Retro Tri na Elemental Triathlon Olsztyn! Wywiad z Maciejem Dowborem

2
1
fot. fb.com/retrotri

Wielkimi krokami zbliża się jedna z największych imprez triathlonowych w Polsce. Swój start w tych dwudniowych zawodach zapowiedziało już blisko 800 uczestników. Za niespełna dwa tygodnie w Olsztynie rozpocznie się ściganie w licznym i doskonałym gronie zawodników z całego naszego kraju i nie tylko. Na zaproszenie organizatora do Olsztyna przyjedzie również Michael Raelert – rekordzista świata na dystansie Ironman 70.3. Szykują się także liczne atrakcje towarzyszące tej imprezie. Jedną z nich niewątpliwie będzie oficjalne otwarcie sezonu „Retro Tri”, w związku z tym zapytaliśmy przeprowadziliśmy wywiad z jednym z pomysłodawców tego projektu – Maciejem Dowborem, który wyjaśni o co w tym wszystkim chodzi.

 

Czym jest „Retro Tri”?
To niesformalizowana grupa fanów triathlonu, którzy poza uprawianiem tego sportu interesują się także jego historią i fascynują dawnymi, legendarnymi bohaterami, pionierami dyscypliny.

 

Skąd zainteresowanie historią triathlonu i dawną stylistyką?
W moim przypadku zasada jest zawsze taka sama. Jeśli czymś się zaczynam zajmować nie interesuje mnie tylko tu i teraz. Zawsze chcę poznać kontekst, historię. Skąd to się wzięło, kto na to wpadł. Triathlon to nie tylko sport, ale także pewnego rodzaju filozofia życiowa i gigantyczne zjawisko społeczne, obecne na całym świecie, a zarazem jedna z najmłodszych dyscyplin sportowych na świecie.

 

retrotri2Jaki był i jest cel rozpoczęcia działalności „Retro Tri”?
Wszystko wzięło się z przypadku. Palnąłem gdzieś w mediach, że udowodnię jak można uprawiać triathlon za 1500 pln. Moja deklaracja spotkała się z wieloma kąśliwymi komentarzami i byłem gotów rzucić to w cholerę. Wtedy w sukurs przyszli moi tri koledzy – kwiat polskiej społeczności triathlonowej min. Marcin Konieczny, Marcin Waniewski i Emil Wydarty. W wyniku wspólnych dyskusji uznaliśmy, że czas trochę spuścić powietrze z tego nadętego balona, wyścigu zbrojeń i rewii mody na każdych zawodach. I że my, śmieszni goście, poprzebierani w stylu kiczowatych lat 80-tych pokażemy, że triathlon to nie tylko super carbo maszyny, kompresje i inne gadżety za tysiące złotych, ale przede wszystkim ludzie i ich siła woli, a także ponad 35 lat historii. Na początku trochę dla żartu założyłem profil na FB i ku mojemu zdziwieniu, już po kilku dniach miał ponad 300 fanów. Mało tego, co raz więcej osób chciało w jakimś stopniu zaistnieć Retro. Wtedy wiedziałem, że już nie wypada się wycofać. Szczególnie, że Marcin Konieczny to taki gość, że jak się na coś uprze, to nie ma go jak odciągnąć od tego pomysłu. A on się wyjątkowo na całe to Retro Tri nagrzał 😉


Zaczynacie na Elemental Olsztyn Triathlon, dlaczego tam?
Złośliwie powiedziałbym, bo to zawody na podwórku Marcina Koniecznego, który mieszka w Olsztynie, a on się nagrzał i jest cholernie uparty. A faktycznie, to pierwsze poważne zawody w sezonie, więc kiedy jak nie właśnie na rozpoczęcie sezonu?!

 

Jak będzie wyglądać otwarcie sezonu „Retro Tri”?
Zastanawiamy się nad jakąś paradą lub rewią mody. Ale wciąż jeszcze decyzja ostateczna nie zapadła.

 

Na czym polega konkurs o puchar „Retro Tri”?
Generalnie chodzi o to aby osoby, które chcą razem z nami się pobawić w RETRO przygotowały sprzęt, stroje nawiązujące do pionierskich czasów triathlonu. Wystarczy, że będzie to dotyczyło jednej z konkurencji. Warunek jest jeden – trzeba w stylu retro wystartować w jakiś poważnych zawodach i przesłać do nas zdjęcie. Ta osoba, która w trakcie sezonu zdobędzie najwięcej lajków wygrywa.

 

Czego oczekujecie od zawodników, którzy zdecydują się wziąć udział w konkursie?
Kreatywności, dobrej zabawy, uśmiechu i krzewienia historii triathlonu. Społeczność triathlonowa w Polsce chętnie bierze udział w różnych nieco obciachowych, ale zabawnych inicjatywach. Najlepszym przykładem tego są WONSY MOCY. Popularność tego zjawiska wyszła nawet poza świat triathlonu. Ja sam tak się w to zaangażowałem, że nawet na Mistrzostwach Świata w Las Vegas o 4 rano tuż przed startem goliłem brodę, święcie przekonany, że brak wyraźnych WONSów przyniesie mi pecha. Zresztą część inicjatorów RETRO TRI, to także propagatorzy WONSów MOCY.

 

Który z etapów konkursu (pływanie, rower czy bieg) zapowiada się najciekawiej?
W sumie na każdej może być ciekawie. Ale szczególnie rower i bieg są inspirujące. Wielki szacunek należy się tym, którzy targną się na pokonanie jakiegoś dłuższego dystansu na rowerze sprzed 30 lat. Z drugiej strony wściekle jaskrawe stroje i obowiązkowe slipki podczas biegu też mogą robić wrażenie. Bardzo żałuję, że współczesne przepisy zabraniają startowania tylko w slipkach, bo kiedy spojrzymy na archiwalne zdjęcia, to wielu zawodników na przełomie lat 70-tych i 80-tych, szczególnie na odcinku rowerowym występowało topless. Osobiście już od wielu tygodni poszukuję jaskrawego daszka i wielkich sportowych okularów. Jak widać wyzwaniem w Retro Tri jest nie tylko pokonanie dystansu, ale także skompletowanie odpowiedniego sprzętu.

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here