Tomasz Jachimek zadebiutuje podczas GIT Piaseczno

15
42

Tomasz Jachimek, autor tekstów skeczy, sztuk teatralnych, monologów, piosenek, felietonów prasowych, audycji radiowych, już w najbliższą niedzielę zadebiutuje w triathlonie. Będziemy mogli go zobaczyć podczas GARMIN Iron Triathlon Piaseczno, gdzie wystartuje na dystansie 1/4 IM.

 

W tym roku debiutujesz w triathlonie podczas GARMIN Iron Triathlon Piaseczno na dystansie 1/4, gdzie do przepłynięcia jest 950 metrów, do przejechania na rowerze 45 kilometrów i na koniec do przebiegnięcia ponad 10,5 kilometrów. Co skłoniło Cię do startu w akurat tej dyscyplinie sportu?

 

Najkrócej rzecz ujmując – chęć utraty brzucha 🙂 Niby cały czas coś robiłem, a to meczyk w tenisa, a to jakaś piłka nożna, ale to wszystko mocno nieregularnie. Trzeba było podjąć jakieś środki zaradcze. Padło na triathlon, gdzie codzienny trening to zakichany obowiązek.

Można powiedzieć, że jeszcze przed debiutem osiągnąłem cel, bo brzuch spadł do rozmiarów, że tak to określę, przyzwoitych.

 

Połączenie treningów trzech dyscyplin wymaga dużo samozaparcia i regularności. Jak łączysz przygotowania do zawodów z życiem codziennym, pracą?

 

Nie było specjalnych problemów. Wykonuję tzw. wolny zawód, więc godzinę czy dwie na trening zawsze można wygospodarować. Wróciłem do porannego biegania; jeżdżąc na występy orientowałem się, gdzie w okolicy jest jakiś fajny basen; gdzie się dało jeździłem rowerem.

 

Jaki jest twój ulubiony trening przygotowujący do startu w triathlonie?

 

Hmm… Tu mam kłopot z tzw. bogactwem wyboru. Każda dyscyplina ma swój niezaprzeczalny urok. Pierwszy raz w życiu jeździłem na rowerze odcinki ponad 50-kilometrowe na jednym treningu i kiedy udało mi się wejść w odpowiedni rytm, a potem przez kilkanaście minut go utrzymać… no, sama rozkosz 🙂 Podobnie z pływaniem – jestem w o tyle szczęśliwej sytuacji, że w dzieciństwie trenowałem pływanie, więc nie było kłopotów z techniką. Ale po namyśle – stawiam na rower. Świetna rzecz, byleby tylko nie wiało.

 

180332 173427682702476_7561696_n

 

Jaki masz cel startując w GARMIN Iron Triathlon Piaseczno?

 

Ukończyć. To zadanie zasadnicze. Debiutuję, więc najgorszą rzeczą byłoby nastawianie się na super wynik czy na rywalizację o konkretne miejsce. Chcę to – przepraszam za kolokwializm – zaliczyć…

Ale też nie będę ściemniał, że sobie w głowie tego triathlonu nie wyobrażam. Jakieś przewidywania co do czasu mam – wszystko poniżej trzech godzin biorę z pocałowaniem w rękę.

 

Czy triathlon przeszkadza Ci w realizacji innych życiowych planów? Czy może, wręcz przeciwnie, regularne treningi pomagają w uporządkowaniu codziennego grafiku?

 

Pomaga. W moim przypadku nawet zdecydowanie pomaga. Przede wszystkim to doskonała forma oderwania się od codziennego stresu. Nie mam czasu na myślenie o głupotach, a kilka zacnych pomysłów podczas treningów do łba mi przyszło. Poza tym po solidnym treningu to ja jestem inny człowiek – naprawdę więcej mi się chcę. Nie grożą mi olimpijskie sukcesy, ale triathlon jako lekarstwo na syndrom wieku średniego u mnie sprawdził się znakomicie.

 

Z którą dyscypliną radzisz sobie najlepiej, a która sprawia Tobie najwięcej trudności?

 

Nie sposób odpowiedzieć. Każda ma swoje przyjemniejsze i znacznie mniej przyjemne strony. Boję się przeciwnego wiatru podczas roweru – jazda pod wiatr jest katorgą. Trzy razy więcej wysiłku, trzy razy gorsze czasy. Boję się syndromu omdlenia łap, jak za szybko zaczynam pływanie i idę w tzw. trupa. Boję się pierwszych kilkuset metrów biegu po zejściu z roweru.Z kolei w każdej z dyscyplin najbardziej lubię moment, kiedy udaje mi się wejść w odpowiedni rytm. Wtedy trening może się nie kończyć.

 

Przed cyklem GARMIN Iron Triathlon prowadzimy akcję #jestemGIT, w ramach której pytamy się zawodników dlaczego startują w GARMIN Iron Triathlon. Czy mógłbyś skończyć zdanie: „Startuję w GARMIN Iron Triathlon, ponieważ…”

 

Startuję w GARMIN Iron Triathlon, ponieważ mam cichą nadzieję, że znalazłem sobie pasję na długie, długie lata, a teraz przyszedł czas, aby ową nadzieję przekuć w rzeczywistość.

 

Dziękuję za rozmowę.

15 KOMENTARZE

  1. Pani Iwono Pani entuzjazm został ale na AT chyba przygasł nieco. Mamy czwartek a tu nadal żadnej informacji kto z AT i jakie wyniki uzyskał w Piasecznie. ….. Trochę szkoda 🙁

  2. @Marek, Tylko nie leniu, ciezko pracuje..relacja bedzie, moze nawet juz w weekend. Niestety nie umiem jeszcze jak red. Grass, trenowac i rownoczesnie pisac. Co do klow to byla tylko przenosnia, tak jakby powiedziec: Piotr Papierz nie dal im zadnych szans i ukonczyl wyscig z ogromna przewaga nad ostatnim w zawodach Strzesniewskim

  3. @Iwona, tylko dzieki twojemu wielkiemu entuzjazmowi i dopingowi, moglem, ze zacytuje MS, pokazac kly, a raczej kielki, bo kly wbije w plecy co po niektorych w Slesinie!!!!

  4. @Piotr – faktycznie doszło do wielu zmian, ale entuzjazm do tri pozostał. Nadal całemu AT Team gorąco kibicuję i na trasie w Piasecznie byłam. Mam nadzieję, że jeszcze gdzieś będę miała przyjemność patrzeć na Wasze zmęczenie 🙂

  5. Papierz pokazał w Piasecznie kły, Nadbloger z wędkarzami ło(w)ił a Pan Tomasz przekonał się, że ćwiartka w triatlonie to nie przelewki i robi się ją zdecydowanie wolniej niż inne ćwiartki;)) Gratulacje!!

  6. @Robert, AT raczej nie będzie miała stanowiska, bo jej sie Tri(um)wirat (nie mylić z TriwaTRIatem) wykruszył. Albo poszli w Businesy albo sie pożenili. Moim zdaniem, nie pozostaje ci nic innego jak udać sie na stoisko TuTW, które bęzie czynne już od soboty 19:00 w Starej Gorzelni. Z tego co sie orientuje to nawet doktorzy Pupka i Stajszczyk planuja tam „ostry” dyżur. Nie mogę zagwarantować obecności NadBlogera, bo będzie ponoć coś łoił

  7. Panowie, czy AT ma jakieś stanowisko w Ślesinie? Też się wybieram i chętnie bym Was poznał osobiście, bo super się Was czyta.

  8. a Wielebnemu dupę złoję dwa tygodnie później w Ślesinie…..Haha to sie usmialem! Toz lepszego dowcipu by nawet Kolega Jachimek nie wymysli! Widze ze podczas wizyty w Piastolfo bede mial duzo pracy ewangelizacyjnej……

  9. Arku, trochę w tych plotkach jest prawdy. Otóż nie startuję, ponieważ nie zostałem dopuszczony do zawodów z powodów religijnych!! Bardzo nad tym ubolewam, a Wielebnemu dupę złoję dwa tygodnie później w Ślesinie 🙂

  10. Marku, czy to nie jest klasyczny przykład odwrócenia uwagi od własnej osoby? Doszły mnie słuchy ze wspomnianego bazarku, że TY, tubylec też nie startujesz! Mało tego, poszła plotka, że wystraszyłeś się konfrontacji ze Świętobliwym i boisz się Arturro! A może to tylko plotki… :-)))

  11. Redaktorze Grass, fakt, że nie wystartuje Pan w Piasecznie znany był społeczności AT już 18 maja!! To żadna nowość..
    http://akademiatriathlonu.pl/blogi/2011#lb_comment_container
    Natomiast moralnie ta decyzja jest sprzeczna z ogólnie przyjętymi w środowisku zasadami („ogień z d…, skały sr…, nie ma nie mogę, never ever, etc). Jeśli nie mieści się Pan w piance z ubiegłego sezonu ( a takie plotki krążyły na bazarku w Piasecznie) to proszę się zwrócić o pomoc do kolegów, a nie rezygnować. Osobiście mógłbym użyczyć stary ponton, wycięłoby się otwór na głowę, w pasie skręciło drutem kolczastym i można startować.

  12. Lubię Gościa, bawię się znakomicie podczas jego ,,numerów”. Fajnie, że trafia do naszego trimordoru! Może będzie okazja się poznać… 🙂

  13. Z Tomkiem znam się od lat. Od pierwszego meczu TVN kontra politycy (Sejm). Podał mi piłkę z połowy boiska wprost w pole karne i trafiłem w siatkę :-)))) Wczoraj spotkaliśmy się w Mordorze (tak nazywa się miejsce niedaleko Galerii Mokotów w Warszawie, gdzie pracuje ponad 100.000 ludzi w korporacjach). Tomek nagrywał właśnie swój program na Onet.pl „Żółte papiery”. Redakcja Business Insider ma swój open space vis a vis studia TV. Witamy się: „Tomek, widziałem, że Filip zrobił z Tobą wywiad na Akademię! Ale nie mamy zdjęć! Skąd je zdobyć?” – pytam. Bierz z mojego FB – mówi. No to biorę. Rozmawiamy chwilę o sporcie, który jest Tomka pasją pozazawodową. Za tydzień spróbuję Tomka złapać na wywiad video na AT. Fajny facet. Trzymajcie za niego kciuki i pozdrówcie ode mnie na trasie. Mnie niestety nie będzie w Piasecznie. Żałuję.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here