Wybory Prezesa PZTri – czy będą ważne?

12
8

Bez zbędnego wprowadzenia przejdę do meritum przedstawiając na początek hipotezy, które wedle mojej wiedzy mogą się w stu procentach potwierdzić:
1.    Każda uchwała podjęta podczas Walnego Zgromadzenia Delegatów 23 lutego 2013 roku będzie nieważna, a co za tym idzie nowy Prezes PZTri oraz nowe Władze Związku będą wybrane z naruszeniem prawa, z uwagi na niezgodny z obowiązującym statutem sposób powołania Walnego Zgromadzenia Delegatów.
2.    W ciągu ostatnich kilku lat Zarząd PZTri działał niezgodnie ze statutem PZTri, łamiąc jego postanowienia.
3.    W ciągu ostatnich 3 lat (od dnia rezygnacji jednego z członków Zarządu) wszystkie uchwały podjęte przez Zarząd nie są wiążące.
4.   Postanowienie uchwały Zarządu mówiące o tym, że prawo uczestnictwa w Walnym Zgromadzeniu mają kluby, które opłaciły roczną składkę członkowską jest niezgodny ze statutem.
5.    Władze Związku posługują się statutem, który nie został zatwierdzony przez Ministerstwo Sportu i Turystyki i wpisany do Krajowego Rejestru Sądowego.

Czas teraz na wyjaśnienia. Na początek chciałbym uprzedzić wszystkie pytania i wątpliwości – wiedzę o faktach, które za chwilę będę opisywał powziąłem wczoraj. Po konsultacji z prawnikiem uznałem, że nie mogę jej trzymać do momentu zakończenia wyborów. Ujawnienie tych nieprawidłowości mogłoby wówczas uderzyć we mnie – pojawiłyby się sugestie, że próbuję obalić „legalnie” wybrane Władze Związku, mając w tym własny interes. Środowisko triathlonowe doskonale wie, że zawsze działałem na rzecz triathlonu, dla jego dobra i rozwoju. Tak też czynię teraz, pisząc o błędach popełnianych przez lata w kierowanym przez Pana Krzysztofa Piątkowskiego Związku. Są choroby, których nie wolno leczyć – trzeba się ich pozbyć, wyciąć, aby móc od zera budować nowe życie. Tak jest moim zdaniem z Polskim Związkiem Triathlonu, który przez lata funkcjonował w fikcji, z niejasnościami, które obecny Prezes i tak będzie musiał wyjaśnić, a nowy szef związku poradzić sobie z przywróceniem normalności.  Ostatnia uwaga to dementi: nie mam i nigdy nie miałem ambicji zasiadania we władzach PZTri. Na rzecz triathlonu działam w inny sposób.  Do rzeczy!

Skontaktowałem się Panem Mariuszem Radziewskim z kancelarii prawnej „Radziewski i Wosik”. Poprosiłem go o odpowiedź na moje pytania i analizę prawną dokumentów, do których dotarłem, statutu i sytuacji prawnej z nim związanej. Zacznę od nieprawidłowości, które moim zdaniem w kontekście zbliżających się wyborów mają największy ciężar gatunkowy. Uchwała Zarządu z dn. 15 grudnia 2012 r. informująca o Walnym Zgromadzeniu i warunkach uczestniczenia w nim, jest niezgodna z postanowieniami statutu. Jest w niej m.in. zapis o tym, że do uczestniczenia w Zgromadzeniu mają prawo delegaci tych klubów, które opłaciły składki. Jednakże OBOWIĄZUJĄCY STATUT PZTri (zgłoszony w KRS) nie przyznaje zarządowi kompetencji do określania warunków uczestnictwa w Walnym Zgromadzeniu innych niż wynika to ze statutu. Natomiast zgodnie z § 20 statutu w wyborach biorą udział z głosem stanowiącym delegaci członków Związku (czyli klubów i okręgów). Nie ma określonych innych warunków, w tym uzależniającego udział w Walnym Zgromadzeniu od opłacenia składek członkowskich. Statut nie przewiduje również wygaśnięcia członkostwa lub pozbawienia uprawnień z powodu nieopłacenia składek z mocy samego statutu. Jeżeli dany członek Związku miałby być pozbawiony prawa do udziału w WZD, to musiałby zostać wcześniej wykluczony ze Związku na podstawie § 11 statutu (ewentualnie zawieszony na podstawie § 12). Kolejne naruszenie dotyczy paragrafu 5 uchwały (Uprawnione stowarzyszenie zobowiązuje się do przedstawienia Polskiemu Związkowi Triathlonu nazwisk wybranych delegatów do dnia 5 lutego) – ten zapis jest niezgodny z § 22 i 22 ust. 2 statutu. Po pierwsze statut nie określa do kiedy należy zgłaszać delegatów, po drugie takie określenie terminu (05.02.2013 r.) w połączeniu z faktycznym zawiadomieniem (pismo datowane na 18.01.2013 r.) powoduje, że członkowie nie mieli realnej możliwości wybrania delegatów, jeżeli delegaci ci wybierani są przez walne zgromadzenia delegatów tych członków.  

Tak więc uchwała, o której mówimy jest niezgodna ze statutem, a co za tym idzie jest wadliwa i jako taka powinna zostać uchylona (w procedurze nadzoru ministra właściwego nad polskimi związkami sportowymi – art. 22 ust. 1 ustawy o sporcie)

Na marginesie należy tylko zaznaczyć, ze statut wskazuje, że zawiadamia się delegatów (!!!), a nie członków, co jeszcze bardziej komplikuje sprawę, bo de facto pisma zawiadamiające o Walnym Zgromadzeniu powędrowały do członków PZTri (!!!) nie delegatów na Walne Zgromadzenie, o czym mówi statut.

Po analizie dokumentów zawiadamiających o Walnym Zgromadzeniu, zdaniem Mariusza Radziewskiego należy stwierdzić, że w przypadku zwołania WZD PZTri na dzień 23 lutego 2013 r. istnieje szereg wątpliwości, co do prawidłowości czynności podjętych przez Zarząd w celu zwołania tego Zgromadzenia. Nieprawidłowości te mają różny ciężar gatunkowy. Zgodnie z § 22 obowiązującego Statutu PZTri o terminie, miejscu i porządku obrad Walnego Zgromadzenia Delegatów Zarząd Związku zawiadamia delegatów co najmniej na 30 dni przed terminem Zgromadzenia. Doręczenie zawiadomienia wymaga poświadczenia odbioru. W opisywanej przeze mnie sprawie zawiadomieniem o Walnym należy uznać pismo datowane na dzień 18 stycznia 2013 r. (l.dz. 15/01/2013), skierowane do wszystkich członków PZTri, podpisane przez prezesa Związku. Do zawiadomienia dołączono porządek obrad oraz uchwałę zarządu PZTri (uchwałę z dn. 15 grudnia 2012 r. o zwołaniu Walnego Zgromadzenia Delegatów). Dla opisywanejj sprawy istotne jest zarówno „zawiadomienie”, jak i uchwała Zarządu zwołująca WZD. Oba dokumenty zawierają uchybienia.

Zawiadomienie
Zgodnie z § 22 statutu członkowie powinni być zawiadomieni co najmniej na 30 dni przez terminem WZD, a fakt doręczenia musi być potwierdzony poświadczeniem odbioru. Przepis ten jest nieprecyzyjny (nie określa m.in. w jakiej formie dokonuje się zawiadomienia – pisemnie czy np. za pomocą poczty elektronicznej), jednakże bez żadnej wątpliwości należy stwierdzić, że aby określony w tym przepisie termin został zachowany, członkowie Związku muszą otrzymać zawiadomienie o Zgromadzeniu co najmniej na 30 dni przed planowanym terminem. Aby zostać „zawiadomionym” muszą mieć bowiem fizyczną możliwość zapoznania się z treścią zawiadomienia, a jest to możliwe jedynie po otrzymaniu tego dokumentu. Dlatego też, jeżeli którykolwiek z członków PZTri otrzymał zawiadomienie w terminie krótszym niż 30 dni, tj. dopiero po 23 styczna 2013 r., będzie miało miejsce naruszenie § 22 ust. 1 statutu PZTri, a co za tym idzie WZD będzie zwołany z naruszeniem przepisów prawa wewnętrznego Związku. Z mojej wiedzy wynika, że nie wszystkie klubu mogły otrzymać pismo zgodnie z wymogami statutu.

 

koperta PZTri nowa

Niezachowanie przez Zarząd PZTri terminu 30 dni mogło spowodować, że członkowie Związku nie byli w stanie dokonać wyboru swoich delegatów w zgodzie z własnymi statutami.

Treść zawiadomienia

Zawiadomienie powinno zawierać informację o terminie, miejscu i porządku obrad. W przedmiotowym zawiadomieniu została określona data dzienna przeprowadzenia WZD,  miejscowość, w której WZD ma się odbyć. Statut PZTri nie określa, jak należy rozumieć pojęcia „termin” i „miejsce”, dlatego też należy przyjąć, że termin i miejsce powinny w zawiadomieniu by tak określone, aby otrzymujący zawiadomienie wiedzieli dokładnie gdzie i kiedy odbędzie się Zgromadzenie. Miejsce odbycia Zgromadzenia powinno być podane w sposób szczegółowy, ze wskazaniem ulicy, numeru budynku, lokalu, natomiast termin powinien zawierać również wskazanie godziny rozpoczęcia WZD. Wskazanie jedynie miejscowości bez określenia konkretnego „miejsca w przestrzeni” oraz daty dziennej, bez godziny powoduje, że delegaci w konsekwencji mogą zostać pozbawienia możliwości udziału w WZD. To z kolei będzie pociągało za sobą wadliwość podjętych przez WZD uchwał. Sprawy nie rozwiązuje również umieszczenie miejsca i godziny Walnego Zgromadzenia na stronie internetowej, jak to zrobił Polski Związek Triathlonu (jednak dopiero na 4 dni przed wyborami!!!). Uzupełnienie braków zawiadomienia w zakresie godziny i miejsca przeprowadzenia Walnego powinno nastąpić zgodnie ze statutem, czyli powinno być potwierdzone poświadczeniem odbioru. Umieszczenie komunikatu na stronie internetowej nie spełnia tego wymogu – statut  nie przewiduje informowania o WZD za pomocą strony internetowej Związku, a członkowie Związku nie mają obowiązku śledzenia strony internetowej. Wczoraj, na 4 dni przed wyborami rozmawiałem z 3 kandydatami na to stanowisko (Iwona Guzowska, Marcin Słoma, Rafał Giermasiński). Żaden z nich nie miał pojęcia o miejscu i godzinie Walnego Zgromadzenia! Pytali mnie, czy nie wiem, gdzie mają przyjechać, bo nie dostali żadnego zawiadomienia. Jeden z kandydatów pytał mnie o to o godzinie 22.00, czyli de facto na 3 dni przed wyborami. Niektórzy dowiadują się o wszystkim ze strony Akademii Triathlonu, co mnie cieszy, ale i martwi, bo nie tak formalnie powinno wyglądać załatwianie takich spraw.

Kolejne niejasności dotyczą samego statutu – na stronie internetowej PZTri, ale przede wszystkim w Krajowym Rejestrze Sądowym widnieje statut zatwierdzony na Walnym Zgromadzeniu Delegatów PZTri 7 lutego 2009 r. Jednak Prezes w kontaktach z mediam (dysponuję mailem z załącznikiem w postaci nowego statutu, który został wysłany do jednego z dziennikarzy jako statut obowiązujący)  i Ministerstwem Sportu i Turystyki posługuje się statutem zmienionym, zatwierdzonym na Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu Delegatów PZTri 13 października 2012 roku. Kłopot w tym, że ten statut nie został jeszcze zatwierdzony przez Ministra Sportu i Turystyki i złożony w KRS! Jednak i w nowym statutcie zachowanych jest większość przepisów, o którym mowa w tym tekście.

Kolejną nieprawidłowością jest utrzymywanie zbyt małej liczby członków Zarządu. Dwóch z nich zrezygnowało, a liczba członków Zarządu zmniejszyła się z 11 do 9, co jest niezgodne z obowiązującym statutem, zgodnie z którym liczba członków powinna wynosić 11-15 osób. W tej sytuacji Zarząd powinien dokonać kooptacji dwóch nowych członków, jednak Zarząd podejmował uchwały w nieprzepisowej liczbie, co oznacza, że wszystkie uchwały podjęte przez organ działający niezgodnie ze statutem są nieważne.  W świetle prawa jest to po prostu złamanie statutu, a co za tym idzie minister może podjąć działania nadzorcze nad Związkiem.

Na moje pytanie, co dzieje się z uchwałami, które będą podjęte na Walnym Zgromadzeniu 23 lutego w sytuacji złamania statutu, prawnik Mariusz Radziewski odpowiada bez wątpliwości:

W doktrynie prawa oraz orzecznictwie sądów istnieją różne poglądy co do skutków prawnych podjęcia uchwał przez zgromadzenie zwołane niezgodnie z przepisami prawa. Jednakże, niezależnie od przyjętego poglądu, skutki prawne dla uchwał podjętych na nieprawidłowo zwołanym zgromadzeniu zawsze są negatywne. Uchwały takie są wadliwe i jako takie muszą zostać usunięte z obrotu prawnego. Właściwa drogą do wyeliminowania takich uchwał jest postępowanie nadzorcze ministra właściwego do spraw kultury fizycznej, który w ramach swoich kompetencji może takie uchwały uchylić (lub wstrzymać wykonanie i wezwać do ich uchylenia).

I na koniec jeszcze jedno pytanie: Jeżeli wszystkie powyższe informacje potwierdzają złamanie statutu, to czy z taką wiedzą PZTri może zorganizować Walne Zgromadzenie i przeprowadzać wybory? Mariusz Radziewski odpowiada: od strony praktycznej, jak również z punktu widzenia dobrze pojętych interesów PZTri, przeprowadzenie tego Zgromadzenia wydaje się niecelowe, z uwagi na to, że istnieje duże prawdopodobieństwo uchylenia wszystkich uchwał podjętych w toku postępowania nadzorczego, Nie powinno, ale jednakże nie ma przepisu, który zakazywałby przeprowadzenia takiego WZD. To od delegatów zależy czy Zgromadzenie odbędzie się w wyznaczonym terminie. Teoretycznie  również Minister Sportu i Turystyki mógłby wstrzymać wykonanie uchwały zarządu zwołującej WZD, z uwagi na jej niezgodność z prawem, ale niestety w praktyce jest to w zasadzie niemożliwe z uwagi na krótki czas do przeprowadzenia WZD

 

Co dalej? Co z tą wiedzą zrobią delegaci, kandydaci i sam Prezes? Mam nadzieję, że zainteresowani sprawą rozumieją powagę sytuacji, a także fakt, że tak dłużej Związek funkcjonować nie może. Przyszły Prezes, czy będzie wybrany 23 lutego, czy kilka miesięcy później, będzie miał twardy orzech do zgryzienia – uporządkować bałagan, w którym od lat funkcjonuje PZTri. Życzę powodzenia i mocno trzymam kciuki.
 

Paragraf 22 – pisał już o tym na forum Rybski, ale jeszcze raz przypomnę. Paragraf 22 to nie tylko zapis w statucie mówiący o tym, że informacja o miejscu  i terminie wyborów powinna dotrzeć do wszystkich delegatów na 30 dni przed wyborami. To również  powieść amerykańskiego pisarza Josepha Hellera, a także potoczne określenie sytuacji bez wyjścia, w której aby wypełnić jakieś kryterium, trzeba jednocześnie spełniać inny warunek, który to kryterium wyklucza.  Akcja książki rozgrywa się w czasie drugiej wojny światowej. Jej głównym bohaterem jest amerykański bombardier Yossarian, stacjonujący wraz ze swoją jednostką we Włoszech. Książka ukazuje w groteskowy sposób bezsens i absurdy współczesnej wojny, prywatę i chęć awansu dowódców kosztem życia młodych pilotów.

 

Chciałbym bardzo podziękować Panu Mariuszowi Radziewskiemu za opinię prawną i pomoc w interpretacji zapisów, które dla zwykłego laika są często niezrozumiałe.

 

mr

Mariusz Radziewski – prawnik, absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego. Ukończył aplikację prokuratorską zdanym w październiku 2007 r. egzaminem prokuratorskim. Od 2003 r. pracownik kolejnych urzędów obsługujących ministra właściwego do spraw kultury fizycznej i sportu. W okresie od lutego 2008 r. do końca stycznia 2009 r. pełnił funkcje asesora prokuratury rejonowej, a następnie w lutym 2009 r. został powołany na stanowisko Zastępcy Dyrektora Departamentu Prawno-Kontrolnego Ministerstwa Sportu i Turystyki. Od grudnia 2010 r., do czasu rozpoczęcia działalności przez Kancelarię, kierował pracami Biura Kontroli i Audytu Wewnętrznego Ministerstwa.

Od 2005 r. Rzecznik Dyscypliny Finansów Publicznych przy Ministrze Sportu i Turystyki.

 

W dotychczasowej praktyce zawodowej uczestniczył w wielu ważnych dla rozwoju sportu przedsięwzięciach, m.in. był odpowiedzialny za bezpośrednią realizację zadań związanych z procesem likwidacji państwowego zakładu budżetowego Centralny Ośrodek Sportu i utworzenia w jego miejsce nowej jednostki sektora finansów publicznych COS IGB. Realizował także wiele istotnych przedsięwzięć legislacyjnych – współpracował przy tworzeniu ustawy o sporcie kwalifikowanym oraz ustawy o sporcie.

Jest specjalistą w zakresie prawa sportowego, a także posiada doświadczenie zakresie przekształceń organizacyjnych w sektorze finansów publicznych, prawa gospodarczego, prawa karnego, procedury administracyjnej, funkcjonowania organizacji pozarządowych, pozyskiwania dotacji, gospodarki nieruchomościami oraz legislacji.

12 KOMENTARZE

  1. 3 dni za granica bez sprawdzania AT a tu takie zamieszanie:) Cieszę sie, ze moje komentarze dot. prawnych aspektów WZD i wyborów sprowokowaly Redaktora do dalszego śledztwa. Podobno:) Bardzo dobra praca. Gratuluje. Teraz oczywiscie ważne jest jak długo moze trwać obecny stan czyli ile czasu ma zarząd na uzupełnienie liczby członków i ponowne zwołanie WZD. Pozdrwiam Lukasz!

  2. Moi drodzy,
    też jestem zdania, że w sytuacji, którą znam, lepiej jest (tak jak mówi „zawodnik”, choć powiem to mniej dosadnie) zbudować coś na trwałych fundamentach, niż utrwalać patologię. Żałuję, że nie mogę opisać wszystkich nieprawidłowości jakie do mnie docierają posługując się danymi personalnymi. Nie dysponuję twardymi dowodami, których zdobycie albo graniczy z cudem, albo jest niezwykle czasochłonne na co obecnie nie mam czasu. W ostatnich kilku dniach rozmawiałem i korespondowałem z wieloma osobami, które powiedziały mi o lewych fakturach (celowo nie piszę na jakim poziomie i gdzie, bo to już wymagałoby dysponowania dowodem, którego w tym momencie nie mam), ignorowaniu próśb i wniosków różnych klubów sportowych, zastraszaniu zawodników, nieuzasadnionych wyjazdach niektórych osób na imprezy zagraniczne, niezapłaconych należnościach za organizację zawodów sportowych, załatwianiu ważnych wyjazdów na ostatnią chwilę z wydaniem ogromnych pieniędzy na bilety lotnicze (mimo, że można było to zrobić taniej), nieopłaconych hotelach i wyciąganiu zawodników i trenera z aresztu…to są relacje kilkunastu osób z ostatnich 3 dni. Sporo tego. Wiem jedno, jeżeli Ci, którzy mają taką wiedzę, nie zdecydują się opowiedzieć tego wszystkiego ze szczegółami i przedstawić mi dowody na takie działania konkretnych osób, to nigdy nie stanie się tak, jak pisze „zawodnik”. Widziałem również rezygnację Pana Romana Przymusińskiego z funkcji członka Zarządu i wcale się nie dziwię, że Pan Roman podjął taką decyzję. Napisał dziś do mnie również znajomy prawnik z Łodzi – Paweł Miłkowski, który niejedną nieprawidłowość w życiu widział – niestety trochę mnie zmartwił pisząc, że co prawda opinia prawnika na temat działań PZTri jest miażdżąca, ale Sąd KRS nie przykłada tej samej miary do stowarzyszeń sportowych co do spółek, więc jeśli sąd stwierdzi, że co do zasady Związek realizuje swoje cele statutowe, to oceni powyższe działania mniej surowo niż to wygląda. Jutro rano opublikuję wniosek do Ministerstwa Sportu w sprawie działań w PZTri, jaki do mnie dotarł. Wiem o co najmniej dwóch takich wnioskach. Kończąc ten przydługi wywód pozwolę sobie tylko na „małe zdziwienie”, że wśród telefonów, maili i komentarzy są również takie, które sugerują, żeby zostawić w spokoju to bagienko, które jest. „Lepiej tego nie ruszać”, „lepiej nich to się samo jakoś rozejdzie”, „po co o tym mówić? Szkodzi się zawodnikom” – takie słyszę opienie. Nie zgadzam się. Drodzy zawodnicy. Utrzymywanie takich chorych standardów i niejasnych zasad funkcjonowania, przyznawania pieniędzy na szkolenie, przydziału do kadry, delegacji na zagraniczne zawody, braku przepływu informacji, jest ze szkodą dla Was. Musicie wiedzieć wedle jakich standardów funkcjonujecie, nie może się to dziać wedle widzimisię jednej czy dwóch osób. Czas pokaże, kto miał rację. Ale i tak jestem zadowolony, bo wreszcie więcej niż jedno medium zaczyna się interesować triathlonem i działaniami związku, a to pierwszy krok do przejrzystości. A jeśli ktoś chce się podzielić ze mną swoimi doświadczeniami, to zapraszam na mail: [email protected]

  3. Wysadzić w powietrze, zrównać z ziemią tą patologię i zacząć na nowo budować coś, co nie będzie przyjacielsko-kolesiowym qrwidołkiem!!! Raczej przyniesie pożytek tej najtrudniejszej dyscyplinie.
    P.S Nie podpiszę się z imienia, choć mogę, ale w obecnej sytuacji muszę przeczekać.
    Były zawodnik i człowiek,który jest w triatlonie

  4. Niesamowity artykuł. Przeraża fakt, że jak pisze Łukasz kandydaci na Prezesa PZTri dzwonią do niego, bo „nie miał pojęcia o miejscu i godzinie Walnego Zgromadzenia”. Ten przypadek PZTri pokazuje nie tylko funkcjonowanie tego akurat związku, ale mu podobnych. To są państwa w państwie, o czym niejednokrotnie mówią sami wybitni sportowcy, dodajmy różnych dyscyplin. Triathlon jest przecież poza podium nowego podziału dyscyplin sportowych. Utopią byłoby sądzić, że da się to wszystko zmienić w kilka miesięcy, skoro związki sportowe działają dziesiątki lat z czasami tym samym ciągle prezesem. A słowo „działacz” nie kojarzy się w Polsce najlepiej. Wystarczy przytoczyć ulubiony przez Polaków i kibiców PZPN. Łukasz, zderzenie z rzeczywistością i to bezprawną – bywa dołujące. Duża rola w tej przemianie to, nie tylko rola przyszłego, nowego Prezesa PZTri, ale przede wszystkim Ministerstwa Sportu i Turytyki oraz dziennikarzy, zainteresowanych realnymi i prawnymi zmianami w sporcie. Temat rzeka i trzymamy kciuki. JP.Miłkowscy

  5. Napiszę jeszcze raz, bo widzę, że mój poprzedni komentarz został odebrany przez Kubę B. jako jakaś wojna. Nie wiem w ogóle o co chodzi.

    Wiadomo nie od dziś że niektóre osoby mają taki układ ze PZTri, że sposób sposób działania związku po prostu im odpowiada. Kryteria doboru osób po cichu współpracujących ze związkiem nigdy nie były i nie mogły być jasno określone.

    @Tomek: twój pierwszy komentarz jest średnio na miejscu, bo ludzie którzy działają w triathlonie trochę dłużej niż ty nie zrażą się tymi uchybieniami, bo przezywali już większe niedociągnięcia i jakoś nie stracili wewnętrznej motywacji.

    Warto po prostu mieć tą świadomość, że to co będzie się odbywało 23 lutego jest nie końca zgodne z prawem.

  6. Może jednak nie taki zły ten Polski Związek Triathlonu. Dla niektórych jest przecież bardziej chojny:

    „W dniach 7-9 lutego w szwajcarskim Magglingen odbyła się II Konferencja Międzynarodowej Unii Triathlonu „Science & Triathlon”. Polski Związek Triathlonu na Konferencję delegował trenerów Cezarego Figurskiego oraz Tomasza Kowalskiego.”

  7. Tomek, doskonale wiesz jak wygląda rozdawanie kart w tej sprawie. Wyciągasz z kontekstu jeden fakt pomijając resztę. Ale już po tych dwóch wpisach wiem, że nigdy Ciebie nie przekonam do swoich racji 🙂 Pozdrawiam.

  8. Łukasz, nie generalizuj, bo zaraz dojdziemy do grubej kreski i III RP 🙂

    Swoją droga styczen mial 31 dni, wiec moze od 24.01 do 23.02 uplynelo te wymagane statutowo 30 dni? Znowu kwestia dyskusyjna jest to, czy nalezy liczyc dzien wplyniecia, czy nalezy liczyc dzien WZ. Wiem tylko tyle, ze w biurach podrozych to zawsze licza jako dzien wycieczki 🙂

  9. Brawo Tomek! Rozumiem, że Twoim zdaniem należy przymykać oko na nieprawidłowości, które dzieję się od lat w PZTri…w imię czego? Na niejasnościach i takim działaniu nigdy nie zbuduje się czegoś trwałego i dobrego.

  10. Szczerze mowiac widze niemal wylacznie negatywne konsekwencje tej publikacji dla srodowiska triathlonowego – i nie mowie tu o dzialaczach, ale o klubach, trenerach, zawodnikach, ludziach sportu. Uchwalami Zarzadu decydowano m.in. o dofinasowaniach, udziale w programach ministerialnych, powolywano osrodki szkolenia, kadry narodowe itp. Jestem przekonany ze nie znajdzie sie nikt odpowiedzialny za niedociagniecia, a jesli ktos straci to rzesza ludzi ktora pracuje z pasji, napedzana wewnetrzna motywacja. Cui bono?

    Co do zamazania – nawet taki laik jak ja w ciagu minuty moze sie zorientowac ze adresatem listy byl ULKS Triathlon Lubin.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here