brett sutton
Home Aktualności Publicystyka Artykuły w etykiet: Ironman South Africa
poniedziałek, 03 kwietnia 2017 13:08

Ironman RPA triumfują Hoffman i Ryf - wyniki Polaków

Mistrzostwa Kontynentalne Afryki czyli Ironman South Africa to triathlon, na który przylatują zawodowcy i amatorzy z całego świata. Ci pierwsi rywalizują o wysokie nagrody pieniężne i cenne punkty, dzięki którym zapewniają sobie start na Hawajach, ci drudzy podobnie, są skuszeni większą ilością slotów na Ironman Kona. Ben Hoffman (USA) zdołał obronić tytuł mistrza z ubiegłego roku. Przez cały wyścig Ironmana deptał mu po piętach Nils Frommhold (GER). Triathloniści wyszli niemal równo z wody, przez 180 kilometrów na rowerze jechali takim samym tempem, dopiero na końcówce maratonu Ben Hoffman był w stanie wrzucić wyższy bieg i odstawić Nilsa Frommholda na 50 sekund. Obydwaj zawodnicy złamali barierę 8 godzin. Trzeci na mecie był David McNamee (GBR) ze stratą 9 minut. David to zawodnik, który wygrał zawody Challenge Poznań w ubiegłym roku na dystansie połowy ironmana. Chyba nikt nie dawał szans na zwycięstwo innej triathlonistce jak Danieli Ryf (SUI). To był dobry dzień dla Danieli, miała najszybsze czasy każdej dyscypliny. Pewnie wygrała zatrzymując zegar z czasem 8:47:02.

 

Pierwsza trójka mężczyzn PRO

1. Ben Hoffman USA - 07:58:40

2. Nils Frommhold GER - 07:59:30

3. David McNamee GBR - 08:07:31

 

Pierwsza trójka kobiet PRO

1. Daniela Ryf SUI - 08:47:02

2. Kaisa Lehtonen FIN - 08:52:26

3. Susie Cheetham GBR - 09:04:49

 

W Ironmanie wzięło udział 16 Polaków. Najszybsi z nich to Rafał Herman 09:29:58 i Alicja Medak 10:57:35. Dzięki zajęciu wysokich miejsc w kategoriach wiekowych Rafał (6 miejsce) i Alicja (4 miejsce) zdobyli sloty na Ironman Kona! Alicja była jedyną kobietą z Polski.

 

IM RPA Rafał Herman slot.jpgIM RPA Alicja Medak slot.jpg

fot. Facebook Alicja Rafał Medak - u góry Rafał Herman, na dole Alicja Medak odbierają sloty na Kona


Poniżej krótka relacja Łukasza Grassa

 

 

IM RPA Łukasz Grass Facebook.jpg

 

Wyniki Polaków (Przy niektórych zawodnikach brakuje zajętego miejsca, organizator jeszcze nie zdążył wszystkich sklasyfikować. Artykuł będzie aktualizowany).


M30-34
Janusz Szymczak - Kat. 49, Open 310 Czas 10:40:05

 

M35-39
Bartosz Matczak - Czas 11:30:25
Marcin Nowacki - Czas 12:42:44

 

M40-44
Rafał Herman - Kat. 6, Open 62, Czas 09:29:58
Marcin Waniewski - Kat. 24, Open 121, Czas 09:49:42
Radek Pawłowski - Kat. 28, Open 133, Czas 09:52:58
Piotr Buła - Kat. 33, Open 162, Czas 09:59:54
Piotr Gąsiorowski - Kat. 39, Open 193, Czas 10:10:50
Dariusz Dąbrowski - Kat. 42, Open 212, Czas 10:15:32
Aleksander Łakomski - Czas 10:53:27
Łukasz Grass - Czas 12:25:26

 

M45-49
Rafał Medak - Kat. 17, Open 166, Czas 10:00:58
Robert Wodyński - Kat. 36, Open 298, Czas 10:36:34

 

M50-54
Witold Chorazik - Czas 12:14:11
Aleksander Sachanbiński - Czas 12:25:52

 

K40-44
Alicja Medak - Kat. 4 Czas 10:57:35

Opublikowane w Wydarzenia

Jak podaje portal Herald Live z Republiki Południowej Afryki, Frederik Van Lierde BEL, Mistrz Świata Ironman został zaatakowany i okradziony. Stało się to w Port Elizabeth podczas treningu kolarskiego. Grupa czterech przestępców, otoczyła go, po czym został pchnięty w trakcie jazdy. Kiedy Frederik się przewrócił, napastnicy zaczęli go okładać kijami po głowie. Skradziono jemu iPhone 7 oraz okulary. Całe szczęście poszkodowany miał ubrany kask. Uratowało go to przed poważnym urazem głowy. Zdołał uciec z miejsca zdarzenia z niewielkimi obrażeniami. Triathlonista przygotowywał się do zawodów Ironman South Africa.

 

Po zdarzeniu został zabrany karetką do szpitala na obserwację. Jego stan jest stabilny i szybko dochodzi do pełni zdrowia. Jak już sam potwierdził, będzie startował w zawodach Ironman South Africa. Zawody odbędą się 2 kwietnia w Port Elizabeth.

 

Całe zajście miało miejsce w dzień, o godzinie 15:40. Na ruchliwej i turystycznej ulicy.

 

Wcześniej tego samego dnia, w tym samym miejscu, na ulicy Victoria Drive został zaatakowany inny kolarz w podobnych okolicznościach, przez grupę pięciu napastników. Skradziono jemu telefon, portfel i torbę sportową.

 

Świadkowie zdarzenia od razu poinformowali organizatora zawodów o całym zajściu. Dyrektor Ironman South Africa, Keith Bowler powiedział, że to nie jest dobra informacja przed nadchodzącymi Mistrzostwami Świata 70.3 Ironman w 2018 roku, które odbędą się właśnie w RPA.

 

W nadchodzącym tygodniu polscy triathloniści startujący w age group lecą właśnie w to miejsce do RPA. Około 10 zawodników będzie walczyć o jakże pożądane sloty na Hawaje. Oby nasi zawodnicy uniknęli takich niebezpiecznych i nieprzyjemnych sytuacji.

Opublikowane w Wydarzenia

Mistrzostwa Polski Afryki w kategorii M40 tuż tuż! 2 kwietnia około 10 osób z Polski zmierzy się w zawodach Ironman South Africa w Port Elizabeth. Marcin MKON Konieczny wpadł na pomysł, aby umilić i dodać pikanterii tej rywalizacji. Skontaktował się z Ojcem Dyrektorem i zaproponował, że przez 3 ostatnie miesiące do zawodów, a więc styczeń, luty i marzec kilku wybranych przez niego zawodników, będzie "rywalizowało" wirtualnie w przygotowaniach do zawodów. Ostatecznie pomysł przerodził się w obstawianie kilometrów, jakie pokona każdego miesiąca cała piątka, a w tle jest cel charytatywny. O zasadach możecie przeczytać w tekście pt.: "Mistrzostwa Polski M40 w Afryce - mkon ma pomysła", ale w skrócie przypominamy je również w tym tekście. Zaczynamy zabawę.

 

MKON:

"Pierwszy – styczniowy etap w naszej zabawie dotyczyć będzie pływania. Pierwsza z triathlonowych dyscyplin, niby najmniej ważna na dystansie IRONMAN, ale jak powszechnie wiadomo, jeżeli ktoś wyjdzie z wody za daleko, to ma naprawdę małe szanse, aby dogonić tych, którzy wyszli w czołówce.Przypomnę założenia zabawy. Pięciu ścigających się w jakże mi bliskiej kategorii wiekowej M-40 w ramach Ironman South Africa czyli: Marcin Waniewski, Łukasz Grass, Olek Łakomski, Rafał Herman oraz Radek Pawłowski walczą o slota na Hawaje. Zabawa w #MistrzostwachPolskiAfryki w styczniu polega na obstawieniu, ile ŁĄCZNIE kilometrów przepływanie cała piątka na basenie. Jak można wziąć udział w zabawie?

  1. Przekazujesz w ramach swojego rozliczenia rocznego (niekoniecznie w styczniu) 1% na dowolną – wskazaną przez Ciebie organizację pożytku publicznego. Nie potrzebujemy potwierdzeń, świadectw, przelewów itd. Triathlon to sport dla ludzi honorowych, więc wierzymy, że jeśli chcesz się z nami bawić – zapłaciłeś. Jeśli nie płacisz podatku dochodowego (studenci, uczniowie) bierzesz udział w zabawie za darmochę.
  2. Obstawiający powinien podać łączną sumę kilometrów (pełna wartość, bez wartości po przecinku) całej piątki. 
  3. Obstawiamy w komentarzach podając swoje imię i nazwisko oraz liczbę (można oczywiście okrasić to stosownym komentarzem)
  4. Obstawiamy TYLKO RAZ. I ponownie – nikt nie będzie bawił się w sprawdzanie Waszych numerów IP – traktujemy to jako zabawę. Uczciwą zabawę.
  5. 2 lutego podajemy wartość jaką podadzą nam Panowie (przesyłać będą maile do MKON’a – nie znając wartości swoich rywali). Wygrywa osoba, która trafi w wynik. Jeśli takiej osoby nie będzie szukamy osoby najbliżej +\- Przykład: panowie „napływają” 1000km. Najbliższym wynikiem może być 999 lub 1001. W przypadku osób z dwoma podobnymi różnicami nagroda zostanie wylosowana.

Nagrodą w styczniowej edycji konkursu są okularki pływackie Altair marki HUUB. Najnowszy model, w którym możecie wybrać jedną z trzech najlepiej pasujących do aktualnych potrzeb parę szkieł.

 

altairman

 

Zapraszamy do zabawy. Mamy nadzieję, że konkurs oraz sama zabawa jeszcze bardziej zmobilizuje Panów do rywalizacji, nie tyle ze sobą, ale z kolegami z innych krajów. W końcu do zdobycia w M-40 jest aż 8 slotów!

 

SUPLEMENT: Oczywiście kibicujemy nie tylko biorącej w zabawie piątce, ale wszystkim pozostałym startującym w imprezie Polakom".

 

Łukasz Grass: 

Dziękuję MKON za pomysł i logistykę! Szykuje się dobra zabawa. Ze swojej strony dodam, że przygotowujemy również zabawę w obstawianie wyników wszystkich startujących Polaków w Ironman South Afrika. Ponieważ nie ma jeszcze listy startowej na stronach IM, proszę wszystkich, których nie ma na poniższej liście o informację. Dopiszemy i wówczas uruchomimy sondę. 

 

Marcin Waniewski

Łukasz Grass 

Olek Łakomski

Rafał Herman

Radek Pawłowski

Aleksander Sachanbiński 

Dariusz Dąbrowski 

Piotr Gąsiorowski 

 

 

 

 

Opublikowane w Publicystyka
poniedziałek, 12 grudnia 2016 21:48

Mistrzostwa Polski M40 w Afryce! mkon ma "pomysła"

Uwielbiam czelendże zwane również zakładami. Co więcej, uwielbiam te sytuacje tworzyć. Okazja związana z Mistrzostwami Afryki, czyli Ironman South Africa i baaaaardzo duża reprezentacja moich znajomych z kategorii M-40 to doskonała okazja na super zabawę. O co chodzi?

 

Otóż razem z ochotnikami, którzy zdecydowali się wystartować w kwietniowych zawodach na południu Afryki, chciałbym zaprosić czytelników Akademii Triathlonu na Mistrzostwa Polski Afryki ;), czyli czelendż, w którym śledzić będziemy wybraną przeze mnie grupę. Kto to jest? Ojciec Dyrektor AT Łukasz Grass, Marcin Waniewski, Radek Pawłowski, Olek Łakomski, Piotr Gąsiorowski i Rafał Herman. Wszyscy w jednej kategorii, wszyscy walczą o sloty na MŚ Hawaje 2017. Slotów jest osiem, więc niby 3 więcej niż Panów, ale pewnie i kandydatów będzie więcej ☺

 

Na czym polegać będzie zabawa i jak w niej wziąć udział?

Czelendż podzieliłem na 3 etapy: pływacki, rowerowy i biegowy. W każdy etapie prosić będę  zawodników o podanie (ostatniego dnia miesiąca) swojego łącznego czasu godzin spędzonych na treningu w danej dyscyplinie. Czytelników Akademii, którzy będą chcieli się bawić, zapraszam do obstawiania tej wartości. Osoba, która zgadnie - zgarnia nagrodę jaką funduję ja lub współpracujący ze mną sponsorzy. 

 

Udział w zabawie uwarunkowany jest opłatą startową. Jak w każdych zawodach? Jaką? Najprostszą – wystarczy wpłacić swój 1% podatku na jakąkolwiek organizację pożytku publicznego. Obstawiać można tylko raz – wpisując komentarz pod artykułem opublikowanym z tej okazji. Na początku każdego miesiąca, oddzielnym artykułem, będziemy dawać sygnał na obstawianie liczby przepłyniętych, przejechanych lub przebiegniętych kilometrów. Na początku kolejnego miesiąca opublikuję wyniki, jakie podadzą nam Panowie i wskażemy do kogo leci nagroda.

 

Zaczynamy od stycznia, gdzie obstawiamy pływanie, w lutym - rower a w marcu wiadomo - bieganie. 

 

Tak więc Panowie do roboty, a my będziemy Wam kibicować już w fazie przygotowań do zawodów, które już... 2 kwietnia w Port Elizabeth w RPA! 

 

10469226 10152729494619459_9089547557295796118_n

Opublikowane w Publicystyka
poniedziałek, 21 stycznia 2013 12:51

"Mogłam być druga" - Maria Cześnik o wyścigu w RPA.

Gdyby nie pechowy moment na 58 kilometrze trasy rowerowej Maria Cześnik zanotowałaby doskonały start kontrolny, ale i tak jest się z czego cieszyć. 9 miejsce i czas 5:08:25 w zawodach Ironman 70.3 South Africa, to - biorąc pod uwagę okoliczności wyścigu - dobry wynik, choć sama zawodniczka w wywiadzie dla Akademii Triatlhonu mówi co innego. Zadaliśmy naszej olimpijce z Pekinu i Londynu kilka pytań dotyczących przebiegu zawodów, a także najbliższej przyszłości sportowej.

 

 

 

Grass: Jak oceniasz swój start? Wiemy, że był kontrolny, ale mimo to świetnie popłynęłaś i gdyby nie "guma" na rowerze mogłaś zająć wysoką pozycję. Zadowolona?

 

Cześnik: Trudno to nazwać dobrym wynikiem i trudno mi obiektywnie ocenić ten start, emocje jeszcze nie opadły. Byłam nadspodziewanie dobrze przygotowana, jak na 3 tygodnie treningu. Pływanie, do którego podeszłam z rezerwą i nie dałam z siebie wszystkiego rzeczywiście wypadło całkiem nieźle. Wiedziałam, że decydujący będzie rower. Z wody wyszałm zaraz za Lucy Zelenkową, obecnie Reed, która była dominującą pływaczką, kiedy ścigała sie w startach ITU, i z nie tak dużą stratą do Jodie Swallow. Najbardzej obawiałam się roweru. Dopiero trzeci raz siedziałam na rowerze czasowym (tu w RPA trenuję w grupie, jeżdżąc na "zwykłym" rowerze). Trasa rowerowa prowadziła autostradą, 45 km w jedną stronę i z powrotem. Na rowerze jechało mi się bardzo dobrze. Byłam trzecia, ale po około 25km wyprzedziłam Lucy Reed, a moja strata do Swallow po 45km wynosiła niecałe 40 sekund. Jednak na 58km przebiłam przednie koło. Miałam specjalną piankę w sprayu, która powinna była pomóc, niestety po 1km powietrze znowu zeszło i właściwie było już po zawodach. Sędziowie wezwali samochód techniczny, ale ten był za daleko i przyjechał dopiero po 25 minutach. Zmiana szytki zajeła mi jeszcze trochę czasu i w efekcie z 40 sekundowej straty do pierwszej zawodniczki, ruszyłam na bieg z 15-minutową strata do 8 triathlonistki. Mimo wszystko chciałam ukończyć zawody, aby zrealizować przynajmniej założenie treningowe. Cieszę się z wykonanej pracy i nowego doświadczenia, ale bardzo żałuję że uciekło mi właściwie pewne 2 miejsce.

 

Startowałaś na długim dystansie, czy to znaczy, że Twoim celem będą już teraz zawody z cyklu Ironman?


W tym roku planuję startować na różnych dystansach i w obu federacjach. Starty ITU maja inny klimat, są badzo szybkie, dynamiczne, jest jazda w grupie, są bardziej widowiskowe. Długi dystans to zupełnie inne zawody, na mniejszej intensywności i troszkę z mniejszymi emocjami.

 

Wielu triathlonistów i triathlonistek, którzy do tej pory ścigali się na olimpijce przechodzi na dystans długi. Chociażby ostatnie sukcesy w Ironman Auckland: Bevan Docherty i Annabel Luxford. Kiedy zamierzasz pójść ich śladem i docelowo zmienić dystans?

 

W tym roku nie chce jeszcze podejmować decyzji o zmianie. Mimo wszystko głównymi startami pozostają starty ITU, np. Mistrzostwa Europy.

 

Jesteś na obozie w RPA. Do kiedy i jak przebiegają treningi? 

 

Na obozie w RPA zostanę jeszcze przez tydzień. Jest to oboz przygotowujący do sezonu, mający na celu wykonanie pracy tlenowej i zrobienie objętości. Mimo, że nie robię treningów na wysokiej intensywności, staram się wykonywać treningi na trochę wyższych zakresach, gdyż dla zawodnika z dużym stażem, chcącego podnieść swój poziom, samo "wyrobienie" kilometrów już nie wystarcza.

 

Możesz nam podać przykładowe treningi?

 

Na rowerze jeżdżę z moim trenerem, Marcinem i on dyktuje mi tempo, które nie jest dla mnie najłatwiejsze. Tylko jeden trening jest zupełnie luźny i regenerujący, natomiast pozostałe jedziemy dość mocnym, równym tempem. Moje obciążenia z tygodnia przed zawodami to 30km w wodzie, 400 na rowerze i 100 na biegu. W wodzie w tym okresie to treniengi podprogowe i progowe. Robię około 1500 m rozpływnia, po czym rozpoczynam zadanie od 3 do 4km podzielone na odcinki np. 12x300 lub 8x500 pływane na tętnie do 150 i zakwaszajace na 3 do 4 milimoli. Jeżeli chodzi o bieganie, to są to głównie tzw. wybiegania, ale kiedy są dłuższe, robię je z narastającą prędkoscią. Do tego siła biegowa 2 razy w tygodniu.

 

 Dziękuję za romowę i życzę owocnych treningów i kolejnych, dobrych startów.

 

 

Opublikowane w Wywiady

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test