Triathlon Gdańsk – trzy rady od trzykrotnego zwycięzcy tej imprezy

0

14 lipca wystartuje Triathlon Gdańsk, zawody na dystansie olimpijskim, które od kilku lat na dobre wpisały się w sportowy krajobraz tego miasta. Na liście startowej jest już ponad pięciuset zawodników i zawodniczek. Popularna olimpijka jest doskonałym przetarciem przed zawodami na dłuższych dystansach, zaplanowanymi na sierpień. O rady dla tych, którzy wystartują w gdańskiej imprezie zapytaliśmy trzykrotnego zwycięzcę tych zawodów – Bartosza Banacha.

Adrian Kapusta: Bartosz, zanim przejdziemy do rad dla uczestników triathlonu w Gdańsku, chciałbym zapytać o twój start. Będziesz bronił tytułu. Impreza startuje w drugi weekend lipca, w jakim bloku treningowym wtedy będziesz?
Bartosz Banach: Te zawody odbywają się w fajnym okresie przygotowawczym. Dystans olimpijski jest to bardzo dobry sprawdzian formy przed zbliżającym się Ironman 70.3 Gdynia. Po takim starcie dostaję informację zwrotną, czy coś zmienić w treningu i nad czym jeszcze popracować. Dystans olimpijski nie wymaga ode mnie aż tak dużego nakładu wysiłku, a później odpoczynku. Znacznie krótsza jest regeneracja niż po długich dystansach.

Czy start “u siebie” ma dla Ciebie dodatkową wartość?
Tak, zdecydowanie. Triathlon Gdańsk odbywa się u mnie pod domem. Myślę, że każdy triathlonista przykłada szczególną wagę do zawodów w swoim mieście. Nie ważne, czy to profesjonalista czy amator, każdy chce się chce pokazać z jak najlepszej strony. Nawet patrząc na to w perspektywie współpracy ze sponsorami, jest to również dobry moment na wykazanie się. Dlatego też staram się ten start idealnie wkomponować w swój sezon startowy. Fajnie też rywalizuje się z zawodnikami ze swojego okręgu.

Osobiście lubię startować w takich zawodach ze względu na możliwość wykonania mocnej jednostki. Na treningach bardzo ciężko mi wejść na najwyższe możliwe obroty. A rywalizacja podczas startu mobilizuje mnie do pracy na najwyższej intensywności… i nie tylko mnie.

Bartosz Banach na mecie triathlonu w Gdańsku

ZAPISZ SIĘ NA TRIATHLON GDAŃSK

Jak wspominasz poprzednie starty, konkurencja deptała Ci po piętach?
Powiem szczerze, że pierwsze dwa starty musiałem do samego końca walczyć o zwycięstwo. Podczas biegu czułem na plecach oddech konkurencji, mimo że udało mi się wyrobić znaczącą przewagę na rowerze. Dopiero ostatnia wygrana była dla mnie dosyć komfortowa. Pomógł mi też zmieniony format zawodów na duathlon. Zamiast pływania zaczęliśmy biegiem. Więc na samym początku nie straciłem nic do lidera. Na rowerze zrobiłem dużą przewagę. A na drugim biegu miałem już swobodę, bo nikt mi nie zagrażał. Ale już wiem, że w tym roku pojawi się kilku rywali, którzy będą chcieli ze mną walczyć na poważnie. Ale to super. Bo to mnie motywuje do jeszcze większego wysiłku.

Jakie masz trzy wskazówki dla debiutujących na tej trasie?

1. Pływanie
Pływanie w morzu jest zupełnie inne niż w zamkniętym akwenie. Składają się na to trzy czynniki: fale, sól i brak punktu odniesienia do nawigacji. Dla przykładu, jeśli na pierwszej boi trzeba skręcić w prawo, a ktoś oddycha tylko na lewą stronę, to nie ma odniesienia do lądu.

Triathlon Gdańsk, start pływania.

2. Rower
Jeśli chodzi o rower, to pamiętajmy, że nad morzem potrafi wiać. Z tego co pamiętam, w jedną stronę jest bardzo przyjemnie. Wtedy też wszystkich rozsadzają siły. Natomiast po nawrotce jest pod wiatr. Wtedy wielu zawodników „staje”. Sugeruję ostrożnie rozkładać siły. Pomimo, że to tylko 40 km to wiatr skutecznie potrafi zmęczyć.

Triathlon Gdańsk, trasa rowerowa.

3. Bieg
Na biegu jest bardzo fajna atmosfera. Wielu kibiców, piękne widoki. Można śmiało pobiec te 10 km na maksa i czerpać z tego przyjemność.

Gdzie planujesz kolejny start?
12 maja startuję w Ironman 70.3 Wietnam

Powodzenia. Dziękuję za rozmowę. 
Dziękuję.

Bartosz Banach, Triathlon Gdańsk

Film Triathlon Gdańsk z 2018 roku 

Akademia Triathlonu jest patronem medialnym imprezy.
Do zobaczenia w Gdańsku 14 lipca!

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here