brett sutton
Home Zdrowie Psychologia Sport taty, mamy i dziecka, czyli aktywnie... od dziecka!

Sport taty, mamy i dziecka, czyli aktywnie... od dziecka!

środa, 25 marca 2015 Napisane przez  Aleksandra Zienowicz

Przygotowujesz się do startu w triathlonie? Przed Tobą: pływanie, rower i bieg na różnych dystansach – od sprintu aż po Ironman. To wyzwanie! Codzienną aktywność ciężko jest pogodzić z życiem rodzinnym. Trenując, możesz jednak łatwo zostać bohaterem w oczach swoich dzieci. Poprzez wspólne zaplanowanie czasu, okres przygotowań może przerodzić się w przygodę całej rodziny. Wiosna już do nas zawitała, więc będzie więcej okazji do wspólnej aktywności fizycznej. Pamiętaj, że jesteś przykładem dla swojego dziecka, podziwia Ciebie, widzi Twoje zamiłowanie do triathlonu, sportu w ogóle, odbiera pozytywne bodźce, które wysyłasz. Zainspirowane, chce współuczestniczyć w podejmowanej przez Ciebie aktywności. Pamiętaj, że Twoją pasją możesz zarazić dziecko. Włączając w proces wychowywania element sportu, możesz zagwarantować dziecku radość i dobre samopoczucie. Dzieci lubią różnorodność, w związku z tym triathlon może stanowić antidotum na nudę w życiu dziecka, zapewniając jednocześnie adrenalinę. Wspólne trenowanie może pozytywnie wpływać na stosunki w rodzinie. Na pewno widziałeś relacje z zawodów, kiedy rodzice wbiegali na metę, trzymając swoje dzieci za ręce. Pełni energii, satysfakcji wspólnie cieszyli się z pokonania dystansu.

 

Sport kształtuje prospołeczne postawy. Dziecko poprzez wyzwania, które musi pokonać podczas treningów czy zawodów, buduje swoją wytrwałość, dyscyplinę. Warto, abyś zabrał dziecko na odpowiednie dla niego zawody. Może wystartować z Tobą lub kibicować. Dzięki angażowaniu dziecka w sport, budujesz autorytet, a co za tym idzie wywierasz pozytywny wpływ na jego zachowanie.  Poprzez sport możesz uczyć dziecko podstawowych wartości, kształtować postawy, przekonania, które z kolei kreują nasze zachowanie.

 

Jak zachęcić dziecko do ruchu? Kilka podpowiedzi:


1. Postaraj się, aby Twoje dziecko traktowało wysiłek fizyczny jak przyjemność, a nie uciążliwy obowiązek. Wspólnie zainteresujcie się jedną dyscypliną. Ucz dziecko, że sport może być zabawą, w której ważne są emocje mu towarzyszące a nie tylko wynik. Nawet z subiektywnego poczucia porażki można wynieść ważną dla życia naukę oraz mobilizację do stawiania sobie wyzwań.


2. Przedstaw dziecku korzyści wynikające z uprawiania sportu. Tłumacz dziecku, jak sport wpływa na organizm człowieka, rób to w ciekawy dla niego sposób, korzystając z filmów i ilustracji.


3. Naucz dziecko trafnie oceniać stopień zmęczenia. Ćwicząc z dzieckiem pamiętaj, aby dostosować swoje tempo do jego optymalnych możliwości. Zgodnie z założeniem, że mniej znaczy więcej.


4. Jeżeli macie taką możliwość, każdy dzień rozpoczynajcie od gimnastyki lub krótkiego spaceru. Aktywne rozpoczęcie dnia daje dużo energii. Organizm wytwarza endorfiny, hormony zadowolenia, które stanowią niezastąpiony napęd do działania w pracy, w szkole, w domu. 

 

dziecko

 

5. Spędzaj z dzieckiem jak najwięcej czasu na powietrzu. Każda okazja jest dobra, aby się dotlenić. Wystarczy 20 minut dziennie zabawy na świeżym powietrzu, w słońcu, aby dostarczyć organizmowi niezbędną ilość witaminy D, potrzebnej do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Witamina D pozytywnie wpływa na układ kostny, immunologiczny, nerwowy a także mięśniowy, zmniejsza ryzyko zachorowań na nowotwory oraz arteriosklerozę.

 

6. Jeżeli masz kilkuletnie dziecko, również możesz zabierać je na treningi! Kiedy biegniesz, ono może jechać obok Ciebie rowerem, albo Ty możesz je pchać w specjalnym wózku biegowym.

 

7. Wykorzystaj weekend do wspólnej wizyty na basenie. Przez pierwsze dwadzieścia minut możesz bawić się z dziećmi, a później zrobić trening pływacki i wrócić do rodziny.

 

To tylko kilka rad, które mogą zainspirować do zmiany stylu funkcjonowania. Każdy rodzic preferuje inny sport – warto go odkryć i zarazić pasją dziecko od najmłodszych lat, aby czerpało z niego przyjemność i czuło wymierne dla siebie korzyści fizyczne, a także psychiczne i zdrowotne. Pamiętajmy, że dziecko, które ma pasję i czerpie z niej radość to później zadowolony i spełniony dorosły człowiek.

 

Od Redakcji: A jakie TY masz pomysły na aktywizację swojej rodziny? Podziel się z nami swoimi doświadczeniami. Zapraszamy również do rozbudzania w dzieciach sportowych pasji poprzez czytanie im bajek i wierszyków poświęconych aktywności fizycznej. Nakładem Wydawnictw Sportowych i Naukowych ukazała się w ubiegłym roku książkeczka z wierszykami autorstwa Macieja Musielaka. Kto czytał? Podoba się? Zapraszamy do księgarni internetowych i platformy sprzedażowej AT.

 

sportowa rodzinka    

 

2 Liczba komentarzy:

  • ^ 4W czwartek, 26 marca 2015 18:06 Umieszczone przez: 4W

    Pobudka o godzinie 4.50 .Lekkie śniadanie , dojazd na basen -20 km.,szkoła powrót do domu -20 km.Potem trening biegowy lub rowerowy.I tak od poniedziałku do piątku chłopaki: 15 i 16 lat , a ja na wyjeżdzie gdzieś w Polsce .W sobotę wspólny trening na basenie o 6-stej rano, o 11-tej biegowy w elbląskiej bażantarni.
    Niedziela odpoczynek-chłopaki , a ja nadrabiam zaległości z tygodnia. To tak w dużym uproszczeniu, treningi prowadzone pod okiem trenera oczywiście(prowadzimy szczegółowe dzienniki treningowe).I tak juz prawie: Michał 4 sezony, Maciej 3 sezony ,ja trzeci sezon.Całotygodniowa "3-akcja"możliwa tylko podkreslam -tylko dzięki kochanej żonie , matce ,która towarzyszy na każdym kroku i wspaniałemu trenerowi ,nie tylko trathlonu ale profesorowi życia .
    .Trening traktujemy jako największą nagrodę.

  • ^ Tomasz Kacymirow czwartek, 26 marca 2015 15:41 Umieszczone przez: Tomasz Kacymirow

    Bazując na swoich doświadczeniach rodzinnych ( trójka dzieci własnych) uważam że dzieciom należy dać szansę spróbować jak najwięcej z wachlarza sportowego i nie przymuszać do "swojego" sportu ani tak naprawdę do żadnego. Ważne żeby coś zaskoczyło i żeby się ruszało. To też często dotyczy dorosłych. Ja zacząłem biegać w wieku 53 choć nigdy nie byłem anysportowy. Żeglarstwo, pływanie, narty, tenis, rower, widsurfing i więcej ale przyszło wreszcie na bieganie a dalej triathlon.
    A ostatnio dorzuciłem najmłodszemu dziecku kolejną dyscyplinę do koszyka- tenis stołowy za pomocą przenośnej siatki i blatu od biurka. Sam przy czymś takim nauczyłem się w dzieciństwie nieźle operować rakietką. Dziecko jakoś nie wariuje na tym punkcie, woli spędzać czas na koniu, ale tak czy owak sprzęt okazał się strzałem w dziesiątke z rodzinnego punktu widzenia.
    Codziennie z żoną rzucamy hasło "ŁOIMY" i godzinka ping ponga zlatuje niczym pięć minut.

Zostaw komentarz

Upewnij się, że wypełniłeś wszystkie wymagane pola oznaczone gwiazdką (*).
Dozwolony jest podstawowy kod HTML.

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test