brett sutton
Home Aktualności Publicystyka Artykuły w etykiet: World Championship

Jedyna zawodniczka PRO z Polski, która w tym roku wystartowała na Mistrzostwach Świata XTERRA Maui, na Hawajach to Sabina Rzepka. Sabina zajęła 16 miejsce.  W rozmowie z triathlonistką dowiecie się dlaczego zawody na Hawajach są takie ciężkie i dlaczego co roku trasa jest modyfikowana. Kolejnym ważnym tematem jest rozterka pomiędzy kategorią PRO a Age Group.


Adrian Kapusta: Który to już raz uczestniczyłaś w Mistrzostwach Świata XTERRA Maui?


Sabina Rzepka: Tegoroczny start był moim czwartym startem w Mistrzostwach Świata XTERRA, natomiast pierwszym startem na Hawajach w kategorii PRO. W latach 2012, 2013, 2014 jako amatorka walczyłam na Maui o wysokie lokaty w kategorii wiekowej. Starty w tej kategorii przyniosły tak wiele doświadczeń, że było mnie już „stać” na rywalizację z najlepszymi na świecie, co postanowiłam zrealizować. Moja historia przejścia do kategorii profesjonalnej jest podobna do wielu obecnych Polskich zawodniczek, które po sukcesach w kategorii amatorów postanowiły rywalizować na arenie profesjonalnej. Z tym, że moja przeszłość zawsze była związana ze sportem i udziałem w zawodach więc samo ściganie się i rywalizację miałam we krwi. Przejście z AG do PRO było naturalnym procesem rozwoju zawodnika.

 

Jak wrażenia z wyścigu?


Zdecydowanie jest to najtrudniejsza XTERRA w całym światowym cyklu. Składa się na to wiele czynników, w których wyodrębnić należy te dzielące się na samo fizyczne, techniczne oraz mentalne przygotowanie do startu, czyli te, na które miałam wpływ w procesie przygotowania. Jak i te czynniki na które wpływu nie miałam lub wpływ był wysoce ograniczony, z których największą rolę odgrywa zmiana strefy klimatycznej. Dochodzi do tego fakt, że XTERRA jest całkowicie nieprzewidywalna. Nie jest to wyścig szosowy w którym jakiekolwiek “bajabongo” przejdzie niezauważone. Każdy najmniejszy błąd, niedociągnięcie natychmiast zostaje obnażone i odbija się lawinowo w postaci traconych sekund.
Nie chciałabym nikogo odstraszać od XTERRY, a raczej zachęcić do udziału ponieważ atmosfera tej odmiany triathlonu jest wyjątkowo pozytywna i przyjazna. Na próżno szukać tutaj zarówno wśród PRO jak i AG osób chorobliwie nastawionych na bicie rekordów, ponieważ zwyczajnie takowe nie istnieją. Nawet zawody na identycznej trasie są nieporównywalne. Wystarczy, że trasa rowerowa jest mokra, błotnista lub bardzo sucha i jazda w każdych warunkach jest inną bajką.
Start PRO MŚ XTERRA 2017 przewidziano na godzinę 9:00. Pływania w oceanie zawsze niesie za sobą dużą niepewność. Tego dnia wyjątkowo niekorzystnie wiał wiatr do zatoki w której pływaliśmy. Wysokie i mocne fale rozbijały się o brzeg z dużą siłą. Z reguły nie jestem osobą która obawia się wysokich fal i tego dnia też podeszłam do tego spokojnie. Jednak ocean zdecydował inaczej. Podczas wyjścia na plażę po pierwszej rundzie pływania udało mi się ładnie ułożyć na fali, jednak nie widziałam, że tuż za nią jest następna większa fala. Nie zdążyłam wyjść po pierwszej z wody, która wciągała mnie z powrotem a kolejna fala przygniotła mnie z dużą siłą pozbawiając mnie okularów do pływania. Gdyby było to wyjście już do strefy zmian T1 nie miałoby to znaczenia. Ale miałam przed sobą jeszcze 750 m pływania, które postanowiłam ukończyć bez okularów. Tempo bez okularów mocno spadło, dodatkowo w głowie zaczęły mnożyć się czarne myśli z cyklu: co będzie dalej, czy dam radę… Po wyjściu z oceanu byłam tak bardzo zmęczona psychicznie całą sytuacją, że zastanawiałam się czy nie zejść z trasy. To jednak nie w moim stylu. Powiedziałam sobie, że nie mogę się poddać i nawet gdybym miała ukończyć na czworakach to zrobię to. Przekroczę linię mety i ukończę te zawody. Pierwsze kilometry trasy rowerowej na Maui przebiegają po technicznej trasie pnąc się w górę aż do 9 mili. Jest to niezwykle wymagający odcinek i moje położenie po pływaniu nie było najlepsze. Nadmierne zmęczenie (po kilku dniach wydaje mi się, że był to zwykły strach po sytuacji z pływania), zamglone oczy po pływaniu w słonej wodzie bez okularów, wylewająca się z zatok woda morska odebrały mi moc w nogach. Mimo, że jechałam bardzo ładnie technicznie to nie było mocy jaką miałam przygotowaną na ten start. Odeszła wraz z okularami na dno oceanu. Po około 2/3 trasy poczułam się lepiej i ostatni odcinek, zjazd po technicznych singlach do T2 był już taki jak powinien być cały przejazd. Kończąc etap jazdy rowerem była godzina 11:30. W tym czasie na wyspie rośnie temperatura powietrza i w tym dniu zatrzymała się na 32 stopniach i wilgotności ok 80%. W tym czasie w Polsce jest już godzina 23:30, więc łatwo sobie wyobrazić przed jakim wyzwaniem stoi organizm na etapie biegu. Oczywiście nie można po prostu „ustawić” tempa, zaadaptować się do niego, odciąć myśli i biec. Ten etap podczas corocznych MŚ XTERRA zasłużył się już szczególnie i każdy z zawodników ma swoją dramatyczną historię, którą na długo po ustaniu emocji związanych z imprezą opowiada się jak opowieść z horroru. Mimo, że zasada jest prosta. 5 km mocnego technicznego terenowego biegu w górę i 5 km w dół z końcówką po plaży i podbiegiem do mety. Łatwe to tylko 10 km, które okazuje się dłuższe niż ktoś by mógł założyć. Jest tak trudno biec po tej trasie, że trudno to opisać słowami, i nie zrozumie tego prawie nikt kto tego nie przeżył. Prawdziwa próba samego siebie, każdy rywalizuje tutaj tylko z samym sobą. Tak było również z moim przypadku. Ale wiem, że było warto przeżyć te wszystkie momenty i przekroczyć linię mety. Wspaniałe, niezapomniane przeżycie. Wynik oczywiście mocno poniżej oczekiwań. Jednak tym razem miało być inaczej. Przywożę do Polski 16 miejsce MŚ XTERRA w kategorii PRO i mnóstwo doświadczeń na przyszłość dla siebie i innych.

 

Sabina Rzepka XTERRA ME 3.jpg

Fot. XTERRA

 

Porównując ten występ do lat ubiegłych czy coś się zmieniło na Hawajach?


Każdy wyścig na Hawajach jest inny. Wystarczy, że zmieni się pogoda, popada deszcz lub dla odmiany nie będzie go w ogóle i ta sama trasa staje się inną trasą. Dodatkowo organizator dba aby trasa każdego roku różniła się od siebie, odwraca kierunek przebiegu, dokłada inne elementy. Mówiąc najprościej przewraca ją do góry nogami. Jednym z ważniejszych cech jakie towarzyszą tej odmianie triathlonu jest właśnie brak powtarzalności, co czyni te zawody wyjątkowymi i tego oczekują zawodnicy oraz kibice. Jeśli chodzi o inne obserwacje to zdecydowanie rośnie poziom zarówno AG jak i PRO. Jeszcze kilka lat temu zawodnicy startowali zarówno w triathlonie szosowym jak i jego terenowej odmianie. Obecnie widać tendencję do specjalizacji co zdecydowanie podnosi jakość i poziom imprezy.

 

Przypomnijmy, że XTERRA to zawody organizowane przez prywatną firmę podobnie jak Ironman. Starty nie są finansowane przez Polski Związek Triathlonu. Jak sobie radzisz jako zawodnik PRO startując w tak kosztownych imprezach?


Na najdłuższe z Twoich pytań odpowiem zwięźle. 95% kosztów przygotowań finansuje z własnej pracy i oszczędności. Obecna sytuacja zawodniczki w sporcie nie olimpijskim jest prosta. Nie mogę liczyć na wsparcie Polskiego Związku Triathlonu czy Ministerstwa Sportu. Jedyna pomoc to powołany do funkcjonowania przy PZTri Team Poland, który stara się delikatnie wesprzeć poprzez własnych sponsorów. Ma to w dłuższej perspektywie sens na przyszłość, ponieważ działa w imieniu większej grupy. Duży może więcej i jest to sprawa rozwojowa. Nie mogę jednak obecnie liczyć na wsparcie indywidualne sponsorów ponieważ prawie nikt w Polsce nie wie o istnieniu tej odmiany triathlonu, a nikłe zainteresowanie w skali kraju środowiska triathlonowego przekłada się na całkowity brak zainteresowania ewentualnym wsparciem. Koło się zamyka, ponieważ chcąc trenować 2-3 razy dziennie, pracować zawodowo i naukowo oraz zajmować się domem nie mam czasu ani energii na szukanie sponsorów i proszenie o wsparcie. Jestem do wszystkiego co jest związane ze startami sama. Określam siebie jako zawodowego amatora. Trenuje jak PRO a żyję jak AG. Nie wiem ile jeszcze dam radę… Staram się, ale rywalizacja z prawdziwymi PRO z pierwszej 10 nie jest możliwa w obecnej sytuacji, bo są to dwa różne światy.

 

Sabina Rzepka XTERRA ME 4.jpg

Fot. XTERRA 

 

Tak jak wspomniałaś, triathlon przełajowy w Polsce nie jest jeszcze popularny. Czy myślisz, że to się może zmienić w najbliższym czasie?


Myślę, że zmieni się to w podobny sposób jak miało to miejsce na całym świecie. Z jednej strony do triatlonu w terenie będą się przenosić znużeni jazdą po kilka godzin po płaskim triathloniści, którzy będą szukać nowych wrażeń oraz kontaktu z naturą. Z drugiej strony będą pojawiać się osoby zainteresowane bezpośrednio tą formułą oraz zawodnicy wywodzący się z kolarstwa górskiego czy biegów górskich. Przypuszczam, że najmniejsze zainteresowanie będzie ze strony osób pochodzących z pływania.

 

A Ty w jaki sposób trafiłaś do tej odmiany triathlonu?


Jako młoda osoba uprawiałam lekkoatletyczne biegi na średnim dystansie. Jednak zawsze czegoś mi brakowało. Od zawsze uwielbiałam pływać, jeździć rowerem oraz uprawiać wszelkiego rodzaju multisport. Przez przypadek w lokalnej gazecie przeczytałam, że za kilka dni w Tychach niedaleko mojego miejsca zamieszkania odbywać się będzie triathlon (było to około 15 lat temu). Z regulaminu wynikało, że zapisać może się każdy ale należy przygotować rower górski do jazdy w terenie, bo trasa zawodów jest poprowadzona w lesie. Tak naprawdę nie do końca wiedziałam na co się piszę. Rower miałam co prawda górski ale raczej z tych komunijnych, kask pożyczyłam i postanowiłam całość pokonać w jednoczęściowym stroju pływackim. Zdumiałam się, kiedy na starcie zobaczyłam profesjonalnie przygotowane konkurentki, które miały stroje startowe do triathlonu. Po pływaniu byłam raczej na straconej pozycji i przypuszczam, że nikt się ze mną nie liczył, jednak pędząc rowerem na jakieś 5 km przed strefą zmian wyprzedziłam wszystkie dziewczyny, a wiedząc, że bieganie to mój as w rękawie pofrunęłam do mety deklasując rywalki. Niemałe było zaskoczenie kiedy ktoś zupełnie nieznany w środowisku wygrywa zawody. Od tej pory, czyli od początku przygody z triathlonem to właśnie ta odmiana leży w moim sercu najgłębiej.

 

Rower MTB to konkurencja bardzo techniczna. Dużo czasu poświęcasz na doskonalenie techniki?


Technika jazdy na rowerze górskim to podstawa. Jeśli nie jest głównym zadaniem treningowym to przeplata się w treningu praktycznie codziennie. Technika jazdy na rowerze górskim i czucie roweru to to samo co czucie wody podczas pływania. Kilka dni przerwy i trzeba zaczynać od nowa. Największym problemem treningowym i sporym wyzwaniem jest łącznie dni z pływaniem z treningami na rowerze, ponieważ mocne jednostki pływackie mocno opóźniają czas reakcji i inne zdolności motoryczne przez co treningi techniki w zasadzie stają się trudne do wykonania. Właśnie technika jazdy na rowerze górskim to czynnik, który najmocniej różnicuje obie odmiany triathlonu (terenową i szosową) i czyni je w zasadzie tak odmiennymi, że program treningowy obu dyscyplin musi się diametralnie różnić. Obie odmiany to zupełnie inny świat. Uważam jednak, że nic nie stoi na przeszkodzie aby uprawiać obie odmiany triathlonu jednocześnie, jednak programy treningowe muszą uwzględniać specyfikę obu odmian triathlonu.

8 Czy możesz przybliżyć czytelnikom przykładowe treningi właśnie na rowerze MTB , które są trochę inne niż w triathlonie na długim dystansie?
Treningi rowerowe są w 5 na 6 przypadków treningami o charakterze interwałowym na rowerze MTB. W okresie 2-3 miesięcy przed głównym startem sezonu tylko jeden trening rowerowy w tygodniu jest o charakterze wytrzymałości tlenowej w 2 zakresie na rowerze szosowym, czyli wysiłkiem umiarkowanym. Pozostałe jednostki to wysiłki, ujmę to modnym w ostatnim czasie hasłem „poza strefą komfortu”. Treningi celowo przeprowadzam na wybranym rowerze w wybranym terenie aby adaptować się do warunków najbardziej zbliżonych do startowych. Przykładowa jednostka na rowerze MTB to 20 minut spokojnej jazdy następnie zadanie główne: 7 minut jazdy w 5 strefie, 3 minuty jazdy w 2 strefie i tak aż do 3 minut jazdy w 5 strefie i 7 min spokojnej jazdy, na koniec spokojny rozjazd.

 

Sabina Rzepka XTERRA ME 2.jpg

Fot. XTERRA

 

Gdzie najbardziej lubisz trenować?


Mam dwa ulubione miejsca treningu.
Bardzo cenię sobie treningi w miejscu zamieszkanie w Bolesławcu gdzie warunki oraz infrastruktura do uprawiania triathlonu są wybitnie idealne. Zaczynając od pływania miasto dysponuje pływalnią 25m na której zawsze znajdzie się wolny tor niezależnie od pory dnia, latem mogę trenować w wodzie otwartej w jeziorku z bardzo czystą wodą. W mieście jest mnóstwo terenów do jazdy na rowerze górskim, technicznych tras XC, jednak jeśli planuje trening szosowy do dyspozycji mam nieograniczone bezpieczne dla kolarza kilometry tras zarówno płaskich jak i pagórkowatych, na których jestem w stanie zrealizować każdy trening. Mimo bliskiej odległości gór jak i popularnej wśród triathlonistów Szklarskiej Poręby, gdzie mogłabym trenować to zdecydowanie uważam, że lepszym miejscem w Polsce jest właśnie Bolesławiec, z którego podczas długich treningów wytrzymałości tlenowej wybieram się na przykład do Świeradowa.
Drugim miejscem treningów jest dla mnie Chorwacja, a dokładniej środkowa Dalmacja. Zima w tym miejscu jest łagodna, co nie powoduje dużego przeskoku pomiędzy krajami ale jednocześnie na tyle komfortowa i ładna że spokojnie realizuje plan treningów. Dodatkowo dieta śródziemnomorska jest wprost idealna do uprawiania sportu. Mam w Chorwacji do dyspozycji idealne górskie trasy MTB oraz biegowe a jeśli potrzebuje pojechać na trening szosowy nie muszę się martwić, że ktoś mnie potrąci a przeciwnie spotkany samochód to wyjątek, dodatkowo nawierzchnia asfaltowa jest całkiem przyjemna i dobra. Więc nie szukam i nie wybieram się w inne miejsce.
Nie mam też innego wyjścia ponieważ łączę w ten sposób pracę zarobkową i treningi. Podróże pomiędzy Polską a Chorwacją są częścią mojego życia. I jestem szczęściarą, że właśnie tak udało mi się wszystko poukładać.

 

Czy już nakreśliłaś plany na przyszły sezon?


Obecnie nie mam jeszcze planów na przyszły sezon. Uzależniam je od sytuacji finansowej i rodzinnej. Z jednej strony tegoroczny wyjazd na Hawaje i cały sezon sporo mnie kosztował i nie wiem czy ma sens dalej inwestowanie takich sum w sport na tym poziomie, czy nie lepiej przejść na amatorstwo i startować okazjonalnie dla zabawy w różnych imprezach sportowych i w większym stopniu skupić się na kontaktach z bliskimi. Nie wiem, jaką drogę wybiorę, czas pokaże. Jedno jest pewne, nie może mój profesjonalizm wyglądać tak jak w tym roku. Nie chcę pracować tylko na to aby trenować jak zawodowiec i brać udział w zawodach. Prowadzi to powoli do patologii i zaczyna powodować frustrację. Myślę, że nie tędy droga i należy coś zdecydować i postanowić wybierając najlepszą drogę dla siebie i bliskich.

 

Chciałabyś komuś podziękować za wsparcie w twoich treningach i zawodach?


Chciałabym podziękować Grupie Kolarskiej Cyklosport w Bolesławcu, która wspiera mnie w największym stopniu i jest zawsze ze mną. Wielkie dzięki dla ekipy XTERRA Poland za doping i za to, że chcieliście abym została ambasadorem XTERRA w Polsce. HIGH5 Polska oraz ZOOT Polska za zniżki na sprzęt oraz Team Poland za strój startowy, reprezentacyjny i plecak Arena oraz produkty Foods by Ann. Wspomnieć należy również AZS AWF Katowice za dwukrotne badania wydolnościowe. Czasem dla kogoś mało, to dla innego naprawdę dużo.

Opublikowane w Wywiady

ITU czyli Międzynarodowa Unia Triathlonu zorganizowała pierwszy w historii festiwal multisportu. Impreza odbyła się w dniach 18-27 sierpnia 2017 roku, w odległym od Polski Penticton (Kanada). Do tej pory mistrzostwa były rozproszone po całym świecie, tym razem ITU zdecydowało się zrobić 10 dniowy festiwal, na którym odbyły się starty w dyscyplinach takich jak:

 

1. Triathlon Długi Dystans (3 km pływanie, 120 km rower, 30 km bieg)

2. Sprint Duathlon (5 km bieg, 20 km rower, 2.5 km bieg)

3. Standard Duathlon (10 km bieg, 40 km rower, 5 km bieg)

4. Cross Triathlon (1 km pływanie, 30 km rower górski, 8 km bieg przełajowy)

5. Aquathlon (1 km pływanie, 5 km bieg)

6. Aquabike (tylko Age Group) (3 km pływanie, 120 km rower)

 

Andrzej Kozłowski, triathlonista, uczestnik Ironman Kona opowiada o Penticton:
“Penticton - w historii Ironmana to miejsce ikona. Trzydziestotysięczne miasteczko w przepięknej dolinie Okanagan, nad jeziorem o tej samej nazwie w Kolumbii Brytyjskiej. Najładniejszej moim zdaniem kanadyjskiej prowincji. Bardzo blisko granicy z amerykańskim stanem Washington. To tutaj w 1983 roku rozegrano drugie po Kona zawody na dystansie ironman nazywane wtedy Ultraman. Od 1986 oficjalnie jako IM Canada i do 1999 jedyny IM w Ameryce. Następnym był IM Lake Placid i IM Florida. IM Canada wraz z IM Japan i IM New Zealand były w tamtym czasie jedynymi po Kona zawodami IM na swiecie.
Przepiękna trasa rowerowa z niesamowitymi widokami i wielo kilometrowym podjazdem na przełęcz Richtera, bieg brzegiem jeziora, moim zdaniem i wielu, wielu innych którzy tu startowali to jedna z najbardziej widokowych tras Ironmana na świecie. Samo słowo "penticton" w języku tamtejszych indian oznacza miejsce do którego chce się ciągle wracać. Z zawodników, którzy tutaj startowali wymienie tylko mistrzów świata: Paula Newby Fraser, Peter Reid, Heather Fuhr, Lori Bowden, Scott Tinley, Scott Molina, Erin Baker, Thomas Hellriegel i Faris Al Sultan. W 2013 zawody IM Canada przeniesiono do Whistler.”

 

Penticton Cross Triathlon.jpg

 Fot. ITU

 

W festiwalu multisportu wzięło udział 3.002 zawodników z 41 krajów. 60% to mężczyźni, a 40% kobiety. Najmłodszy sportowiec miał 15 lat, a najstarszy 89. 238 osób wystartowało w więcej niż jednym wyścigu. Karsten Olsen DEN wzięła udział w pięciu konkurencjach dzień po dniu.

W zawodach wziął udział tylko jeden Polak Grzegorz Zgliczyński, który zajął drugie miejsce w Mistrzostwach Świata ITU Cross Triathlon w kategorii wiekowej M50-54. Grzegorz niestety miał awarię roweru i przez to przegrał możliwość walki o złoto.

 

Na triathlonie Long distance (Długi dystans) zwyciężył Lionel Sander CAD, który pomimo, że złapał gumę na rowerze zdążył naprawić oponę i wyprzedzić na biegu lidera wyścigu. Lionel Sanders zrezygnował z udziału w Mistrzostwach Świata Ironman 70.3. W tym roku skupia się na Ironman Kona. 

 

Penticton ITU Cross Triathlon World Championships

Pływanie 1500 m, Rower 31.5 km, Bieg 8 km

 

M50-54
1. Bernd Uebersezig GER 02:40:10
2. Grzegorz Zgliczyński POL 02:43:46
3. Eddi Turi FRA 02:45:37

 

Link do pełnych wyników:
http://www.triathlon.org/results/result/2017_penticton_itu_cross_triathlon_world_championships/317699

 

 

Wyniki mężczyzn PRO:
1. Francisco Serrano MEX 02:09:25
2. Ruben Ruzafa ESP 02:09:36
3. Kyle Smith NZL 02:10:16
4. Ben Allen AUS 02:10:42
5. Josiah Middaugh USA 02:11:02

 

Wyniki kobiet PRO:
1. Melanie Mcquaid CAN 02:34:35
2. Jacqueline Slack GBR 02:36:40
3. Ladina Buss SUI 02:39:08
4. Eleonora Peroncini ITA 02:39:24
5. Penny Slater AUS 02:40:01


Penticton ITU Long Distance Triathlon World Championships

Pływanie 3 km, Rower 120 km, Bieg 30 km

 

Wyniki mężczyzn PRO:

1. Lionel Sanders CAN 05:20:36
2. Joshua Amberger AUS 05:22:09
3. Joe Gambles AUS 05:26:23
4. Andy Potts USA 05:27:25
5. Sylvain Sudrie FRA 05:29:49
6. Drew Scott USA 05:32:19
7. Francisco Serrano MEX 05:36:05
8. Jeff Symonds CAN 05:37:08
9. Mark Buckingham GBR 05:38:48
10. Paul Ambrose AUS 05:40:56

 

">

Wyniki kobiet PRO:

1. Sarah Crowley AUS 05:51:23
2. Helle Frederiksen DEN 05:55:04
3. Heather Wurtele CAN 05:55:51
4. Kaisa Sali FIN 06:01:16
5. Leanda Cave GBR 06:04:44
6. Rachel Mcbride CAN 06:07:24
7. Camilla Pedersen DEN 06:07:46
8. Jen Annett CAN 06:10:44
9. Melissa Hauschildt AUS 06:13:01
10. Jennifer Spieldenner USA 06:14:46

 

 

Penticton ITU Aquathlon World Championships
Pływanie 1000 m, Bieg 5 km

 

Wyniki mężczyzn Elita:
1. Matthew Sharpe CAN 00:29:55
2. John Rasmussen CAN 00:30:09
3. Aiden Longcroft-Harris CAN 00:30:11
4. Brennen Smith CAN 00:30:25
5. Mark Buckingham GBR 00:30:32

 


 

Wyniki kobiet Elita:
1. Emma Pallant GBR 00:34:30
2. Delia Sclabas SUI 00:34:35
3. Jacqueline Slack GBR 00:35:28
4. Chloe Pollard GBR 00:35:34
5. Holly Henry CAN 00:36:35

 

 


Penticton ITU Duathlon World Championships

 

Bieg 10 km, Rower 40.5 km, Bieg 5 km

 

Wyniki mężczyzn PRO:

1. Benoit Nicolas FRA 01:54:05
2. Emilio Martin ESP 01:54:57
3. Mark Buckingham GBR 01:55:14
4. Yohan Le Berre FRA 01:55:33
5. Benjamin Choquert FRA 01:56:02

 

 

Wyniki kobiet PRO:
1. Felicity Sheedy-Ryan AUS 02:03:57
2. Margarita Garcia Cañellas ESP 02:05:14
3. Emma Pallant GBR 02:06:12
4. Lucie Picard FRA 02:08:10
5. Sandrina Illes AUT 02:09:52

 

Opublikowane w Wydarzenia

Organizacja Ironman ogłosiła, że Mistrzostwa Świata na dystansie Ironman 70.3 w 2019 roku odbędą się w Nicei. Jest to z pewnością pozytywna wiadomość dla triathlonistów z Polski. Zawody odbędą się 7 i 8 września. Dwudniowa impreza będzie podzielona na starty według płci. Pierwszego dnia wystartują kobiety w kategoriach Age Group i zawodniczki PRO. Drugiego dnia wystartują mężczyźni z podziałem na amatorów i zawodowców. Jakby ktoś chciał przetestować trasę przyszłych Mistrzostw Świata będzie miał taką możliwość w 2018 roku, podczas debiutanckich zawodów Ironman 70.3 Nicea.

 

Mistrzostwa Świata Ironman 70.3 rozpoczęły swoją rotację po świecie w 2014 w Mont-Tremblant, w Kanadzie. Następnie w 2015 roku mistrzostwa trafiły do Europy, a dokładnie do Zell am See-Kaprun, w Austrii. Ostatnie zawody rangi mistrzowskiej odbyły się w Australii, w Sunshine Coast. W tym roku zawodnicy, którzy zakwalifikowali się na to wydarzenie udadzą się do Chattanoogi w USA. W tym roku po raz pierwszy impreza będzie podzielona na dwa dni, gdzie w pierwszy dzień startują kobiety, a w drugi mężczyźni. Szacuje się, że w Ironman 70.3 World Championship wystartuje ponad 6.000 sportowców z ponad 100 krajów. 

 

Nicea leży u podnóża Alp, nad Morzem Śródziemnym, na Lazurowym Wybrzeżu. Wzdłuż wybrzeża ciągnie się Promenada Anglików, którą poprowadzona jest trasa biegowa. Nicea jest piątym co do wielkości miastem Francji. Jest to znany ośrodek turystyczny, kąpielisko morskie, uzdrowisko, ośrodek sportu i rozrywki. Nicea jest drugą co do ilości miejsc noclegowych i drugą najczęściej odwiedzaną przez turystów miejscowością we Francji. Średnie temperatury we wrześniu kształtują się na poziomie 25 stopni w dzień i 17 stopni w nocy. Temperatura wody we wrześniu wynosi około 22 °C.

Opublikowane w Wydarzenia

Ironman World Championship Hawaii Kona 2016

 

Najważniejsze wydarzenie w świecie triathlonu długodystansowego rozgrywa się co roku w drugą sobotę października w Kona, na hawajskiej wyspie Big Island. Mistrzostwa Świata na długim dystansie 3,8 km pływania, 180 km roweru i 42,2 km biegu. Oglądając filmik można poczuć atmosferę, jaka towarzyszy każdemu triathloniście.

 

 

XTERRA World Championship Hawaii 2016

 

Wyspa Maui na Hawajach to miejsce, gdzie powstało XTERRA czyli 1,5 km pływania w oceanie, 32 km jazdy na rowerze górskim z ponad 1000 m przewyższenia oraz 10,5 km biegu przełajowego przez lasy i piaszczystą plażę. Na filmiku można zobaczyć, z jakimi warunkami na trasie muszą się zmagać zawodnicy.

 

 

Olympic & sprint distance World Championship Cozumel 2016

 

Wszyscy już znają dramatyczny finisz braci Brownlee podczas Wielkiego Finału WTS w Cozumel. Na poniższym filmiku możemy za to zobaczyć, jak bawili się amatorzy podczas Mistrzostw Świata Age Group na olimpijce i sprincie. Cozumel zawsze gwarantuje krystalicznie czystą wodę i wysoką temperaturę.

 

 

Ironman 70.3 World Championship Sunshine Coast 2016

 

Mistrzostwa Świata na dystansie połowy Ironmana w ubiegłym roku zawitały do słonecznej Australii. Były to mistrzostwa z największą liczbą uczestników z Polski, zawody ukończyło 34 triathlonistów z naszego kraju. Jako pierwszy Polak w historii Miłosz Sowiński wystartował w kategorii PRO.

 


Opublikowane w Publicystyka
sobota, 22 października 2016 16:52

Gdzie obejrzeć w niedzielę Mistrzostwa XTERRA

Już w tę niedzielę 23 października, o godzinie 21:00 czasu polskiego odbędą się Mistrzostwa Świata XTERRA na Hawajach. Transmisję można oglądać na stronie www.xterramaui.com Wyniki będzie można podglądać na stronie: 
https://results.chronotrack.com/event/results/event/event-24496

Będzie to już 21 edycja tej imprezy. Wyspa Maui na Hawajach to miejsce, gdzie powstało XTERRA czyli 1,5 km pływania w oceanie, 32 km jazdy na rowerze górskim z ponad 1000 m przewyższenia oraz 10,5 km biegu przełajowego przez lasy i piaszczystą plażę. W triathlonie weźmie udział ponad 700 amatorów startujących w kategoriach wiekowych i 75 zawodników PRO. Pula nagród wynosi 105 tysięcy dolarów. Najlepsi zawodnicy ukończą zawody mniej więcej w 2,5 godziny. Aby dostać się na imprezę mistrzowską XTERRA należy, podobnie jak wIronmanie, zdobyć wcześniej przepustkę. Na chwilę obecną XTERRA to największa seria cross triathlonu na świecie. W trzydziestu jeden krajach organizowanych jest ponad 100 triathlonów rocznie, również w Polsce.

 

GdzieMoznaObejrzecTransmisjeZMistrozstwXTERRA1

fot. XTERRA, Javier Gomez w 2012 zdobywa tytuł Mistrza Świata.


Kogo będziemy mogli zobaczyć na linii startu?
Flora Duffy (BER) - dwukrotna zwyciężczyni XTERRA World Championship (2014, 2015), w tym roku będzie chciała wyrównać rekord Julie Dibens (GBR) trzech zwycięstw z rzędu. Flora w tym roku jest pretendentką do wygranej. Przypomnijmy, że w tym roku zdołała pokonać Gwen Jorgensen w Wielkim Finale WTS i zajęła 8 miejsce na IO w Rio. Jej największą rywalką będzie Lesley Patterson (GBR), która także ma na swoim koncie już dwa tytuły mistrzowskie XTERRA.
U mężczyzn z kolei Josiah Middaugh (USA), zeszłoroczny zwycięzca, nie będzie miał łatwego zadania. Lista startowa pęka w szwach od utytułowanych triathlonistów. Ruben Ruzafa (ESP) będzie próbował wygrać po raz czwarty na Hawajach. Będziemy mogli zobaczyć trzech zawodników z Mistrzostw Świata Ironman Hawaii. Na liście startowej widnieją Sebastian Kienle (DEU), Ben Hoffman (USA) oraz Michael Weiss (AUT). Triathloniści będą walczyli o specjalną nagrodę 2016 Outrigger Resorts Double. $2.500 zgarnie zawodnik z najszybszym zsumowanym czasem z dwóch zawodów na Hawajach - Ironman i XTERRA. Amatorzy w tej samej konkurencji walczą o czterodniowy pobyt w hotelu.

 

Start transmisji 20:40
Start PRO mężczyzn 21:00
Start PRO kobiet 21:01
Start fal kategorii wiekowych 21:04

Opublikowane w Wydarzenia

Andrew Messick, Prezes Ironman ogłosił w czwartek na Hawajach, że Mistrzostwa Świata Ironman 70.3 w 2018 roku odbędą się w Republice Południowej Afryki. Tak zwana połówka będzie miała miejsce 1 i 2 września 2018 roku. Miasto Port Elizabeth spodziewa się około 6.000 gości, zawodników wraz z osobami towarzyszącymi. Port Elizabeth konkurowało o miano organizatora mistrzostw z Niceą i Budapesztem. Zawody spod szyldu Ironman organizowane są w tym mieście już od 12 lat. Dodatkowo od 2015 w tej lokalizacji odbywają się Mistrzostwa Kontynentalne Afryki na dystansie pełnego Ironmana. Australia (2016), USA (2017) i RPA (2018) to stosunkowo odległe kraje, w których organizowane są mistrzostwa. Na chwilę obecną nie pozostało nic innego jak planować długie podróże. Miejmy nadzieję, że w 2019 roku mistrzostwa trafią do Europy.

 

2018MistrzostwaSwiataIornman70.3OdbedaSieWRPA1


W Port Elizabeth znajduje się stadion Nelson Mandela Bay Stadium, na którym odbywały się finały Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej 2010. Obszar metropolitalny Nelson Mandela Bay otrzymał trzy Błękitne Flagi. Jest to prestiżowe wyróżnienie plaż, które spełniają normy czystości wody i bezpieczeństwa.

Przypomnijmy, że 2017 Ironman 70.3 World Championship odbędzie się 9 września w Chattanooga, w stanie Tennessee.

 

2018MistrzostwaSwiataIornman70.3OdbedaSieWRPA2

Opublikowane w Wydarzenia

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test