brett sutton
Home Aktualności Publicystyka Artykuły w etykiet: Challenge Family

Stało się, Alistair Brownlee zwyciężył w swoim debiucie na Ironman 70.3 St. George. Zawiesił sobie poprzeczkę wysoko, bo wybrał na początek Mistrzostwa Ameryki Północnej, czyli jedne z najmocniej obstawionych zawodów. Podwójny mistrz olimpijski prowadził praktycznie od początku do samej mety. Szybkie pływanie, które wyrobił sobie na dystansach olimpijskich zaprocentowało tego dnia zwycięstwem. Broniący tytułu Lionel Sanders pomimo, że miał tego dnia najszybsze międzyczasy z roweru i biegania nie dogonił Alistaira Brownlee. W rezultacie na mecie różnica pomiędzy tymi zawodnikami wyniosła niespełna pół minuty. Trzeci zawodnik na podium to Sebastian Kienle. Sebastian wraz z Lionelem tworzyli parę pościgową za Alistairem Brownlee. Forma z jaką Alistair Brownlee wystartował na Ironman 70.3 St. George nie daje wątpliwości, że to jeden z najlepszych triathlonistów na świecie i świetnie sobie radzi na kolejnym podejmowanym dystansie. Teraz czekamy na jego następny debiut, tym razem już na koronnym dystansie pełnego Ironmana, a być może na udział w Mistrzostwach Świata na Hawajach.

 

W Ironman St. George brała udział również nasza reprezentantka Ewa Bugdoł. Ewa zajęła 13 miejsce wśród kobiet PRO. Tak komentuje swój występ na profilu Facebook:
“Dziękuję za dzielne kibicowanie na trasie Krzysiek Puszynski, Piotr Pasterczyk Ted Nowak. Aż się łezka w oku zakręciła słysząc polski doping na trasie. Dziś dałam z siebie wszystko i to wystarczyło, żeby zająć 13 miejsce w Mistrzostwach Północnej Ameryki Ironman 70.3. Pogoda nie rozpieszczała kibiców i zawodników, było ok 34C. Na rowerze było do pokonania 1200 m przewyższeń, na biegu 450 metrów, a same zawody rozgrywały się na wysokości 1300 m n.p.m. Cieszę się, że mogłam wystartować w tak doborowej obsadzie zawodniczek, a także zdobyć kolejne cenne doświadczenie. Teraz trzeba się skupić na kolejnych startach już w Europie.”

 

Im 70.3 St. George Bugdoł.jpg

Fot. Facebook Ewa Bugdoł Blog

 

Top 5 kobiety IM 70.3 St. George
1. Holly Lawrence GBR 4:12:07
2. Jeanni Seymour RSA 4:15:12
3. Ellie Salthouse AUS 4:22:25
4. Rachel Joyce GBR 4:25:46
5. Lesley Smith USA 4:27:44

 

13. Ewa Bugdoł POL 4:47:03

 

Top 5 mężczyźni IM 70.3 St. George
1. Alistair Brownlee GBR 3:41:58
2. Lionel Sanders CAD 3:42:31
3. Sebastian Kienle DEU 3:46:20
4. Tim Don GBR 3:48:26
5. Ben Kanute USA 3:50:29

 

W tym samym czasie w Europie, a mianowicie w Lizbonie Maciej Bodnar i Ewa Komander wystartowali w serii Challenge Family na dystansie połowy ironmana. Niestety obydwoje zawodników tego dnia miało nieprzyjemne dolegliwości, które nie pozwoliły na ukończenie zawodów (DNF). Maćka wykluczyły problemy żołądkowe, a Ewę sprawy kobiece.

Opublikowane w Wydarzenia

Dwukrotny złoty medalista igrzysk olimpijskich Alistair Brownlee GBR wygrał swój debiutancki triathlon Gloria Challenge Mogan Gran Canaria na dystansie połowy ironmana (1,9 - 90 - 21,1). Alistair wybrał na pierwszy wyścig zawody spod szyldu Challenge Family. Na wyspach kanaryjskich Alistair nie miał sobie równych. Zatrzymał zegar na mecie z czasem 4:03:09, a drugi zawodnik Pieter Heemeryck BEL dobiegł ponad 8 minut za brytyjczykiem. Alistar ustanowił tym wynikiem nowy rekord trasy.

 

“To była moja pierwsza próba na tym dystansie. Jeszcze muszę się dużo nauczyć. Wybrałem Gloria Challenge Mogan Gran Canaria ponieważ bardzo mi się podoba to co robi Challenge Family i termin był idealny.” - powiedział zwycięzca Alistair Brownlee.

 

Alistair Brownlee na kolejny start wybiera się już za dwa tygodnie w USA. Tym razem będzie to Ironman 70.3 St. George, podczas którego odbędą się Mistrzostwa Ameryki Północnej na tym dystansie. Na tych zawodach można się spodziewać już większej konkurencji.

 

Alistair Brownlee tuż przed triathlonem na wyspach kanaryjskich zmienił sponsora rowerowego. Po długiej współpracy z firmą Boardman przyszedł czas na markę Scott. 6 maja na IM 70.3 St. George Alistair będzie mógł się zmierzyć z Sebastianem Kienle GER na tym samym sprzęcie.

 

Kibice przyzwyczajeni do dominacji Danieli Ryf SUI, tym razem zobaczyli faworytkę zawodów w nieco gorszej formie. Daniela wyszła druga z wody. Na części rowerowej była liderką. Natomiast podczas biegu dwie zawodniczki z Wielkiej Brytanii Emma Pallant i Lucy Charles wyprzedziły Danielę. Daniela ukończyła zawody na trzecim miejscu z ponad 3 minutową stratą. Emma Pallant także ustanowiła rekord trasy zawodów.

 

Podczas Challenge Gran Canaria startowało trzech polskich triathlonistów w kategorii PRO. Na 16 miejscu uplasował się Jacek Tyczyński z czasem 4:33:33. Kacper Adam i Ewa Komander niestety nie ukończyli zawodów.

 

Challenge Gran Canaria Jacek Tyczyński.jpg

fot. Facebook Trinergy - na zdjęciu Jacek Tyczyński

 

Wyniki mężczyzn:

 

1. Alistair Brownlee (GBR) 4:03:09
2. Pieter Heemeryck (BEL) 4:11:23
3. Mark Buckingham (GBR) 4:15:36
4. Julian Mutterer (GER) 4:18:26
5. Manuel Küng (SUI) 4:19:30

 

16. Jacek Tyczyński 4:33:33 (POL)
DNF Kacper Adam (POL)

 

Wyniki kobiet:


1. Emma Pallant (GBR) 4:35:15
2. Lucy Charles (GBR) 4:35:21
3. Daniela Ryf (SUI) 4:38:35
4. Lucy Gossage (GBR) 4:47:54
5. Judith Corachan Vaquera (ESP) 4:50:46

 

DNF Ewa Komander (POL)

Opublikowane w Wydarzenia

Organizacja Challenge Family ogłosiła nowe zawody w Rzymie, które będą miały swoją premierę 22-23 lipca 2017. Challenge Roma 753 będzie trwało dwa dni, pierwszego dnia zaplanowany jest dystans sprinterski 750-20-5. Główny triathlon, to unikalny dystans, odbędzie się drugiego dnia czyli w niedzielę. Challenge Family po raz pierwszy zaakceptowało inny dystans niż typowa połowa ironmana.

 

Rzym to jedno z najbardziej znanych miast na świecie, a także bardzo popularny kierunek turystyczny. Według tradycji przekazanej nam przez Tytusa Liwiusza, Rzym założył Romulus w 753 roku p.n.e. W nawiązaniu do tej daty organizatorzy zaplanowali 1.753 m pływania, 75,3 km roweru oraz 17,53 km biegu. Dystans został zatwierdzony przez Federację Włoskiego Triathlonu i będzie traktowany tak jak połówka ironmana w rankingach Challenge.

 

Trasa pływacka będzie miała miejsce w sztucznym jeziorze o nazwie Laghetto dell’Eur na południu miasta. Od typowego dystansu 1,9 km zostało odjęte niecałe 150 m. Na rower wybierzemy się w kierunku antycznego miasta portowego Osetii. Po 30 kilometrach trasa prowadzi do centrum Rzymu. Skrócona trasa o 15 kilometrów wystarczy aby zobaczyć tak znane zabytki jak Piramida Cestiusza, Cyrk Największy, Plac Wenecki, Fora cesarskie i Termy Karakalli. Możemy liczyć na płaski teren i gładką nawierzchnię. Bieg przeniesiony jest już do nowoczesnej dzielnicy miasta. Poprowadzony wokół jeziora Laghetto, w którym rozpoczynaliśmy pływanie. W tym miejscu z pewnością nie zabraknie kibiców.

 

Rejestracja na zawody rusza 1 kwietnia 2017 roku na stronie www.challenge-roma.com

Opublikowane w Wydarzenia

Jak podaje organizator zawodów Challenge Family, ma zamiar wprowadzić 20 metrów odstępu pomiędzy zawodnikami w części rowerowej na The Championship 2017 w Samorin, na Słowacji. Jak dotąd odległość ta wynosi 12 metrów od przedniego koła zawodnika jadącego z przodu, do przedniego koła zawodnika jadącego z tyłu. 20 metrów będzie obowiązywało zarówno zawodników PRO jak i amatorów.

 

Zibi Szlufcik, Prezes Challenge Family powiedział: “The Championship jest naszą najważniejszą imprezą, na której chcemy zapewnić zawodnikom jak najbardziej uczciwe warunki rywalizacji. Zasady draftingu w 2016 roku były jedną z najbardziej krytykowanych reguł triathlonu. W związku z tym uważamy, że wprowadzenie 20 metrów odstępów jest konieczne, aby rywalizacja była jak najbardziej fair.”

 

Strefa draftingu na planie prostokąta będzie wynosiła 3 metry szerokości i 20 metrów długości. Zawodnik będzie miał 40 sekund na manewr wyprzedzania po wkroczeniu do strefy draftingu. Aby przestrzegać tego przepisu w praktyce amatorzy będą startowali 20 minut po zawodnikach PRO. Kobiety i mężczyźni PRO będą rozdzieleni. W każdej fali będzie maksymalnie 200 triathlonistów. Każda fala będzie ruszała z minimum 10 minutowym opóźnieniem. Ma być zapewniona odpowiednia ilość sędziów na trasie kolarskiej. 20 metrowe odcinki mają być zaznaczone na jezdni, aby ułatwić zawodnikom oszacowanie odpowiedniego dystansu.

 

Oprócz wyprzedzania zawodnik będzie mógł wjechać do strefy draftingu jeżeli będzie się znajdował 100 metrów przed lub za strefą żywienia lub strefą zmian. Ostry zakręt na trasie jest odstępstwem od przepisowych 20 metrów. W wyjątkowych sytuacjach, ze względów bezpieczeństwa także będzie można złamać regułę draftingu. Sędzia może zarządzić w niektórych miejscach na trasie odstępstwo od 20 metrowej strefy draftingu ze względu na panujące niebezpieczeństwo, remont lub objazd.

 

Nie wiadomo jeszcze czy zmiana przepisów o draftingu będzie dotyczyła wszystkich zawodów z serii Challenge, czy jedynie imprezy finałowej The Championship. The Championship 2017 będzie miało miejsce w Samori, na Słowacji 3 czerwca 2017 roku.

Opublikowane w Wydarzenia

Kto w Polsce jest najszybszym ironmanem? Aby tego się dowiedzieć stworzyłem ranking Polaków, którzy mogą pochwalić się złamaniem bariery 9 godzin na dystansie ironman (3,8-190-42,2). U kobiet przyjąłem barierę 10 godzin. Najszybszym polskim triathlonistą na dystansie ironman jest Marek Jaskółka (8:14:37). Sześć raz osiągnął czas poniżej 9 godzin. Oprócz Marka, Grzegorz Zgliczyński, Robert Karaś, Marcin Konieczny i Roman Pustułka powtórzyli wynik lepszy niż 9 godzin, więcej niż jeden raz. U kobiet jedynie trzy zawodniczki złamały barierę 10 godzin na dystansie ironman. Najszybszą triathlonistką na tym dystansie jest Ewa Dederko (9:44:38). 

 

Aktualizacja 21.05.2017: Robert Karaś czas 8:29:54 - 5 miejsce na liście, Roman Pustułka czas 8:35:09 - 6 miejsce na liście

 

Najlepsze czasy Polaków SUB-9 na dystansie ironman

 

Ranking

Czas

Zawodnik

Miejsce i rok

1

8:14:37

Marek Jaskółka

IM Barcelona 2015

2*

8:23:48

Marek Jaskółka

Challenge Almere 2016

3

8:28:09

Mikołaj Luft

IM Barcelona 2015

4*

8:29:40

Robert Karaś

PolskaMan Wolsztyn 2015

5*

8:29:54

Robert Karaś

Ironcat L'Ampolla 2017

6*

8:35:09

Roman Pustułka

Austria Triathlon 1999

7

8:38:26

Marek Jaskółka

IM Arizona 2012

8

8:40:40

Marek Jaskółka

IM Switzerland 2014

9*

8:41:55

Grzegorz Zgliczyński

ME Almere 1991

10*

8:42:32

Marek Jaskółka

Challenge Weymouth 2015

11*

8:42:47

Bogumił Głuszkowski

ME Jümme 1995

12

8:43:05

Grzegorz Zgliczyński

IM Roth 1992

13

8:43:07

Paul Wiśniewski

IM Western Australia 2008

14*

8:48:05

Marcin Konieczny

Challenge Roth 2014

15

8:48:27

Marek Jaskółka

IM Kona 2014

16*

8:50:20

Robert Karaś

Challenge Roth 2015

17*

8:51:33

Marek Kalwat

ME Jümme 1995

18

8:52:46

Marcin Konieczny

IM Barcelona 2016

19

8:53:21

Grzegorz Zgliczyński

IM Roth 1990

20

8:56:32

Grzegorz Wiśniowski

IM Barcelona 2016

21*

8:56:37

Jakub Czaja

Challenge Copenhagen 2012

22

8:58:14

Roman Pustułka

IM Roth 2000

23

8:58:39

Filip Przymusiński

IM Barcelona 2016

24

8:59:13

Mariusz Olejniczak

IM Klagenfurt 2014

25

8:59:43

Grzegorz Zgliczyński

IM Kona 1991

 

Wyniki na skróconej trasie, poza zestawieniem.

08:13:29 Marek Jaskółka IM Cozumel 2013


Najlepsze czasy Polek SUB-10 na dystansie ironman

 

Ranking

Czas

Zawodniczka

Miejsce i rok

1

9:44:38

Ewa Dederko

IM Switzerland 2005

2

9:56:43

Magdalena Biskupska

IM Barcelona 2015

Wyniki na skróconej trasie, poza zestawieniem.
09:02:08 Ewa Bugdol Challenge Family

* oznacza zawody innych marek niż seria Ironman

 

Lista została opracowana między innymi na podstawie zestawień Dariusza Sidora Lista Polskich Ironmanów


Jak te wyniki mają się do światowej czołówki?


Na świecie lista najszybszych czasów obejmuje wyniki o godzinę szybsze zarówno dla mężczyzn jak i dla kobiet. Odpowiednio SUB-8 i SUB-9. Bariera 8 godzin przez mężczyzn została złamana 64 razy przez 40 zawodników, a w samym 2016 roku 13 razy. U kobiet bariera SUB-9 została złamana 150 razy przez 63 zawodników, w ubiegłym roku było 17 takich wyników. Statystycznie patrząc nieco łatwiej jest złamać kobietom 9 godzin niż mężczyznom 8 godzin, lecz okrągła liczba SUB-9 jest czytelniejsza.


Gdzie najczęściej są uzyskiwane czasy SUB-8 i SUB-9?


Najszybszą trasą jest od lat Challenge Roth, na której 25 mężczyzn osiągnęło czasy poniżej 8 godzin i 38 kobiet czasy poniżej 9 godzin. Challenge Roth to także trasa, na której są bite rekordy świata. Obecne rekordy należą do Jana Frodeno (GER) 7:35:39 i do Chrissie Wellington (AUS) 8:18:13. Jeżeli mówimy o serii Ironman to najczęściej uzyskiwane czasy SUB-8 i SUB-9 są na Ironman Klagenfurt.


Kto najczęściej łamał barierę SUB-8 i SUB-9?


Aż czterokrotnie bariera SUB-8 została złamana przez: Sebastiana Kienle (GER), Chrisa McCormacka (AUS), Brenta McMahon (CAD), Marino Vanhoenackera (BEL).

Pod tym względem rekordzistką u kobiet jest Yvonne van Vlerken (NED), która ma na swoim koncie 12 wyników poniżej 9 godzin.


TOP 10 najszybszych czasów na świecie mężczyzn


Ranking

Czas

Zawodnik

Miejsce i rok

1*

7:35:39

Jan Frodeno

Challenge Roth 2016

2*

7:41:33

Andreas Raelert

Challenge Roth 2011

3

7:44:29

Lionel Sanders

IM Arizona 2016

4

7:45:58

Marino Vanhoenacker

IM Klagenfurt 2011

5

7:46:10

Brent McMahon

IM Brazil 2016

6

7:48:43

Ivan Rana

IM Klagenfurt 2014

7

7:48:45

Marino Vanhoenacker

IM Klagenfurt 2015

8

7:49:18

Patrick Nilsson

IM Copenhagen 2016

9

7:49:48

Jan Frodeno

IM Frankfurt 2015

10

7:50:15

Brent McMahon

IM Arizona 2016

Link do pełnego zestawienia: Sub-8 iron men the list

TOP 10 najszybszych czasów na świecie kobiet

 

Ranking

Czas

Zawodniczka

Miejsce i rok

1*

8:18:13

Chrissie Wellington

Challenge Roth 2011

2*

8:19:13

Chrissie Wellington

Challenge Roth 2010

3*

8:22:04

Daniela Ryf

Challenge Roth 2016

4*

8:31:59

Chrissie Wellington

Challenge Roth 2009

5

8:33:56

Chrissie Wellington

IM Port Elizabeth 2011

6

8:34:51

Caroline Steffen

IM Melbourne 2012

7

8:36:13

Chrissie Wellington

IM Arizona 2010

8

8:37:36

Eva Wutti

IM Copenhagen 2013

9*

8:38:53

Mirinda Carfrae

Challenge Roth 2014

10*

8:39:24

Rebekah Keat

Challenge Roth 2009

Link do pełnego zestawienia: Sub-9 iron women the list
Opublikowane w Publicystyka

Jedno z największych sportowych miast jakim jest Madryt dołączyło do Challenge Family. Inauguracyjne zawody na dystansie pełnego ironmana Challenge Madrid będą miały miejsce 24 września 2017 roku z metą ulokowaną w samym centrum Madrytu, które jest odwiedzane przez tysiące turystów z całego świata każdego dnia.


Challenge Madrid powiększa grono 49 już istniejących zawodów z serii Challenge. Na tej imprezie będzie można zdobyć kwalifikację na The Championship, które Challenge Family będzie organizować na dystansie połowy ironmana w Samorin.


Pływanie 3,8 km rozpocznie się 75 kilometrów od stolicy w najbardziej uroczym i atrakcyjnym turystycznie miejscu położonym w regionie Madrytu o nazwie Buitrago de Lozoya. 180 km roweru prowadzi przez piękne krajobrazy gór Sierra Nevada, zahaczając o takie szczyty jak Morcuera (1.796 m n.p.m.) i Cotos (1.830 m n.p.m.).


Maraton to pięć okrążeń przebiegających przy samej rzece Manzanares. Na ostatnich kilometrach triathlonistów czeka podbieg pod wzniesienie Cuesta de la Vega. Meta usytuowana jest na jednym z najważniejszych placów Madrytu Puerta del Sol. Jest on uważany za centrum Madrytu i Hiszpanii. Tu jest tak zwany kilometr zerowy, od którego zaczyna się mierzyć odległości na drogach wychodzących z Madrytu.


“Jesteśmy podekscytowani witając Madryt w naszej serii zawodów Challenge Family. Challenge Madrid jest naszym dziesiątym pełnym dystansem i nie wyobrażamy sobie lepszego miejsca na to wydarzenie. Ekipa Challenge Family Madrid wykonała kawał dobrej roboty, wdrażając tą imprezę z metą w samym centrum Madrytu” - powiedział Zibi Szlufcik, Prezes Challenge Family.


Dla zawodników przyjeżdżających z zagranicy Madryt oferuje niekończące się możliwości kulturalne i rozrywkowe. Dla fanów sportu obowiązkowa jest wizyta na stadionie Santiago Bernabeu, gdzie na swoim podwórku rozgrywa mecze Real Madrid.


Więcej informacji o zawodach znajdziecie na stronie www.challenge-madrid.com

Opublikowane w Wydarzenia
środa, 07 grudnia 2016 17:24

Challenge Praga już w 2017 roku

Stolica Czech, Praga dołącza do cyklu zawodów triathlonowych Challenge Family. Impreza odbędzie się już 29 lipca 2017 roku. Zawodnicy będą się ścigali w ścisłym centrum miasta, na trasie położonej bardzo blisko Zamku na Hradczanach, Mostu Karola czy Teatru Narodowego. Dystans główny to połowa ironmana, czyli 1,9 km pływania, 90 km roweru i 21,1 km biegu.


“My jako Challenge Family jesteśmy bardzo dumni i szczęśliwi dołączając Challenge Prague do naszej serii.” - powiedział Zibi Szlufcik Prezes Challenge Family. “Jako jedno z najpiękniejszych miast na świecie, Praga zapewnia zawodnikom nieskończone możliwości do uprawiania sportu jak i do turystyki. Gościnność Czechów jest jest powszechnie znana, dzięki czemu triathloniści mogą liczyć na fantastyczne wrażenia z zawodów. Aktywne wsparcie Czeskiego Związku Triathlonu, miasta i organizacjom turystycznym te zawody staną się szybko “obowiązkowymi do zaliczenia”.


Triathlon w Pradze organizowany jest od dwóch lat pod nazwą TriPrague. W tym sezonie, pod nową nazwą Challenge zostanie zmieniona trasa tak, że cały wyścig będzie szybszy, bardziej atrakcyjny i bezpieczniejszy. Na pływaniu i rowerze będą znaczące zmiany, a na bieganiu trasa będzie zamknięta całkowicie od ruchu samochodowego.


Podczas małego festiwalu Challenge będzie można wziąć udział w innych zawodach towarzyszących. Impreza rozpocznie się od wyścigu Challenge Junior dla triathlonistów w wieku od 8 do 15 lat. Dla tych, którzy będą chcieli zadebiutować w triathlonie na znacznie krótszym dystansie będzie możliwość podczas Try-Athlonu, na dystansie 380 m pływania, 18 km roweru i 4,2 km biegu. Sztafety mogą się zapisywać zarówno na dystans połowy ironmana, jak również na krótki Try-Athlon.

 

TRIPrague 2016 from SPORTIFY on Vimeo.

 

Link do witryny zawodów: http://www.challenge-prague.com/en/

Opublikowane w Wydarzenia
środa, 24 sierpnia 2016 15:33

Tomasz Szala na podium w Challenge Samorin

W miniony weekend swoją premierę miały zawody Challenge Samorin w Słowacji. Zwyciężył Holender Evert Scheltinga, a wśród kobiet Helle Frederiksen z Danii. Tomasz Szala wywalczył trzecie miejsce z czasem 4:00:28. Zabrakło jemu 34 sekundy do drugiego zawodnika Matthias Knossalla (GER). W kategorii PRO mężczyzn startował także Kacper Adam, który ukończył zawody na 12 miejscu.

Ewa Bugdoł i Maria Cześnik uplasowały się tuż za podium, zajęły kolejno 4 i 5 miejsce. Ewa miała 15:31 starty do pierwszej zawodniczki, a Maria 19:44.
Miejsca i czasy Polaków w kategorii PRO:
Tomasz Szala 3 miejsce - 4:00:28
Kacper Adam 12 miejsce - 4:12:08

Ewa Bugdoł 4 miejsce - 4:33:44
Maria Cześnik 5 miejsce - 4:37:58

 

Były to zawody testowe przed przyszłorocznymi mistrzostwami Challenge na tym samym dystansie ½ ironman, które mają się odbyć 3 czerwca 2017. Będzie to nowa impreza równoległa do innych imprez mistrzowskich. Challenge chce zaprosić do wyścigu pięciu najlepszych zawodników z igrzysk w Rio* oraz po trzech z następujących imprez: 2016 World Triathlon Series (brany będzie pod uwagę końcowy ranking), 2016 ITU Long Distance Championship, 2016 Ironman World Championship, 2016 Ironman 70.3 World Championship. Oczywiście nie wszyscy muszą przyjąć zaproszenie, tym bardziej, że musieliby wystartować w dowolnie wybranych zawodach Challenge Family jeszcze przed mistrzostwami 3 czerwca 2017.

Amatorzy startujący w kategoriach wiekowych chcąc zdobyć kwalifikację muszą wystartować w serii Challenge Family i znaleźć się na mecie w pierwszej szóstce swojej kategorii.

 

TomaszSzalaNaPodiumChallengeSamorin1

 

Zawody odbywają się w nowo wybudowanym centrum sportowym x-bionic®, które kosztowało 300 mln euro. W Samorin można trenować 27 dyscyplin olimpijskich w tym oczywiście triathlon. Powierzchnia oddana pod infrastrukturę sportową to milion metrów kwadratowych. Centrum usytuowane jest bezpośrednio nad Dunajem. Rzeka w tym miejscu ma spokojny łuk długości 3km, gdzie można uprawiać wioślarstwo. Tam właśnie zostanie rozegrany etap pływacki mistrzostw The Championship 2017. Rowerem można jechać około 50 kilometrów wzdłuż Dunaju, nie przecinając żadnego skrzyżowania.

 

*Pierwsza piątka z igrzysk w Rio, która będzie zapraszana na mistrzostwa The Championship 2017
Mężczyźni:
1. Alistar Brownlee (GBR)
2. Jonathan Brownlee (GBR)
3. Henri Schoeman (RSA)
4. Richard Murray (RSA)
5. Jao Pereira (POR)
Kobiety:
Gwen Jorgensen (USA)
2. Nicola Spirig (SUI)
3. Vicky Holland (GBR)
4. Nin Stanford (GBR)
5. Barbara Riveros (CHI)

Opublikowane w Wydarzenia

Niedawno opisywałem jak World Triathlon Corporation próbuje rozszerzać swój portfel imprez poprzez wykupowanie kolejnych, dywersyfikując ofertę pomiędzy różne dyscypliny i dystanse. Dziś, dla równowagi, pora na pomysły konkurencji. 3 czerwca 2017 w miejscowości Šamorin na Słowacji zostaną rozegrane pierwsze mistrzostwa świata Challenge na dystansie połowy Ironmana. Wyścig odbywać się będzie w otoczeniu fantastycznego kompleksu sportowego X-Bionic Centre, który jest w stanie zapewnić bazę treningową dla przedstawicieli 27 dyscyplin olimpijskich, zajmując przy tym powierzchnię blisko miliona metrów kwadratowych.

 

Challenge przeznaczyło minimalną kwotę 150 tysięcy Euro jako pulę nagród dla startujących zawodników. Uczestnicy będą mogli walczyć o kwalifikację do Šamorin na 46 imprezach organizowanych na całym świecie. Dla profesjonalistów zarezerwowano miejsca dla pierwszych pięciu zawodników i zawodniczek Igrzysk w Rio, pierwszej trójki rankingu ITU WTS, długiego dystansu ITU, mistrzostw świata Ironman, zarówno na dystansie długim, jak i „połówce”. Amatorzy kwalifikować się będą przez zajęcie miejsca w pierwszej szóstce kategorii wiekowej na zawodach Challenge. Słowacka miejscowość będzie gospodarzem mistrzostw w roku 2017 i 2019, w roku 2018 odbywać się będą one poza Europą. Piękie… ale spróbujmy przyjrzeć się szczegółom.

 

Zaczynając od pozytywów należy pochwalić europejską lokalizację. Ironman 70.3 swoje mistrzostwa w 2016 roku organizuje w Australii, rok później w USA. To spore obciążenie logistyczne i finansowe dla triathlonistów z naszego kontynentu. Słowacja może być tu dobrą alternatywą. Rok poolimpijski to dobry czas na namówienie do startów największych gwiazd z ITU, które taki sezon traktują zwykle bardziej ulgowo. Brak bariery wejścia dla czołówki, przy całkiem dobrych nagrodach może się dobrze sprawdzić.

 

I to by było chyba na tyle…

 

Pora na wątpliwości. Największą wartością cyklu Ironman są zawody w Kona. Stoją one na szczycie piramidy sportowych marzeń, i wszystkie drogi podążają w tym kierunku. Mistrzostwa 70.3 są w sensie sportowym imprezą drugiej kategorii i próbą skanalizowania nadmiaru chętnych, przy ograniczonych możliwościach logistycznych hawajskiej wyspy. Dla Challenge takim specjalnym miejscem jest Roth. Nie ma ono oczywiście magii narodzin długiego dystansu, ale z całą pewnością jest najcenniejszą imprezą w cyklu. Roth jednak nie jest w pełni wykorzystywane. Aby tam wystartować musimy po prostu się zapisać, jedyną trudność stanowią możliwości karty kredytowej i liczba dostępnych miejsc. Zero wyzwania sportowego w momencie zapisu. Challenge wreszcie zrozumiało potrzebę stworzenia kolejnych stopni zawodniczego wtajemniczenia dla uczestników swoich imprez. Eliminacje, imprezy dla wybranych, kolejne bariery do pokonania, to rzeczywiście dodaje smaczku zabawie. Ale dlaczego Słowacja? Dlaczego legenda Roth nie zostaje tu jakoś wykorzystana? Wiem, inny dystans, ale to nie jest najważniejsze. To wszystko można przecież zaplanować od podstaw.

 

Kolejne wątpliwości dotyczą przyszłości tej imprezy. Co z zawodnikami WTS w kolejnych latach? Po „przerwie” po Rio wrócą oni do ciężkiego ścigania się w swoim cyklu. To właśnie tam są duże pieniądze dla najlepszych, na Słowację przyjedzie drugi garnitur. Roth przypomina nieco maraton w Berlinie, gdzie wszystko podporządkowane jest biciu kolejnych rekordów. Dobór zawodników, szybka trasa, wysokie startowe dla elity. Bonusem jest świetna atmosfera panująca wśród mieszkańców, kibiców i zawodników. Ale to nie przekłada na inne lokalizacje. Šamorin musi sobie na wszystko zapracować od podstaw.

 

Na dziś żadna z imprez kwalifikacyjnych nie odbywa się na terenie Wielkiej Brytanii. Zawodnicy z największego rynku triathlonowego w Europie (niektóre źródła uważają, że największym rynkiem wciąż są Niemcy) zmuszeni będą do co najmniej dwukrotnego wyjazdu za granicę, co znacznie zwiększa koszty, a zmniejsza zapał. To drobiazg, ale świadczy o sporych lukach w kompleksowej strategii.

 

Czy można powiedzieć, że Challenge jest najbardziej dynamicznym, pełnym pomysłów i kreatywnym organizatorem? Nie jestem tego taki pewien. Mówiąc brutalnie, mam wrażenie, że Challenge się mota, szukając jakiejś cudownej metody na wyjście z cienia M z kropką. Rzeczywiście próbują wielu nowych rozwiązań, ale szczerze mówiąc niewiele z nich utkwiło mi w pamięci jako udane. Wpadki na rynku amerykańskim, porażka pomysłu Triple Crown (gdzie imprezy Challenge zastąpiły zawody z cyklu Ironman), czy niezbyt dobrze oceniana ostatnia impreza w Poznaniu. Właściwie na każdym polu rozczarowują swoich zwolenników. 

 

Ironman nie musi nawet szczególnie walczyć z tym organizatorem. Wystarczy jak będzie pozwalał im na wprowadzanie w życie kolejnych nowinek.

Czy nowe mistrzostwa świata będą wyłomem od tej reguły - czas pokaże. Z całą pewnością sytuacja zaczyna przypominać mnogość tytułów federacji bokserskich, gdzie trudno nadążyć kto jest mistrzem czego. Na tym może korzystać tylko jedna impreza - Ironman Hawaje, jako jedyna „czytelna” impreza najwyższej rangi na dystansie długim.

Patrząc na tę sytuacje po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że w życiu należy robić dobrze jedną rzecz, a z rozmnażaniem pomysłów przez pączkowanie powinno się być bardzo ostrożnym. Jeżeli brakuje miejsca na jednym polu lepiej jest poszukać go sobie w innej niszy (patrz wykup imprez WTS przez Ironmana).

 

Dla jasności, nie jestem zwolennikiem żadnej z konkurujących firm. Challenge życzę jak najlepiej z ich nowym pomysłem, ale trudno pozbyć mi się wątpliwości, kiedy patrzę na hurraoptymistyczne zapowiedzi dotyczące tych zawodów. Jako zawodnik dość sceptycznie podchodzę do kolejnych mistrzostw. Czasami wydaje mi się, że to tylko sposób na zaspokojenie sportowych ambicji jak największej liczby amatorów spragnionych poważnie brzmiących tytułów, nawet jeżeli te ambicje są nieco na wyrost (Mistrzostwa Europy w Poznaniu?). Obym się tym razem mylił.

Opublikowane w Felietony

INFORMACJA PRASOWA:

W niedzielę, 24 lipca na Placu Wolności w Poznaniu rozbrzmiał Mazurek Dąbrowskiego. Wszystko to za sprawą sponsorowanej przez RAFAKO S.A., Ewy Bugdoł, która wywalczyła Mistrzostwo Europy w triathlonie na dystansie długim. Zawody odbyły się w Poznaniu, w trakcie Enea Challenge Poznań, jednej z największych imprez triathlonowych w Europie. Triathloniści walczyli na dystansie długim pośród malowniczych terenów Jeziora Maltańskiego oraz ulic Starego Rynku. 

 

Mistrzostwa Europy w triathlonie na dystansie długim były pierwszymi organizowanymi w Polsce. „Ludzie z żelaza”, jak mówi się o triathlonistach, zmierzyli się z niesamowicie ciężkim dystansem długim, na który składało się 3,8 km pływania, 180 km jazdy na rowerze i 42,2 km biegu. 

 

Jedną z nich była Ewa Bugdoł – ośmiokrotna Mistrzyni Polski w triathlonie na dystansie długim, która dotarła do mety jako pierwsza wśród kobiet, zdobywając tym samym tytuł Mistrzyni Europy.  - Jest to dla mnie jeden z najszczęśliwszych dni w życiu. Udało mi się zdobyć upragnione Mistrzostwo Europy. Cieszę się, że trasa biegowa odbywała się ulicami Poznania, gdzie doping kibiców dodawał mi sił i zwiększał wolę walki. Ciągle jak o tym myślę przechodzą mnie ciarki – powiedziała po przekroczeniu mety Ewa Bugdoł, która w trakcie zawodów szła „łeb w łeb” z triathlonistką z Danii. - Udało mi się wyjść z wody jako pierwsza, natomiast pod koniec trasy rowerowej musiałam zwolnić i dojść do siebie, ponieważ zaczęło kręcić mi się w głowie. Wtedy też wyprzedziła mnie zawodniczka z Danii. Na szczęście odrobiłam straty i w trakcie biegu ponownie wysunęłam się na prowadzenie. Oczywiście nie było łatwo, ponieważ łapały mnie skurcze w łydkach. Natomiast wiedziałam, że to Ironman i że kryzysy będą się pojawiać. Na szczęście przezwyciężyłam chwile słabości i udało mi się zdobyć pierwsze miejsce- relacjonowała sponsorowana przez RAFAKO S.A. Ewa Bugdoł.

 

Mistrzostwo Europy_-_Ewa_Bugdo_2

 

 - W takiej chwili nie mogę nie wspomnieć o moim sponsorze, firmie RAFAKO S.A. To właśnie dzięki wsparciu raciborskiej Spółki udało mi się zajść tak wysoko. Jestem niezwykle wdzięczna za pomoc i wiarę w moje możliwości. To dla mnie bardzo ważne. - powiedziała Mistrzyni Europy w triathlonie na dystansie długim. - Osobą, której także muszę podziękować jest mój trener Grzegorz Zgliczyński. To właśnie dzięki niemu, udało mi się zdobyć upragnione Mistrzostwo Europy. Jestem mu niezwykle wdzięczna za to, jak dobrze przygotował mnie do zawodów i za to, że nieustannie mnie wspiera i motywuje. - dodała Mistrzyni Europy. 

 

Na tak ważnych zawodach nie mogło zabraknąć najwierniejszych kibiców Ewy Bugdoł, czyli jej rodziców, którzy przez całą trasę dopingowali i wspierali swoją córkę. - Jestem tak szczęśliwa, że aż brak mi słów. Nie przypuszczałam, że uda jej się wywalczyć złoty medal. Przez całą trasę wspieraliśmy ją jak tylko mogliśmy. Ewa pierwszy raz startowała na długim dystansie i nie ukrywam, że martwiłam się o nią, ale na szczęście wszystko się udało. Jesteśmy szczęśliwi i dumni z córki! - mówiła ze wzruszeniem mama Ewy Bugdoł.

 

Zibi Szlufcik, Prezes Challenge Family, od początku zmagań wierzył, że Ewa Bugdoł zdobędzie najwyższe miejsce na podium oraz zaznaczył, że Mistrzostwa Europy w Poznaniu to impreza na światowym poziomie. - Jestem bardzo szczęśliwy, że udało nam się ściągnąć Mistrzostwa Europy do Poznania. Wspaniałe zawody, wspaniała organizacja i przede wszystkim wspaniałe miejsce. Niezmiernie mnie cieszy, że na zawody w Poznaniu przybyli zawodnicy z 38 krajów świata. Oczywiście jestem ogromnie dumny, że polska triathlonistka, Ewa Bugdoł zdobyła tytuł Mistrzyni Europy. To świetna, niezwykle pracowita i skromna zawodniczka. - zaznaczył Prezes Challenge Family.
   

W Mistrzostwach Europy, które odbyły się w trakcie jednej z największych imprez triathlonowych w Europie – Enea Challenge Poznań, udział wzięli najlepsi zawodnicy tej dyscypliny sportowej. - Triathlon jest sportem popularnym i rozwojowym. Dzisiejsze zawody są tego najlepszym przykładem. Jest to impreza rangi Mistrzostw Europy Unii Triathlonów w związku z czym do Poznania zjechali światowej klasy zawodnicy m.in. z Francji, Belgii, Wielkiej Brytanii. Wszystkie federacje wystawiły swoich najlepszych zawodników. - powiedział Aleksander Rosa, rzecznik prasowy Enea Challenge Poznań.

Opublikowane w Wydarzenia
pierwsza
poprzednia
1
Strona 1 z 2

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test