Sekretarz Generalny w PZTri – nowa funkcja, nowy człowiek.

5
7

Kilka dni temu zebrał się nowy Zarząd Polskiego Związku Triathlonu. Przydzielono nie tylko konkretne funkcje niektórych działaczom, ale też wybrano Sekretarza Generalnego PZTri, który będzie na co dzień organizował prace biura. Został nim Filip Puchalski – rekomendowany na to stanowisko przez nowego Prezesa. Już podczas kampanii przed wyborami Wojciech Olejniczak syganlizował, że będzie chciał zatrudnić na etet osobę odpowiedzalną za sprawy codziennego funkcjonowania biura. On sam pensji nie będzie pobierał, a funkcję Prezesa pełni społecznie. A kim jest Sekretarz Generalny i czym będzie się zajmował. Postanowiliśmy krótko przybliżyć jego sylwetkę.  (Jutro przedstawimy Wam wszystkich członków Zarządu, dziś krótki wywiad na podstawie korespondencji mailowej z Sekretarzem Generalnym PZTri). Filip Puchalski, rocznik 1987. Pełnił funkcję dyrektora biura Posła do Parlamentu Europejskiego Wojciecha Olejniczaka, współpracował z biurem Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i z działem marketingu Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Z wykształcenia politolog i socjolog, absolwent studiów podyplomowych z zakresu Public Relations. 

 

Grass: Panie Sekretarzu, jakie będą Pana obowiązki w biurze PZTri?

Przede wszystkim zajmę się uporządkowaniem wszystkich kwestii formalno-prawnych, finansowych i organizacyjnych. Chcę sprofesjonalizować biuro – ma być to nowocześnie funkcjonująca instytucja: transparentna, aktywna, nadająca ton triathlonowemu życiu w Polsce. Jesteśmy w trakcie sezonu, co z perspektywy rozpoczęcia pracy jest problematyczne, ale z drugiej strony ma to swoje plusy – wskakujemy na głęboką wodę i wiemy na czym stoi związek, jakie są jego realne problemy i co należy zmienić. Chcemy stworzyć komputerowy system ewidencji zawodników, ich wyników, ograniczyć papierologię, która prędzej czy później zabija każdą instytucję. Istotną kwestią jest też wizerunek Związku. Zarówno zawodowo jak i hobbystycznie zajmuję się wizerunkiem i dziś, mówiąc bardzo oględnie, ten wizerunek jest nadszarpnięty. Ale jak już mówiłem wiele razy i pewnie nie raz powiem – nie wracajmy do tego co było. Ogłaszam i Panu i Państwu, że w 2013 roku otworzyliśmy nowy rozdział w historii Polskiego Triathlonu. Mamy niezwykle pozytywny klimat do działania, dużo ciepłych głosów ze środowiska triathlonowego i sportowego.

 

Od czego zacznie Pan urzędowanie? Jakie pilne sprawy do załatwienia na pierwszych kilka miesięcy?

Najpilniejszą sprawą jest opanowanie sytuacji finansowej Związku. Jak już powiedziałem jesteśmy w trakcie sezonu, środki z MSiT zostały zaplanowane, rozpisane, ale nikt nam na ładne oczy nie zlikwiduje zobowiązań finansowych. Rozwiązanie tej sytuacji to warunek sine qua non, naprawienia całej sytuacji w Związku. Po drugie chcę sprawdzić jak funkcjonuje biuro. Czy wszystkie kwestie formalne dotyczące regulaminów, przepisów są stosowane. Jeżeli nie – trzeba to zmienić.

Słyszałem, że będzie przeprowadzony audyt w PZTri. Co to oznacza i czy możemy liczyć na upublicznienie wniosków po audycie?

Aktualnie prowadzimy audyt za rok 2012, a po jego zakończeniu przeprowadzimy audyt za ostatnie pół roku. Nowy Zarząd chce znać precyzyjnie wszystkie zobowiązania podjęte przez stary Zarząd i wiedzieć na czym stoi Związek. Taka wiedza zdeterminuje nasze działania do końca roku. Dla mnie najważniejszą kwestią jest rozliczenie się z zawodnikami. Ci, którzy reprezentują Polskę muszą mieć poczucie bezpieczeństwa, a to właśnie rolą związku jest im je zapewnić. Wyniku audytu będą oczywiście upublicznione. Transparentność jest jednym z filarów działalności nowego Zarządu.

 

Czy do końca tego sezonu „nowe” PZTri będzie kontynuowało działania podjęte jeszcze przez stary Zarząd, czy zamierza coś zmieniać?

Jesteśmy w ścisłym środku sezonu. Przed nami wszystkie najważniejsze zawody, dlatego w tym roku musimy jeszcze pojechać po starych torach położonych przez poprzedni Zarząd. To co da się zrobić lepiej – zrobimy, ale pewne rzeczy musimy zaakceptować i wyciągnąć z nich wnioski na kolejne lata.

 

Po audycie i zakończeniu obecnego sezonu startowego w Akademii Triathlonu pojawi się więcej informacji na temat funkcjonowania Związku i nowych władz, które teraz – podobnie jak nowy Rząd – mają 100 dni na odnalezienie się w nowej rzeczywistości. Do nowego zarządu weszły również osoby nowe, młode, które nigdy wcześniej nie piastowały takich funkcji. Czy sprostają zadaniu? To z pewnością zweryfikuje po części już nowy sezon, ale także Akademia Triathlonu będzie się uważnie przyglądać działaniom nowego PZTri – kibicować inicjatywom, które służą triathlonowi, a wyciągać na światło dziennie te, które okażą się pudłem. Jutro na AT druga część prezentacji władz PZTri – członkowie Zarządu: 

 

Paweł Barszowski

Jan Gulczewski 

Jan Kaliber 

Tomek Kowalski 

Filip Przymusinski

Marek Sanecki

Marcin Słoma 

Adrian Szczepański

Michał Szłapka

Bogusław Tołwinski

 

5 KOMENTARZE

  1. Brawo, Polacy rodacy! Cecha narodowa to zdyskredytować na początku, bo z nadania polityka, bo młody, bo nie ma pojęcia o profesjonalnym sporcie (skąd taka pewność?, bo kolega prezesa. Dajcie się mu wykazać.Leśne dziadki, nie. Za młody też nie.Więcej optymizmu i wiary w możliwości innych!
    Pozdrawiam Niunia

  2. Tak. Wywiad od strony dziennikarskiej bez zarzutu, ale odpowiedzi nudne i ciągle te same „jesteśmy w środku sezonu” i wszystkie odmiany tego zformułowania. Czysta polityka. Nowego Pana Prezesa jakoś nie ma (funkcja społeczna nie zobowiązuje tak bardzo?) i obawiam się, że nie wróży to niczego dobrego, a może PZTri będzie zarządzał Jego zastępca + Zarząd?? I szkoda, że w Zarządzie, nie ma ani jednej kobiety 🙂 Pozdr.

  3. Czego można było się spodziewać skoro prezesem został polityk…. Mam nadzieję, że tym razem się zdziwię i nie będzie to tylko „kiełbasa wyborcza”. Po za tym liczę, że Zarząd będzie miał coś do powiedzenia, a także zawodnicy i trenerzy którzy siedzą w tym od dawna, a Prezes ich wysłucha i wspólnie znajdą dobre rozwiązania dla Polskiego Tri. Potencjał jest, jest chęć do zmian trzeba chwilkę poczekać z ocenami i każdemu dać szansę, a może się uda…

  4. E tam. Są ludzie, którzy szybciej robią kariery i naprawdę nie wszyscy z nich są do niczego, same znajomości też zazwyczaj jednak nie wystarczą. Bądźmy dobrej myśli, bo stary zarząd mimo wszystko nie trudno przebić. A wywiad ciekawy więc osobiście liczę na urealnienie tych słów.

  5. Tak, przede wszystkim dowiedzieliśmy się, że jesteśmy w środku sezonu… Zobaczymy co z tego będzie, ale tak się zastanawiam czy 26 latek nie mający pojęcia o profesjonalnym sporcie będzie odpowiednim kandydatem… Ciekawa jest też jego kariera, ledwo 2 lata temu skończył studia magisterskie (nie licząc podyplomowych) a już zdążył Pełnić funkcję dyrektora biura Posła do Parlamentu Europejskiego Wojciecha Olejniczaka oraz współpracować z biurem Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i z działem marketingu Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Oczywiście nie chce nikogo o nic posądzać, ale Pan Filip jest chyba bardzo dobrym kolegą Pana Prezesa…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here