RSS - Akademia Triathlonu Akademia Triathlonu - baza najbardziej specjalistycznej wiedzy o triathlonie w polskim internecie. http://akademiatriathlonu.pl Fri, 28 Jul 2017 04:37:16 +0000 Joomla! 1.5 - Open Source Content Management pl-pl John Wragg ukończył 222 IM i zdobył slota na Hawaje http://akademiatriathlonu.pl/newsy/aktualnosci/wydarzenia/3496-john-wragg-ukonczyl-222-im-i-zdobyl-slota-na-hawaje http://akademiatriathlonu.pl/newsy/aktualnosci/wydarzenia/3496-john-wragg-ukonczyl-222-im-i-zdobyl-slota-na-hawaje John Wragg ukończył 222 IM i zdobył slota na Hawaje

Rekordzista świata w liczbie ukończonych Ironmanów to 66 letni John Wragg, z pochodzenia Kanadyjczyk, który ma na swoim koncie już 222 ukończonych Ironmanów. Triathlonista nie zamierza się zatrzymywać. Podczas ostatniego Ironman Frankfurt zajął 12 miejsce w kategorii M65-69, ale dzięki roll down zdobył slot na Ironman Kona. Szczęście uśmięchnęło się do Johna, w tym roku po raz kolejny wystartuje na Hawajach. Jest to z pewnością dla niego duże zaskoczenie, ponieważ w 2008 roku miał wypadek podczas treningu rowerowego. Uderzył w niego samochód. John ma wstawioną protezę biodra, przez co nie może biegać. Więc każdy maraton pokonuje szybkim marszem. Stąd też wynikają jego słabsze czasy w końcowych wynikach. 

 

John Wragg to prawdziwy pasjonata triathlonu. Jest bardzo zaangażowany we wspieranie lokalnego klubu i zawodników na wielu wyjazdach. Już dawno temu zaliczył wszystkie Ironmany na świecie. Jako pierwszy człowiek na świecie ukończył 100 tych wymagających triathlonów. Jego dwusetny Ironman zakończył się czasem 14:42:28 i miał miejsce w Cozumel. Jeśli tylko pojawia się gdzieś na świecie nowy wyścig, John Wragg wraz ze swoją żoną od razu się na niego zapisują. John na wszystkie starty jeździ wraz ze swoją żoną Elizabeth Model, o której pisaliśmy już wcześniej w artykule: Elizabeth Model ukończyła wszystkie Ironmany na świecie

To wszystko trwa od prawie 29 lat. Pierwszego Ironmana ukończył w Nowej Zelandii w 1988 roku. Tak mu się spodobało, że postanowił ukończyć wszystkie Ironmany, jakie były organizowane w 88 roku, a było ich zaledwie pięć: Nowa Zelandia, Japonia, Niemcy, Kanada i Mistrzostwa Świata na Hawajach. Ale to był dopiero początek. John zaliczał coraz więcej Ironmanów. W 2008 roku w Malezji uczcił swój setny wyścig. Dziś dla Johna nie jest problemem ukończyć 17 ironmanów w ciągu jednego roku. Jego najlepszy czas, jakim może się pochwalić, to 9 godzin i 56 minut uzyskany w 1993 roku w Niemczech.

 

John Wragg i Elizabeth Model.jpg

Na zdjęciu John Wragg wraz z Elizabeth Model. Fot. Ironman

]]>
Wydarzenia Thu, 27 Jul 2017 13:54:56 +0000
Okiem obserwatora - AJ Bell London Triathlon 2017 http://akademiatriathlonu.pl/publicystyka/aktualnosci/publicystyka/3495-okiem-obserwatora-aj-bell-london-triathlon-2017 http://akademiatriathlonu.pl/publicystyka/aktualnosci/publicystyka/3495-okiem-obserwatora-aj-bell-london-triathlon-2017 Okiem obserwatora - AJ Bell London Triathlon 2017

Od kilku lat jeżdżę na różne zawody triathlonowe kibicując mojemu synowi Januszowi. W lipcu startował w Londynie, oczywiście też tam się pojawiłem. AJ Bell London Triathlon to, jak twierdzą organizatorzy, największa impreza triathlonowa na świecie.

 

Zawody odbywają się w na 4 dystansach w tym sztafety:
Super Sprint ( 400m+10km + 2,5km),
Sprint ( 750m+20km+5km),
Olympic (1500m+40km+10km) ,
Olympic Plus (1500m+80km+10km).
Najpopularniejszy jest dystans olimpijski.

 

W tym roku startowało ponad 14 tysięcy zawodników, oczywiście w różnych konkurencjach. Długa trasa rowerowa biegnie od Royal Victoria Dock wzdłuż Tamizy, nawrotka przy słynnym Big Benie. Wzdłuż całej trasy dopinguje zawodników 30 tysięcy widzów. Już przed startem angielscy znajomi ostrzegali, że po pływaniu w dokach zatrucie pokarmowe murowane. “Nie startowali w Piasecznie” - spokojnie stwierdził Janusz, “To nie są zahartowani.” Ciekawy byłem jak impreza będzie dopięta od strony organizacyjnej i parę rzeczy naprawdę mnie zdziwiło. Zawody zaczynają się i kończą w Excel Centre, dużej hali wystawowej. Tu jest rejestracja, strefa zmian, meta i nawrotki trasy biegowej, wszystko pod dachem!

 


Strefa Zmian jest w hali. Nie ma numerowanych miejsc na rower. Każdy stawia na wolnym miejscu. Przypomniał mi się magazyn wysokiego składowania, który organizowałem w dużej firmie. Właściciel nie mógł zrozumieć dlaczego zamiast przydzielić każdemu produktowi jego miejsce paletowe wprowadziłem system losowego przydziału aktualnie wolnego miejsca. Tak mniej więcej działało to tutaj. Trzeba było tylko pamiętać gdzie stoi rower. (W magazynie pamiętał to komputer).

 

Skutek był taki, że jednocześnie w strefie zmian byli:
- zawodnicy wstawiający rowery przed zawodami,
- kończący pływanie czyli T1,
- kończący rower z wcześniejszych grup czyli T2,
- odbierający rowery po krótszych dystansach.
Rowery można było odbierać w dowolnym czasie co zwalniało miejsce następnym! Pozorny chaos ale wszystko działa. Zmieszczono dużą ilość rowero/zawodników na małej powierzchni, zupełnie jak w moim magazynie.

 

Moim zdaniem największym minusem był mnie brak worków depozytowych. Według informacji organizatora rzeczy osobiste można zostawiać na swoim miejscu rowerowym. A przecież każdy ma zazwyczaj portfel, telefon i dokument osobisty niezbędny do rejestracji. Jednocześnie tablice na ścianach informowały, że za rzeczy pozostawione organizator nie odpowiada. W tym punkcie obecność osoby towarzyszącej okazywała się bardzo przydatna.

 

Pływanie. W doku przy Tamizie. Równa, prosta trasa , żadnych problemów z nawigacją. Po wyjściu z wody każdy zatrzymuje się, zdejmuje piankę, wkłada do worka danego przez obsługę i biegnie po schodach do T1 otrząsając wodę w sposób naturalny, dzięki czemu strefa zmian już jest sucha.

 


 

Rower. Trasa krótka wokół doków, dłuższa ma jedną nawrotkę w centrum przy Big Benie i Westminster, drugą przy dokach, czyli wychodząc z hali możemy kilka razy obserwować przejeżdżających kolarzy.

 

 

Bieg. Zaczyna się i kończy metą w hali. Na dystansie 10 km są trzy okrążenia i nawrotki w hali, gdzie można zobaczyć i dopingować swoich zawodników.

 

Dla widzów warunki idealne. Wszystkie konkurencje w zasięgu kilkudziesięciu metrów, strefy zmian, nawroty biegu i meta w hali. Czyli nawet przy ponurej angielskiej pogodzie na głowę nie pada.
Dostępna duża ilość czystych toalet, barów, pubów i restauracji. Szybkie WiFi organizatora. Do rejestracji trzeba podać numer telefonu i kod pocztowy miejsca zamieszkania w Anglii czyli dowolny. W zamian otrzymujemy powiadomienia smsem o skończeniu każdej konkurencji przez zawodnika, którego śledzimy i jego czasy. Bardzo fajne rozwiązanie.Dojazd do Excell Center metrem/ DLR z każdego miejsca w Londynie. Najlepsze warunki do kibicowania jakie kiedykolwiek miałem.

 

Zawsze mówię, że zawodnik ma znacznie lepiej niż osoba towarzysząca. Popływa sobie, pojeździ na rowerze, pobiega trochę i jeszcze mu pić i jeść dadzą w punktach żywieniowych. A na koniec wymasują i dadzą piwo albo nakarmią w strefie żywieniowej. Obserwator czyli osoba towarzysząca sterczy jak ten gwizdek w upale albo deszczu i zimnie kilka czy kilkanaście godzin ( przy pełnym Ironmanie. )Wszystkim przeszkadza, nie pozwalają mu przechodzić na druga stronę ulicy a parkingów nie ma albo są złośliwie daleko od miejsca zawodów.
Ale w takich warunkach jak przy AJ Bell London Triathlon to ja mogę kibicować zawsze.

]]>
Publicystyka Thu, 27 Jul 2017 08:20:04 +0000
Bundesliga, Poniewieża i Tiszaújváros czyli wyniki Polaków z krótkich dystansów http://akademiatriathlonu.pl/newsy/aktualnosci/wydarzenia/3494-bundesliga-poniewieza-i-tiszaujvaros-czyli-wyniki-polakow-z-krotkich-dystansow http://akademiatriathlonu.pl/newsy/aktualnosci/wydarzenia/3494-bundesliga-poniewieza-i-tiszaujvaros-czyli-wyniki-polakow-z-krotkich-dystansow Bundesliga, Poniewieża i Tiszaújváros czyli wyniki Polaków z krótkich dystansów

Bundesliga Münster (Niemcy)

Dwóch polskich triathlonistów Tomasz Marcinek i Agata Kilich ukończyli drugi etap niemieckiej ligi triathlonu - Bundesliga. Podczas nieobecności Michała Oliwy, jego klub zajął trzecie miejsce, tym sam wskakując na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Aż 25 mężczyzn na 5 km biegu złamało 15 minut. Czas biegu Tomasza Marcinka to 15:27. Tomek był najszybszym zawodnikiem w swoim klubie, tego dnia jego klub zdobył 9 punktów do rankingu. Starty Bundesligi połączone są z serią Ironman, więc odbywają się w te same weekendy co zawody na długich dystansach. Kolejny start już 6 sierpnia w Tübingen.

 

Relacja z zawodów Tomasza Marcinka:

“Niedzielny start pierwszej Niemieckiej Bundesligi w Munster kończę w stawce 77 zawodników na 29 miejscu.
Start oceniam bardzo dobrze,po pływaniu i pierwszej pętli kolarskiej znalazłem się w pierwszej, dużej grupie zawodników, na rowerze czułem się mocno więc próbowałem odskoczyć na 2 pętli z nadzieją na ucieczkę, akcja trwała ponad 2 kilometry i znów znalazłem się w peletonie.
Jechałem aktywnie z przodu próbując zabrać się na kolejnej akcji.
Można się oszczędzać w grupie i nie pracować lecz z drugiej strony trzeba się pokazać, walczyć i zawsze próbować jak się czuje człowiek mocny.
Bieg w 15:27 / 5 km pozwolił mi skończyć wyścig na 29 miejscu, co oznacza dla mnie progres w stosunku do pierwszego startu.
Zostaje mi mocno pracować, ciągle się wzmacniać i czekać, lecz wierzę, że i najlepszych da się zlać.
PS Walka w wodzie, kopniaki i łokcie lądujące na głowie pokazują, że jednak MMA trzebaby było przed sezonem trenować.
Pozdrawiam z campu w Krakowie
TriDivision Triathlon Team
Neckarsulmer Sport-Union Triathlon
Team Poland
Polski Triathlon
ERIMA
Akademia Triathlonu”

Facebook Tomasz Marcinek Tri 

 

Bundesliga Munster Tomasz Marcinek bieg.jpg

Fot. Facebook Tomasz Marcinek Tri

 

Wyniki mężczyzn, 77 ukończyło:
1. Justus Nieschlag GER EJOT Team TV Buschhütten 0:53:56
2. Henri Schoeman RSA EJOT Team TV Buschhütten 0:54:01
3. Richard Murray RSA EJOT Team TV Buschhütten 0:54:22

 

29. Tomasz Marcinek POL Neckarsulmer Sport-Union Triathlon 0:55:50

 

Klasyfikacja drużyn męskich, bierze udział 16 klubów:
1. EJOT Team TV Buschhütten 40 pkt.
2. KiologIQ Team Saar 37 pkt.
3. Triathlon Potsdam 36 pkt. (klub Michała Oliwy)


13. Neckarsulmer Sport-Union Triathlon 16 pkt. (klub Tomasza Marcinka)


Wyniki kobiet, 49 ukończyło:
1. Andrea Hewitt NZL EJOT Team TV Buschhütten 0:59:53
2. Rachel Klamer NED EJOT Team TV Buschhütten 1:00:00
3. Emma Jeffcoat AUS Komet Team TV Lemgo 1:00:14

 

47. Agata Kilich POL TuS Neukölln Berlin 1:09:56

 

Klasyfikacja drużyn żeńskich, bierze udział 14 klubów:
1. Triathlon-Team TG Witten 38 pkt.
2. EJOT Team TV Buschhütten 38 pkt.
3. Komet Team TV Lemgo 36 pkt.

 

14. TuS Neukölln Berlin 16 pkt. (klub Agaty Kilich)

 

Link do pełnych wyników:  http://www.triathlonbundesliga.de/home/events/münster/ergebnisse-2017.html


 

Puchar Świata ITU Tiszaújváros (Węgry)


Trójka naszych reprezentantów wystartowała w Pucharze Świata ITU w Tiszaújváros na Węgrzech. Niestety żaden z zawodników nie zakwalifikował się do finału. Wszyscy odpadli w półfinałach: Sylwester Kuster (15 miejsce), Alicja Ulatowska (17 miejsce), Aleksandra Sikora (DNF).

Link do pełnych wyników Elity: http://www.triathlon.org/results/result/2017_tiszaujvaros_itu_triathlon_world_cup

 

Tiszaújváros to również Puchar Eurpy ETU juniorów, w którym Marta Sikora jako jedyna zawodniczka zakwalifikowała się do finału, w którym zajęła 25 miejsce na 30 zawodniczek. W półfinałach odpadła Klaudia Petters (23 miejsce) i Mateusz Błaszczak (25 miejsce).

Link do pełnych wyników Juniorów:  http://www.triathlon.org/results/result/2017_tiszaujvaros_etu_triathlon_junior_european_cup

 

Sylwester Kuster tak podsumowuje swój start:
“Siemka
Wczoraj zaliczyłem kolejny start z serii Pucharu Świata, kolejny sprint.
Startowałem w półfinale, niestety do finału się nie dostałem.
Z wody wyszedłem na końcu drugiej grupy, która finalnie zjechała się z pierwszą, ja niestety w niej nie jechałem, zrobiłem strefę zmian o 5-7 sekund dłużej niż reszta grupy i to zaważyło na tym, że finał okazał się ponad moje siły.
Oczywiście można było założyć, że pojadę mniej więcej 500 wat przez około 1 minutę i dojadę do końcówki, jednak zabrakło mi odwagi - jaj, sam nie wiem, może za bardzo zacząłem kalkulować.
Fakt jest taki, że gdy byłem młodszy nie kalkulowałem po prostu na chwilę wyłączałem myślenie i jechałem pierwsze kilometry ile sił w nogach, nie myślałem o tym czy potem mnie zakwasi czy nie, czy pobiegnę, czy nie.
Odszedłem od tej strategii, a wiele razy dzięki niej odnosiłem sukcesy za granicą, oczywiście też zdarzało się że potem truchtałem, a nawet szedłem zamiast biec bo tak byłem "zalany".
Jednak formuła z draftingiem rządzi się innymi prawami niż chłodna kalkulacja w non-drafting, tu jeśli nie jesteś super pływakiem, pozostaje Ci walka od początku do końca - musisz złapać grupę, sam nic nie zrobisz.
Zawsze największy szacunek wzbudzał u mnie zawodnik, który wychodził na straconej pozycji gdzieś w ogonie dojeżdżał na rowerze, a potem rozwalał pływaków biegiem – to byli moi bohaterzy prawdziwi twardziele.
Wniosek z tego taki, że trzeba przestawić myślenie.
Kolejne starty już niebawem – jeśli zobaczycie na wynikach, że zamiast biec szedłem to już będziecie wiedzieć czemu! hehehe
A tak na koniec wyprzedzając fakty - wiem, że kibice chcieliby aby nasi reprezentanci odnosili większe sukcesy itd. Ale musicie spojrzeć prawdzie w oczy, w naszym kraju praktycznie nie ma już "prosów" prawie każdy z nas utrzymuje się zupełnie z czego innego niż wygrane z zawodów itd. Normalnie wstajemy rano do pracy poprowadzić zajęcia czy w jakiś inny sposób dorobić więc nie oczekujmy cudów. Cieszmy się tym, że garstce ludzi w ogóle się chce jeździć reprezentować nasz kraj w większość za swoje zarobione pieniądze i zmagać z zawodnikami którzy faktycznie z tego żyją i niczego innego w życiu nie robią.
Możecie nam wierzyć robimy to najlepiej jak umiemy pracujemy kombinujemy jak się da po to żeby opłacić wyjazdy i przygotowania do startów w Pucharu Europy i Pucharu Świata itd.
Czasami się zastanawiam po co mi to – startował bym sobie w Polsce zarabiał kasę na zawodach komercyjnych, jest to o wiele przyjemniejsze niż wysłuchiwanie opinii leśnych dziadków, że jesteś słaby – chociaż w życiu nie przebiegli 1 km tempem jakim Ty lecisz 10 km po rowerze.
Ciągle patrzę w lustro i sam siebie pytam, a potem odpalam neta i oglądam zagraniczne starty, na które byłoby mnie stać, może to ta polska husarska krew, nie umiem się od tak poddać.
Moim zdaniem nie wysyłanie nikogo na zawody zagraniczne bo jest za słaby żeby wejść na podium – to ogromny krok w tył. Ktoś musi jeździć patrzyć co się dzieje wyciągać wnioski i przekazywać je dalej, nie da się siedzieć w "cieplutkim domku" i czekać aż pojawi się triathlonowa – Justyna Kowalczyk, chyba już łatwiej trafić w Totka.
Piona!”
Facebook Sylwester Kuster

http://youtu.be/7ghC0yR6zdQ

 

 


Młodzieżowe Mistrzostwa Europy w Triathlonie ETU + 4 x sztafety mieszane Poniewieża (Litwa)


Nasi triathloniści startowali w trzech oddzielnych półfinałach na dystansie 500 m pływania, 11.4 km roweru i 3.55 km biegu. Zajęli następujące miejsca:
Dawid Goryński 17 miejsce,
Kuba Kowalski 19 miejsce,
Szymon Dzik 21 miejsce.


Nie dało im to awansu do Finału. Zawodnicy mogli jednak wystartować w Finale B, który odbywał się na krótszym dystansie 300m-8.55km-2.35km. Finał B ukończyło w sumie 28 triathlonistów. Miejsca Polaków::
20. Kuba Kowalski 00:27:16
22. Dawid Goryński 00:27:29
28. Szymon Dzik 00:28:59

 

Poniewieża Magdalena Sudak.jpg

Na zdjęciu Magdalena Sudak. Fot. Facebook vsfoto.it

 

Nasza reprezentacja to także kobiety, które także startowały w półfinałach, ich miejsca to:
Julia Sanecka 13 miejsce,
Magdalena Sudak 15 miejsce,
Paulina Bohater 18 miejsce.


Podobnie jak w przypadku mężczyzn, triathlonistki nie zdołały się zakwalifikować do głównego Finału. Mogły natomiast wystartować w Finale B, w którym Magdalena Sudak zajęła 2 miejsce. Wyniki Polek w Finale B, w którym 29 zawodniczek ukończyło wyścig:
2. Magdalena Sudak 00:28:39
8. Julia Sanecka 00:29:14
22. Paulina Bohater 00:30:03

 

Link do pełnych wyników:  http://www.triathlon.org/results/result/2017_panevezys_etu_triathlon_youth_european_championships_festival


Turniej Nadziei Olimpijskich (Węgry)
W Fadd-Dombori na Węgrzech odbył się Turniej Nadziei Olimpijskich, w którym startowało aż 13 reprezentantów Polski, podsumowuje trener Grzegorz Kożuchowski :

 

“Ostatnie dni spędziłem z Kadrą Juniorów i Młodzików na Węgrzech gdzie w miejscowości Fadd Dombori rozegrano zawody ,,Olimpic Hopes". Duża grupa 13 zawodników, w większości debiutantów na arenie międzynarodowej. Nasi zawodnicy zaprezentowali się z dobrej strony. Wśród juniorek 2 miejsce zajęła Roksana Słupek, a 9 Klaudia Petters. Wśród juniorów najlepiej spisał się Michał Jarliński, który zajął 11 pozycję. Duży sukces odnieśli juniorzy młodsi, w składzie Tomek Maksymowicz, Marcel Markiewicz i Eryk Szcześniak drużynowo zajęli 2 miejsce. Na podium drużynowo mogły zakończyć również nasze juniorki młodsze. Indywidualnie Zuzia Sudak była 7, Maja Bużycka 9, niestety ,,laczka" złapała Kasia Rumińska co wyeliminowało ją z dalszej rywalizacji. Na 3 miejscu stanęła drużyna młodzików w składzie Marcin Stanglewicz jr., Maks Kopiczko i Kuba Bogusiewicz. Indywidualnie Marcin Stanglewicz był 5. Maks i Kuba po otrzymaniu 3 min. kary za nieprzepisowe przełożenia w rowerze zostali przesunięci na dalsze pozycje co spowodowało spadek w ,,drużynówce" z 2 na 3 lokatę. Wyjazd dla młodych zawodników był bardzo pożyteczny, dużo nowych doświadczeń co pewnie zaowocuje na przyszłość."

Facebook Polski Triathlon

 

Turniej Nadziei Olimpijskich Grzegorz Kożuchowski.jpg

Fot. Facebook Grzegorz Kożuchowski

]]>
Wydarzenia Wed, 26 Jul 2017 13:39:51 +0000
Marek Jaskółka zwyciężył Triathlon Sława - 20 lat historii http://akademiatriathlonu.pl/newsy/aktualnosci/wydarzenia/3493-marek-jaskolka-wygrywa-triathlon-slawa-20-lat-historii http://akademiatriathlonu.pl/newsy/aktualnosci/wydarzenia/3493-marek-jaskolka-wygrywa-triathlon-slawa-20-lat-historii Marek Jaskółka zwyciężył Triathlon Sława - 20 lat historii

Za nami już 20 edycja Festiwal Triathlonu w Sławie, dwudniowe święto triathlonu dla dzieci, młodzieży i dorosłych. W tym roku tematem przewodnim była "Droga do Ironmana". Pierwszy krok do Ironmana to dystans zbliżony do sprinterskiego i był głównie skierowany do młodszych uczestników, jak również do osób rozpoczynających swoją przygodę z triathlonem. Głównym dystansem imprezy była ⅓ ironmana. Jest to nowość, ponieważ takiego dystansu jeszcze w Polsce nie było. Jak przyznaje sam Jerzy Górski, organizator od początku związany ze Sławą, wybrał taki dystans ponieważ chciał zrobić coś pod prąd i pokazać innym, że można robić zawody nie tylko na najbardziej popularnych dystansach 1/4 IM. Zawodnicy z czołówki komentowali, że sam dystans ma mniejsze znaczenie, liczą się tak naprawdę miejsca na mecie. Dystans ⅓ czyli 1.266 metrów pływania, 60 kilometrów roweru oraz 14,065 kilometra biegu, nie jest taki długi i męczący jak popularna połówka, a świetnie pasuje na przetarcie przed startem właśnie w ½ ironman. Na zawody w Sławie przyjechał olimpijczyk Marek Jaskółka. Marek pomimo swojego wieku (41 lat) pokazał, że w dalszym ciągu prezentuje bardzo wysoki poziom. Tego dnia był poza zasięgiem swoich rywali. Start ten był dla niego elementem przygotowań do Ironman 70.3 Gdynia, gdzie będziemy mogli go ponownie zobaczyć już za dwa tygodnie.

 

IMG_20170723_091753.jpg

Na zdjęciu Jerzy Górski, organizator Festiwalu Triathlonu Sława

 

Dzień wcześniej, na sobotę organizatorzy zaplanowali aquathlon dla dzieci od 0 do 15 lat. W zawodach tych wzięła udział ponad setka dzieci. Najmłodszy uczestnik miał 11 miesięcy. Wszystko odbywało się w bezpiecznych warunkach, dzieci pokonywały całą trasę wraz z rodzicami w płytkiej wodzie.

 

Trasa pływacka triathlonu poprowadzona była jedną pętlą w Jeziorze Sławskim, a zawodnicy startowali falami. Rower odbył się w konwencji bez draftingu. Trasa rowerowa jest płaska i szybka. Trasa biegu jak co roku została wytyczona ścieżkami ośrodka oraz parkiem i lasem. Pętla posiada jeden podbieg długości około 100 m i nachyleniu do 3,5% oraz parę łagodniejszych nachyleń. Wysoka temperatura oraz duża wilgotność dała się we znaki wszystkim zawodnikom.

 

IMG_20170723_122129.jpg

 Na zdjęciu Marek Jaskółka.

 

Poniżej relacja Filipa Przymusińskiego, który zajął drugie miejsce.

 

“Sława, niby nad jeziorem, a jak by się było nad morzem. Knajpy, lody, gofry, salon gier, trampoliny, tatuaże z henny... długo by wymieniać. Świetne miejsce na wypad rodzinny. Pretekstem był triathlon, choć dla mnie najważniejsza była sobota. Moje urwisy mają już na koncie biegi, zawody pływackie, rowerowe, czas na coś nowego - Aquathlon. Tata dumny. Po bardzo udanym starcie oczywiście do wieczora korzystanie z lokalnych atrakcji.

Mój start w niedzielę. Dystans 1/3 IM. Coś nowego. Charakter już bardziej wytrzymałościowy niż 1/4 ale jeszcze tak nie poniewiera jak 1/2. Idealnie by przepalić nogę, która jest dość ciężka zaledwie 6 dni po zakończonym obozie i troszkę jeszcze zbolała po wypadku na rowerze.

Z początku wydawało się, że będzie to łatwy start, ale idealny termin przed Gdynią sprawił, że lista startowa zrobiła się ciekawa: Sebastian Najmowicz, Marek Jaskółka, Krzysztof Augustyniak, Przemysław Szymanowski, Jacek Tyczyński, a na pudle miejsca tylko dla trzech.

Pływanie - starałem się nie wychylać, byłem z przodu, nikt nie uciekł, więc się czaiłem. Bardzo ładnie popłynął Sebastian wracający po kontuzji łokcia (a miało go już po wodzie nie być). Na rowerze w czwórkę - Marek, Seba, Ja i Przemek, który w moim cichym planie na tym etapie miał nas opuścić i znów lipa, bo jedzie. W tym gronie byłem potencjalnie najsłabszym biegaczem. Z T2 jak piorun wystrzelił Przemo, ja drugi, ale 30 sekund później minął mnie Najmo, potem Marek i zostałem na moim tradycyjnym 4 miejscu. Po nawrotce patrzę, a tu blisko Augustyniak. Czyli nawet nagroda pocieszenia w postaci wygrania w kategorii zaraz zniknie. No ale walczy się do końca. Marek doleciał chłopaków, chwilę go trzymali, ale im się urwał a ja przestałem tracić. Nogi ciężkie i obolałe nie tyle startem co całokształtem ostatnich treningów jak by się przepaliły i biegło mi się coraz lepiej. Pod koniec drugiej rundy skurcze dopadły Przema i stanął jak wryty, z 2 km dalej już na 3 rundzie złapałem Sebastiana, na nawrotce ostatniej rundy byłem już z 15 sekund za Markiem, na mecie jednak w plecy 33 sekundy i ostatecznie drugi co bardzo mnie cieszy. I tu ważna uwaga. NIE BĄDŹCIE JANUSZAMI ANALIZ WYNIKÓW. Czołówka walczy o miejsca na podium, nie zawsze o czasy. Nie podniecałbym się małą stratą do Marka. Gdy się zbliżyłem, ten odskoczył i wpakował mi tyle ile wystarczyłoby spokojnie minąć metę, podobnie i ja nie mogąc mimo starań dogonić Marka kontrolowałem druga pozycję, czy Sebastian trzecią by nie dopieścić do walki na finiszu. Czasy nie zawsze oddają maksymalny poziom zawodników, a są często wypadkową tego jak się ułożyły zawody i jaką kto miał taktykę oraz założenia.

Moje założenia były proste. Spędzić mile weekend, w niedzielę powalczyć, rozegrać start taktycznie bo nogi jeszcze ubite. Udało się w 100%. Marek poza zasięgiem, pozostali dziś oglądali moje plecy, ale dziękuje im za piękna walkę. Dziś ja jutro Wy, jak to w sporcie. A tymczasem od poniedziałku znów na obozie z kadrą makroregionu. Spokojnie, cierpliwie kroczek za kroczkiem, roczek po roczku konsekwentnie robię swoje i nadal mnie to bawi.”

Facebook Filip Przymusiński Triathlon

 

 

IMG_20170723_122327.jpg

 Na zdjęciu Marta Łagownik, najlepsza wśród kobiet w Sławie.

 

Wyniki mężczyzn ⅓ ironman

1.  Marek Jaskółka 02:37:11

2. Filip Przymusiński 02:37:44

3. Sebastian Najmowicz 02:37:49

4. Przemysław Szymanowski 02:38:01

5. Krzysztof Augustyniak 02:41:19

 

Wyniki kobiet ⅓ ironman

1. Marta Łagownik 02:58:29

2. Monika Smaruj 02:58:53

3. Maria Pytel 03:05:44

4. Magdalena Biskupska 03:07:18

5. Agnieszka Burdelak 03:19:01

 

Link do pełnych wyników: http://live.sts-timing.pl/trislawa/index.php?dystans=1&filtr=

]]>
Wydarzenia Tue, 25 Jul 2017 14:49:09 +0000
1. Crossduathlon Pobiedziska http://akademiatriathlonu.pl/kalendarz-imprez/imprezy/kalendarz-imprez/3492-1-crossduathlon-pobiedziska http://akademiatriathlonu.pl/kalendarz-imprez/imprezy/kalendarz-imprez/3492-1-crossduathlon-pobiedziska ]]> Kalendarz imprez Sat, 04 Nov 2017 01:00:00 +0000 Kolejna odsłona Pucharu Polski w Triathlonie już w niedzielę w Blachowni! http://akademiatriathlonu.pl/newsy/aktualnosci/wydarzenia/3491-kolejna-odslona-pucharu-polski-w-triathlonie-juz-w-niedziele-w-blachowni http://akademiatriathlonu.pl/newsy/aktualnosci/wydarzenia/3491-kolejna-odslona-pucharu-polski-w-triathlonie-juz-w-niedziele-w-blachowni Kolejna odsłona Pucharu Polski w Triathlonie już w niedzielę w Blachowni!

Niedziela w Blachowni k. Częstochowy bez wątpienia upłynie pod znakiem sportowej rywalizacji na najwyższym poziomie. Odbędą się tu kolejne zawody z cyklu Elemental Tri Series 2017 zaliczane do klasyfikacji Pucharu Polski. Startujący będą mogli zdobywać punkty podczas rywalizacji na dystansie olimpijskim (1,5 km pływania, 40 km jazdy na rowerze, 10 km biegu) oraz sprinterskim (0,75 km – 20 km – 5 km).

Zawody w Blachowni k. Częstochowy odbędą się po raz drugi, a do startu zgłosiło się ponad 600 zawodników i zawodniczek. Na listach startowych znalazły się nazwiska jednych z najlepszych polskich triathlonistów, a wśród nich: Tomasz Marcinek, Robert Wilkowiecki, Tomasz Brembor, Filip Przymusiński czy Mateusz Każmierczak, natomiast wśród kobiet Paulina Kotfica, Paulina Klimas, Hanna Kaźmierczak i Małgorzata Wąsik. Taka obsada zawodów zapowiada zaciętą rywalizację, która dostarczy kibicom wielu emocji.

ets2016 blachownia_1

„Podczas kolejnych zawodów z cyklu Elemental Tri Series 2017 czołowi polscy triathloniści ponownie walczyć będą o punkty w klasyfikacji generalnej Pucharu Polski w Triathlonie na dwóch dystansach: sprinterskim z draftingiem oraz olimpijskim bez draftingu. Odbędzie się także wyścig na dystansie supersprinterskim. Dla ścisłej czołówki Puchar Polski to nie tylko prestiż, ale również nagrody finansowe. Natomiast dla adeptów triathlonu okazja do rywalizacji z najlepszymi i zdobycie cennego doświadczenia" – powiedział Filip Szołowski, organizator cyklu z firmy Labosport Polska.

Największy triathlon na Śląsku rozgrywany będzie w okolicach Jeziora Blachownia, w którym odbędzie się etap pływacki. Trasa kolarska będzie szybka i płaska, poprowadzona przez drogę wojewódzką nr 492. Trasa biegowa przebiegać będzie w pobliżu Jeziora Blachownia i okolicznych stawów. Centrum zmagań wraz z biurem zawodów, strefą zmian i EXPO usytuowane będzie na boisku piłkarskim w Blachowni.

ets2017 Blachownia_foto3

Niedzielne zawody rozpoczną się od zawodów biegowych pod nazwą 10K Run Series, w których zawodnicy będą mogli rywalizować na atestowanej trasie. Następnie odbędzie się sportowa rywalizacja najmłodszych, którzy zmierzą się na trzech dystansach: 200 m (1-7 lat), 500 m (8-11 lat) oraz 1000 m (12-15 lat).

„Cykl Elemental Tri Series cieszy się dużym powodzeniem i dodatkowo cały czas jest rozszerzany o kolejne imprezy towarzyszące, tak by każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Oprócz tradycyjnych już startów dzieci podczas Elemental Kids, do triathlonu dołączyliśmy w tym roku imprezę biegowa dla dorosłych. 10K Run Series to bieg na dystansie 10 km na szybkiej i atestowanej przez PZLA trasie. Zawody biegowe dla dorosłych rozpoczną niedzielne zmagania w Blachowni" – dodaje Filip Szołowski.

ets2017 Blachownia_foto1

To już ostatnia szansa, żeby zapisać się na zawody triathlonowe z cyklu Elemental Tri Series Blachownia 2017, zawody biegowe dla dzieci oraz 10K Run Series. Aby wziąć w nich udział należy wypełnić formularz na oficjalnej stronie cyklu www.triathlonseries.pl. Organizatorzy przypominają, że wciąż można zapisać się na ostatni etap cyklu ETS, który odbędzie się w Białymstoku 20 sierpnia.

]]>
Wydarzenia Tue, 25 Jul 2017 08:37:42 +0000
Sportowa rywalizacja, piękno Mazur i doskonała atmosfera – Triathlon Gołdap 2017 za nami! http://akademiatriathlonu.pl/newsy/aktualnosci/wydarzenia/3490-sportowa-rywalizacja-piekno-mazur-i-doskonala-atmosfera-–-triathlon-goldap-2017-za-nami http://akademiatriathlonu.pl/newsy/aktualnosci/wydarzenia/3490-sportowa-rywalizacja-piekno-mazur-i-doskonala-atmosfera-–-triathlon-goldap-2017-za-nami Sportowa rywalizacja, piękno Mazur i doskonała atmosfera – Triathlon Gołdap 2017 za nami!

Po roku przerwy triathlon wrócił do Gołdapi, a powrót triathlonistów na urokliwe tereny Mazur okazał się strzałem w dziesiątkę. Atrakcyjna lokalizacja, infrastruktura nad Jeziorem Gołdap oraz doskonała atmosfera sprawiły, że z imprezy zadowoleni byli nie tylko startujący, ale również kibice i przebywający w okolicach turyści, którzy tłumnie zjawili się przy tężniach w najmłodszym, mazurskim uzdrowisku.

Do udziału w zawodach zgłosiło się ponad 350 zawodniczek, zawodników i dzieci, którzy mogli wystartować w pięknych okolicznościach przyrody Jeziora Gołdap, tężni solankowych i całej Promenady Zdrojowej. Podczas zawodów w Gołdapi, jako pierwsi do rywalizacji przystąpili zawodnicy na najdłuższym dystansie 1/2 IM, którzy mieli do pokonania 1,9 km pływania, 90 km jazdy na rowerze oraz 21,1 km biegu. Następnie na starcie stanęli najmłodsi, by zmierzyć się w zawodach biegowych w ramach Gołdap Kids, które odbyły się na trzech dystansach: 200 m (1-7 lat), 500 m (8-11 lat) oraz 1000 m (12-15 lat).

Później swoje starty rozpoczęli kolejno startujący na dystansie 1/8 IM oraz 1/4 IM. Na krótszym dystansie zawodnicy mieli 0,475 km do przepłynięcia, 22,5 km do przejechania na rowerze oraz 5,275 km biegu. Najlepszy na tym dystansie okazał się Piotr Witkowski (01:06:11), drugi był Kamil Kołosowski (Nadaktywni, 01:07:04), a trzeci Tomasz Kazanecki (Legion) z czasem 01:09:41.

„Pływanie w Jeziorze Gołdap było bardzo przyjemne, a trasa ciekawa. Bieg był momentami wymagający z elementami crossu i na bardzo ładnym terenie. Gołdap to znakomite miejsce na organizację triathlonu, lokalizacja jest świetna. Zawsze z chęcią tu wrócę na zawody triathlonowe, bo organizacja imprezy tutaj to strzał w dziesiątkę" – powiedział Piotr Witkowski zwycięzca na dystansie 1/8 IM.

tg2017 Goldap_foto

Wśród kobiet pierwsza linię mety przekroczyła Maria Wojciechowska (01:17:06), druga na podium była Ewa Piotrowicz 01:20:25, Sportevo), a tuż za nią Magdalena Mostowska (01:20:47).

Następnie odbył się start na dystansie popularnej „ćwiartki", czyli 0,95 km pływania, 45 km trasa rowerowa i 10,55 km bieg. Tego dnia najlepszy okazał się Daniel Jakimiuk (Twister Team), a jego czas na mecie to 02:09:36, drugi był Wojciech Grądzki (Dotsport.pl triathlon team, 02:11:57). Na trzecim miejscu wyścig ukończył Aleksander Kaczyński (Nadaktywni, 02:12:00).

W rywalizacji pań bezkonkurencyjna okazała się Anna Peterek (Loco Print Team, 02:26:06). Po niej linię mety przekroczyła Emilia Wołyniec (Rowerysportowy.pl, 02:30:42). Trzecia w stawce była Magdalena Warzybok (Trinergy team, 02:32:01).

tg2017 Goldap_foto1

Na zakończenie sportowych zmagań w Gołdapi na mecie pojawili się zawodnicy z dystansu 1/2 IM. Z walki o pierwsze miejsce na podium zwycięsko wyszedł Jakub Ołowski (Rowerysportowy.pl) z czasem 04:23:15, wyprzedzając o nieco ponad pół minuty Pawła Młodzikowskiego (KB V-max Adamów, 04:23:49) oraz trzeciego na mecie Michała Olejnika (Rowerytour.com, 04:24:18).

W rywalizacji kobiet najlepszą zawodniczką okazała się Ewelina Pisarek, która przekroczyła linię mety z wynikiem 04:42:34, przed Beatą Bielenicą (05:23:01) i Barbarą Pyszkowską (Sklep rowerowy Góra Rowerska, 05:30:50).

„Trasa triathlonu w Gołdapi jest przepiękna, myślę, że to jeden z najlepszych triathlonów, jeśli chodzi również o urok miejsca. Dla mnie trasa jest odpowiednia, trochę podjazdów i zjazdów na rowerze. Gołdap jest piękną miejscowością i mogłabym ze swojej strony zaprosić wszystkich triathlonistów, żeby tu wystartowali" – powiedziała Ewelina Pisarek, najlepsza wśród pań na dystansie 1/2 IM.

tg2017 Goldap_foto2

Wyjątkowość Gołdapi, jako miejsca do organizacji zawodów triathlonowych jest niezaprzeczalna. Wszyscy, którzy przybyli na niedzielną imprezę mogli wypocząć nad pięknym jeziorem, przechadzać się po uzdrowiskowych tężniach i oddychać najczystszym powietrzem w Polsce. Dodatkowo w strefie EXPO zawodów można było skosztować lokalnych specjałów, jak chociażby znakomitego sękacza!

]]>
Wydarzenia Mon, 24 Jul 2017 10:47:36 +0000
Łukasz Kalaszczyński prezentuje swoje patenty na rozgrzewkę biegową http://akademiatriathlonu.pl/publicystyka/aktualnosci/publicystyka/3489-lukasz-kalaszczynski-prezentuje-swoje-patenty-na-rozgrzewke-biegowa http://akademiatriathlonu.pl/publicystyka/aktualnosci/publicystyka/3489-lukasz-kalaszczynski-prezentuje-swoje-patenty-na-rozgrzewke-biegowa Łukasz Kalaszczyński prezentuje swoje patenty na rozgrzewkę biegową

Jak wygląda dobra rozgrzewka przed bieganiem? Dołącz do Łukasza Kalaszczyńskiego i Pawła Różańskiego podczas ich porannej sesji i dowiedz się jak prawidłowo rozgrzać się przed biegiem. W najnowszym odcinku Akademii Triathlonu Mazda poznasz kilka fajnych patentów na rozgrzewkę, którą stosuje sam Łukasz Kalaszczyńki. Łukasz opowie także o najbardziej rażących błędach popełnianych przez amatorów, którzy szykują się do biegu w chłodne dni.

 

 

http://youtu.be/I8R9z99KyMA




Zapraszamy do śledzenia innych kanałów Akademii Triathlonu Mazda:

Facebook:
https://www.facebook.com/MAZDA.Boltowicz

Instagram:
https://www.instagram.com/mazdaboltow...

WWW:
http://www.akademiatriathlonumazda.pl/

]]>
Publicystyka Thu, 27 Jul 2017 05:06:34 +0000
Swimrun - oznaczenia i nawigacja na trasie http://akademiatriathlonu.pl/publicystyka/aktualnosci/publicystyka/3488-swimrun-oznaczenia-i-nawigacja-na-trasie http://akademiatriathlonu.pl/publicystyka/aktualnosci/publicystyka/3488-swimrun-oznaczenia-i-nawigacja-na-trasie Swimrun - oznaczenia i nawigacja na trasie

Twórcami swimrunu są zawodnicy rajdów przygodowych, w których organizatorzy nie zawracają sobie głowy czymś tak banalnym jak znakowanie trasy. Tam po prostu teamy dostają mapę z naniesionymi punktami nawigacyjnymi, do których później muszą się jak najszybciej dostać. Napierają najlepszymi wariantami, tak by po kilku dniach na piechotę, rowerem, kajakiem, wielbłądem, konno, na rolkach, dotrzeć do mety.

 

W Skandynawii kolebce swimrunu i biegów na orientacje idea jest podobna. Startujący muszą być wyposażeni w kompas i wodoodporną mapę przekazaną przez organizatora. Mapa jest potrzebna, by poruszać się po wyznaczonej ścieżce, a w zasadzie gdy się z niej zboczy. A ścieżka oznaczona jest w sposób następujący, trochę inny do jakiego przyzwyczaili nas organizatorzy zawodów biegowych lub triathlonowych w Polsce…

 

U nas np. wielu organizatorów biegów asfaltowych na 10 km chlubi się tym, że do oznaczenia 10 km użyli 100 flag, 10 km taśmy, kilkuset pachołków, kilka bram. W swimrunie organizatorzy cieszą się natomiast, że tej taśmy na ok 40 km zużyli maksymalnie 40 m! Wbili kilka tabliczek kierunkowych, dzięki czemu udało się nie oszpecić krajobrazu bojami, bo wystarczają flagi kierunkowe lub bannery na brzegu. W swimrunie musisz zatem być skoncentrowany i wypatrywać oznaczeń przez całą trasę. Obciąża to głowę ale może dzięki temu mniej czuć zmęczenie? Szybciej mija czas, będąc non stop w standby’u.

 

swimrun rodzaje oznaczen trasy foto otillo hvar i rockman swimrun.jpg


 

W swimrunie zawodnicy nie mają pretensji do organizatorów w stylu „Źle oznakowaliście trasę, zgubiliśmy się!” Tu zawodnicy sami mają pilnować ścieżki. Organizatorzy uznają, że zawodnicy oprócz silnych mięśni, mózgiem również potrafią się posługiwać.

 

Choć muszę przyznać, że kilka lat startów w Polsce sprawiło, że lekko rozleniwiłem ten organ. Na swoich drugich zawodach, na zasadzie owczego pędu pobiegliśmy za kilkoma zespołami, mimo że wyraźnie widzieliśmy strzałkę w prawo. No ale jak wszyscy biegną w lewo, to przecież mają rację. Guzik prawda! Po chwili szwedzki zespół wskoczył w krzaki i zmienił kierunek biegu, a my za pozostałymi biegliśmy dalej po widocznej ścieżce, zastanawiając się już na głos - co za idioci. Po kilometrze wbiegliśmy w pole kapusty i musieliśmy wracać na szlak tą samą drogą, nadrabiając w sumie ok 2 km. Okazało się, że prawie każdy widział strzałkę w prawo ale wszyscy pobiegli za pierwszymi, bo wyglądali tak profi. Na mecie dopiero zrozumiałem, że była to ich taktyczna zagrywka pod nazwą „wyprowadzić innych w buraki”. Udała się! Zapłaciliśmy frycowe spadając z 20 pozycji na prawie 100, a do mety udało nam się odrobić tylko 40 miejsc. Bolesne doświadczenie ale bardzo pouczające. Do nikogo nie mogliśmy mieć pretensji - po prostu na własnej skórze przekonaliśmy się, że ścieżki pilnujemy sami! Zawsze!

 

Teraz sam tycząc trasy na Swimrun Wióry w Górach Świętokrzyskich, który odbędzie się 3 września jeszcze w tym roku i Swimrun Kaszebe w Stężycy - 27 maja 2018 r., stałem nie raz przed dylematem jak poprowadzić ścieżkę, by używać jak najmniej oznaczeń, a jednak by trasy były czytelne. W Polsce na razie nie wymagamy od zawodników map i kompasów. Mało kto potrafi z nich korzystać. Chcemy znaleźć złoty środek ale nie zatracić pierwotnego ducha swimrunu.

 

Dlatego teraz kilka rad związanych z oznaczeniami tras dla przyszłych swimrunnerów, które przydadzą się zarówno w startach za granicą jak i w Polsce:

 

Boje kierunkowe - jak sama nazwa wskazuje - sugerują właściwy kierunek. Ustawiane są zazwyczaj na „łamanych pływaniach”, czyli tam, gdzie na wejściu do wody nie widzimy jego wyjścia. Wówczas stawia się bojkę na którą się kierujemy. Nie ma jednak znaczenia, czy miniemy ją prawym czy lewym ramieniem. Pewne jest to, że dopływając do boi - będzie widoczne wyjście - najczęściej oznaczone już flagami lub banerem. Jeśli jednak pamiętamy z której strony boi będzie wyjście na brzeg - możemy ścinać trasę jak chcemy - byle wodą!

 

„Plan pływania„ lub ”instrukcja słowna od wolontariusza na brzegu” - czasem rezygnuje się z bojki na rzecz prostego szkicu jak pływanie ma wyglądać. To stosuje się najczęściej na krótszych odcinkach, na których wejściach do wody, nie widać wyjść. Wówczas też najczęściej osoba od organizatora stojąca na wejściu do wody - w trzech słowach wyjaśnia jak płynąć.

 

„Wstążki na trasie biegowej” - często w trudnym terenie ciężko zdecydować się czy biec z lewej, czy prawej strony drzewa. Tuż przy oznaczeniu czy kilka metrów obok? W swimrunie masz trzymać tylko kierunek. To czy przebiegniesz bardziej lub mniej bokiem zależy od Ciebie. Oznaczenia są kierunkowe. To organizator ma za zadanie poprowadzić tak trasę, by zawodnikom nie opłacało się jej ścinać.

 

„Strzałki kierunkowe” - tych musimy się pilnować, widząc nawet na mapie, że gdybyśmy pobiegli prosto - szybciej dobieglibyśmy do celu. Strzałki stawia się w celu ominięcia terenów bardzo niebezpiecznych lub prywatnych gruntów, których właściciele nie wyrazili zgody na przeprowadzenie wyścigu. Jeśli strzałka zmienia kierunek biegu - należy go zmienić.

 

„Track gpx” - raczej się go nie udostępnia, bo może tylko wprowadzić zawodników w błąd. Trasa może bowiem zmienić się lekko w ostatniej chwili z powodu np. powalonych drzew, wyższego lub niższego stanu wody etc. Tak więc to co teoretycznie miałoby ułatwić poruszanie się w terenie, może je utrudnić.

 

Podsumowując - swimrun to nie tylko fizyczne wyzwanie. To również umiejętność myślenia i podejmowania szybkich decyzji związanych z nawigacją na lądzie i wodzie. To bycie troglodą o inteligentnym wyrazie twarzy. To fun jakich mało. Samą siłą bowiem takich zawodów się nie wygrywa!


]]>
Publicystyka Mon, 24 Jul 2017 05:59:58 +0000
Tricast FM #018 Jak to się robi? Zbyszek Gucwa o powstaniu i funkcjonowaniu drużyny GVT BMC http://akademiatriathlonu.pl/wywiady/aktualnosci/wywiady/3487-tricast-fm-018-jak-to-sie-robi-zbyszek-gucwa-o-powstaniu-i-funkcjonowaniu-druzyny-gvt-bmc#018-jak-to-się-robi?-zbyszek-gucwa-o-powstaniu-i-funkcjonowaniu-drużyny-gvt-bmc&Itemid=60 http://akademiatriathlonu.pl/wywiady/aktualnosci/wywiady/3487-tricast-fm-018-jak-to-sie-robi-zbyszek-gucwa-o-powstaniu-i-funkcjonowaniu-druzyny-gvt-bmc#018-jak-to-się-robi?-zbyszek-gucwa-o-powstaniu-i-funkcjonowaniu-drużyny-gvt-bmc&Itemid=60 Tricast FM #018 Jak to się robi? Zbyszek Gucwa o powstaniu i funkcjonowaniu drużyny GVT BMC

Organizacja drużyny GVT BMC musi robić wrażenie. Po raz pierwszy w naszym kraju mamy do czynienia z profesjonalną ekipą na każdym poziomie funkcjonowania. Wyniki, zaplecze sprzętowe, budowanie wizerunku, trening. Dlaczego nie mieliśmy z tym do czynienia wcześniej? Jak to się robi? Czy to pomysł na chwilę czy długofalowa strategia? Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z twórcą GVT BMC - Zbigniewem Gucwą.

 

 

Skąd pobrać podcast?

Akademia Triathlonu - w dziale wywiady

iTunes - dla użytkowników iPhone'ów i iPad'ów

SuondCloud - dla użytkowników innych smatfonów

]]>
Wywiady Sat, 22 Jul 2017 17:07:23 +0000