Za miesiąc Beko Ełk Triathlon

1
14

Tylko miesiąc dzieli nas do startu Beko Ełk Triathlon 2012. Do zawodów zgłosiło się już ponad 400 sportowców, a wśród nich Maciej Dowbor, Iwona Guzowska i Magdalena Boczarska. Beko Ełk Triathlon będzie kolejną imprezą triathlonową relacjonowaną na żywo przez Telewizję Polską.   

 

– Triathlon odmienił moje życie i chciałbym, by każdy choć raz w życiu podjął się tego wyzwania – mówi Maciej Dowbor. – Przed dwoma tygodnia zadebiutowałam w triathlonie i już nie mogę doczekać się kolejnych startów – wtóruje mu Magdalena Boczarska.

 

Beko Ełk Triathlon odbędzie się 18 sieprnia. W ramach zawodów zaplanowana jest rywalizacja indywidualna na dystansie olimpijskim (1,5 km pływania – 40 km jazdy na rowerze – 10 km biegu), a także sztafety triathlonowe na tym samym dystansie, ale pokonywanym przez 3-osobowe zespoły (jedna osoba płynie, druga jedzie na rowerze, trzecia biegnie). Do rywalizacji indywidualnej zgłosiło się już ponad 320 zawodników z  kraju i zagranicy.

 

– Przypominamy, że w zawodach obowiązuje limit 500 osób i 100 sztafet. Dlatego nie warto odkładać na później decyzji o udziale w naszej imprezie, bo może się okazać za późno – mówi Piotr Walasiewicz, Dyrektor Beko Ełk Triathlon. – W ramach Beko Ełk Triathlon prowadzimy również rywalizacje branżowe, zachęcamy zatem do tworzenia sztafet firmowych – dodaje.

 

Beko Ełk Triathlon jest kolejną po triathlonie w Suszu imprezą triathlonową w Polsce, którą pokaże Telewizja Polska. W ramach umowy patronackiej zaplanowane są wejścia na żywo w TVP Info (pasmo ogólnopolskie) oraz krótkie relacje w najważniejszych serwisach sportowych TVP 1 i TVP 2, a ponadto reportaż w TVP Sport.

 

Przypominamy, że do końca lipca opłata startowa za udział w Beko Ełk Triathlon wynosi 250 złotych za udział indywidualny i 400 złotych za sztafetę.

 

Zapisy do Beko Ełk Triathlon prowadzone są poprzez oficjalną stronę internetową imprezy www.elktriathlon.com

1 KOMENTARZ

  1. Do zobaczenia w Ełku. Trochę jestem zestresowany szczególnie draftingiem, bo jeszcze nie miałem okazji jeździć w peletonie, a po ostatnim crashu na rowerze straciłem wiarę w to, że jestem niezniszczalny. 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here