10 porad jak obchodzić się z pianką – Filip Przymusiński

2
229

Pianka – najlepszy przyjaciel tirathlonisty. Nie dość, że chroni w zimnej wodzie, to jeszcze niejednemu słabszemu pływakowi niemalże ratuje życie na najbardziej stresorodnym odcinku triathlonu. Zakup pianki nie stanowi takiego odbciążenia budżetu jak zakup roweru, ale najwyższe modele kosztują około 3 tysięcy złotych. Wydajemy taką kwotę, a tu nagle w wodzie nas dusi, choć rozmiar wybraliśmy dobry. Po kilku użyciach pełno dziur, a po roku pianka nadaje się do wyrzucenia. To oczywiście czarny scenariusz, ale niektóre wymienione w nim elementy obserwuję dość często i nie jest to wcale wina producenta tylko samego użytkowania. Tak więc podpowiadam, jak się z tą całą „gumą” obchodzić.

  1. Dobry dobór rozmiaru to podstawa. Często jednak zwłaszcza na początku mamy wrażenie, że pianka jest za mała, dusi i ciśnie. Powodów jest kilka. Pianka to „guma”, dostosowuje się i nieco rozciąga pod swojego właściciela. Nigdy nie bierz na start nowej pianki prosto z kartonu. To jak bieg maratoński w nowych butach. Buty trzeba rozchodzić, piankę trzeba rozpływać. Założyć ją z trzy, cztery razy na trening, jeśli nie w jeziorze, to chociaż w basenie. 
     
  2. Duszenie – z tym nie da się nic zrobić, trzeba się przyzwyczaić i opływać. Pianka musi dobrze przylegać do szyi, inaczej będzie nabierać wody. Niektórych bardzo to drażni. Z szyją jest jednak inny kłopot. Wiele osób ma wrażliwszą lub nieprzyzwyczajoną skórę i po pływaniu w piance robią im się rozległe obtarcia, czasem wręcz rany. Dobry krem czy wazelina to dobry sposób. Inny, to założyć buff/komin. Oczywiście nie cały, można odciąć pasek szerokości szyi. Może nie jest to „Pro”, ale pomaga i chroni szyję. Moi zawodnicy zwłaszcza na treningach w piance często stosują to rozwiązanie.
     
  3. Jak to założyć? Zacznij od obcięcia paznokci! Często producenci dodają też do pianek materiałowe rękawiczki. Walcząc z pianką jak się da, staraj się chwytać i podciągać ją za wewnętrzną materiałowa stronę. Przy nogach pomagaj sobie zakładając foliową reklamówkę na stopę. Pomocne jest też posmarowanie nóg i ramion oliwką. Piankę będzie wtedy nie tylko łatwiej założyć, ale także zdjąć. 
     pianka2 kwiecien2016
  4. Pianka założona, zapięta, ale nadal ciśnie. Ale czy założyłeś ją dobrze? Pianka musi być tak podciągnięta na nogach, by dobrze przylegała w kroku i pod pachami. Możesz mieć koniec nogawki nawet z 10cm nad kostkę, podobnie rękawy nie musza chronić nadgarstków, to nie ubranie wyjściowe, ważne by krok i pachy były tam gdzie maja być. Styl „na skejta” tu się nie sprawdzi, a za niski krok odbije się brakiem materiału na korpusie i w efekcie pianka dusi.
     
  5. Nie, twoja pianka jeszcze nie jest gotowa do pracy. Wejdź do akwenu i nabierz wody pod piankę. Odciągnij kołnierz i zaczerpnij kilka litrów. Podobnie zrób z rękawami, unieś dłoń w górę i poczuj jak woda spływa pod pianką przez całą kończynę górną aż do tułowia. Przepłyń się kawałek, wyjdź z akwenu. Nadwyżka wody wypłynie nogawkami. Tak, teraz wreszcie dobrze założyłeś piankę, a woda, która w niej została, nagrzeje się od ciała i zapewni ci ciepło.

    pianka kwiecie2016
     

  6. Dobrze jest również poćwiczyć ściąganie pianki. Jednym z najczęstszych problemów, jest zsunięcie jej z kostek. Szarpiemy się, szarpiemy i nic. Przyssało się, a otwór za wąski. Tutaj trzeba zabawić się w domu w chirurga i poszerzyć nogawki, ścinając po skosie. Na początek 1,5 cm z tyłu, po skosie do przodu, z przodu nic. Tą metoda, z koła robimy owal, bo tnąc klasycznie, a nie po skosie doszlibyśmy czasem do wysokości kolana.

    pianka7 kwiecien2016
     

  7. Trzeba dbać o piankę – zwłaszcza po starcie. Pod piankę dostaje się brud, pot i nie tylko to :). Po starcie piankę należy przewinąć na lewą stronę i starannie spłukać letnia wodą. Jeśli nie ma natrysków to przynajmniej spłucz ją w jeziorze, a staranne płukanie zrobisz w domu. 
     
  8. Staraj się po spłukaniu nie suszyć pianki na kaloryferze czy w pełnym słońcu. Susz na lewej stronie. 
     
  9. Nie przechowuj pianki złożonej. Jeśli już musisz ją złożyć, to wcześniej ją natalkuj i poprzekładaj bibułą by guma nie stykała się z gumą. Lepiej, gdy pianka wisi na wieszaku lub leży płasko.
     
  10. Wszelkie uszkodzenia, które zauważysz, reperuj na bieżąco. Korzystaj tylko ze specjalnych klejów do neoprenu. Nie lekceważ nawet małej dziurki, bo szybko może się z niej zrobić wielka dziura.
pianka9 kwiecien2016

2 KOMENTARZE

  1. No i wlasnie legl w gruzach moj stan ‚spokoju ducha’ – myslalem ze mam wszystko gotowe na sezon. Moja piank ma ponad 4 lata… jak rozpoznac czy pianka wymaga mymiany? Oczywiscie poza uszkodzeniami jak rozdarcia itp… Czy mozna to jakosc rozpoznac, ze material jest stary i sie zuzyl?

  2. Suszenie pianki w sloncu jest dla niej zabojcze ! Swoje pianki zawsze susze w domu .
    Kiedys , dawno temu wystukalem w sieci pytanie jak dlugo pianka jest dobra do uzytku ? W kilku zrodlach znalazlem : 3-4 lata . Po tym okresie guma ulega procesowi starzenia i w efekcie zaczyna tracic swoja elastycznosc ( parcieje).
    Jest dalej OK do treningu lecz na zawodach bedziemy wolniejsi .
    Generalnie pianki z dlugim rekawem sa szybsze choc nie zawsze . Czesto w relacjach z zawodow mozna zobaczyc zawodnikow PRO w piankach bez rekawow . Warto to sprawdzic przed zakupem , chocby dlatego ze pianki bez rekawow sa duzo tansze .
    W moim przypadku jest wlasnie tak, ze w tej bez rekawow jestem szybszy (wielokrotnie sprawdzone , pianki z gornej polki). Dlaczego ?. Nie wiem ! Podejrzewam moje slabe ramiona . Mam oczywiscie dwie pianki ale jezeli temp pozwala plyne w tej bez rekawow . Nabieranie wody przed plywaniem , absolutnie konieczne !

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here