Podczas mistrzostw świata IRONMAN w Nicei aż 13 zawodników PRO nie ukończyło wyścigu. Wśród nich znaleźli się pretendenci do wygranej. Kto nie dotarł do mety? Jak triathloniści komentują nieudane starty?
Podczas tegorocznych mistrzostw świata IRONMAN w Nicei rywalizacji nie ukończyło aż 13 z 53 zawodników PRO. Oznacza to, że do mety nie dotarło prawie 25% stawki. Jak wskazują dziennikarze Triathlete: „co niesamowite, tylko jeden zawodnik z pierwszej dziesiątki zeszłorocznej rywalizacji na Hawajach znalazł się również w pierwszej dziesiątce w tym roku” – był nim Patrick Lange. Komu nie udało się dotrzeć do mety?
Magnus Ditlev
Jednym z największych nazwisk, obok których pojawił się DNF, jest Magnus Ditlev. Duńczyk nie ukrywał, że cały sezon poświęcił przygotowaniom do startu w Nicei. Chociaż początkowo wyścig układał się po jego myśli, to jak napisał na Instagramie: „po 2,5 godzinach na rowerze zgasły światła”.
Po wyścigu Ditlev wyjaśnił, że chorował cały tydzień poprzedzający mistrzostwa. I chociaż zrobił wszystko, co mógł, żeby stanąć na linii startu, to „ciało po prostu nie współpracowało”.
– Dałem z siebie wszystko, starałem się uszanować ten wyścig i moich rywali, ale mniej więcej w połowie maratonu razem z zespołem podjęliśmy decyzję, by postawić zdrowie na pierwszym miejscu i zejść z trasy. Jestem ogromnie wdzięczny wszystkim, którzy wspierali mnie w tym tygodniu – wasza pomoc znaczy dla mnie naprawdę wiele – napisał w podsumowaniu.

Daniel Baekkegard
Baekkegard, podobnie jak Ditlev, znaczną część sezonu poświęcił na przygotowania do startu w Nicei. Jedną z kluczowych zmian miała być współpraca z nowym trenerem Philippem Seippem – mężem Laury Philipp.
Przygotowania do startu były jednak sinusoidą. W ostatnim starcie przed Niceą w IM Frankfurt zaliczył DNF ze względu na problemy żołądkowe podczas maratonu.
Z mistrzostw świata Baekkegard wycofał się na etapie kolarskim. W relacji na Instagramie tuż po zawodach napisał, jak bardzo to „boli”, a jednocześnie wyraził wdzięczność za to, że w ogóle wrócił do rywalizacji i za wsparcie, jakie otrzymuje. Dla triathlonisty to kolejny nieudany występ na mistrzostwach – w 2022 roku na Hawajach zaliczył DNF, a w 2024 zajął 35. miejsce.
ZOBACZ TEŻ: Co działo się na mistrzostwach świata IRONMAN? Zobacz najciekawsze wydarzenia
Antonio Benito Lopez
Dwukrotny mistrz świata w triathlonie na dystansie długim był jednym z czarnych koni zawodów w Nicei. Jak napisał po wyścigu: „wycofanie nigdy nie jest opcją, ale byłem wyczerpany”.
Hiszpan podkreślił po starcie, że sezon wciąż trwa. Zapowiedział również, że swoich sił w mistrzostwach świata spróbuje ponownie w przyszłym roku.

Jason West
Kolejnym dużym nazwiskiem, którego zabrakło na mecie, jest Jason West. Jak sam napisał, pierwsze kilka godzin wyścigu szło zgodnie z planem. Zawodnik czuł, że ma szansę na wejście do pierwszej dziesiątki – co było jego celem.
Po jakimś czasie zaczęły pojawiać się u niego problemy z plecami – „stawały się na tyle poważne, że prawie nie mogłem już siedzieć na rowerze”. W końcu kontynuowanie jazdy uznał za niebezpieczne i zdecydował się na przerwanie startu.
W podsumowaniu West przyznał też, że ostatni czas jest dla niego niezwykle trudny. Mierzy się z problemami ze zdrowiem psychicznym, jednak chciał wystartować dla wszystkich osób, które go wspierają.
– Sport jest piękną rzeczą. Może sprawić, że poczujesz się, jakbyś miał supermoce, ale może też sprowadzić cię do poczucia, że jesteś nikim. Wszystko jest doświadczeniem, z którego można się uczyć, jeśli tylko na to pozwolisz. Myślę, że to doświadczenie wiele mnie nauczyło o znaczeniu osoby przed sportowcem i o tym, jak podejmować najlepsze decyzje w tym kontekście – napisał.
ZOBACZ TEŻ: Sam Laidlow zatrzymał się podczas pływania w mistrzostwach świata. Teraz wyjaśnia, co się stało
Kieran Lindars
Kieran Lindars to najszybszy Brytyjczyk na dystansie Ironman. Kwalifikację do Nicei zdobył w ostatnim momencie, dzięki 4. pozycji w zawodach w Leeds. Start na mistrzostwach świata nie ułożył się jednak po jego myśli.
W noc przed wyścigiem czuł się źle i, jak sam przyznaje, „prawdopodobnie mądrą decyzją byłoby nie startować”. Jak sam napisał: „niezależnie od tego, jak się czułem, chciałem dać wyścigowi wszystko, co miałem, i zobaczyć, czy uda mi się ukończyć”.
– Udało mi się znaleźć w czołowej grupie, ale po dwóch godzinach ścigania na tym poziomie nie da się już nic udawać. Moje ciało odmówiło posłuszeństwa i musiałem przerwać wyścig. Łatwo się tym zdenerwować, ale ten rok dał mi nową perspektywę na życie – wyjaśnił.
Wśród pozostałych zawodników, którzy nie kończyli mistrzostw świata IRONMAN w Nicei, znaleźli się: Bradley Weiss, Mathias Petersen, Zachary Cooper, Luciano Taccone, Federico Scarabino, Mattia Ceccarelli, Sven Thalman oraz Benjamin Hill.


