Błędy żywieniowe, za które odpokutowali prosi – też je popełniasz?

Błędy żywieniowe zdarzają się nawet triathlonistom klasy PRO. O pomyłkach w żywieniu, za które trzeba było odpokutować cierpieniem na trasie, opowiadają m.in. Lionel Sanders oraz Heather Jackson. Warto o nich przeczytać, żeby uniknąć tego typu sytuacji w swoich startach.

Odżywianie w triathlonie jest przez niektórych nazywane czwartą dyscypliną – zaraz po pływaniu, jeździe na rowerze oraz bieganiu. Niewłaściwe odżywianie w trakcie wyścigu, a w szczególności w trakcie wyścigu długodystansowego, ma ogromny wpływ na osiągi zawodnika. Z tego względu profesjonaliści przygotowują kompleksowy plan odżywiania na dany wyścig. Planują to, co będą jeść, kiedy będą jeść, a także to, ile pokarmów i płynów będą przyjmować.

Mimo największych starań czasami wszystkie plany biorą w łeb i zaczyna się improwizacja. Nawet czołowym zawodnikom świata zdarzają się wpadki żywieniowe. Wynikają one czasem z zaniedbania czy niedopatrzenia, a czasem z wystąpienia trudno przewidywalnych okoliczności.

ZOBACZ TEŻ: Bakterie jelitowe sekretem do sukcesu podczas MŚ na Hawajach?

Start w wyścigu tylko na sprawdzonym sprzęcie

Lionel Sanders podzielił się historią, w której opisuje utratę pożywienia na trasie rowerowej. Jego błąd mieści się w kategorii grzechów głównych każdego triathlonisty. Tak doświadczony zawodnik jak Sanders wystartował na nieprzetestowanym sprzęcie. Co mogło pójść nie tak?

W wyścigu Oceanside testowałem nowy rower z nowymi uchwytami na bidony etc. Nie było tam objazdu trasy, tak więc nie widziałem, że są tam jakieś wyboje. W trakcie wyścigu na jednym z nich podskoczyłem i nagle straciłem cały główny zbiornik z pożywieniem. Pomyślałem sobie: „Żaden problem. Skorzystam z Gatorade”. Dotarłem do punktu żywieniowego. Wziąłem butelkę z napojem i nagle okazało się, że ona nie pasuje do mojego przedniego uchwytu. Nie miałem drugiego z tyłu. Nie mogłem jej nigdzie schować i musiałem ją ciągle trzymać w ręce. Nagle spanikowałem na poważnie, bo uświadomiłem sobie, że w wyścigu na dystansie 70.3 nie będę miał nic do picia i do jedzenia„.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Lionel Sanders (@lsanderstri)

Podobna historia przydarzyła się Skye Moench w trakcie nie jednego, ale dwóch ostatnich wyścigów w zeszłym roku. W obu przypadkach Amerykanka straciła na rowerze połowę swojego żywienia. Musiała ratować się żelami z punktu żywieniowego. Kiedy plany biorą w łeb, na bieżąco trzeba obliczać ilość przyjętych kalorii oraz dalsze zapotrzebowanie. To z pewnością nie pomaga w osiąganiu dobrych rezultatów. Ponadto żeby się „uratować”, zawodnik musi mieć choćby podstawową wiedzę dotyczącą kaloryczności pożywienia i umiejętność planowania zapotrzebowania na jedzenie i wodę.

ZOBACZ TEŻ: Jak znaleźć swoje „0” kaloryczne?

Odżywianie można i należy trenować

Sam Long opowiada o tym, jak zdarzało mu się nie chwycić butelki w punkcie żywieniowym, przez co jego organizm odwadniał się w trakcie wyścigu. Pomyłki w drugą stronę również mu się przytrafiały, gdy dostarczył organizmowi zbyt wiele kalorii i łapały go bóle.

Jeśli w dostatecznym stopniu trenujesz odżywianie, osiągasz pewien stopień elastyczności. Dzięki temu w sytuacji awaryjnej w trakcie wyścigu możesz odpowiednio skorygować niemal każdy błąd żywieniowy – mówi Amerykanin.

Żywienie jest sprawą indywidualną. Reakcja organizmu na dostarczane pożywienie bywa różna, dlatego warto jest testować i dobierać takie produkty, które najlepiej nam pasują. Świetnym poligonem doświadczalnym dla testów odżywiania i planowania zapotrzebowania na płyny są treningi zakładkowe wykonywane w tempie okołostartowym, w warunkach zbliżonych do startowych.

Błędy żywieniowe mogą zniweczyć cały wysiłek

Wielokrotnie w trakcie wyścigów popełniałam błędy żywieniowe i związane z nawadnianiem” – mówi Heather Jackson. „W ich wyniku czasem musiałam po prostu iść. Innym razem zaliczałam każdą toaletę przenośną na trasie. Byłam całkowicie wyczerpana. Łapały mnie skurcze. Naprawę wielokrotnie szłam na trasie maratonu tylko dlatego, że popełniłam błąd żywieniowy i nie miałam już żadnej energii w baku. Odżywianie w trakcie wyścigu do klucz do sukcesu”.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Heather Jackson (@hjacksonracing)

Zdarza się, że za błędy żywieniowe triathlonistów odpowiadają nie tyle sami zawodnicy, co obsługa wyścigu. Daniel Baekkegard opowiedział o tym, jak w trakcie MŚ w St. George dotarł do T2 i rozpoczął bieganie. Do tego momentu był w pełni zadowolony z tego, jak rozplanował i zrealizował plan na odżywianie w tym wyścigu. Nagle pojawił się niespodziewany problem.

Rozpocząłem bieg i od razu poczułem, że nogi mnie nie niosą. Zatrzymałem się przy pierwszym punkcie żywieniowym, bo tam rano zostawiłem swoją butelkę, ale niestety jej tam nie było. Pomyślałem sobie,  że może zapomnieli ją wystawić… Trzeba było biec dalej. W kolejnym punkcie też jej nie było i wtedy zrozumiałem, że dzisiaj na trasie będę cierpiał.

ZOBACZ TEŻ: Co jeść po treningu? Zadbaj o swoją regenerację!

ŹródłoPTO Hub

Powiązane Artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Śledź nas

16,035FaniLubię
1,121ObserwującyObserwuj
302SubskrybującySubskrybuj

Kalendarz

10gr08:0018:00MORSMAN Triathlon 2022

Najpopularniejsze

X
X