brett sutton
Home Aktualności Wywiady Artykuły w etykiet: mistrzostwa polski

Joanna Sołtysiak 3 września w Malborku zdobyła tytuł Mistrzyni Polski na dystansie 1/2 IM. Pomimo ciężkich warunków pogodowych triathlonistka świetnie sobie poradziła uzyskując czas 4:28:07. Joanna w rozmowie na łamach Akademii Triathlonu opowiada o swoim życiu, pracy i treningach. Dowiesz się między innymi jakie są ulubione sesje treningowe Joanny oraz co przytrafiło się dzień przed startem, co przysporzyło jej niemałych nerwów.


Adrian Kapusta: Zostałaś świeżo upieczoną Mistrzynią Polski na dystansie ½ IM. Jadąc na te zawody spodziewałaś się takiego obrotu spraw?

 

Joanna Sołtysiak: Jadąc na zawody liczyłam na dobry występ, po cichu może na medal ale na pewno nie na pierwsze miejsce. Wbiegając na metę nie mogłam uwierzyć, że zdobywam właśnie tytuł Mistrzyni Polski. Tak naprawdę dotarło to do mnie dopiero następnego dnia.

 

Adrian Kapusta: Byłaś szybsza od takich zawodniczek jak Paulina Kotfica czy Olga Kowalska. Co tego dnia dało Ci największą przewagę, pływanie, rower czy bieg?


Joanna Sołtysiak: Zdecydowanie rower. Jest to dyscyplina, która odgrywa znaczącą rolę na dystansie 1/2 ironmana i dodatkowo jest moją najmocniejszą stroną w triathlonie. Tego dnia wiał bardzo silny wiatr i padał deszcz, co dało mi dodatkową przewagę jako, że często trenuję w takich właśnie warunkach i jestem przyzwyczajona do złej pogody. Moje założenia przedstartowe były, aby pojechać bardzo mocno cześć kolarską, ale jednocześnie zachować maksymalnie dużo sił na bieg. Zarazem chciałam gonić Paulinę i uciekać Oldze.

 

Adrian Kapusta: Czy tego dnia coś nie tak było z Twoim strojem startowym?


Joanna Sołtysiak: Tak, niestety w sobotę dzień przed zawodami zorientowałam się, że zapomniałam wziąć z domu swoją torbę z rzeczami sportowymi, w której właśnie był mój strój startowy. Jako, że nie znam nikogo w Malborku do głowy przyszła mi jedynie Gosia Szczerbińska (zwyciężczyni zawodów z soboty), która pożyczyła mi dwa stroje. Myślałam już, że sytuacja została opanowana ale stroje okazały się za małe i jeszcze o godzinie 20 nie miałam w czym wystartować. Na szczęście wieczorem w hotelu spotkałam koleżankę Asię Sygułę, która akurat wzięła ze sobą dwa stroje startowe. Dzięki niej mogłam wystartować w niedzielnych zawodach. Nie będę opowiadać już w szczegółach ile stresu i nerwów kosztowała mnie ta sytuacja. Zdarzyło mi się to pierwszy raz i sama nie mogłam uwierzyć, że jadąc na zawody triathlonowe zapomniałam stroju triathlonowego...

 

Joanna Sołtysiak podium.jpg

Fot. Labostport

 

Adrian Kapusta: Nie startujesz zbyt często w triathlonach. A jak pojawiasz się na starcie potrafisz wprowadzić spore zamieszanie. Stawiasz na jakość, nie na ilość?


Joanna Sołtysiak: W tym roku wystartowałam w 6 triathlonach, w tym 3 na dystansie 1/2 ironmana. W poprzednich latach startowałam dużo częściej (przeważnie 10-11 zawodów triathlonowych) i myślę, że to był błąd. W związku z moją pracą nie miałam i nadal nie mam za dużo czasu na regenerację, która zajmuje mi dłużej niż innym zawodniczkom PRO, które nie pracują na co dzień. Zrozumiałam to w tym roku. Jeśli chcę konkurować z zawodniczkami uprawiającymi triathlon zawodowo muszę stawiać na jakość i po każdym starcie dać sobie więcej czasu na odpoczynek. W tym roku na dystansie 1/2 ironmana osiągnęłam wyniki: 4h 23 min., 4h 31 min. oraz 4h 28 min. więc uważam wszystkie starty za udane. Lepiej wybrać bardziej prestiżowe zawody, skupić się na nich, porządnie potrenować i pokazać z jak najlepszej strony niż wystartować w wielu zawodach i osiągnąć mało satysfakcjonujące miejsce czy rezultat.

Częstsze starty to także większe koszty. W związku z tym, że mieszkam i pracuję w Szwecji, na każde zawody przylatuję do Polski dopiero w piątek wieczór po pracy, w sobotę pozostaje mi złożenie roweru po podróży, start w niedzielę w zawodach i w poniedziałek rano lot powrotny.

Adrian Kapusta: Czym się zajmujesz na co dzień poza treningami?


Joanna Sołtysiak: Ukończyłam budownictwo na Politechnice Poznańskiej i od 5 lat pracuję jako inżynier na budowach w firmie Skanska w Szwecji. Specjalizuje się w budownictwie podziemnym czyli innymi słowy buduję tunele. Do tej pory pracowałam przy budowie tunelu kolejowego oraz tunelu służącego do wytwarzania energii atomowej. Lubię swoją pracę, nie sposób się nudzić i zazwyczaj dzień mija bardzo szybko chociaż nie ukrywam, że praca na budowie jest często stresująca w związku z harmonogramami robót narzuconymi przez inwestora, którym inżynierowie muszą po prostu sprostać.

 

Joanna Sołtysiak rower.jpg

Fot. Labosport

 

Adrian Kapusta: W takim razie jak godzisz pracę z triathlonem? Trenujesz przed pracą, a może jesteś tak zwanym “weekendowym wojownikiem” i w te dni wykonujesz najwięcej jednostek treningowych?


Joanna Sołtysiak: Ciężko jest pogodzić pracę i treningi ale przy dobrej organizacji czasu oraz dużej dawce motywacji można wszystko połączyć. W okresie przygotowawczym (zima i jesień) zazwyczaj trenowałam rano przed pracą o godzinie 6 i po pracy około godziny 19. W weekendy wykonywałam również po dwie jednostki treningowe. Od marca kiedy można było już jeździć na rowerze na zewnątrz wtedy często wykonywałam dwie jednostki treningowe po pracy (tzw. zakładki). Jednak zdarzały się dni w tygodniu pracującym kiedy robiłam także trzy treningi. W weekendy zazwyczaj robiłam długie treningi, w sobotę przeważnie długą jazdę na rowerze, w niedzielę natomiast długie wybieganie jako główne akcenty i do tego zawsze były dodatkowe treningi. Nie ukrywam, że często w weekendy wykonywałam po 3 jednostki. Jednak muszę zaznaczyć, że po takich dniach zazwyczaj kolejny dzień był luźny treningowo, czyli np. tylko pływanie. Dodatkowo w okresie przygotowawczym stosowałam system 3-1, czyli 3 tygodnie ciężkie i 1 tydzień regeneracyjny. Do tego dochodzą dwa krótkie obozy: zazwyczaj jeden w marcu, drugi w lipcu, gdzie trenuję dużo.

 

Adrian Kapusta: Jak jesteśmy już przy treningach, jakie są Twoje ulubione sesje?


Joanna Sołtysiak: Na pływaniu lubię treningi stylem zmiennym, nie tylko "klepanie" kraula. Lubię pływać wszystkimi czterema stylami. Jeśli mam wybrać trening kraulowy to drabinka 100-200-300-400-400-300-200-100 m. Jest szybkość, jest wytrzymałość, nie ma nudy.
Na rowerze lubię krótsze interwały czyli odcinki 4 x 15 minut lub interwały mieszane 5-10-15-15-10-5 minut. Wtedy czuję, że coś się dzieje na treningu i nawet gdy trening jest ciężki mam wrażenie, że mija szybciej. Nie lubię długich interwałów typu 2 x 30 minut, strasznie się dłużą.
Bieg natomiast to trening szybkości np. 16 x 200 m, gdzie trzeba bardzo szybko pobiec założony odcinek, ale ten maksymalny wysiłek trwa krótko i wiem, że po nim będzie odpoczynek. Łatwo wytłumaczyć swojej głowie, że to tylko trzydzieści kilka sekund bólu.

 

Adrian Kapusta: Czy możesz podać przykład błędu, jaki zdarzyło Ci się popełnić kiedyś w zawodach, który najbardziej Cię ograniczał, a już go wyeliminowałaś?


Joanna Sołtysiak: Bez wątpienia mój pierwszy start na dystansie 1/2 ironmana w Gdyni w 2016 roku, kiedy podczas całego wyścigu zjadłam jedynie 3 żele. Na 11 km biegu tak mnie ścięło, że straciłam całą moc i wypracowaną wcześniej przewagę. Nie walczyłam już o nic, jak tylko "jakoś dotrzeć do mety". Teraz wiem, że na długich dystansach po prostu trzeba jeść, żeby mieć energię. Dla porównania w Malborku zjadłam 12 żeli.

 

Joanna Sołtysiak meta.jpg

Fot. Labosport


Adrian Kapusta: Jakie masz cele sportowe na kolejne lata?


Joanna Sołtysiak: W kolejnych latach chciałabym skupić się na dłuższych dystansach (1/2 ironman oraz ironman). W przyszłym roku jeszcze będę przygotowywać się głównie pod dystans 1/2 ironmana, żeby cały czas rozwijać swoją szybkość. Jednak zamierzam także zadebiutować na dystansie ironman. Start ten aczkolwiek będę traktować jako sprawdzenie swojego organizmu, przetestowanie odżywiania i znalezienie swoich słabych stron na tak długim dystansie. Organizm może różnie reagować po tylu godzinach wysiłku. Potem chciałabym poprawić swoje słabe strony, tak żeby za dwa lata wystartować już w kilku triathlonach na pełnym dystansie ironmana, tak aby się trochę pościgać a nie tylko wziąć udział.

 

Adrian Kapusta: Kogo obstawiasz, że zwycięży na Mistrzostwach Świata Ironman 70.3 w nadchodzący weekend? 


Joanna Sołtysiak: Niestety nie startuje na tych zawodach Lucy Charles. Dziewczyna jest niesamowita i na nią bym postawiła. W zeszłym roku zaczęła startować na dystansie 1/2 ironmana a już w tym roku ma na swoim koncie wiele zwycięstw. Wcześniej była pływaczka a zaledwie w 3 lata stała się czołowa triathlonistka licząca się na świecie. Z tych co widnieją na liście startowej to stawiam na Holly Lawrence.

 

Adrian Kapusta: Komu chciałabyś najbardziej podziękować za to co udało Ci się osiągnąć w Malborku? 


Joanna Sołtysiak: Na pierwszym miejscu mojej rodzinie, czyli rodzicom i bratu Przemkowi. Wszyscy bardzo mnie wspierają i są wyrozumiali. Dodatkowo często podporządkowują się pod mój schemat treningowy, za co jestem im bardzo wdzięczna. Poza tym mój facet Dario, który znosi mnie na co dzień, pomaga z wszelkimi problemami rowerowymi oraz jest ze mną na każdym starcie. Jak nikt inny potrafi ukoić moje nerwy przedstartowe i dodać mi pewności siebie. Podziękowania również dla trenera Jakuba Czaji, z którym nawiązałam współpracę za jego zaangażowanie i profesjonalizm. To właśnie on zwrócił mi uwagę na wiele małych, kiedyś wydawało mi się nie istotnych spraw, a które odmieniły mnie jako sportowca. Podziękowania także dla klubu Kuźnia Triathlonu, która wsparła mnie w przygotowaniach umożliwiając między innymi wyjazd na obóz klimatyczny w marcu oraz firmie zmierz-nie-szacuj.pl za wszelką pomoc i przeprowadzenie kontrolnych testów, kiedy tylko chciałam.

Opublikowane w Wywiady

Castle Triathlon Malbork im. Bartosza Kubickiego odbędzie się już w najbliższy weekend (2-3 września). Do udziału w szesnastej edycji zawodów triathlonowych w Malborku zgłosiła się rekordowa liczba ponad 1200 zawodników i zawodniczek. Będą mieli do wyboru trzy dystanse: 1/4 IM (0,95 km pływania – 45 km jazdy na rowerze – 10,55 km biegu), IM (3,8 km – 180 km – 42,2 km) oraz 1/2 IM (1,9 km – 90 km – 21,1 km), na którym odbędą się Mistrzostwa Polski na dystansie średnim!

malbork foto4

Najciekawiej zapowiada się prestiżowa rywalizacja na dystansie średnim (1/2 IM), w której weźmie udział elita polskich triathlonistów. Swój udział w niedzielnych zawodach potwierdzili między innymi: Łukasz Kalaszczyński, Kacper Adam, Marcin Ławicki, Mikołaj Luft, Mateusz Kaźmierczak czy Tomasz Szala, a wśród pań: Paulina Kotfica, Olga Kowalska, Joanna Sołtysiak i Hanna Kaźmierczak. Dla większości z nich będzie to najważniejszy start w sezonie, dzięki czemu kibice będą mieli niepowtarzalną okazję śledzenia sportowych zmagań na najwyższym poziomie!

Na wszystkich dystansach Castle Triathlon Malbork 2017 będzie można wystartować w trzyosobowej sztafecie triathlonowej, w której jedna osoba płynie, druga jedzie na rowerze, a trzecia biegnie.

265720

W tym roku w programie imprezy po raz pierwszy znalazły się zawody Malbork Kids, podczas których najmłodsi wezmą udział w biegach na trzech dystansach: 200 m (1-7 lat), 500 m (8-11 lat) oraz 1000 m (12-15 lat).

Biuro zawodów, strefa zmian i EXPO zlokalizowane będą na parkingu przy ul. Wałowej. Triathloniści pływać będą w rzece Nogat, która przepływa u stóp Zamku Krzyżackiego. Płaska i niezwykle szybka trasa kolarska wytyczona zostanie na pętli 45 km przez ulicę Solskiego i

Główną, w stronę Lisewa Malborskiego przez miejscowości: Kościeleczki – Tralewo – Lichnowy – Dąbrowa. Trasa biegowa poprowadzona zostanie przez Most imienia Świętego Wojciecha, ul. Parkową, w pobliżu murów Zamku, a następnie wzdłuż rzeki Nogat Bulwarem im. Maciej Kilarskiego.

malbork foto1

„Castle Triathlon Malbork to impreza z 16-letnią tradycją i niepowtarzalnym klimatem. Trzy dystanse do wyboru oraz atrakcyjność tras sprawiają, że z roku na rok chcących wystartować w Malborku jest coraz więcej. Możliwość śledzenia rywalizacji o tytuł Mistrza Polski na dystansie średnim to także nie lada gratka dla amatorów sportowej rywalizacji na najwyższym poziomie". – powiedział Marcin Florek, organizator zawodów z Labosport Polska.

Na zawody Castle Triathlon Malbork 2017 można się zapisać do 31.08.2017 r. do godz. 23:59. Wystarczy wypełnić formularz zgłoszeniowy dostępny na oficjalnej stronie internetowej zawodów: www.castletriathlon.com. Szczegółowe informacje znajdują się również na profilu imprezy: https://www.facebook.com/castletri/.

Opublikowane w Wydarzenia

Maciej Chmura to triathlonista, który dopiero rozpoczyna swoją przygodę z dystansem ironman, a już zdobył tytuł Mistrza Polski. Dokonał tego w najmocniej obsadzonych zawodach w historii krajowych mistrzostw. Niespełna dwa miesiące temu wygrał także Challenge Poznań. Zapraszam do przeczytania wywiadu, w którym dowiecie się między innymi jak Maciek trenuje, jak przebiegała rywalizacja podczas Mistrzostw Polski i jakie są jego dalsze plany na ten oraz nadchodzący sezon. 


Adrian Kapusta: Takiego ścigania na pełnym dystansie jeszcze w Polsce nie było. Aż siedmiu zawodników złamało 9 godzin, a jeszcze w ubiegłym roku nikomu to się nie udało. W tak doborowej stawce poradziłeś sobie najlepiej i zdobyłeś tytuł Mistrza Polski na dystansie ironman. Spodziewałeś się takiego wyścigu?

 

Maciej Chmura: Byłem pewien swojej dobrej dyspozycji i poprawienia ostatniego wyniku o 10-15 minut, ale nie dawała mi spokoju myśl, ile jest w stanie znieść mój organizm, gdy tempo zaczną dyktować rywale? Czy odpuszczę, bo za mocno a wysiłek długi, czy być może skontruję, myśląc, że jakoś to będzie? Tak więc przebieg MP w Borównie to była kwestia zmiennego tempa i kalkulacji, tak przynajmniej mi się zdaje.

Spodziewałem się nacisku ze strony grupy pościgowej oraz bezpośredniej rywalizacji na etapie kolarskim z paroma zawodnikami. Nie spodziewałem się jednak, że będę w stanie sobie z tym tak dobrze poradzić. Miałem szczęście z formą, bo trafiłem i konkurencja kolarska, od zawsze moja najsłabsza część, wyszła rewelacyjnie.

 

Adrian Kapusta: W ciągu paru miesięcy od Challenge Poznań poprawiłeś swoją życiówkę o ponad pół godziny. Czy wyeliminowałeś jakieś błędy?


Maciej Chmura: Tylko jeden: więcej jadłem. W Poznaniu to nie było moje 100%, bowiem na etapie kolarskim nie widziałem przed sobą nic poza wozem sędziowskim, a po 18 km biegu najzwyczajniej zwolniłem, kiedy zaczęło mnie odcinać przez niedojadanie. Świadomość sporej przewagi oraz wysokości wygranej najzwyczajniej w świecie nie mobilizowały. W Borównie to już trzeba było się po prostu ścigać.

 

Chmura wywiad 2.jpg

Fot. Paweł Naskrent / Maratomania.pl

 

Adrian Kapusta: Opowiedz o walce z Mikołajem Luftem na biegu.


Maciej Chmura: Bieg był ciekawy, 6 pętli po 7km, większość asfaltem, szybka trasa, pogoda też idealna. Ostatnie 60 km roweru już nie szaleliśmy, więc było z czego pobiec. Z Mikołajem znamy się już od 2006. Wiedzieliśmy, czego możemy się po sobie wzajemnie spodziewać. Pierwszą pętle lecieliśmy razem, równo, lekko. Na drugiej pętli Mikołaj odbiegł na kilka metrów. Z małej przewagi robiła się coraz większa i większa. Widziałem, jak biegnie, lekko biegł, ładnie. Stwierdziłem, że ma swój dzień, być może go postawi, a być może nie, a ja po prostu rozegram swój własny wyścig.
Na długim dystansie wiele rzeczy może się wydarzyć i na wszystko jest czas. Ja starałem się biec równo, ale w subiektywnym odczuciu było coraz mocniej. Po 21km luźnego biegu, przyspieszyłem. Wiedziałem, że mam spore rezerwy na drugą połowę. Przyspieszenie było złudne, bowiem tempo wyszło te same, co z początku biegu. Dało to jednak powodzenie, po 30 km byłem na prowadzeniu, a Mikołaj zwolnił. Ostatnią pętle już trzymałem przewagę, nogi miały już serdecznie dosyć tupania.

 

Adrian Kapusta: Ile wat na kilogram wykręciłeś podczas całej trasy kolarskiej?


Maciej Chmura: Nie wiem. Mikołaj przy 67 kg wykręcił 238W. Ja pojechałem 1’33” wolniej. Ważąc 65 kg dałoby to z 215W, względem masy ok. 3,3 W/kg. Nie pracuję na mocy.

 

Adrian Kapusta: Jeśli nie jechałeś na waty, to czym się kierowałeś?


Maciej Chmura: Samopoczuciem nogi oraz rozsądkiem. Generalnie pilnowałem, aby czuć pod nogą opór oraz trzymać optymalną kadencję. Poza tym patrzyłem, gdzie w którym momencie są rywale. Wskakując na rower byłem na prowadzeniu. Początek roweru poświęciłem na powiększanie przewagi. Po 20 km zwolniłem i jechałem swoje. Kwestią czasu było, zanim dojedzie mnie Mikołaj.
Po 60 km już nie byłem sam, wtedy zaczęło się czarowanie, taka zabawa w berka. Podobało mi się to. Oczywiście nogi nienawidziły za to Mikołaja, ale wyścig nabierał smaku. Po 120 km już jechaliśmy równo. Wtedy patrzyłem, jaką mamy przewagę nad resztą oraz co by tutaj dzisiaj pobiec?

 

Chmura wywiad 3.jpg

Fot.  GVT BMC / Szymon Gruchalski

 

Adrian Kapusta: Ewidentnie poziom polskich ironmanów poszedł do góry. Dystans ½ ironmana jest stosunkowo popularny u polskich PRO. Natomiast na dystansie pełnym sporadycznie ktoś wystartuje w kategorii PRO. Z drugiej strony startów na Ironmanie nie można zrobić zbyt wielu w ciągu sezonu. Czy zamierzasz próbować dalej swoich sił na Ironmanie?


Maciej Chmura: Poziom idzie do przodu, a raczej nadrabia zaległości. Na ½ z powodzeniem może wystartować każdy specjalista z dystansu olimpijskiego. Igrzyska są właśnie na tym dystansie, więc nic dziwnego że to Ci zawodnicy prezentują najwyższy poziom. Przy dystansie długim to już inna bajka. Trzeba rozwijać wytrzymałość kosztem szybkości, trzeba zmienić proporcje treningów kolarskich kosztem pływackich.
Jest tak, jak mówisz. Długich nie da rady zrobić zbyt wiele, jeśli ktoś celuje w dobre wyniki. Dlatego w kalendarzu długodystansowca pojawiają się zawody na dystansach krótszych. Sam się tego podjąłem w tym sezonie, startując w konkurencjach sprinterskich i olimpijskich, gdzie moje szanse były marne, oraz w długich, w których czuję się pewniej.
U mnie przejście na dystans długi to była konkretna decyzja. Kilkakrotnie zawiodłem się na ówczesnym funkcjonowaniu naszego związku sportowego, tych „układach i układzikach”. W połowie sezonu 2014 straciłem cierpliwość, a w kalendarzu imprez były tylko dystanse długie. Spróbowałem. Tak już zostało. I jest pięknie, zamierzam tu powalczyć.

 

Adrian Kapusta: Czy masz w planie zdobycie kwalifikacji na Ironman Kona?


Maciej Chmura: Tak. Chcę i potrafię. Celuję już w 2018. Trzeba jedynie zdobyć odpowiednią ilość punktów. Głównym przeciwnikiem są pieniądze, ale po tym sezonie jestem dobrej myśli.

Ile poświęcasz czasu na treningi w tygodniu?
Jesień i zima w Polsce to 23-26 godzin (zgrupowania klimatyczne 30-36), wiosną 26-30, latem 23-26 (w tygodniu startowym 19-21).
Chciałem więcej, ale zawsze coś staje na drodze: przeziębienie (często), antybiotyk (2-3x w roku), mrozy (2h roweru zimą to jak 5h latem, źle to znoszę), kontuzje (w tym roku 1x na 2 tygodnie), a latem starty.
Niby zimą trenażer ratuje sprawę, ale go nie znoszę, najwięcej 1 godz. 40 min. w tym roku. Dołożyłem siłownię więc, 3x w tygodniu, 60% na nogi, ale wyszło inaczej: nogi zostały, rozrosła się góra i 6 kg do przodu. Wizualnie OK, ale nie o to chodziło.

 

Chmura wywiad 5.jpg

Fot. GVT BMC / Szymon Gruchalski

 

Adrian Kapusta: Jakie metody stosujesz aby nie zamulić się dużą objętością i nie tracić prędkości?


Maciej Chmura: Myślę, że w pewnym stopniu trzeba się zamulić, jeśli myśli się o wysiłku 8-9-godzinnym. Na nic trening beztlenowy, jeśli dominująca część bodźców nie jest realizowana w warunkach tlenowych. Tak więc w treningu staram się wyważyć całość, aby proporcje się zgadzały.
Nie skupiam się na sumie tygodniowej, tylko pojedynczych bodźcach. W mezocyklu nakreślam rodzaj treningu i zadania główne, a cała reszta to dodatki, które robię lub nie. Zazwyczaj realizuję 5 mocnych treningów w tygodniu (3x rower, po 1x pływanie i bieganie). Dominuje metoda powtórzeniowa na niepełnych przerwach wypoczynkowych. Rzadko realizuję zadanie trwające powyżej 12 minut na rowerze. Mocnej jazdy na rowerze wolę zrobić 12 x 5 minut niż 60 minut. W tej kwestii czuwa Zbyszek Gucwa, który zna mój organizm antykolarza, zdaje to egzamin
Całość realizuję ze skrajności w skrajność. Czasem zrobię 15 km roweru, czasem 190. Pobiegam czasem 2 km, a innym razem 30, lub 2x dziennie i w sumie 45. Do wody wejdę na 800 m, a przy innej okazji na 6,5 km. Czyli generalnie na każde zamulenie odpowiadam odmuleniem. Dodatkowo bardzo rzadko trenuję na przeciążeniu. Pozwalam sobie na to tylko zimą, kiedy kilometry rządzą, a baza tlenowa ma trzymać przez całe lato.

 

Adrian Kapusta: Jak długo regenerujesz się po ironmanie zanim rozpoczniesz treningi na pełnych obrotach?


Maciej Chmura: 7-10 dni, ale robiłem dopiero 3 starty, mogłem popełniać błędy.

 

Adrian Kapusta: W takim razie gdzie kolejny start?


Maciej Chmura: Ironman Italy za 4 tygodnie, po drodze Mistrzostwa Polski na 1/2 w Malborku, potem już wakacje, czyli od października.

 

Adrian Kapusta: Życzę powodzenia!


Maciej Chmura: Dzięki!

 

Chmura wywiad 4.jpg

Fot. GVT BMC / Szymon Gruchalski

Opublikowane w Wywiady

XTERRA Poland rozegrano po raz drugi nad Zalewem Zakrzówek. Na tej imprezie także odbyły się Mistrzostwa Polski w Crosstriathlonie. Pod tą marką wzorując się na Ironmanie organizowane są zawody na całym świecie (World Tour). Zwieńczeniem serii są Mistrzostwa Świata na Hawajach. Są to najbardziej rozpoznawalne zawody w crosstriathlonie z reguły rozgrywane na dystansie 1500 m pływania, 30 km jazdy na rowerze górskim i 10 km biegu w terenie. Dystans może się różnić w zależności od możliwości przeprowadzenia trasy w danym terenie. Pierwsze zawody zostały rozegrane na Hawajach w 1996 roku. W 1999 roku Nissan inspirując się właśnie tą imprezą, nazwał swoje terenowe auto Nissan Xterra.

 

Był to dwunasty przystanek z czternastu w XTERRA European Tour. Zawody w Krakowie były rozgrywane na terenie zalanego kamieniołomu Zalewu Zakrzówek i Las Pychowicki. Były to zawody rangi srebrnej czyli dla najlepszych było przewidziane 26 slotów na Mistrzostwa Świata XTERRA na Hawajach, na wyspie Maui, w terminie 29 października 2017 roku oraz $7,500 dla najszybszych zawodników PRO. Sloty na Hawaje rozdawał sam dyrektor XTERRA World Tour Dave “Kahuna” Nicholas.

 

XTERRA w wodzie.jpg

Fot. Facebook XTERRA Poland

 

W crosstriathlonie na obu dystansach (long i short) wystartowało o ponad 100 osób więcej niż w ubiegłym roku. Imprezy towarzyszące triathlonom to XTERRA Run, XTERRA Swim, XTERRA Kids i XTERRA sztafety.

 

Wśród zawodników PRO Polskę reprezentowali Sylwester Swat, Mateusz Tylek, Sabina Rzepka i Daria Radczuk. Najlepiej wypadła Sabina Rzepka, która zajęła 9 miejsce. Niestety mężczyznom nie udało się załapać do pierwszej dziesiątki. Ubiegłoroczna zwyciężczyni XTERRA Poland Helena Erbenova CZE zajęła w tym roku drugą pozycję. Brigitta Poor HUN tegoroczna triumfatorka miała 2,5 minuty przewagi nad Heleną. Pierwszy zawodnik na mecie to Sam Osborne NZL, który w tym sezonie na swoim koncie ma już cztery zwycięstwa, tak samo jak wspomniana Brigitta Poor. Najwyżej sklasyfikowani Polacy zdobyli podia Mistrzostw Polski w crosstriathlonie.

 

XTERRA Brigidda.jpg

Brigitta Poor Fot. XTERRA


Mistrzostwa Polski
Wyniki mężczyzn
1. Sylwester Swat 02:47:12
2. Lary Zebatka 02:57:30
3. Jakub Jasiński 03:00:35

 

Wyniki kobiet
1. Sabina Rzepka 03:17:08
2. Daria Radczuk 03:24:38
3. Katarzyna Galewicz 03:32:09

 

Link do pełnych wyników:
http://live.sts-timing.pl/xterra2017/index.php?dystans=4&filtr=


Wyniki mężczyzn PRO
1. Sam Osborne NZL 02:31:58
2. Roger Serrano ESP 02:36:20
3. Arthur Serrieres FRA 02:37:39
4. Jens Roth GER 02:39:26
5. Paweł Andrejew RUS 02:40:09
6. Rui Dolores POR 02:40:35
7. Peter Lehmann GER 02:41:48
8. Maxim Chane FRA 02:42:23
9. Doug Hall GBR 02:43:23
10. Thomas Kubek SVK 02:45:43
11. Sylwester Swat POL 02:47:12

 

18. Mateusz Tylek POL 03:06:50

 

Wyniki kobiet PRO
1. Brigitta Poor HUN 02:55:48
2. Helena Erbenova CZE 02:58:20
3. Carina Wasle AUT 02:59:31
4. Elizabeth Orchard NZL 03:08:24
5. Nicole Walters GBR 03:09:57
6. Diane Lee GBR 03:13:45
7. Kristina Niczapinova SVK 03:14:24
8. Angela Niklaus SUI 03:14:29
9. Sabina Rzepka POL 03:17:08
10. Elke Innerberner AUT 03:18:02
11. Daria Radczuk POL 03:24:38

 

Link do pełnych wyników:
http://live.sts-timing.pl/xterra2017/index.php?dystans=1&filtr=


Ranking XTERRA European Tour mężczyźni:

1. Ruben Ruzafa ESP 565
2. Francois Carloni FRA 418
3. Xavier Dafflon SUI 385

 

33. Sylwester Swat POL 71

 

Ranking XTERRA European Tour kobiety:

1. Helena Karaskova-Erbenova CZE 720
2. Brigitta Poor HUN 687
3. Carina Wasle AUT 460

 

40. Sabina Rzepka POL 81

 

45. Daria Radczuk POL 30

 

Link do pełnego rankingu:
http://www.xterraeurope.com/ranking/#tab-id-1

 

Wyniki Mistrzostw Polski Amatorów

Kat. M20

1. Marek Ryska

2. Sebastian Chojnowski

3. Marcin Górnicki

 

Kat. M30

1. Lary Zebatka

2. Jakub Jasiński

3. Kamil Ferenc

 

Kat. M40

1. Jarosław Prokop

2. Kornelisz Rakus

3. Tomasz Ligocki

 

Kat. M50+

1. Armand Surwilo

2. Piotr Sozański

 

Kat. K20 

1. Ania Kołatka

2. Dominika Kozak

 

Kat. K30

1. Małgorzata Lutecka

2. Gizela Rakowska

3. Agnieszka Grzywacz

 

Kat. K40

1. Katarzyna Galewicz

 

Kat. K50+

1. Małgorzata Krajewska-Półtorak

2. Edyta Swat

 

Link do pełnych wyników:

http://live.sts-timing.pl/xterra2017/index.php?dystans=4&filtr=

Opublikowane w Wydarzenia

Po raz drugi okazało się, że z korzyścią dla klubów udało się rozegrać Finał Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży, która połączyła Mistrzostwa Polski Juniorów, Juniorów Młodszych i Młodzików. Skupienie różnych kategorii wiekowych pozwoliło na lepszą integrację. Młodsi zawodnicy mogli przyjrzeć się starszym kolegom. Dla klubów jeden wyjazd z większą grupą to także oszczędność finansowa. Jednak każda kategoria miała do pokonania inne dystanse, co wymagało przygotowanie kilku aren. W sobotę rano odbyło się uroczyste otwarcie Finału Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży, które było namiastką otwarcia igrzysk olimpijskich. Dzięki temu młodzi sportowcy mogli poczuć się wyjątkowo. Za zdobycie miejsc 1-3 młodzi triathloniści otrzymywali drugie kółka olimpijskie.

 

Kozienice znicz.jpg

Weronika Gieger zawodniczka UKS G-8 Bielany Warszawa Fot. kozienice24.pl

 

Trasy zawodów były poprowadzone na krótkich pętlach wzorując się na triathlonach międzynarodowych, w których słabsi zawodnicy muszą liczyć się z możliwością zdublowania, a w konsekwencji ściągnięcia z trasy. Celem tego jest podnoszenie poziomu sportowego oraz zbieranie doświadczenia przed startami za granicą.

 

Kozienice Górski pokazuje trasę.jpg

Jerzy Górski pokazuje trasę pływacką. Fot. kozienice24.pl

 

Na niedzielę 13 sierpnia organizatorzy zaplanowali trzy wyścigi: Triathlon Kozienice wyścig indywidualny dla amatorów na dystansie sprinterskim 750 m pływania, 19 km roweru i 4,5 km biegu, który zwyciężył Filip Przymusiński i Maria Pytel. Drugi wyścig to Otwarte Mistrzostwa Kozienic w Sztafetach także na dystansie sprinterskim oraz Otwarte Mistrzostwa Kozienic w Aquathlonie dla dzieci z podziałem na kategorie wiekowe. Dystans jaki dzieci miały do pokonania to 150 m pływania i 1 km biegu.

 

Kozienice położone są stosunkowo blisko Warszawy, bo 85 kilometrów w kierunku południowym. Obecnie po remontach dróg zawody odbywają się na równej asfaltowej nawierzchni. Organizatorem Triathlonu Kozienice jest miasto Kozienice, Kozienickie Centrum Rekreacji i Sportu, Polski Związek Triathlonu oraz chodząca legenda polskiego triathlonu - Jerzy Górski. Od 2001 roku właściciel firmy Sport Górski, zajmującej się organizacją i obsługą zawodów sportowych. W 2012 roku został doceniony przez Polski Komitet Olimpijski, w ramach 45 konkursu Fair Play, za całokształt dokonań w triathlonie, ze szczególnym uwzględnieniem powrotu, po przejściach, do aktywnego życia.

 

Kozienice Kowalski meta.jpg

Kuba Kowalki Mistrz Polski Juniorów Młodszych. Fot. kozienice24.pl

 

Wyniki:

 

MP Juniorów
1 Kamil Damentka
2. Maciej Falbogowski
3. Daniel Juszkowiec

 

MP Juniorek
1 Roksana Słupek
2. Klaudia Petters
3. Olga Masłowska

 

MP Juniorów Młodszych
1 Kuba Kowalski
2. Dawid Goryński
3. Tomasz Maksymowicz

 

MP Juniorek Młodszych
1 Magdalena Sudak
2. Marta Sikora
3. Paulina Bohater

 

MP Młodzików
1 Maksymilian Kopiczko
2. Jakub Bogusiewicz
3. Dawid Mielke

 

MP Młodziczek
1 Ada Skrzypczak
2. Martyna Bugała
3. Eleonora Tyndzik

 

MP Sztafet Mieszanych w ramach OOM
1 Województwo Mazowieckie - Zuzanna Sudak, Kuba Kowalski, Magdalena Sudak, Tomasz Maksymowicz
2. Województwo Warmińsko-Mazurskie - Katarzyna Rumińska, Szymon Dzik, Maja Bużycka, Dawid Goryński
3. Województwo Zachodniopomorskie - Julia Sanecka, Mateusz Janaszkiewicz, Joanna Woźniak, Jakub Heda

 

Link do pełnych wyników:
http://sts-timing.pl/event/triathlon-kozienice-2/

 

kozienice logo.jpg

Opublikowane w Wydarzenia

13 sierpnia zawody Volvo Triathlon Series w Chodzieży gościły Mistrzostwa Polski na dystansie olimpijskim. Na tą okazję do Chodzieży zjechała się czołówka polskich triathlonistów.

 

W godzinach porannych rozpoczęły się starty towarzyszące MP: 1/2 ironman -1,9-90-21,1 km, 1/4 ironman - 0,95-45-10,5 km oraz 1/8 ironman - 475-22,5-5,25 km. Odbyły się także dwie sztafety na dystansach 1/4 ironman i 1/2 ironman.

 

Po południu o godzinie 14 wystartował wyścig o randze mistrzostw Polski na dystansie olimpijskim - 1,50-40-10 km. Grupa zawodowców była podzielona na kategorie Elity oraz Młodzieżowców U-23. Podział amatorów był na kategorie wiekowe ze skokiem co 5 lat.

 

W ubiegłym roku zwycięzcami byli Maria Cześnik i Sylwester Kuster. Jedynie Sylwester bronił tytułu Mistrza Polski, natomiast Maria nie brała udziału w zawodach.

 

W 2017 roku tytuł Mistrza Polski powędrował po raz pierwszy do Kacpra Stępniaka. Walka o pierwsze miejsce toczyła się pomiędzy Kacprem a Miłoszem Sowińskim. Triathloniści biegli bark w bark. Dla Michała Oliwy, który zajął trzecie miejsce to były pierwsze zawody triathlonowe na dystansie olimpijskim oraz pierwszy medal zdobyty wśród seniorów.

 

Chodzież Miłosz i Kamil biegną.jpg

Fot. FB Miłosz Sowiński

 

Rywalizację kobiet zdominowała Agnieszka Jerzyk. Strata drugiej zawodniczki Pauliny Klimas to 3 minuty, a trzeciej Marty Łagownik to już ponad 7 minut.

 

W rywalizacji Age Group najszybszymi zawodnikami byli Michał Kosior i Monika Smaruj. Redakcja Akademii Triathlonu gratuluje wszystkim zawodikom, którzy stanęli na podium, a w szczególności naszemu blogerowi Arkadiuszowi Cicheckiemu, który wygrał kategorię M55.

 

Komentarz po zawodach Mistrzyni Polski Agnieszki Jerzyk:
“Do swojej kolekcji dorzucam kolejny złoty medal Mistrzostwa Polski na dystansie klasycznym/olimpijskim.
Zawody rozegrane zostały w Chodzieży, miejscu dla mnie sentymentalnym. Tu w 2006 roku zdobyłam swój pierwszy medal Mistrzostw Polski, wtedy jeszcze w kategorii juniorów a 2008 zostałam Mistrzynią Polski Elity.
Od tego czasu rok w rok przed zawodami o koszulkę MP jestem bardzo zestresowana.
To jest triathlon i nie lubię rozdawać medali przed zawodami a i nigdy nie lekceważę rywala. Chciałam dziś zwyciężyć. W tym sezonie był czas kiedy straciłam wiarę w siebie. Te wszystkie zwycięstwa tą wiarę odbudowują. Chciałam wygrać bo przyjechała moja rodzina. Chciałam wygrać bo chciałam podziękować mojemu klubowi 64-sto trenerowi i Miasto Leszno. Bo kibicowali mi Agnieszka Gebhardt i Jakub Gebhardt, którzy dzięki ich fundacji pomagają mi w fizykoterapii. Przy okazji pozdrawiam mojego fizjoterapeutę SmartFizjo - Bartosz Górski - dobra robota. Chciałam wygrać by podziękować sponsorom i kibicom. Chciałam wygrać bo taki postawiłam sobie cel.
Dziś nie napiszę relacji z przebiegu zawodów ponieważ rywalizacja pozostawia mały niesmak. Dziękuje Alicja Ulatowska za wspólną jazdę na rowerze, masz w sobie moc !!! Gratulacje dla wszystkich fajterek za walkę. Marcie życzę wytrwałości i cierpliwości (pływanie idzie poprawić, kiedyś wybiegałam z wody i w boksie stał tylko mój rower dziś jest inaczej).
A jeszcze chciałam wam powiedzieć, że niesamowicie miło jest słyszeć na trasie zawodów jak krzyczycie moje imię czy nazwisko biegnę i sobie myślę: kurczę oni mnie znają i te Wasze wszystkie słowa wierzcie mi czy nie ale unoszę się nad ziemią.
Gratulacje dla chłopaków za super zawody. Brawo!

#KonwaBikeLeszno #SCOTTSportsPolska #ToscaniaFIT #HIGH5 #Leszno #NewBalancePoland”
Facebook Agnieszka Jerzyk - Triathlete

 

Chodzież Agnieszka Jerzyk biegnie.jpg

Fot. Facebook Agnieszka Jerzyk - Triathlete


Wyniki mężczyzn PRO:
1. Kacper Stępniak 1:48:43 U-23
2. Miłosz Sowiński 1:48:54 U-23
3. Michał Oliwa 1:49:45 U-23
4. Tomasz Brembor 1:51:04 U-23
5. Mateusz Kaźmierczak 1:51:48
6. Sylwester Kuster 1:52:00
7. Marek Jaskółka 1:52:45
8. Tomasz Marcinek 1:53:33
9. Tomasz Szala 1:54:00
10. Robert Wilkowiecki 1:54:03

 

Chodzież podium mężczyźni.jpg

Fot. FB Polski Triathlon

 

Wyniki kobiet PRO:
1. Agnieszka Jerzyk 2:02:41
2. Paulina Klimas 2:05:39 U-23
3. Marta Łagownik 2:08:13 U-23
4. Hanna Kaźmierczak 2:09:34
5. Agata Litwin 2:10:54
6. Alicja Ulatowska 2:11:11 U-23
7. Małgorzata Wąsik 2:11:52
8. Magdalena Wiśniewska 2:15:32
9. Joanna Skutkiewicz 2:16:48
10. Claudia Weiss 2:24:25 U-23

 

Chodzież podium kobiety.jpg

Fot. FB Polski Triathlon

 

Wyniki mężczyzn Age Group:


M18
1. Dominik Pikorski 02:05:48
2. Piotr Brodzik 02:07:30
3. Bartosz Olejnik 02:08:34

 

M25
1. Michał Kosior 2:03:30
2. Jakub Kimmer 02:08:51
3. Grzegorz Książek 02:09:34

 

M30
1. Michał Nawracaj 2:03:57
2. Adrian Zarzecki 2:05:03
3. Marcin Tomczak 02:07:11

 

M35
1. Piotr Kurek 02:08:48
2. Benjamin Kuciński 02:10:54
3. Tomasz Jurkowski 02:12:02

 

M40
1. Marcin Waniewski 02:08:10
2. Rafał Chabasiński 02:17:39
3. Marek Walburg 02:18:17

 

M45
1. Grzegorz Sądel 02:16:44
2. Sylwester Hawrot 02:18:04
3. Marek Ziółkowski 02:18:40

 

M50
1. Tadeusz Czepukojć 02:22:04
2. Damian Onuchowski 02:23:57
3. Radosław Gudaniec 02:29:01

 

M55
1. Arkadiusz Cichecki 02:27:04
2. Andrzej Lewandowski 02:31:57
3. Stanisław Skiba 02:34:20

 

M60
1. Tomasz Klepacki 02:30:51
2. Józef Makowicz 02:46:06
3. Tadeusz Łaszkiewicz 02:47:13

 

M65
1. Andrzej Szczepanik 02:44:43
2. Markus Fajer 03:19:22

 

Wyniki kobiet Age Group:


K18
1. Kamila Lulińska 02:24:16
2. Daria Ogrodowczyk 02:26:40
3. Urszula Kafarska 02:37:56

 

K25
1. Ewa Papla 02:33:04
2. Maria Wolff-Stefaniak 02:34:06
3. Agnieszka Chudek 02:34:53

 

K30
1. Aleksandra Sypniewska-Lewandowska 02:18:09
2. Dorota Brynkiewicz 02:45:14

 

K35
1. Monika Smaruj 02:10:45

 

K40
1. Anna Ranoszek 02:31:03
2. Ewa Urbańska 02:32:52
3. Alicja Weyer 02:40:18

 

K50
1. Hanna Sokołowska 02:44:30

 

K55
1. Dorota Gudaniec 02:50:05
2. Beata Karaś 03:10:29

 

K60
1. Ewa Łabuz 03:22:38

Opublikowane w Wydarzenia

Stolica polskiego triathlonu zaprasza na Susz Triathlon 2017. Zawody już za niespełna dwa miesiące. Do wyboru trzy dystanse 1/2 IM, Sprint i Aquathlon. Aby dowiedzieć się co czeka na triathlonistów w tym roku zapraszamy do przeczytania wywiadu z organizatorem tego wydarzenia.


Adrian Kapusta: Susz Triathlon to jedne z najstarszych zawodów w Polsce, a zarazem jedne z najbardziej rozwiniętych. Triathloniści i kibice przyzwyczaili się do wysokiej jakości organizacji imprezy. Jakie nowości w tym roku są planowane w stosunku do lat ubiegłych?


Marcin Mądry: Zgadza się Susz Triathlon to jedne z najdłużej organizowanych zawodów triathlonowych w Polsce. Tegoroczne zawody to już 26 edycja tej imprezy.
Od wielu lat staramy się robić wszystko, żeby osiągnąć możliwie najwyższy poziom organizacyjny. Z ogromną satysfakcją przyjmujemy napływające do nas pozytywne opinie, jednocześnie nieustannie staramy się wyciągać wnioski z uwag i sugestii zawodników, które mogą wpłynąć na jeszcze lepszy przebieg zawodów.
Najbardziej zauważalną nowinką podczas Susz Triathlon 2017 będzie zmieniona trasa kolarska dystansu ½ IM. Podyktowane jest to przede wszystkim pracami związanymi z długo oczekiwaną przebudową przebiegającej przez miasto drogi wojewódzkiej nr 521. Nowa trasa w zdecydowanej większości wyznaczona została po niedawno wyremontowanych drogach, które pozwolą na osiągnięcie dobrych wyników.
Poza tym mamy w planach kilka innych niespodzianek.


W ubiegłym roku w zaledwie pięć dni został osiągnięty limit uczestników. Czy w dalszym ciągu można się zapisać na zawody triathlonowe w Suszu?


W tym momencie na listach startowych mamy ponad 1100 zawodników. Zapisy trwają do 1 czerwca, także jestem pewny, że ta liczba jeszcze wzrośnie. Czekamy m.in. na zawodników, którzy wystartują na Mistrzostwach Polski na dystansie sprinterskim Elity i Sztafet. W dalszym ciągu otwarte są zapisy na ½ IM, MP Age Group w Sprincie oraz Aquathlony. Gorąco zachęcam do rejestracji, która odbywa się na stronie www.triathlon.susz.pl

 

Susz Triathlon 2017 już za niespełna 2 miesiące! 3.jpg

 

Kto ze znanych triathlonistów pojawi się na starcie w 2017 roku?


Liczymy na to, że jak co roku do Susza zawitają najlepsi polscy triathloniści. Bez wątpienia zwiększa to prestiż imprezy oraz pozwala wszystkim zawodnikom stającym na starcie na rywalizację z najlepszymi. Na dzień dzisiejszy swój udział potwierdzili, m.in. Filip Przymusiński, Piotr Grzegórzek, bracia Paweł i Sebastian Najmowicz, Krzysztof Staniszewski, Tomasz Spaleniak, Przemysław Szymanowski. Podobnie jak w latach ubiegłych powoli zapełnia się lista zawodników, którzy powalczą o tytuł Mistrza Polski Elity. Swój udział potwierdziła m.in. nasza Olimpijka Agnieszka Jerzyk. Jestem przekonany, że na starcie pojawi się czołówka polskich sprinterów.

Dodatkowo chciałbym podkreślić, że zależy nam na tym, aby nasze zawody były miejscem rywalizacji najlepszych triathlonistów, jak również tych, którzy triathlon uprawiają amatorsko uważają go za swoje hobby i sposób na zdrowy styl życia. Chcemy robić triathlon dla każdego.

 

Przejdźmy na chwilę do rozrywki poza sportowej. Kto wystąpi w tym roku na scenie w Suszu?


Susz Triathlon to święto naszego miasta, dlatego goszcząc zawodników i ich rodziny nie zapominamy również o mieszkańcach, którzy od ponad ćwierć wieku dopingują triathlonistów na trasie zawodów. To m.in. właśnie dla nich od kilku lat poza emocjami sportowymi zapewniamy część artystyczną. Tak jak informowaliśmy już na naszych stronach internetowych podczas tegorocznej edycji Susz Triathlon 2017 wystąpią: legendarny zespół KOMBII z wirtuozem gitary i wokalistą Grzegorzem Skawińskim oraz Michał Szpak - niesamowity talent polskiej sceny muzycznej reprezentant Polski na Eurowizji w 2016 roku. Dodatkowo, wysokiej jakości nagłośnienie oraz efekty oświetlenia scenicznego będą doskonałym uzupełnieniem doznań muzycznych.

 

Susz Triathlon 2017 już za niespełna 2 miesiące! 2.jpg

 

Polski Związek Triathlonu po raz kolejny przyznał dla Susz Triathlon organizację Mistrzostw Polski na dystansie sprinterskim. Czy organizacja mistrzostw w ubiegłym sezonie spełniła oczekiwania związku?

 

Tak. To już kolejne Mistrzostwa Polski, które odbędą się w Suszu. Decyzja podjęta przez Polski Związek Triathlonu jest rezultatem sukcesu organizacyjnego, którym były MP w Sprincie w 2016 roku. Jest to efekt, który udało się osiągnąć dzięki ciężkiej pracy wielu osób zaangażowanych w organizację zawodów.

 

Jakie nagrody czekają na zawodników walczących o najwyższe lokaty?


Poza wynoszącą ponad 62 tysiące złotych pulą nagród finansowych dla zwycięzców poszczególnych wyścigów jak co roku przewidujemy również nagrody rzeczowe ufundowane przez naszych sponsorów i partnerów. Wśród nich znajdą się m.in. produkty i usługi oferowane przez firmy takie jak: POLAR, SCOTT, Royal Bay, Grand Hotel Tiffi, COMPRESSPORT, SPORTSLAB i wielu innych firm z nami współpracujących.
W tym roku chcemy powrócić do losowania nagród wśród wszystkich uczestników zawodów. Po niedzielnej dekoracji zwycięzców rozlosujemy m.in. ufundowaną przez firmę SCOTT profesjonalną ramę do roweru szosowego, weekendowe wczasy ufundowane przez pięciogwiazdkowy Grand Hotel Tiffi w Iławie.

 

Który weekend mamy sobie zarezerwować w kalendarzu na Susz Triathlon 2017?

 

Wzmożony ruch triathlonistów obserwujemy już od początku czerwca. Zachęcamy do wcześniejszego odwiedzania Susza i zapoznawania się z trasami zawodów. Same zawody odbędą się w dniach 23-25 czerwca. Gorąco wszystkich zapraszam.
Szczegółowe informacje na temat zawodów można uzyskać pod adresem [email protected] oraz pod numerem telefonu 507-019-086.

 

Susz Triathlon 2017 już za niespełna 2 miesiące burmistrz.jpg

Burmistrz Susza - Krzysztof Pietrzykowski

Opublikowane w Wywiady

Polski Związek Triathlonu opublikował kalendarz imprez mistrzowskich w 2017 roku. Kalendarz jeszcze nie obejmuje mistrzostw w duathlonie i cross triathlonie, które mają zostać podane w późniejszym terminie. Mamy podobnie jak w ubiegłym roku dla najmłodszych Grand Prix w aquathlonie zimowym w Poznaniu, Iławie i Rumi. Puchar Polski. Puchar Polski będzie rozgrywany podczas zawodów z cyklu Elemental Tri Series w Olsztynie, Augustowie, Blachowni i Białymstoku. Jak w ubiegłym roku Puchar odbędzie się na dystansie sprinterskim dla zawodników z licencją PRO i juniorów oraz na dystansie olimpijskim dla amatorów.


Oprócz Pucharu Polski odbędą się także jednodniowe Mistrzostwa Polski na dystansie olimpijskim, dla Elity jak i amatorów w Chodzieży. Tak jak rok temu Susz będzie gościł Mistrzostwa Polski na sprincie oraz Sztafety MIX. Na koniec sezonu przewidziane są długie dystanse ironman oraz ½ ironman, odpowiednio w Borównie i Malborku. Malbork Castle Triathlon jest nowym miejscem w kalendarzu imprez mistrzowskich.

 

12.03.2017, Poznań
Grand Prix w aquathlonie zimowym
Kategorie: dzieci, młodzik, junior młodszy, junior

http://www.poznantriathlon.net

 

02.04.2017, Iława
Grand Prix w aquathlonie zimowym
Kategorie: dzieci, młodzik, junior młodszy, junior

 

30.04.2017, Rumia
Grand Prix w aquathlonie zimowym
Kategorie: dzieci, młodzik, junior młodszy, junior

http://triathlonrumia.pl

 

14.05.2017, Olsztyn
Puchar Polski w triathlonie, dystans sprint
Kategorie: junior młodszy, junior, młodzieżowiec, senior

http://triathlonseries.pl/triathlon-olsztyn/

 

14.05.2017, Olsztyn
Puchar Polski w triathlonie, dystans olimpijski
Kategorie: age-group

http://triathlonseries.pl/triathlon-olsztyn/

 

11.06.2017, Augustów
Puchar Polski w triathlonie, dystans sprint
Kategorie: junior młodszy, junior, młodzieżowiec, senior

http://triathlonseries.pl/triathlon-augustow/

 

11.06.2017, Augustów
Puchar Polski w triathlonie, dystans olimpijski
Kategorie: age-group

http://triathlonseries.pl/triathlon-augustow/

 

24.06.2017, Susz
Mistrzostwa Polski, dystans sprint
Kategorie: młodzieżowiec, senior, age-group

http://triathlon.susz.pl

 

25.06.2017, Susz
Klubowe Mistrzostwa Polski sztafet MIX

http://triathlon.susz.pl

 

30.07.2017, Blachownia
Puchar Polski w triathlonie, dystans sprint
Kategorie: junior młodszy, junior, młodzieżowiec, senior

http://triathlonseries.pl/triathlon-blachownia/

 

30.07.2017, Blachownia
Puchar Polski w triathlonie, dystans olimpijski
Kategorie: age-group

http://triathlonseries.pl/triathlon-blachownia/

 

12.08.2017, Chodzież
Mistrzostwa Polski, dystans olimpijski
Kategorie: młodzieżowiec, senior, age-group

http://www.triathlonpl.com/chodziez

 

20.08.2017, Białystok
Puchar Polski w triathlonie, dystans sprint
Kategorie: junior młodszy, junior, młodzieżowiec, senior

http://triathlonseries.pl/triathlon-bialystok/

 

20.08.2017, Białystok
Puchar Polski w triathlonie, dystans olimpijski
Kategorie: age-group

http://triathlonseries.pl/triathlon-bialystok/

 

20.08.2017, Borówno
Mistrzostwa Polski, dystans długi (226 km)
Kategorie: PRO, age-group

http://triathlonpolska.pl

 

02.09.2017, Malbork
Mistrzostwa Polski, dystans średni (113 km)
Kategorie: PRO, age-group

http://castletriathlon.com

Opublikowane w Wydarzenia

25 września odbyły się Mistrzostwa Polski w duathlonie na zawodach rozgrywanych w Rawie Mazowieckiej. Zawodnicy mieli do pokonania dystans sprinterski czyli 5 km biegu - 20 km roweru - 3 km biegu. Zawody odbywały się z dozwoloną jazdą w grupie. Mistrzem Polski został Daniel Formela, drugie miejsce zajął Sylwester Kuster, a na trzecim miejscu uplasował się Maciej Kubiak. Wśród kobiet Mistrzynią Polski została 18 letnia Oliwa Kwaśniewicz, druga na podium była Justyna Woźniak, a trzecie miejsce przypadło Marii Pytel.


Adrian Kapusta: Na chwilę obecną w Polsce nie masz sobie równych w kombinacji bieg - rower - bieg. Mistrzostwa Polski były rozgrywane na dystansie sprinterskim, lecz nie straszny Tobie jest także długi dystans, na którym startowałeś na Mistrzostwach Europy i Świata. Który dystans jest Ci bliższy krótki z jazdą w grupie czy długi z jazdą indywidualną?
Daniel Formela: Dystans duathlonu nie stanowi dla mnie żadnego dylematu. Rozkładając go na pojedyncze dyscypliny, to uwielbiam startować w biegach od 3000m do półmaratonu. Kiedy ścigałem się na rowerze, to odnosiłem sukcesy w krótkich czasówkach po górach, jak i w długich maratonach, czy nawet w wyścigu trwającym ponad osiem godzin.

 

Czy na MP realizowałeś taktykę ucieczki na rowerze, czy po prostu trzymałeś swoje waty a wyścig zweryfikował wszystko na mecie?

W trakcie MP starałem się narzucać jak najmocniejsze tempo biegu, aby ograniczyć liczebność potencjalnej grupki na rowerze. Na trasę rowerową wyjechałem razem z Sylwestrem Kusterem, który na biegu był bardzo mocny. Przez około 10km współpracowaliśmy z Sylwestrem, zmieniając się na prowadzeniu.

Moją taktyką było nie dopuścić do połączenia naszej dwójki z grupką pościgową, dlatego starałem się dawać bardzo mocne zmiany. W okolicy dziesiątego kilometra zaatakowałem, bo czułem „pod nogą” duży zapas. Drugą rundę zacząłem już samotnie i starałem się trzymać wyższe tempo niż na poprzedniej rundzie. Jeśli chodzi o waty, to na tak krótkim starcie były dla mnie jedynie wskaźnikiem czy jest ok czy nie. Nie pilnowałem mocy w taki sposób jak robię to na długim dystansie.

 

MistrzPolskiWduathlonieDanielFormelawwywiadzieDlaAT1

 

Co się stało na Mistrzostwach Świata w duathlonie na długim dystansie? Zawodów nie ukończyłeś.

Sprawa jest bardzo prosta. W okolicach 45km trasy rowerowej złapałem kapcia. Próbowałem naprawić koło, bo miałem przy sobie zestaw naprawczy. Niestety nie dało się już nic naprawić i musiałem na przebitym kole powoli dotoczyć się do miasta.

 

Twój sezon zaczął się zdecydowanie później niż innych na półkuli północnej. Czy korzystając z formy planujesz jeszcze starty jesienią czy stawiasz na przygotowania do kolejnego sezonu?

Mój sezon zaczął się praktycznie niedawno. Od marca do sierpnia w ogóle się nie ścigałem i nie trenowałem. Wynikało to z dolegliwych komplikacji zdrowotnych. Dopiero w czerwcu wróciłem do pełni zdrowia i zacząłem się ruszać. Trenowanie zacząłem w lipcu.
Przede mną jeszcze kilka biegów. Już w najbliższą niedzielę wezmę udział w Biegnij Warszawo, a później wystartuję w półmaratonie oraz kilku krótszych biegach.

 

MistrzPolskiwduathlonieDanielFormelawwywiadziedlaAT2

 

Jak idą Twoje treningi pływackie? Lionel Sanders potrzebował sześciu lat nauki pływania. Pływa 8 razy w tygodniu aby rywalizować i wygrywać ze światową czołówką zawodników PRO.

Z pływaniem w tym roku zrobiłem bardzo duży postęp. Niestety nie byłem w stanie tego pokazać na Herbalifie Ironman 70.3 Gdynia, ze względu na krótki okres treningowy po długiej przerwie. Na zimę planujemy z trenerem jeszcze więcej pływania oraz treningi w klubie pływackim. :)

 

Czy w przyszłym roku częściej będziemy mogli Ciebie zobaczyć w triathlonach?

Zdecydowanie tak! Planuję co najmniej tyle startów w triathlonie, co w całej dotychczasowej karierze. :) Wystartuję w co najmniej czterech połówkach Ironmana i kilku krótszych triathlonach.

 

Jakiś czas temu miałeś problem ze sponsorami i zastanawiałeś się nad powrotem do pracy na pełny etat. Jak sytuacja wygląda teraz? Czy możesz realizować treningi i regenerację w pełnym zakresie?

Nadal wykonuję pracę zarobkową, ale w takim zakresie, który nie koliduje mi z treningami. Sponsorów nie mam, ale na szczęście mam rodzinę i przyjaciół, którzy mi pomagają i wspierają, abym mógł dalej trenować i się rozwijać.

 

MistrzPolskiwduathlonieDanielFormelawwywiadziedlaAT3

Opublikowane w Wywiady

Adrian Kapusta: Sylwek, słyszałem, że ostatnio borykałeś się z kontuzją. Co się stało? Czy odczuwasz jeszcze jej skutki?

 

Sylwester Kuster: Miałem w tym roku najpoważniejszą kontuzje w moim życiu. Zaczęło się od zwykłego skręcenia na treningu, pamiętam ten trening dobrze robiłem wtedy 8km II zakresu po 3:30/km + 4km III zakresu po 3:10 (z końcówką na 3:00)
. Był koniec stycznia, warunki zimowe, noga poleciała w bok i tak doszło do skręcenia. Chciałem je "rozbiegać", jednak tylko pogorszyłem sprawę i po paru dniach nie byłem już w stanie chodzić. Nie mogłem wyleczyć kontuzji, gdyż mimo bólu trenowalem inne dyscypliny. W końcu organizm mocno się zbuntował i musiałem totalnie odpuscić. Ponadto przesadziłem z lodem oraz zabiegami i doszło do odmrożenia – to był bardzo poważny problem, wydłużył leczenie o kolejne parę tygodni. Została mi po tym pamiątka już na całe życie – w postaci blizn powyżej kostki.  Nie są to jednak jedyne blizny na moim ciele. Można powiedzieć, że kolekcjonuje je na równi z tytułami MP. Śmiejemy się z znajomymi, że to tatuaże robione przez życie.


Ile już masz na swoim koncie tytułów Mistrza Polski na dystansach sprinterskich i olimpijskich? Ostatnio na MP w Gdański zdobyłeś złoto. Jak oceniasz ten start?


W sumie mam 10 tytułów Mistrza Polski Elity, 4 na sprincie, 4 na olimpijce, 1 na supersprincie, i 1 na dystansie długim. Do tego dochodzą multisporty i inne kolory medali, ale tego już nie liczę. Dla mnie liczy się tylko triathlon, do tego najbardziej na dystansie olimpijskim.
 Jeśli chodzi o mój ostatni start na MP to był on rozegrany według taktyki, jaką zaplanowaliśmy z trenerem. Pływanie w pierwszej grupie, rower ntensywnie, ale tak żeby się nic nie stracić, jak to miało miejsce na sprincie. Na biegu początkowo miałem - jak określa się to w naszym żargonie - iść z dłuższego finiszu, jednak biegło mi się całkiem przyjemnie. Widziałem, że nikt nie jest w stanie utrzymać tego tempa. W pewnym momencie miałem już minutę przewagi, więc wiedziałem, że mogę spokojnie wbiec na metę.
Same zawody to dla mnie coś nowego, bo wyczekiwałem startu nad polskim morzem i w końcu się doczekałem, dla mnie był to naprawdę ciekawy start.


Obecnie mamy do czynienia z trendem przechodzenia na długie dystanse w młodym wieku. Czy możesz powiedzieć, ile masz lat i jak długo jeszcze chcesz startować na sprintach i olimpijkach?


Tak, można to zauważyć, już raz pisałem na swoim profilu na FB, że jestem temu przeciwny, jest to sprzeczne z harmonijnym rozwojem zawodnika. Oczywiście jest to trend, który występuje też za granicą, ale w sporadycznych przypadkach. Moim zdaniem minimalny odestek takich zawodników przetrwa na dłuższą metę. W pewnym momencie młody organizm przestaje się rozwijać. Wracać po takich doświadczeniach do kształtowania szybkości... to jest praktycznie niemożliwe. To tak, jakby z maratończyka próbować zrobić dobrze biegającego średniaka.
Ja mam 30 lat, w kraju radzę sobie bardzo dobrze, nawet po kontuzji. Choć przyznam, że już miałem odpuszczac ten sezon, jednak udało się obronić tytuł MP.
 Jeśli będe miał wsparcie sponsorów, to chciałbym walczyć o IO w Tokyo. Można powiedzieć, że ostatnie 3 lata poświęciłem na pracę nad pływaniem, reszta dyscyplin była lekko pomijana, wszystko po to, żeby spróbować ten ostatni raz powalczyć o Igrzyska. Jeśli się nie uda, czy to z braku umiejetności, czy to z braku finansów, ja sam sobie będę mógł powiedzieć, że zrobiłem wszystko, co w mojej mocy i to mi wystarczy. Pewnie przyjdzie moment, w którym powiem sobie DOŚĆ i przejdę na długi dystans, niektórzy nie ukrywają ciekawości co zaprezentuję, jednak jeszcze nie teraz i mam nadzieje, że nie prędko to się stanie.

 

SylwesterKusterWywiad1


Masz duże doświadczenie w startach za granicą w Pucharze Europy i nie tylko. Konkurencja jest ogromna. Co myślisz na temat rozwoju naszych triathlonistów? Czy podążają w dobrym kierunku?


Myślę, że świetną inicjatywą jest wskrzeszenie Pucharu Polski, to daje możliwość młodym zawodnikom na rywalizację bez ponoszenia zbędnych kosztów.
 Ogólnie cały trend w kontekście sportu kwalifikowanego – olimpijskiego idzie w złą stronę, kilka lat temu słyszałem, że dzięki takim imprezom jak 1/2 IM będą się też rozwijać Olimpijki i sprinty. Obecnie gołym okiem widać, że jest wręcz przeciwnie, sytuacja w sporcie kwalifikowanym w Polsce ma się źle ponieważ zawodnicy uciekają w starty komercyjne, gdzie konkurencja jest o wiele mniejsza, a ilość startów i nagrody finansowe kilkukrotnie przerastają te w sporcie kwalifikowanym.
 Patrząc nawet na liczbę startów zagranicznych PŚ na Olimpijce jest 5-6 w roku, a 1/2 IM mogą być dwa starty w jeden weekend, tak jak to było z Barceloną i startem w Austrii. Nie dość, że na długich dystansach jest 10 razy mniej zawodowców, to startów z kolei jest 10 razy wiecej.
 Ponadto jeden dobry zawodnik może zrobić wszystkie PŚ na olimpijce, a na 1/2 nawet taki Frodeno nie jest w stanie obskoczyć chodźby małej części z tego, co federacja WTC ma w kalendarzu.
Zawodnikom nie chce się czekać na wynik, takie pływanie np. to praca, którą liczy się nie w miesiącach, ale w latach, jeśli myślimy o startach na poziomie PE czy PŚ. Chyba, że mamy dobrego pływaka, jednak ten znowu musi poświęcić przynajmniej 4 lata na pracę nad rowerem i biegiem i nie ma żadnej gwarancji, że zawodnik ma talent, że ta praca odda na poziomie międzynarodowym, jednak trzeba się podjąć takiego wysiłku i spróbować. 
W tym czasie zawodnik jest pozostawiony sam sobie, albo ma szczęście i ktoś go wspiera albo nie ma i rezygnuje zanim jeszcze zacznie się poważnie rozwijać. 

Kolejny problem to oczekiwania, wszyscy chcą wyniku tu i teraz, natychmiast. 
Presja nie działa dobrze, presja często zamyka umysł i powoduję, że popełnia się coraz wiecej błędów.
 Do rozwoju potrzebny jest plan na kilka lat, spokój, obustronna chęć podjęcia się cieżkiej pracy, nie jest potrzebny rower za 50 tys. zł. Nie są potrzebne zgrupowania klimatyczne 300 dni w roku, zwłaszcza u młodych zawoników.
Najważniejsze jest to, żeby zawodnik chciał ciężko trenować, żeby umiał się poświęcić i być skupionym na wyniku.
 Trening powinien być dobrze ukierunkowany pod konkretnego zawodnika, pod jego słabe strony oraz specyfikę zawodów, na których ma się scigać.


Gdzie będziemy mogli Ciebie zobaczyć jeszcze w tym sezonie?


Obecnie będę się ścigał na Pucharach Europy, wykonałem sporą pracę jednak nie liczę, że odda tak szybko jakbym sobie tego życzył.
 Bardzo dużo trenowałem ostatnie 3 lata, a mało startowałem. Na najwyższym poziomie nie jest to już takie efektywne, tu startami przebudowuje się organizm. W tym roku jednak kontuzja sporo namieszała w przygotowaniach.
Osiągnąłem pewien poziom sportowy, teraz zawodami wypadałoby przesuwać go dalej, do tego jednak potrzebne są finanse, bo starty zagraniczne wychodzą drożej niż te w Polsce, a profity i skala popularności jest o wiele mniejsza. Ja mogę ciężko trenować w Polsce co wychodzi taniej niż zgrupowania zagranicą, jednak żeby sie rozwijać potrzebne mi jest ściganie z lepszymi od siebie. Nie mogę kontrolować przebiegu zawodów tak jak to bywało do tej pory, muszę uczyć się radzić w sytuacjach, nad którymi zupełnie nie panuję. A takie możliwośći dają mi tylko starty zagraniczne.


Jaki jest Twój największy cel, który chcesz osiągnąć w karierze sportowej?


Moim marzeniem było zebrać 10 tytułów MP Elity w triathlonie – jak zacząłem zdobywać seryjnie złote medale MP pomyślałem, że chciałbym zebrać chociaż 10.
 Byłem też 4 na PŚ więc mam nadzieje, że będę miał jeszcze nie jedną szansę żeby wejść na podium. No i wyjazd na IO to też jedno z marzeń.
Kiedy już powalczę o to wszystko, chciałbym przekazać całą moją wiedzę, którą udało mi się zdobyć w ciagu tych wielu lat treningów, startów, wyjazdów reszcie Polskich zawodników.

Opublikowane w Wywiady
pierwsza
poprzednia
1
Strona 1 z 2

Blogi

Ostatnie wpisy Pokaż wszytkie

stat4u
Website Security Test