Test fajki czołowej Aqua-Speed

2
719

Test, który miałam zrobić był dla mnie nie lada wyzwaniem. Fajka czołowa?? Hmm… Muszę przyznać, że moje wyposażanie pływackie jest dość skromne: łapki, bojka. Nie wspominam o kostiumie, czepku i okularkach, bo to raczej podstawa. Z płetw korzystałam bardzo rzadko, a tu fajka czołowa – zupełna nowość. To znaczy wiedziałam, do czego służy i jak ją używać, ale nigdy nie wykonałam w niej dłuższego treningu. Widziałam jak koledzy pływają, ale nie robiło to na mnie większego wrażenia. Wydawało mi się, że jest  to po prostu gadżet dla urozmaicenia treningu. Jednak czasami lepiej samemu najpierw wypróbować, a później wydawać opinie. Dlatego też podjęłam się tego zadania.

 

Do czego służy fajka czołowa Aqua-Speed?

Może zacznę od tego, do czego służy fajka czołowa. Otóż fajka czołowa umożliwia nam doskonalenie techniki pływania. Chyba każdy z nas wie, jak ważna podczas pływania jest technika. Dzięki technice poprawiamy nasze osiągi. Bardzo ważne jest ułożenie ciałą na wodzie, skoordynowanie pracy ramion i nóg oraz zsynchronizowanie pracy ramion z wydechem do wody. Jest to ciężka i żmudna praca dla osób, które nie uczyły się pływać, gdy były jeszcze dziećmi. Jednak współczesna technika znajdzie sposób i dla nich, by ten proces przyspieszyć. Posłużyć nam może do tego fajka czołowa. Oczywiście fajka jest przeznaczona nie tylko dla osób, które dopiero zaczynają się uczyć pływać. Służy także profesjonalistom, by udoskonalać technikę i dzięki temu pływać coraz szybciej.

 

Fajka czołowa składa się z kilku elementów:
– wymiennego ustnika;

– regulowanego systemu wraz z sylikonowym paskiem, który zapewnia odpowiednie i stabilne mocowanie fajki;

– zaworka, który pozwala na wydmuchiwanie wody.

P4120214P4120209


Moje pierwsze wrażenia.
Nigdy nie zapomnę tego uczucia. Początki były naprawdę trudne. Jak już wspominałam nie miałam wcześniej doczynienia z tym sprzętem, więc wszystko co robiłam było dla mnie nauką. Przystosowałam sobie fajkę do swoich potrzeb i z dużymi ambicjami i nadziejami, że wszystko będzie dobrze ruszyłam. Od razu naleciała mi woda do nosa i miałam wrażenie, że się utopię – zapominałam o oddechu. Nie potrafiłam nabierać wdechu tak, aby woda nie nalewała mi się do nosa. Trochę się podłamałam…. jednak postanowiłam próbować. W końcu małymi kroczkami na pewno uda mi się zsynchronizować całość. Początkowo pokonywałam tylko odcinki 25 metrowe, gdyż o nawrotach nie było mowy. Za każdym razem gdy się zatrzymywałam, musiałam wydmuchać wodę z nosa – to naprawdę było dość uciążliwe. Po przepłynięciu każdego odcinka zastanawiałam się, co robię źle. Jednak gdy człowiek pływa już tyle lat, to pewne rzeczy są tak naturalne, że w ogóle o nich zapominamy. Po prostu wykonujemy to instynktownie. Tak było i teraz, bo zupełnie zapomniałam, że w przypadku pływania bez fajki i wypuszczania powietrza ustami do wody, jednocześnie wypuszczam je przecież nosem. Gdy to sobie uzmysłowiłam poszło jak z płatka. Bez problemu mogłam realizować trening.

Przyszła kolej na naukę nawrotów, na szczęście nie stanowiło to większego problemu. Mocny wydech po nawrocie i cała woda, która wleciała do fajki wylatywała. W końcu mogłam się skupić na tym, do czego służy fajka czołowa, czyli na doskonaleniu techniki. Dzięki temu, że nie trzeba wynurzać głowy do nabrania oddechu, ułożenie ciała w wodzie jest prawidłowe i możemy skupić się na doskonaleniu techniki. Prowadzeniu ręki, mocnym zakotwiczeniu dłoni w wodzie, odepchnięciu i rotacji. Trening z fajką czołową umożliwia zakodowanie prawidłowych nawyków ruchu pływackiego. Po dwu tygodniowym treningu pływackim z rurką czołową w Szklarskiej Porębie udało mi się wyeliminować z mojej techniki zły nawyk zbyt długiego wyleżenia na boku po rotacji. Co dawało efekt skokowego pływania i niepotrzebne wytracanie prędkości.  

 

Uważam, że fajka czołowa jest świetnym rozwiązaniem przede wszystkim dla zawodników początkujących i średnio zaawansowanych. W łatwy sposób można dzięki niej wypracować prawidłowe nawyki ruchowe, co w pływaniu wprost proporcjonalnie przekłada się na szybkość. Jak ważne jest prawidłowe ułożenie ciała w wodzie i technika, najlepiej widać, gdy silni mężczyzni z dobrą wydolnością często pływają wolniej niż przedstawicielki podobno tej słabszej płci.

Dla początkujących proponuję razem z fajką stosować pływacką zatyczkę na nos.

 

Plusy fajki czołowej Aqua-Speed:
– pozwala podczas pływania skupić się na technice i prawidłowym ułożeniu ciała w wodzie;
– nie ma konieczności skręcania głowy po oddech, dlatego głowa leży wciąż w linii prostej z kręgosłupem;
– jest miłym urozmaiceniem treningu pływackiego;
– zwiększa pojemność płuc (bardzo fajny efekt, gdy ściągamy fajkę i zaczynamy płynąć kolejny odcinek bez niej);
– poprzez wyeliminowanie skrętów zmniejszamy napięcie szyi, pleców i ramion.

Minusy fajki:
– początkowe trudności przy nauce oddychania;
– nieprzyjemne uczucie wlewania się wody do nosa.

 

Fajka czołowa Aqua-Speed dostępna jest w sklepie firmowym.

 

aquaspeed-rsb

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here