Wyniki Mistrzostw Polski na dystansie olimpijskim – Agnieszka Jerzyk po raz 10 z rzędu Mistrzynią

7
Fot. FB Agnieszka Jerzyk - triathlete

26 sierpnia podczas Triathlonu Kraśnik odbyły się Mistrzostwa Polski na dystansie olimpijskim. Na tę okazję, pomimo bardzo trudnych warunków pogodowych, do Kraśnika zjechała się czołówka polskich triathlonistów. W godzinach porannych rozpoczęły się starty towarzyszące MP super sprint i sprint. W południe wystartował wyścig o randze mistrzostw Polski Age Group (kategorie wiekowe) na dystansie olimpijskim – 1,50-40-10 km. Następnie o godzinie 15 rozpoczęła się rywalizacja profesjonalistów. Grupa ta była podzielona na kategorie Elity oraz Młodzieżowców U-23. Z kolei podział u amatorów był na kategorie wiekowe ze skokiem co 5 lat.

Fot. FB Michał Oliwa

W ubiegłym roku zwycięzcami byli Agnieszka Jerzyk i Kacper Stępniak. W 2018 roku tytuł Mistrza Polski na dystansie olimpijskim powędrował po raz pierwszy do Michała Oliwy. Michał był również klasyfikowany w kategorii U-23. W związku z tym dwukrotnie stanął na najwyższym miejscu podium. W tym sezonie Michał nie miał sobie równych na olimpijce i sprincie. W sumie zdobył 4 złote medale w kategoriach senior i U-23.

Rywalizację kobiet zdominowała Agnieszka Jerzyk. Strata drugiej zawodniczki Marty Łagownik to 40 sekund, a trzeciej Pauliny Klimas to już ponad 4 minuty. Dla Agnieszki były to szczególne mistrzostwa ponieważ 10 raz z rzędu została Mistrzynią Polski na dystansie olimpijskim lub sprinterskim. Maria Cześnik nie wzięła udziału w zawodach ze względu na przygotowania do startów międzynarodowych o czym pisałem w artykule: Maria Cześnik podjęła decyzję w sprawie kwalifikacji olimpijskiej.

W rywalizacji Age Group najszybszymi zawodnikami byli Łukasz Lis i Małgorzata Kącka.

Fot. FB Agnieszka Jerzyk – triathlete

Komentarz po zawodach Mistrzyni Polski Agnieszki Jerzyk:
“Kilka lat wstecz postawiłam sobie cichy, taki mój własny cel…
2008-2018 Wygrywać Mistrzostwa Polski przez 10 lat.
I to dla tego złotego medalu chciałam wystartować w tym rok w Mistrzostwach Polski.

Swój pierwszy seniorski tytuł mistrzyni Polski zdobyłam w 2008 roku w Chodzieży na dystansie olimpijskim. Wygrałam wtedy z Marią Cześnik, której tym razem zabrakło na starcie i z Moniką Smaruj, trenerką drugiej dziś na mecie Marty Łagownik. Co roku startowałam w co najmniej jednych Mistrzostwach Polski by podtrzymywać miano najlepszej. Były lata w których, startowałam i na dystansie sprinterskim i olimpijskim a były takie, w których startowałam na jednym z nich. Wszystko zależało od startów zagranicznych. I tak też kilka lat wstecz postawiłam sobie cichy, swój cel. Być najlepszą zawodniczka przez 10 lat. Dziś to spełniłam. Zdobyłam złoty medal Mistrzostw Polski, Kraśnik 2018. Tak więc od 10 lat nie oddałam złota.

Fot. FB Agnieszka Jerzyk – triathlete

Jest to może mój pierwszy taki wpis, w którym się chwalę, ale chce byście wiedzieli, że było to po prostu dla mnie ważne.

Wiedziałam, że nie będzie to proste. Po Rio kiedy zaczęłam startować na połówkach powoli zabijałam swoją szybkość, moje mięśnie się przebudowały przez nie do końca dobrą pozycję na rowerze czasowym, mój bieg stał się wolniejszy. Dość późno się zorientowaliśmy, że coś jest nie tak. To znaczy czułam, że to nie jest mój bieg. Dość dużo też zwalaliśmy na moją nieszczęsną niedoczynność tarczycy. Postanowiliśmy zrobić bikefitting u kogoś, kto ma też pojęcie o ciele. Sporo nowych wiadomości i ćwiczeń wziętych z Velo lab pomogło nam wskazać właściwą drogę. Dokładnie od 9 lipca zaczęliśmy z trenerem żmudną pracę nad tym by nogi zaczęły się kręcić. Rozciąganie, wzmacnianie mięśni głębokich, rolowanie, zmiana treningu i ograniczenie treningu kolarskiego. Trener nie miał lekkiego pomyślunku bo przecież za tydzień czekają mnie Mistrzostwa Świata na dystansie połowy ironmana. Dlatego też bardzo chciałam potrenować w Sierra Nevada gdzie trening jest magiczny. Gdzie mogłam skupić się na pracy i koncentrować na celu. I jeszcze raz dziękuję moim sponsorom którzy wspólnymi siłami sprawili bym mogłam tam być razem z trenerem.

Wiedziałam, że na tych Mistrzostwach Polski najważniejsza będzie dobra taktyka. Choć też wszyscy domyślali się jaki będzie mój plan, to ja musiałam użyć mojego doświadczenia, spokoju, determinacji i mocnej głowy i nóg też by plan się powiódł.

Pływanie w piankach nie uszczęśliwiło mnie, ale ja tego dnia chciałam poradzić sobie ze wszystkim dlatego nie dyskutowałam z decyzją sędziów. Wiedziałam też, że po zjeździe z gór moje pływanie jest przyduszone i nigdy nie było najlepsze, dlatego nigdy nie zjeżdżaliśmy z wysokich gór bezpośrednio na Igrzyska tylko na 3 tygodnie przed. Czyli w drugim „wyrzucie formy”. Dziś nie byłam zadowolona ze swojego pływania. Było po prostu słabe. Do tego jeszcze zła nawigacja po wyskoku na drugą rundę co spowodowało, że trochę powalczyłam z Olą Sikorą na łokcie. Ola miałaś rację, mój kierunek był zły. Wybacz. Po wyjściu z wody wiedziałam, że nie jest dobrze. Marta Łagownik, świetna biegaczka przypływa ze mną w grupie. Wychodzi przede mnie na dobiegu do strefy zmian, wiem że zależy jej by złapać się ze mną na rower. Ja tego nie chcę. Musiałabym przejść na plan B zawodów. Zostały mi tylko dwie próby, by plan pierwszy, ten pewniejszy się udał. Wykorzystałam tą pierwszą, czyli wskok na rower i szybki początek roweru by na trasę ruszyć samotnie i bezpiecznie, w pogoń za Alicją Ulatowską świetną pływaczką. Za granicą jej pływanie może przynieść nie jeden zaskakujący wynik.
Kiedy tak jechałam a czułam że robię to dobrze, mocno i szybko miałam czas by pomyśleć. Myślałam o różnych rzeczach. O triathlonie, ludziach, sobie i o tym, że chce to wygrać. Nie przeszkadzał mi deszcz, wiatr, zimno, i to że kiedy dojechałam do Ali, a potem jak wychodziła mi na zmianę dostawałam po oczach wodą tryskającą spod jej tylnego koła. I tak przez 40km. No dobra 30km. Bo pierwsze 10 to było myślenie o tym by po prostu pedałować i uciec tej całej reszcie.

Fot. FB Agnieszka Jerzyk – triathlete

Schodząc na bieg chciałam ruszyć z kopyta, biec i nie patrzeć na to co w około. Jednak trener krzyknął bym nie ruszała za szybko, zwłaszcza pierwszych kilometrów. Pomyślałam- no tak, mądry człowiek. Przecież nogi zziębnięte, na rowerze spora orka, tylko żeby nie pojawiły się skurcze. Dlaczego o tym nie pomyślałam? Chyba mnie wciągnęło… Dlatego biegnę zastanawiając się czy to jest szybko czy też nie, ostatnio nie czuje prędkości. Zastanawiam się czy to trucht, bieg ciągły. Biegnę, przede mną żadnej duszy. Tylko od czasu do czasu na chodniku stoją kaczki, te które jak ktoś nurkuje to one też podnoszą kuperek i zaglądają co robi człowiek pod wodą, gęgają i uciekają mi z drogi. Wbiegam na agrafkę, mijam nawrotkę i po chwili pojawia się Marta, biegnie szybko. To znak, że mój bieg jest zbyt wolny. Muszę utrzymać tą przewagę jeszcze przez 6 km. Biegnę, myśle o wietrze w plecy. Słucham wszystkich kibiców, trenerów mijających na trasie. Każdy krzyk trafia do mnie tak wyraźnie, głęboko. Wiem, czego chce! Biegnę! Jestem coraz bliżej mety. I wtedy przychodzi ten moment, kiedy wiem, że Marta już nie jest w stanie odebrać mi radości. Jest uśmiech, są piątki i na mecie jest mój cel.

Wspaniały dzień dla mnie ale i dla mojego trenera Pawła Braszowskiego, jego dwóch zawodników zdobywa tytuł Mistrza Polski. Wielkie gratulacje dla Michała Oliwy i wielkie podziękowania dla trenera.
I dla mojej kochanej rodzinki i kibiców. Tych co byli na miejscu i tych z całego świata. Dziękuje prezesowi Wojtkowi Mizuro za to, że zrobił wszystko by moja podróż z Sierra Nevada do Kraśnika była jak najmniej męcząca. Za to, że mogłam wygodnie podróżować w najfajniejszym Konwa Bike Leszno busie. Za to, że zaplanował każdy szczegół. Za to, że przyjechał z Leszna na start z niezastąpionym sportowymi kibicami Iwonką i Jackiem, którzy przezywają start tak jakby sami się ścigali. Doceniają każdy wysiłek i rozumieją sport. Dziękuje Emilowi Wydartemu mojemu menadżerowi który, wierzy i dwoi się i troi by inni też wierzyli. Dziękuje Agnieszce i Jakubowi Gebhardt za to że tak wspaniale mi kibicowali, rozdzierając serce na dwie, Martę Łagownik i mnie. Obie jesteśmy wspierani przez fundację Gebhardt Sport, są cudownymi ludźmi. Dziękuję wszystkim moim sponsorom tym obecnym, że wierzą i cieszą się razem ze mną. Że to nasz wspólny sukces. Ale tym razem chcę powiedzieć dziękuje wszystkim sponsorom z tych wszystkich dziesięciu lat. Gdyby nie Wy nie byłoby tego, tu teraz. Dziękuje !!! Dziękuje wojsku i całemu zespołowi z Poznania za to, że są dla mnie zawsze ważną motywacją. Dziękuję miastu Leszno za dofinansowanie części obozu. Dziękuje też wszystkim, przyjaciołom i kibicom, którzy są zawsze! i są tacy wspaniali. Za wsparcie przed i słowa po. Jestem szczęściarą, że Was wszystkich mam.
Gratulacje dla wszystkich zawodników dzisiejszych mistrzostw.”
FB Agnieszka Jerzyk – Triathlete

Wyniki Elita

Mężczyźni TOP 10
1 Michał Oliwa 1:54:45
2 Tomasz Brembor 1:56:11
3 Kacper Stępniak 1:57:11
4 Jacek Krawczyk 1:57:03
5 Kamil Damentka 1:57:09
6 Przemysław Szymanowski 1:58:46
7 Daniel Juszkowiec 1:58:46
8 Tomasz Marcinek 1:59:26
9 Tomasz Szala 2:00:37
10 Maciej Chmura 2:01:35

Kobiety TOP 10
1 Agnieszka Jerzyk 2:05:41
2 Marta Łagownik 2:06:21
3 Paulina Klimas 2:09:54
4 Alicja Ulatowska 2:10:20
5 Aleksandra Sikora 2:10:43
6 Maria Pytel 2:13:35
7 Klaudia Petters 2:14:39
8 Oliwia Kwaśkiewicz 2:15:37
9 Natalia Rypel 2:16:05
10 Joanna Skutkiewicz 2:17:54

Wyniki U-23
Mężczyźni

1 Michał Oliwa 1:54:45
2 Jacek Krawczyk 1:57:09
3 Kamil Damentka 1:57:28

Kobiety
1 Marta Łagownik 2:06:21
2 Paulina Klimas 2:09:54
3 Alicja Ulatowska 2:10:20

Wyniki Age Group
Mężczyźni

M20
1 Paweł Grobelny 2:16:37
2 Karol Grzywa 2:25:01
3 Krystian Dec 2:26:11

M25
1 Dominik Pikorski 2:06:22
2 Krzysztof Owczarek 2:09:24
3 Patryk Sawicki 2:11:18

M30
1 Łukasz Lis 2:00:14
2 Jakub Jasiński 2:06:45
3 Maciej Brzyski 2:07:14

M35
1 Filip Przymusiński 2:05:37
2 Piotr Saniawa 2:07:20
3 Marcin Mazurek 2:07:29

M40
1 Dariusz Dąbrowski 2:11:26
2 Marcin Waniewski 2:13:57
3 Maciej Dowbor 2:15:20

M45
1 Bartosz Dobrzański 2:13:34
2 Tomasz Jaroń 2:21:11
3 Janusz Kornes 2:22:19

M50
1 Marek Mazurkiewicz 2:23:28
2 Tadeusz Czepukojć 2:27:00
3 Cezary Cenkała 2:31:58

M55
1 Zbigniew Zawadzak 2:34:03
2 Stanisław Polkowski 2:35:25
3 Andrzej Lewandowski 2:36:40

M60
1 Dariusz Drapella 2:35:19
2 Tomasz Klepacki 2:35:32
3 Stanisław Skiba 2:36:28

M65
1 Andrzej Szczepaniak 2:46:19
2 Maciej Jędrzejczak 2:51:23

M70
1 Jerzy Gendek 3:23:49

Kobiety

K20
1 Kamila Lulińska 2:27:03
2 Izabela Janusz 2:30:05
3 Karolina Zygo 2:35:05

K25
1 Małgorzata Kącka 2:24:50
2 Edyta Macuba 2:48:33

K30
1 Ola Korulczyk 2:31:58
2 Marta Hanczewska 2:44:16
3 Julia Chajzer 2:56:36

K35
1 Joanna Pomorska 2:45:34

K40
1 Anita Kisiel 3:00:37

K45
1 Joanna Wasilewska 2:55:46
2 Monika Tofilska 2:57:17
3 Małgorzata Jarocka 3:07:39

K50
1 Bożena Chmielewska 3:14:25

K55
1 Iwona Szram 3:02:25
2 Dorota Chmiel 3:49:26

Link do pełnych wyników: http://live.sts-timing.pl/trikrasnik/index.php?dystans=4&filtr=

7 KOMENTARZE

  1. Wyniki super, niestety tylko w naszym polskim piekiełu. Ci sami zawodnicy na międzynarodowych zawodach dostają ciężkie baty od średniaków europejskich.
    Mistrz Polski 1/2IM przegrywa z kobietą!!!
    Nie winiłbym zawodników za to że nie są w stanie rywalizować w europie. Napewno wykonują kawał ciężkiej roboty na treningach. Trenować trzeba niestety nie tylko dużo i ciężko ale przedewszystkim „dobrze”, i z tym „dobrze” prawdopodobnie jest u nas największy problem. Żeby trenować „dobrze” trzeba miec niestety „dobrego” trenera, a jak widać po wynikach w zawodach zagranicznych takich u nas narazie nie ma.
    Sytuacja w polskim triathlonie zaczyna trochę przypominać sytuację w polskim narciarstwie alpejskim. Pół polski jeździ na nartach a zawodników profesionalnych „zero”. Na szczęście jeżdżąc na nartach nie musimy się zrzucać na PZN.

    • No cóż zgadzam się, że wprowadzenie licencji dla amatorów to zwykłe złodziejstwo ze strony PZTRI. Rozumie w grupie pro ma to sens, zawodnicy dostają od związku szkolenie czy inne gratyfikacje, ale dlaczego ktoś kto chce się bawić ma za to odprowadzać haracz przecież płaci wpisowe. Najbardziej bulwersujące w tym wszystkim jest to że PZTRI nie dość że bierze pieniądze to jeszcze ma zawodników głęboko w czterech literach. Jak wytłumaczyć brak medali mistrzostw Polski w Gdyni dla amatorów, jak wytłumaczyć brak prezesa czy wiceprezesów podczas MP w Kraśniku szkoda było czasu na tak mało znaczące zawody tzn za mało za licencję zawodnicy zostawili ?
      Chciałbym żeby pieniądze zebrane za licencję były jawnie rozliczone, jestem ciekaw czy z nich faktycznie było finansowane szkolenie młodzieży, czy może pensje dla kilku dyrektorów?

  2. Statystyki AZS AWF KATOWICE-Mistrzostwa Polski 2018 rok ELITY
    1.
    SUSZ Sprint Elita(Michał Oliwa-Złoto,Tomasz Marcinek-Brąz)
    SUSZ Sztafeta Mix Elita(Klimas,Marcinek,Litwin,Oliwa-Złoto)
    2.
    Kraśnik Olimpijski Elita(Oliwa Michał-Złoto,Tomasz Brembor-Srebro,KLimas Paulina-Brąz)

    3.
    Gdynia 1/2IM(Tomasz Brembor-Złoto,Maciej Chmura-Srebro)

    4.
    Ironman Bydgoszcz-Borówno(Maciej Chmura-Złoto)

    Tyle w statystykach
    5xzłoto, 2 x srebro,1x brąz-Faceci plus 1xBrąz kobiet

    AZS AWF KATOWICE KLUB MISTRZÓW

    • Panie Gucwa daj Pan spokój z tymi statystykami. W sporcie wyczynowym liczą się tylko wyniki w MP sprint oraz MP olimpijka oraz sztafety ( dotyczy Seniorów i U-23 ) . Z kategorii młodzieżowych liczą sie wyniki z MP młodzików ,OOM i MPJ.
      Pozostałe dystanse to tylko amatorszczyzna oraz komercja w celu podreperowania kieszeni zawodników i w tym Pan się specjalizuje.
      Jeżeli już mamy być dokładni to medale w sporcie wyczynowym w 2018 dla klubu zdobyli :
      1. Michał Oliwa – 5 złotych ( 2 w seniorach oraz 2 w U-23 i 1 w sztafecie )
      2. Paulina Klimas – 1 złoty ( sztafeta ), 1 srebrny ( MP- U-23 ), 2 brązowe ( MP seniorów i U-23 )
      3. Tomasz Brembor – 1 srebrny ( MP seniorów )
      4. Tomasz Marcinek – 1 złoty ( sztafeta ), 1 brązowy ( MP seniorów )
      5. Grzegorz Rogacz – 1 brązowy ( MPJ )
      6. Agata Litwin – 1 złoty ( sztafeta )

      i nic po za tym chyba ,że coś przeoczyłem- reszta to nie sport kwalifikowany- nic nie przynoszący w rywalizacji sportowej kwalifikowanej po za satysfakcją zawodnikom. Pracujemy w sporcie kwalifikowanym ( wyczynowym ) i przypisywanie medali ze sportu komercyjnego jest tutaj nie na miejscu.

      Podsumowując zawodnicy KS AZS-AWF Katowice ( 6 medalistów ) zdobyli w sezonie 2018 w sporcie KWALIFIKOWANYM
      11 medali : 5 x złoto, 2 x srebro, 4 x brąz.
      To niewątpliwy sukces i nie trzeba już tutaj nic przypisywać aby tę statystykę powiększyć.

      Pozdrawiam

      Michał Szłapka

  3. MP za nami i co pokazały, ano postępujący kryzys naszego triathlonu. Ilość startujących zawodników wręcz tragiczna zarówno kobiet jak i mężczyzn. Zwyciężczyni bardzo przeciętna Jerzykowa albo inaczej dobrze jeżdżąca rowerem Jerzykowa wygrywa zawody z uśmiechem na ustach. Kolejne zawodniczki pływają i jeżdżą słabo biegają tragicznie no jedynie Łagownik przeciętnie bo co to za bieganie ponad 37′ ? Panowie podobnie, Oliwa wygrywa z druzgocącą przewagą bardzo przeciętnym biegiem, reszta zawodników tragedia. Zwycięzców się nie sądzi jednak trzeba to otwarcie napisać daleko nam do Europy nie mówiąc o świecie, Jerzykowa ok ona kolejny raz wygrywa bardziej się bawiąc ale reszta !!
    Co do komentarza o dziwnej taktyce panów, to jest jakaś paranoja, to były MP i każdy chciał je wygrać. Jak ktoś jest słaby biegowo i widzi szansę w odjeździe to skacze na rowerze, jak ktoś dobrze pływa to stara się odpłynąć, a jak ktoś dobrze biega to stara się przewieź w pierwszej grupie i wygrać biegiem. Nie ma co porównywać tych zawodów do zagranicznych bo to zupełnie inne zawody, trzeba być gotowym na każdy scenariusz – tzn mocnym a nie ryczeć że ktoś coś dziecinada. Nie uczciwie to było w zeszłym roku jak przeszkadzano w ściganiu hamując grupę pościgową, czy korzystając z pomocy panów w przypadku kobiety ale to z tego co pamiętam nie Szłapka był inicjatorem a chyba ktoś inny z grupy niby zawodowej.  

  4. Takiego chamstwa w wyścigu elity męskiej długo nie widziałem.

    Panowie z Katowic sie popisali,wiadomo od kogo sie wywodzą więc czego tu sie spodziewać.

    Rozumiem taktyke,ale zajazd Drogi Sylwkowi i notoryczne próby ataków mogliście sobie darować.
    Co Marcinek,skurcze złapały w T2,oj jaka szkoda,.Mogłeś zmienic taktykę bynajmniej miał byś medal.Wiemy jak biegasz,to za te jazde masz karę.

    Katowice weźcie się ogarnijcie bo źal patrzeć na was.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here