentować jak najlepiej. Jestem bardzo zadowolony, że dzięki Stowarzyszeniu Pozytywnie Zakręceni i Centrum Sportu i Rekreacji mamy u nas w mieście triathlon. Jeśli tylko będzie możliwość, to bardzo chciałbym wystartować - choćby treningowo. Mam nadzieje, że mój kalendarz mi na to pozwoli. Na razie nie mogę na 100% powiedzieć, że wystartuję.

Jak oceniasz imprezę organizowaną w Twoim mieście? Imprezę, która dopiero się rozwija - w tym roku będzie dopiero jej trzecia odsłona?

Jeśli chodzi o mnie, to byłem nieco zaskoczony. Nawet biorąc pod uwagę obiecującą I edycję z 2015 r. Myślę, że jak na to że to były drugie takie zawody, na to jak mały budżet był na tę imprezę, to jest to ogromny sukces. Naprawdę, organizacja mi się podobała. Trasa też była ciekawa, zbliżona do tego, co się dzieje na zagranicznych startach.
Przyznam szczerze, że jestem bardzo ciekawy, czym organizatorzy wykażą się w 2017. W zeszłym roku była to impreza z rozmachem - w centrum miasta. Nie będzie łatwo tego przebić, ale myślę, że nas nie zawiodą.

 

10.jpg



Jak oceniasz swój zeszłoroczny sezon?

Myślę, że zrobiłem, co się dało. Już na początku sezonu mówiłem, że jestem słabo przygotowany, bo kontuzja mnie mocno cofnęła w rozwoju sportowym. Jestem już doświadczonym zawodnikiem i wiem, kiedy jest wysoka forma, a kiedy nie. W zeszłym roku musiałem ją zbudować w bardzo krótkim czasie, co niosło za sobą wiele konsekwencji. Była o wiele niższa niż by mogła być normalnie, do tego strasznie niestabilna. Jeden, dwa starty rozbijały mi ją w drobny mak. No, ale zebrałem doświadczenie. Trzeba zbierać jak najwięcej informacji - nie tylko z sukcesów, ale i z tych gorszych sezonów.
Podsumowując: zrobiłem 4 medale MP w tym Mistrza Polski na dystansie olimpijskim, więc sezon był przyzwoity, ale nie tak, jak w 2015 r, gdzie wygrałem prawie wszystko - z góry na dół.
Na koniec sezonu, okupując to ciężką pracą, drgnęło coś i już byłem na międzynarodowym poziomie sportowym, ale to troszkę za późno, niestety.

Jakie wyzwania przed Tobą w 2017 roku?

Sezon 2017 jest inny od poprzednich, ponieważ w dużo większym stopniu podpieram się w treningu nauką, Wyciągnęliśmy lekcje z sezonu 2016, gdzie doprowadziłem między innymi do anemii i badamy wszystko - począwszy od systematycznych badań krwi, składu ciała, do pomiaru mocy laktatu itd. Jest to mój pierwszy taki sezon w karierze. Ciężko powiedzieć, co on przyniesie.
W każdym jednak razie, chcielibyśmy znormalizować moją formę, wyznaczyć pewne progi, które muszę spełniać, aby regularnie zdobywać dobre miejsca na zagranicznych imprezach.
Nazwałbym to treningiem znormalizowanym. Jest on wdrożony w każdej z dyscyplin. To wszystko z myślą o zagranicznych wyścigach.
Oczywiście, jest to możliwe dzięki moim trenerom, którzy starają się mnie odciążyć w budowaniu planu treningowego oraz podejmowaniu trudnych decyzji, moim sponsorom, którzy stwierdzili, że najwyższa pora, abym choć w części miał warunki jakie mają zawodnicy zagraniczni. Co prawda trenuje w mojej kochanej Dąbrowie Górniczej, a nie w RPA, ale jestem bardzo zadowolony, że są ludzie, którzy inwestują w moją koncepcję opartą o naukę. 
Chciałbym im teraz ładnie podziękować.

 

12.jpg



Jak zachęciłbyś do uprawiania triathlonu? Dyscypliny widowiskowej, zapewniającej wszechstronny rozwój fizyczny, a jeszcze nie dość popularnej w naszym kraju.

Przede wszystkim, triathlon jest bardzo ciekawym sportem, bo w jego skład wchodzą trzy dyscypliny. Daje nieskończenie wiele możliwości treningu - można w tak różny sposób trenować, że nigdy się to nie znudzi.
Ponadto jest to sport dla każdego - nie trzeba być pływakiem od dziecka, żeby startować i nauczyć się pływać w takim stopniu, aby w zdrowiu ukończyć zawody.
Triathlon to sport, który ma bardzo pozytywny wpływ na ludzi, a ponadto nie odrzuca nikogo, jak to jest w wielu innych dyscyplinach.
W Niemczech jest to jeden z najpopularniejszych sportów. Trenuje go już chyba około 200 tys. osób, a w 2015 r. najlepszym sportowcem Niemiec został nie piłkarz, choć mają ich wielu na wybitnym poziomie, a właśnie triathlonista - Jan Frodeno.

 

Dąbrowa Górnicza baner.jpg

Opublikowane w Wywiady

Premiera pierwszych zawodów Super League Triathlon zaplanowana jest na 17-19 marca 2017 roku na wyspie Hamilton Island należącej do Australii. Jest to miejsce turystyczne dla osób poszukujących luksusowych warunków. Organizatorem wydarzenia jest dwukrotny mistrz świata Ironman Chris McCormack. Ideą tych zawodów jest stworzenie triathlonu, który będzie transmitowany w telewizji i w internecie na całym świecie. Z pewnością przyczyni się to do rozwoju i promocji dyscypliny, a wysokie nagrody pieniężne podniosą zarobki triathlonistów. Na zawody zostali zaproszeni jedni z najlepszych zawodników na świecie. Mistrzowie olimpijscy, mistrzowie świata w triathlonie, gwiazdy triathlonu bez draftingu oraz najlepsi zawodnicy z RPA, Nowej Zelandii, Australii, Norwegii, Hiszpanii, Włoch, Meksyku, Rosji, Szwajcarii, Holandii, Słowacji i USA.

 

SLT 1 widok Henri.JPG

fot. Twitter Henri Schoeman

 

Aby cała impreza przyciągnęła jak największe zainteresowanie mediów postawiono na krótką trasę, która zawodnicy będą pokonywać wielokrotnie w różnych konfiguracjach. Na wzór Tour de France zawodnicy będą otrzymywali różnokolorowe stroje, dla lidera, dla najlepszego pływaka, kolarza i biegacza. Pływanie odbędzie się na pętli 300 metrowej, rower to tylko 6 km (“trasa jest brutalna”), a bieg wyniesie 2 kilometry. Każdy z 25 zawodników mógł wybrać własny numer startowy, Javier Gomez wybrał numer 1, a Alistair Brownlee numer 23 - wzorując się na Michaelu Jordanie z NBA.

 

Triple Mix, pierwszy dzień - w zasadzie kolejność dyscyplin ustawiona jest w tradycyjny sposób - pływanie, rower, bieg. Taką sekwencję zawodnicy będą musieli powtórzyć trzy razy. Po każdej rundzie będzie 10 minut przerwy. Zwycięzcą jest zawodnik, który będzie miał najszybszy łączny czas z trzech rund.

 

Equalizer, drugi dzień - wyścig składa się z dwóch części. Pierwsza to indywidualna jazda na czas ITT. Rundę drugą każdy zawodnik będzie wypuszczany na trasę ze stratą do pierwszego zawodnika jaką miał po jeździe na czas. Część druga to zwariowany pościg w następującej sekwencji: pływanie (300 m), bieg (2 km), pływanie (300 m), rower (6 km), bieg (2 km). Zwycięzcą jest zawodnik, który jako pierwszy przekroczy metę po drugiej rundzie.

 

Eliminator, trzeci dzień - tutaj mamy podobną konfigurację do pierwszego dnia. Jak sama nazwa wskazuje po zaliczonych rundach zawodnicy będą eliminowani z wyścigu. Przerwa między rundami będzie wynosiła 10 minut. Czas pauzy jest liczony od momentu zaliczenia dystansu przez pierwszego zawodnika, więc każdy kolejny triathlonista będzie miał odpowiednio krótszą przerwę. Ten kto nie zdąży dobiec na metę przed zakończeniem przerwy zostaje wyeliminowany z dalszego ścigania. Po pierwszej rundzie z 25 zawodników dalej przechodzi 15. Po drugiej rundzie awansuje dalej już tylko 10. Zwycięzcą jest zawodnik, który jako pierwszy przekroczy metę po trzeciej rundzie.

 

SLT 2 start Macca.JPG

fot. Twitter Chris McCormack

Po każdym dniu zawodów zawodnicy otrzymują punkty. Za pierwsze miejsce przewidziane jest 20 punktów, za drugie 18, za trzecie 16 itd. Osoba z największą ilością punktów wygrywa trzydniową imprezę.

 

Transmisję z zawodów będzie można oglądać na żywo w telewizji, na kanale Eurosport. Także na stronie internetowej www.superleaguetriathlon.com Po zakończeniu zawodów cały materiał będzie dostępny do ponownego odtwarzania. Śledźcie także stronę Akademii Triathlonu, będziemy udostępniać najświeższe informacje z Super League Triathlon przez trzy dni zawodów.

 

Piątek 17 marca o godzinie 7:30 - 9:30
Sobota 18 marca o godzinie 7:30 - 9:00
Niedziela 19 marca o godzinie 7:30 - 9:30

 

Lista zawodników


Javier Gomez ESP
Alistair Brownlee GBR
Richard Murray RSA
Mario Mola ESP
Henri Schoeman RSA
Brent McMahon CAN
Terenzo Bozzone NZL
Richard Varga SVK
Cameron Dye USA
Crisanto Grajales MEX
Dmitry Polyanskiy
Igor Polyanskiy RUS
Aaron Royle AUS
Jorik Van Egdom NED
Kristian Blummenfelt NOR
Josh Amberger AUS
Ryan Bailie AUS
Jacob Birtwhistle AUS
Alessandro Fabian ITA
Ryan Fisher AUS
Joe Maloy USA
Andrea Salvisberg SUI
Ben Shaw IRL

Daniel Hoy NZL

Matthew Hauser AUS

Sigurdur Orn Ragnarsson ISL

Opublikowane w Wydarzenia
poniedziałek, 13 lutego 2017 07:08

Jak przygotować się do wyjazdu na obóz i zawody

Wyjazd na obóz sportowy lub zawody za granicę w nieznane miejsce wiąże się z mniejszym lub większym stresem zwizanym z odpowiednimi przygotowaniami. Oczywiście sam wyjazd dostarcza samych pozotywnych emocji, ale któż z nas nie tracił czasami cennych minut na nerwowym pakowaniu, przygotowaniach w pracy do wyjazdu, kiedy trzeba na ostatnią chwilę wypełnić zadania przed kilkunastodniową nieobecnością. Tuż przed samym wyjazdem często kumulują się obowiązki, aby zdążyć ze wszystkim przed samym wyjazdem. Podróż własnym samochodem to zwykle komfort - możemy zapakować wszystko, co możliwe i nie martwimy się o zniszczenie roweru w transporcie samolotowym lub zgubieniem bagażu. Dlatego podróż zagraniczna staje się trochę bardziej wymagająca pod względem organizacyjnym. Aby uniknąć niepotrzebnych zmartwień i stresu zaplanuj wszystko wcześniej.

 

Przed podróżą sprawdź połączenie z lotniska do hotelu. Być może hotel zapewnia taką opcję. Dodatkowo możesz napisać do hotelu czy posiadają lodówkę, mikrofalówkę itp. Jeżeli na miejscu wynajmujesz auto upewnij się, czy jest wystarczająco duże na twoje bagaże. Sprawdź datę ważności paszportu. Wyrobienie nowego zajmuje nawet do 30 dni, lecz w praktyce odbywa się to szybciej w zależności od urzędu. Podobnie sytuacja wygląda z kartami płatniczymi, sprawdź termin ważności i opłaty jakie ponosisz za korzystanie z nich za granicą. Zobacz, gdzie będziesz mógł zjeść w pobliżu, aby nie szukać w ostatniej chwili restauracji czy baru. Zapoznaj się z prognozą pogody, aby dobrać odpowiednie ubrania zarówno sportowe jak i codzienne. Zadbaj także o ubezpieczenie.


Przygotuj minimum na tydzień przed wylotem listę rzeczy, które potrzebujesz. Następnie przed pakowaniem rozłóż wszystkie rzeczy z listy na łóżku lub na podłodze i sprawdź, czy masz już wszystko. 


Pakowanie roweru to oddzielna kwestia. Nigdy nie za wiele dodatkowej ochrony w postaci rozciętej, przemysłowej otuliny na rury, gąbek czy innych wypełniaczy. Na lotniskach często walizki nie są traktowane z należytą ostrożnością. Szkoda, aby drogi sprzęt uległ zniszczeniu, a nasz obóz lub zawody legły w gruzach. Trzeba mieć ze sobą wszystkie możliwe do spakowania narzędzia, pompkę i zapasowe dętki do roweru. Przed wyjazdem sprawdź, czy w pobliżu znajduje się sklep rowerowy. Pamiętaj, aby wszystkie torby były podpisane, jeśli nie ma miejsca na twoje dane, dołącz do torby zawieszkę. Najlepiej owiń całą torbę folią, zamki czasami nie wytrzymują uderzeń i rozrywają się. Trzeba pojawić się wcześniej na lotnisku z niewymiarowym bagażem takim jak walizka rowerowa. Odprawa raz pójdzie sprawnie, a innym razem możesz utknąć nawet na godzinę i więcej z takim bagażem.

 

Na poniższym filmiku możesz zobaczyć jak pracownicy lotniska potrafią traktować bagaże.

 

https://youtu.be/BPloIzDa6bg

 

Do bagażu podręcznego koniecznie spakuj wszystkie najważniejsze rzeczy, które pozwolą Ci przetrwać przez dzień lub dwa, kiedy zdarzy się sytuacja zgubienia bagażu.
Jeśli już znajdziesz się w takiej sytuacji, że przewoźnik zgubi twój bagaż, a ty jesteś już na miejscu obozu lub zawodów, dobrym pomysłem jest mieć ze sobą okularki i kąpielówki (strój kąpielowy) w bagażu podręcznym. Zajmują bardzo mało miejsca, a nie będziesz sfrustrowany tym, że nie możesz trenować.


Do samolotu zabierz ze sobą zatyczki do uszu, skarpetki kompresyjne i poduszkę. Przyda się także coś ciepłego do ubrania, w samolocie potrafi być naprawdę chłodno. Suche powietrze na pokładzie powoduje szybkie osuszanie naszej skóry i śluzówki nosa. Wysuszony nos nie stanowi wystarczającej bariery dla wirusów i bakterii krążących po pokładzie, więc nawilżaj swój nos specjalnym sprayem lub wodą morską. Nie zapominaj o piciu, a będziesz się lepiej czuł po wylądowaniu. Przed każdym posiłkiem używaj żelu dezynfekującego do rąk.

 

Na koniec jeszcze jedna sprawa:

 

Elektronika - dowiedz się, czy nie potrzebujesz adaptera do wtyczek. Jeśli posiadasz urządzenia na baterie, weź ze sobą zapasowe.

Opublikowane w Publicystyka
niedziela, 29 stycznia 2017 12:03

Triathlon Energry 2017 - ambitne imprezy

Szukasz ambitnych… imprez triathlonowych? Wybierz Triathlon Energy 2017! Pięć lokalizacji. Po dwie na Pomorzu i Warmii i Mazurach oraz jedna w łódzkiem. Trzy dystanse plus sztafety. W dniu poprzedzającym zawody atrakcje dla rodzin. Rywalizacja dla dużych i małych, warsztaty kulinarne i inne niespodzianki. Kilka nowości, m.in. nagrody finansowe dla najlepszych, nowe trasy i dodatkowe klasyfikacje, jak choćby w Gniewinie. Zapraszamy na Triathlon Energy w 2017 roku.


- Sezon zaczynamy 28 maja br. w Gniewinie – mówi Aldona Dybuk z Triathlon Energy. – To będzie oficjalnie otwarcie TRI sezonu na Pomorzu. Miejsce znane fanom sportu. To właśnie tutaj podczas Euro 2012 mieszkała reprezentacja Hiszpanii. Tutaj znajdują się rewelacyjne warunki do uprawiania triathlonu m.in. dzięki pięknym i wymagającym trasom rowerowym.

 

Gniewino2


Trasa z hiszpańskim akcentem


Hotel Mistral Sport wspólnie z organizatorem zawodów przygotował dla zawodników atrakcyjne pakiety pobytowe, a dla zorganizowanych grup ciekawe oferty obozowe. Planując trasę zmagań etapu kolarskiego organizatorzy postanowili zapytać potencjalnych zawodników, jaki wariant wybierają: łatwiejszy, czy trudniejszy?


– Zdecydowana większość opowiedziała się za drugą opcją. Bardziej wymagającą, z prawie dwu kilometrowym podjazdem pod zbiornik w Gniewinie – dodaje Adam Greczyło, odpowiedzialny za wszystkie kwestie techniczne Triathlon Energy. – Na tym odcinku będzie dodatkowy pomiar czasu. Najszybsza kobieta i mężczyzna, którzy uzyskają najlepszy czas otrzymają specjalną atrakcyjną nagrodę oraz przechodni puchar, a podjazd będzie nazwany imionami zwycięzców.

 

Gniewino1


Gniewino to nie tylko zawody, ale także rodzinny festyn. Warto tutaj przyjechać już w piątek i spędzić z bliskimi weekend. Sobotnie popołudnie przed odprawą techniczną będzie dedykowane rodzinom. Na pięknym stadionie przy hotelu Mistral Sport zaplanowano zawody, w którym punkty do klasyfikacji będą zbierać poszczególni członkowie rodzin podczas nietypowych konkurencji. Zabawy i dobrego humoru nie zabraknie, a najlepsze ekipy wyjadą z atrakcyjnymi nagrodami.


Starogard Gdański po raz drugi, ale inaczej


Drugim przystankiem cyklu będzie Starogard Gdański (18 czerwca 2017). – To miejsce dla nas wyjątkowe, bo tutaj wszystko się zaczęło - dodaje Adam Greczyło.
Nie wszystko jednak będzie wyglądało tak samo.

 

Starogard2


– W ubiegłym roku natura nas trochę zaskoczyła, dlatego m.in. zmieniamy akwen wodny, bo zawodnicy narzekali na ciasną strefę zmian i dużą ilość wodorostów na etapie pływackim – twierdzi Greczyło.- Dlatego pierwsza dyscyplina odbędzie się kawałek dalej, w Jeziorze Borzechowskim Wielkim. Następnie trasa rowerowa, płaska i szybka zostanie poprowadzona do centrum Starogardu Gdańskiego i dalej bieg po mieście z metą i strefą finiszera na stadionie im. Kazimierza Deyny. Wzorem ubiegłego roku.


Tri lato zaczyna się w Lidzbarku Welskim


Początek lipca (1-2 lipca 2017) to Lidzbark Welski. Nieodkryte miasteczko nad rzeką Wel, na Warmii i Mazurach, w pobliżu Działdowa i Ostródy. Po raz drugi triathloniści będą mieli okazję poznać gorący doping mieszkańców, który tak zachwycił zawodników w 2016 roku. Tylko 160 km od Warszawy, a z dala od zgiełku jest idealne miejsce dla triathlonu, ale także na weekendowy wypoczynek. Imprezę zaplanowano na dwa dni. W sobotę organizatorzy cyklu Triathlon Energy wraz z władzami miasta przygotowali sporo atrakcji. Wystarczy choćby wymienić bieg dla dzieci, czy pokaz z warsztatami kulinarnymi. Poprowadzi je Malika, finalistka programu Top Chef, a także gdyńska restauratorka i początkująca triathlonista. Wprowadzi Was w cudowny świat smaków, którego nie będziecie chcieli opuścić. Podczas warsztatów kulinarnych będzie możliwość skosztowania potraw przygotowanych przez szefową kuchni i jej pomocników, którzy zostaną wyłonienie w konkursie jeszcze przed zawodami.

 

Lidzbark1


W sobotnie popołudnie na plaży miejskiej zgodnie z tradycją ubiegłego roku odbędą się cross kajaki – czyli charytatywne zawody, z których dochód będzie przeznaczony na Nidzicki Fundusz Lokalny. Wieczorem planowana jest jeszcze jedna atrakcja, która czeka jednak na ostateczne potwierdzenie. Do tego sprawdzona i szybka trasa rowerowa oraz piękna zacieniona poprowadzona przez las trasa biegowa to znaki charakterystyczne dla triathlonu w Lidzbarku. Podsumowując? Po pierwsze zawody dla dzieci, po drugie cross kajaki, po trzecie warsztaty kulinarne, po czwarte niespodzianka, a w niedzielę zawody na trzech dystansach. Czego chcieć więcej! Sympatyczny wakacyjny weekend gwarantowany.


Środek lata to zawody w środkowej Polsce Triathlon Energy w Bełchatowie


Przedostatnim przystankiem na mapie cyklu jest Bełchatów (23 lipca 2017). Impreza zupełnie inna od tej w roku 2016. Start i etap pływacki w wielkim basenie na Słoku, czyli betonowym zbiorniku należącym do Elektrowni Bełchatów. Nowa trasa kolarska do miasta i bieg po centrum z metą zlokalizowaną w pobliżu Urzędu Miasta i Gigantów Mocy. – W ubiegłym roku część zawodników narzekała na trasę biegową, była zbyt wymagająca i bardziej crossowa – przyznaje Adam Greczyło. – Dlatego chcąc wyjść naprzeciw sugestiom, przenosimy imprezę do centrum miasta i lokalizujemy metę w sercu Bełchatowa.


Podsumowanie tri sezonu w Mrągowie


Na wielki finał zapraszamy do Mrągowa (26-27 sierpnia 2017). Start oczywiście w sobotę! Tutaj popołudniu zapraszamy na kulinarne spotkanie z Maliką. I tym razem będą warsztaty kulinarne, choć temat gotowania inny niż w Lidzbarku, atrakcje dla najmłodszych, rodzinne animacje i sporo innych niespodzianek.

 

Triathlon Energy


Organizatorzy zapewniają, że finał zmagań triathlonowych w niedzielę również będzie wyjątkowy. – Meta ostatniej naszej imprezy w roku 2017 zlokalizowana będzie na pomoście plaży miejskiej w Mrągowie. Zatem wbiegając na metę cyklu w tym roku możecie myślami wybiegać w przyszłość i na horyzoncie stawiać kolejne triathlonowe wyzwania na rok 2018.

 

Kasa dla najlepszych i super muzyka


Dla wszystkich, którzy wystartują co najmniej w 4 imprezach cyklu TE jest oczywiście klasyfikacja generalna. Dodatkowo dla najlepszych na poszczególnych dystansach w rywalizacji open kobiet i mężczyzn są nagrody finansowe.


Na starcie i na mecie zawodników do walki, a kibiców do kibicowania zagrzewać będzie niesamowita muzyka przygotowana przez DJ Gambita. Człowieka, który muzycznie „oprawiał” największe imprezy sportowe. Grał na Stadionie Narodowym w Warszawie, meczach NBA w Waszyngtonie i kilkunastu lekkoatletycznych mityngach z mistrzostwami świata włącznie.

 

To wszystko sprawia, że warto pojawić się na imprezach Triathlon Energy. W końcu rok 2017 został oficjalnie ogłoszony rokiem energii w triathlonie. Jedno jest pewne – u nas znajdziecie jej bardzo dużo!

 

Więcej informacji oraz zapisy na stronie www.triathlonenergy.pl

Opublikowane w Publicystyka
środa, 11 stycznia 2017 09:34

TOP 5 najzimniejszych zawodów na świecie

Lubisz trenować w niskich temperaturach? Nie straszne ci mrozy poniżej -20 stopni? Sprawdź TOP 5 wyścigów w ekstremalnie zimnych i trudnych warunkach.

 

Yukon Arctic Ultra

 

“Najzimniejszy i najcięższy ultra na świecie.”

Yukon to jedno z najdzikszych i oddalonych miejsc na świecie. W północno-wschodniej części Kanady gdzie mróz sięga -30 stopni odbywa się kilkudniowy wyścig, który można przebyć pieszo, rowerem MTB lub na nartach biegowych. Zawodnicy mają do wyboru kilka dystansów: maraton, 160 km, 320 km, 480 km i najdłuższy prawie 700 km. Pokonanie najdłuższego dystansu zajmuje około 10 dni. Trasa jest oznakowana, ale ciężkie warunki pogodowe, brak dróg, świeży śnieg i silny wiatr sprawiają, że czasami ciężko jest podążać odpowiednią ścieżką, więc GPS i kompas mogą uratować życie. W ubiegłym roku pierwszego dnia zawodów temperatura spadła do -37 stopni, a w nocy do - 45. Kilku Polaków próbowało wystartować w tym ultramaratonie, lecz żaden jeszcze nie ukończył.

 

 TOP5NajzimniejszychZawodowNaSwiecie1

 

North Pole Marathon

 

Na biegunie północnym odbywa się maraton określany mianem najzimniejszego na świecie. Odbywa się w temperaturze średnio -25 - -45 stopni, a silny wiatr powoduje, że temperatura odczuwalna sięga -60 stopni. Na biegunie północnym nie ma lądu, zawodnicy biegną po śniegu, który leży na warstwie lodu. Trasa jest tak poprowadzona, aby omijać pęknięcia w lodzie. Jakby było mało wrażeń. Uczestnicy są narażeni na ataki niedźwiedzi polarnych. Obsługa zawodów pilnuje maratończyków z ostrą bronią i gdy pojawi się zagrożenie odpędza niedźwiedzie.

 

 TOP5NajzimniejszychZawodowNaSwiecie2

 

Antarctic Ice Marathon & 100 km

 

Jeżeli chciałbyś zdobyć koronę ziemi w maratonach, to jest obowiązkowy punkt. Maraton na biegunie południowym. Temperatura w okolicach -20 stopni może nie jest ekstremalnie niska, lecz silny wiatr katabatyczny, który obniża temperaturę odczuwalną potrafi utrudnić bieg. Na biegunie południowym biega się po płaskowyżu, na wysokości około 2800 m n.p.m., ale ciśnienie powietrza jest na ziemi tym niższe, im bliżej bieguna, więc czujemy się tu jak w Alpach na 3500 m n.p.m. Zawodnicy po wylądowaniu na Antarktydzie przechodzą aklimatyzację. Do wyboru mamy jeszcze równolegle odbywający się bieg na 100 km. Słońce o tej porze roku praktycznie nie zachodzi, więc bieg wydaje się trwać w nieskończoność.

 

 TOP5NajzimniejszychZawodowNaSwiecie3

 

Siberian Ice Marathon

Największy maraton z najniższą temperaturą. Na linii startu pojawia się co roku około 1000 zawodników z całego świata. W ubiegłym roku temperatura podczas startu spadła do -32 stopni. Aby przygotować się do takich warunków, zawodnicy z innych krajów trenują w wielkich chłodniach przemysłowych, biegając po hali wokół regałów lub ustawiając bieżnię mechaniczną w takim miejscu.

 

 TOP5NajzimniejszychZawodowNaSwiecie4

 

Tak wygląda prawidłowy trening do ekstremalnie zimnych zawodów.

 

TOP5NajzimniejszychZawodowNaSwiecie7

 

Mongolia Genghis Khan Ice Marathon

Jeżeli nie do Rosji to można polecieć do Mongolii. Zawody bardziej kameralne, lecz temperatura w ubiegłym roku była jeszcze niższa, na starcie było -34, a miejscami spadała do -40 stopni. Zawody poprowadzone są wzdłuż rzeki, także na oblodzone odcinki przydadzą się buty z metalowymi kolcami. Klimatu dodaje obsługa zawodów, która porusza się na trasie zawodów psimi zaprzęgami.

 

TOP5NajzimniejszychZawodowNaSwiecie6

 

W Polsce też mamy zawody przeprowadzane w wyjątkowo zimnych okolicznościach. Są to np. Mistrzostwa Polski w pływaniu zimowym w wodach otwartych, na których pływa się bez pianek po wyciętym w tafli lodu prostokącie, na dystansie 1 km. Inną propozycją może być Zimowy Ultramaraton Karkonoski na dystansie 53 km, z trasą poprowadzoną granią Karkonoszy, przebiegającą przez Śnieżkę, warunki pogodowe mogą być bardzo ciężkie.

Opublikowane w Wydarzenia

Jako pierwsi w Polsce stworzyliśmy rozbudowany kalendarz imprez na przyszły sezon 2017. Mamy już terminy ponad 70 zawodów triathlonowych, duathlonowych i aquathlonowych. Zachęcamy do korzystania z kalendarza przy planowaniu nadchodzącego sezonu, a organizatorów do samodzielnego uzupełniania danych. Możecie dodawać zdjęcia i filmy, opisywać swoje zawody, a zawodnicy i kibice oceniać. Szykuje się kolejny rekordowy rok pod względem liczby zawodów multisportowych w Polsce. Według naszych szacunków w tym sezonie odbędzie się ponad 100 imprez. Takiej liczby jeszcze nie było. Warto sprawdzać kalendarz regularnie ponieważ jest na bieżąco aktualizowany.


Triathlon w Polsce, szczególnie ten amatorski bardzo szybko się rozwija. W naszym kraju możemy zapisywać się na największe zawody międzynarodowych marek takich jak Ironman, Challenge Family czy Xterra. Kalendarz imprez obfituje w  duathlony i cross-duathlony szczególnie na początku i na końcu sezonu. Obecnie triathlony organizowane są już praktycznie w całej Polsce. Można przebierać w startach od super sprintów, aż po triathlony extremalne, dłuższe od ironmana, poprowadzone w najtrudniejszym możliwym terenie. Jeśli jesteś pasjonatem rowerów MTB i biegania przełajowego, też znajdziesz coś dla siebie. Mamy do wyboru pięć cykli triathlonowych, w których można walczyć o końcową kwalifikację, niczym w zawodowym pucharze.


Informacja dla organizatorów:
Polecamy tworzyć w kalendarzu profile zawodów, od Was będzie zależał wygląd i opis imprezy. Aby wyróżnić się i zdobyć patronat Akademii Triathlonu prosimy o kontakt.

Opublikowane w Wydarzenia
sobota, 26 marca 2016 13:18

VI Aquathlon Rumia 2016

VI Aquathlon Rumia 2016 oraz Mistrzostwa Polski w Aquathlonie (w kat. junior młodszy, junior, młodzieżowiec) - impreza promującą triathlon, wychowanie przez sport, aktywny i zdrowy tryb życia odbędzie się w Rumii już po raz szósty 17 kwietnia. Zapraszamy nie tylko triathlonistów i nie tylko wyczynowców, ale także pływaków, biegaczy, kolarzy i wszystkich uprawiających sport i umiejących pływać. Przed zawodami wszyscy uczestnicy dostaną okolicznościowe koszulki i bon na posiłek regeneracyjny. Patronat medialny nad imprezą objęła Akademia Triathlonu. Aquathlon to dyscyplina składająca się z kombinacji pływania i biegu, wywodząca się z triathlonu, topowej już dziś dyscypliny olimpijskiej. Rywalizacja w Rumi będzie odbywała się na 5 dystansach (w pływaniu od 100m do 800m i w biegu od 500m do 5km ), w 8 kategoriach wiekowych (od 8 lat wzwyż ) i aż 20 klasyfikacjach.

 

VIAquathlonRumia20163

 

           Konkurencja pływacka będzie przeprowadzona na pływalni MOSiR w Rumi seriami na czas. W przypadku dużej frekwencji startujących przewiduje się start z dołu i pływanie po dwie osoby na torze. Serie ustalone będą wg zgłoszonych aktualnych czasów. Konkurencja biegowa będzie miała charakter wyścigu pościgowego (handicap). Zawodnik (-czka) z najlepszym czasem z pływania pierwszy (-sza) wyruszy na trasę biegową. Kolejne osoby wyruszą ze stratą czasową wynikającą ze straty czasowej w pływaniu. Miejsce na mecie biegu automatycznie jest miejscem w aquathlonie.

 

VIAquathlonRumia20164

 

          Konkurencja biegowa odbędzie się na dwóch trasach.Trasy biegów dziecięcych i dla młodzików odbędą się w Parku Miejskim o nawieczchni szutrowej oraz kostki polbrukowej. Trasy MP na dystanach 3 i 5 km wytyczone zostały na ulicy Starowiejskiej o nawierzchni asfaltowej.

 

VIAquathlonRumia20165

 

           O godzinie 16:15 rozpocznie się najprzyjemniejsza część zawodów, czyli ceremonia dekoracji, podczas której najlepszym zawodnikom i zawodniczkom zostaną wręczone pamiątkowe puchary oraz nagrody rzeczowe i finansowe ufundowane przez sponsorów zawodów.  Najlepsi w kategoriach junior młodszy, Junior oraz młodzieżowiec otrzymają medale Mistrzostw Polski w Aquathlonie na 2016 rok pod auspicjami Polskiego Związku Triathlonu. W imieniu Burmistrza Rumi Pana Michała Pasiecznego oraz prezesa Polskiego Związku Triathlonu, Pana Wojciecha Olejniczaka,  partnerów instytucjonalnych i firm wspierających imprezę, Uczniowski Klub Sportowy Tri-Team Rumia - organizator imprezy, serdecznie zaprasza do Rumii już 17 kwietnia. 

 

VIAquathlonRumia20166

 

 

Zapraszamy, ilość miejsc ograniczona. Szczegóły w regulaminie zawodów.

 

Wyniki z ubiegłych lat można sprawdzić TUTAJ.

 

Trasy biegów oraz oświadczenie dla osób niepełnoletnich znajdziesz TUTAJ.

 

Organizator: 

UKS Tri-Team Rumia

 

Opublikowane w Wydarzenia
czwartek, 06 listopada 2014 06:12

Swim the Island - sól i kawa

Prezentujemy Wam relację Piotra Nowickiego z ciekawych zawodów rozgrywanych we Włoszech. Swim the Island to zawody w pływaniu długodystansowym rozgrywane na czterech dystansach - 1,8 km; 3,5 km; 6,0 km oraz ProSwim Challenge 1,8 km + 6,0 km. Może ktoś z Was w przyszłym roku wpisze tę imprezę do planów startowych.

 

Początek października, przybasenowa kawiarnia, codzienne, rytualne śniadanie po pływaniu: bułka z serem, ciastko orzechowe, herbata (dwie filiżanki). Za oknem deszcz...

Noc, niemiecki autobahn, WV Sirocco, 180km/h kierunek - południe, currywurst, kawa. Sobota, słońce, morze, plaża, włoska knajpka, poranne dopio, mhmm. – Stop!

 

Zaczęło się miesiąc wcześniej od niewinnego maila z linkiem: Swim The Island – dystanse 1.8km 3.5km 6.0km i łączony 1.8+6.0km. Wyspa robiła ciekawe wrażenie, formuła zawodów również, pływanie w morzu Śródziemnym dookoła wyspy. Szybka narada i szybka decyzja – jedziemy. Skoro już mamy jechać 1400km w jedną stronę, to wypadałoby trochę popływać, dlatego wybieramy wariant 1.8+6.0km. Gosia, Konrad i Ja. Tylko jedno z nas potrafi dobrze pływać, podpowiem, że płeć odmienna od większości naszej grupy. Gosia - nasz trener i instruktor - jedzie walczyć o miejsca, my będziemy walczyć z czasem i sobą samym. Droga dała nam się we znaki, 14h jazdy i monotonia autostrad. Tylko jedno z nas potrafi dobrze prowadzić, podpowiem że ta sama osoba, co pływać. Gosia, 7-krotna mistrzyni Polski w wyścigach samochodowych prowadziła większość trasy. Miejsce docelowe zrekompensowało trudy. Piękny nadmorski kurort, opustoszały o tej porze roku, stare włoskie uliczki, pizzerie i kawiarnie, a kawę w północnych Włoszech parzą najlepszą na świecie. Słońce i piękna pogoda. Mieliśmy tylko dzień by się tym wszystkim nacieszyć. Wyssaliśmy z tego dnia, ile się dało. Nie zabrakło oczywiście zapoznania się z morzem, prób startu,  wybadania fal i symulacji finiszu. I bardzo dobrze, bo wejście do wody było trudne, masa drobnych kamyczków, i duży skos dna. Myląca okazała się też przejrzystość wody, wydawało się, że jest płytko i że już można dotknąć dna ręką – nic z tego, próba stanięcia na nogach kończyła się zupełnym zanurzeniem. Nauka na niedzielę – dopóki nie dotkniesz ręką dna, nie staraj się wstawać. Fala nie była duża, ale odczuwalna, zastanawialiśmy się, czy przez noc się nie zmieni. Resztę dnia ładowaliśmy glikogen: pizza, makaron, potem  makaron, pizza, i nawadnialiśmy się: wino, kawa, wino, kawa. Zmęczeni dniem po wieczornej kawie ( a kawę w północnych Włoszech parzą najlepszą na świecie), postanawiamy iść wcześniej spać, w końcu jutro zawody.

 

Kawa, śniadanie i w drogę na miejsce startu, który organizator zaplanował na 10.00. Na miejscu masa pływaków z rodzinami, trochę opalających się turystów. Znaleźliśmy resztę Polaków, okazało się, że jest nas więcej. Założyłem na siebie ponton (bez niego nie wchodzę do wody) - Orca 3.8 sprawdzona na Norsemanie, pianka, dzięki której wydaje mi się, że umiem pływać. Dystans pierwszy 1,8km. Na starcie staję w drugim rzędzie 5,4,3,2,1, start! Pędzę co sił w nogach, skaczę, chwila ciszy, wynurzam się i walę rękoma ile sił, pierwsze 200m to szalony sprint żeby oderwać się od masy i spokojniej minąć pierwszą bojkę. Nauka na kolejny dystans – spokojniej, jak na starcie opiję się tyle słonej wody, to nigdzie nie dopłynę, tfuj, anchois. Wyrównałem tempo, staram się płynąć w czyichś nogach, niestety ten przede mną kluczy, wyprzedzam go, następny też myszkuje, podczepiam się pod tego z lewej, nic z tego, postanawiam płynącć swoim tempem. Lekko przyśpieszam, kolejna bojka, tłok – kolejny łyk anchois, tfuj. Płynę szybciej, prawie prosto, nie nadrabiam dystansu. Ostatnia bojka przyśpieszam jeszcze. Widzę już dno na wyciągnięcie ręki, jeszcze kilka ruchów, jeszcze kilka, no gdzie to dno?! Jest, zrywam się, podbiegam do mety, dotykam maty, koniec. 31:08 - nieźle jak na mnie, dodatkowo wygrałem obiad. Zakład był, że nie dam rady w 32 minuty.

 

Do drugiego startu mam 1:30h, postanawiam nakręcić start Konrada na 3,5 km. Zdejmuję piankę, zakładam ciuchy i idę za nim na start, kręcę start, poszli. Przypomniałem sobie o przesmyku, fajnie byłoby go też nakręcić, czy odpocząć przed kolejnym startem? E tam, dam radę, biegnę najpierw pod górę 5km, potem po skałach w dół do wody, kręcę fajne ujęcia i biegiem z powrotem, dobiegam akurat, żeby nakręcić metę Konrada, pot spływa po mnie ciurkiem, chyba jednak przesadziłem. Zakładam piankę do pasa biegnę na start, podczas dopinania pianki słyszę 5,4 zakładam czepek, 3,2, wkładam okularki, start! Tym razem z tyłu, spokojnie, jeszcze czuję smak soli z poprzedniego startu. Trochę przepychanki i po chwili płynę swoim tempem w nogach jakiegoś gościa. Podpływamy niedaleko brzegu, pod wodą widać skały i ryby, oddycham równo, niebo-skałki, niebo-rybki, niebo-skałki i rybki. Dopływamy do przesmyku, płynę środkiem widziałem z brzegu, że po bokach jest płytko, wyprzedzam kilku gości mających kłopoty na skałach, płynę w stronę wyspy. Zostałem sam, nikogo przede mną, nikogo za mną, co jest?  Nie widzę bojki, ale widzę wyspę, na szczęście trudno ją przegapić. Podpływam bliżej wyspy, znajduję pływaka, potem kolejnego, zbijamy się w ławicę 4 osób i płyniemy razem. Okrążamy wyspę, rozłączamy się przy kolejnej bojce.

 

Czuję sól w ustach, nie do wytrzymania, zaraz zwymiotuję, mam skurcze żołądka, ale nie zwalniam. Podłączam się pod inną parę, znowu nie widzę bojki, mimo, że się prawie zatrzymuję, wynurzam wysoko z wody, płynę na oślep. W pewnym momencie drogę zagradza nam łódź z obsługi, krzyczą i pokazują w bok, cholera zboczyliśmy o dobre 300m. Przyśpieszam, muszę nadrobić, zostawiam tamtą parę i pruję do przodu, przy zaginionej bojce dogania mnie pływak bez pianki, tak wściekle kopie wodę, że mogę płynąć za nim bez obawy, że go zgubię. Parę razy sprawdzam, czy nie gubi trasy i postanawiam mu zaufać, podążam ślepo za spienioną wodą, komfortowo bez podnoszenia głowy, swoim tempem. Idealny zając. (W pływaniu też są zające?)  Dopływamy do miejsca pomiaru czasu, po kolana w wodzie stoją dziewczynki z tacami i wodą. Marzę o tym, żeby wypłukać sól z ust, ale nie zwalniam, już niewiele zostało. Oglądam się za moim zającem, chyba skorzystał z bufetu, cóż płynę sam. Po paru minutach mnie dogania, wyprzedza, super- podłączam się pod niego i znowu komfort. Płynę i myślę – jestem na zawodach, więc co ja robię w strefie komfortu? Przyśpieszam, wyprzedzam zająca, wyprzedam kolejne 2 osoby, ostatnia bojka, widzę jeszcze dwa czepki, postanawiam ich dogonić, wyprzedzam, potem jeszcze jedną ,skąd wziąłem siły na sprint na koniec? Chyba się obijałem – myślę. Wybiegam z wody pobudzony finiszem. Tak! - To koniec. Jestem zadowolony, nie mam pojęcia jaki czas, nie wiem, który jestem, nikt tego nie wie. System padł - organizatorów, nie mój. Teraz szybko wypłukać sól, ale to nie takie proste, pozostanie mi w ustach jeszcze długo.

 

 

 

Idziemy odebrać koszulki finiszera, są tylko S, trudno. Idziemy zobaczyć wyniki, nie ma. Ale jest za to ceremonia wręczania nagród, podchodzimy, organizator wyczytuje dystans i kategorie, a potem pyta kibiców kto był 3, 2 i 1. Osoby same się zgłaszają, zaprasza ich na podium, wręcza nagrody, kolejny dystans to samo, bez żadnej listy, na słowo, dziwne, dla nas wręcz niepojęte. Co do wyników naszego dystansu: „Nagrody i medale przyślemy wam pocztą” ech ci Włosi.

 

Wyjazd by się nie odbył, gdyby nie wsparcie finansowe sklepu Tricarbon.pl, za co sponsorowi dziękujemy.

 

swimtheisland006

Opublikowane w Publicystyka
wtorek, 15 lipca 2014 05:15

Jak spakować się na zawody?

Start w zawodach to czas, w którym “zbieramy plony naszego treningu” i moment, na który wszyscy się przygotowujemy. Podczas treningów powtarzamy wielokrotnie te same czynności, które będziemy wykonywać podczas zawodów (a przynajmniej powinniśmy). Wyobrażamy sobie, co będzie się działo, kiedy będziemy w ich trakcie. Ale rzadko kiedy przechodzimy w myślach moment pakowania się na zawody! A zapewniam was, że dzień przed zawodami może być ciężko zebrać myśli do kupy i zabrać wszystko, co jest nam potrzebne. A szkoda byłoby mieć zepsuty wyścig bo… zapomniało się butów do biegania, prawda?

 

Jako że lubię ułatwiać sobie życie, zawsze mam pod ręką listę rzeczy do zabrania. Jest ona podzielona na to, co potrzebne do pływania/roweru/biegania i rzeczy ogólne. Gotowa do wydrukowania przed każdymi zawodami, w postaci checklisty, na której odznaczam sobie, co jest już spakowane. Wygląda tak:

 

Check lista na zawody: 


Pływanie:

Okularki do pływania x2

Pianka

Bodyglide

Strój Tri

Czepek - na trening przed zawodami

Tani ręcznik do strefy zmian

Tani ręcznik na trening przed zawodami

Kąpielówki

 

Rower:

ROWER!

Koła startowe

Skarpetki

Mocowanie do zegarka na rower/GPS

Kask treningowy

Kask Aero

Okulary przeciwsłoneczne

Buty rowerowe

Wkładki do butów

Paczka z CO2/kluczami

Zapasowe dętki x2

Dodatkowe spodenki na rower na treningi przed zawodami

Bidony, Aerobidony

Taśma izolacyjna

Żele/batony/banany na rower

Zegarek GPS

 

Bieganie:

Buty do biegania

Wkładki do butów

Pas startowy

Skarpetki do biegania

Dodatkowe spodenki na treningi przed zawodami

Czapka z daszkiem do biegania

Oklulary przeciwsłoneczne

Zegarek GPS



Dodatkowe:

Suplementy

Zapasowa dętka + opona 

Pompka do roweru

Leki - stoperan/węgiel, aspiryna, ibuprom

Zegarek GPS

Napoje na zawody

Krem do opalania

Tanie klapki

Dodatkowy zacisk na koło do roweru

Sudocrem - na obtarcia po zawodach

Alantan - na obtarcia/ do butów jeśli jeździmy na rowerze bez skarpetek

DRESY! Do ubrania przed zawodami, do ubrania po zawodach

Folia trzymająca ciepło - pewnie dadzą na mecie, ale tak na wszelki wypadek.



Proste i skuteczne. Mam również osobną listę na start – czyli po kolei rozpisane, co i jak powinno być przygotowane w strefie zmian. Może być zafoliowana, żeby nie była jednorazowa i służyła nam podczas kolejnych startów. Może nazwiecie mnie "control freak’iem", ale to naprawdę ułatwia życie!

 

check lista1


Działa to tak, że rzeczy układane są w kolejności z listy, czyli np.:
- kask na kierownicy
- okulary przeciwsłoneczne w kasku
- pas startowy z numerek na kasku

Dzięki takiemu ułożeniu będę ubierał wszystko po kolei (tzn. od końca – pas startowy, okularki, kask). Pozwoli to na zaoszczędzenie czasu w T1 i T2, dzięki czemu nie będę się miotał przy rowerze jak żółtodziób. Jeśli uważacie, że taki system może się wam przydać, to podane checklisty możecie ściągnąć poniżej:

 

Checklista w pliku Excel, do samodzielnego uzupełnienia.

 

 

Janusz Szymczak

 

foto szymczak

 

Pasjonat triathlonu od 2012 roku. Wcześniej, ponad 8 lat, trenował boks, tajski boks i submission grappling. Obieżyświat, analityczny freak i trener personalny. Założyciel bloga 3xjanusz.pl, gdzie na bieżąco komentuje wszystko co związane ze światem Tri. Brązowy medalista Mistrzostw Polski Amatorów 2014 w kategorii wiekowej 25-29 na dystansie ¼ IM w Gołdapii (z czasem 2:14:57).

Opublikowane w Publicystyka
piątek, 11 lipca 2014 11:51

Gdynia stawia na triathlon!

W Gdyni sierpień przebiegnie pod znakiem triathlonu! Jeszcze nie opadną emocje po Herbalife Triathlon, a 30 sierpnia szykuje się kolejna atrakcyjna impreza dla miłośników tej dyscypliny. Aquathlon Gdynia to idealne zawody na zakończenie sezonu  w mieście, które wyrasta na mekkę polskiego triathlonu.

 

10 lipca ruszyły zapisy online i strona internetowa zawodów pod adresem www.aquathlongdynia.pl. Cieszymy się, że Gdynia konsekwentnie stawia na triathlon – mówi Piotr Netter, dyrektor Aquathlonu Gdynia. – Aquathlon odbywa się w Gdyni od 2008 roku. W ubiegłym roku został włączony do programu Herbalife Triathlon, a teraz powraca jako samodzielna impreza – dodaje.

 

Aquathlon Gdynia odbędzie się w sobotę, 30 sierpnia. Zawodnicy, w zależności od wieku, będą mieli do wyboru trzy warianty trasy. Główna rywalizacja odbędzie się na dystansie 1000 m pływania i 5km biegu. Pływanie, oczywiście w Zatoce Gdańskiej, ze startem z kąpieliska „Redłowo”, a trasa biegowa poprowadzona zostanie Bulwarem Nadmorskim.

 

Aquathlon to świetna forma rekreacji – mówi Piotr Netter. - Wiele osób swoją przygodę z triathlonem zaczyna właśnie od aquathlonu. W programie imprezy są także zawody dla dzieci na krótszych dystansach. Dla najlepszych będą puchary i atrakcyjne nagrody rzeczowe – dodaje.

 

Gdynia to nowoczesne miasto, które promuje wśród swoich mieszkańców zdrowy styl życia. Rekordy frekwencji padają w tym roku na imprezach biegowych z cyklu Grand Prix Gdyni. Ogromnym zainteresowaniem cieszy się też program rekreacyjny „Gdyńskie Poruszenie”. Myślę, że między innymi właśnie to jest powodem uznawania Gdyni za najlepsze miasto do życia w całej Polsce – mówi Marek Łucyk, dyrektor Gdyńskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.

Opublikowane w Wydarzenia
pierwsza
poprzednia
1
Strona 1 z 3

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test