To, co wybierzesz przed treningiem, wpływa na fizjologiczny przebieg całej jednostki treningowej. Szukasz płynnego, lekkostrawnego i skutecznego źródła energii – bez konieczności sięgania po żele – rozważ napoje hipertoniczne!
Wielu sportowców instynktownie sięga po wodę, utożsamiając ją z nawodnieniem i ochroną przed odwodnieniem. Jednak gdy do gry wchodzi płyn bogaty w węglowodany, jego funkcja się zmienia. Staje się nośnikiem energii, a nawadnianie staje się funkcją drugorzędną.
Wybór napoju przed treningiem nie może być dziełem przypadku. Powinien wynikać z analizy intensywności i charakteru wysiłku. Kluczowe pytanie brzmi: jakiego wsparcia metabolicznego potrzebuje Twój organizm? Czy wystarczy napój hipotoniczny, izotoniczny a może konieczne jest skoncentrowane źródło węglowodanów w łatwo przyswajalnej postaci?
226ERS proponuje precyzyjnie zaprojektowane produkty o różnej osmolarności – dostosowane do konkretnych potrzeb treningowych. Po omówieniu właściwości napojów hipo- i izotonicznych, czas na napój hipertoniczny. Jest on opracowany z myślą o intensywnych obciążeniach i maksymalnym zapotrzebowaniu energetycznym.
ZOBACZ TEŻ: Nie masz ochoty na kolejny żel? Alternatywą są napoje hipertoniczne
Twoje pierwsze kroki w świecie napojów hipertonicznych
Podczas wysiłku o zmiennej intensywności organizm korzysta z różnych szlaków metabolicznych – od spalania tłuszczów po szybkie zużycie glikogenu. W takich warunkach kluczowe jest źródło energii, które nie tylko działa szybko, ale też nie przeciąża układu pokarmowego. ENERGY DRINK 226ERS to rozwiązanie zaprojektowane z myślą o właśnie takich scenariuszach – treningach stosunkowo krótkich, gdzie szybkie przyswajanie energii staje się przewagą.
Każda porcja 500 ml dostarcza 44 gramy węglowodanów, opartych głównie na amylopektynie – składniku, który wyróżnia się wyjątkowo szybkim opróżnianiem żołądka. W praktyce oznacza to brak uczucia ciężkości, szybszy transport do jelit i wchłanianie substratu energetycznego. To ogromna zaleta zwłaszcza w warunkach wyższej intensywności, kiedy komfort trawienny często decyduje o tempie i efektywności treningu.

Z mojej perspektywy jako dietetyka mogę powiedzieć jedno: to doskonały wybór dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z napojami hipertonicznymi i uczą się przyjmować węglowodany w formie płynnej. Formuła ENERGY DRINK 226ERS – nie przeciąża układu pokarmowego, a jednocześnie daje zauważalne wsparcie energetyczne już po kilkunastu minutach.
Dodatek L-karnityny i tauryny to kolejny atut – składniki te nie tylko wspierają metabolizm wolnych kwasów tłuszczowych. Dodatkowo poprawiają też efektywność energetyczną na poziomie komórkowym. Oznacza to, że organizm może dłużej oszczędzać glikogen mięśniowy, a zmęczenie przychodzi później.
Dla sportowców szukających płynnego, lekkostrawnego i skutecznego źródła energii – bez konieczności sięgania po żele – to rozwiązanie, które warto rozważyć. Szczególnie jeśli dopiero uczysz się, jak łączyć strategię żywieniową z treningiem. To właśnie takie produkty budują fundamenty pod bardziej zaawansowaną suplementację w przyszłości.
| Uwaga: Kupując produkty 226ers użyj kodu akademiatriathlonu. Dostaniesz 5% zniżki na całe zamówienie. * działa na wszystkie produkty poza promocjami i zestawami BOX |
Więcej niż 90g węglowodanów na godzinę?
Podczas długotrwałego wysiłku, gdy organizm przez wiele godzin pracuje na wysokich obrotach, skuteczność strategii energetycznej staje się kluczowa. W takich warunkach nie chodzi już o samo „dostarczanie kilokalorii”. Kluczem jest precyzyjne zarządzanie podażą węglowodanów, które mają być natychmiast dostępne, łatwo przyswajalne i maksymalnie wykorzystane. HIGH FRUCTOSE ENERGY DRINK to produkt opracowany z myślą o sportowcach, którzy nie tylko rozumieją znaczenie przekraczania progu 90 g węglowodanów na godzinę, ale też potrafią tę strategię efektywnie wdrożyć. To nie jest chwyt marketingowy – to realna przewaga metaboliczna, potwierdzona badaniami i praktyką zawodników wytrzymałościowych.

W mojej ocenie to idealna opcja dla osób już zaadaptowanych do przyjmowania dużych dawek węglowodanów. Szczególnie w sytuacjach, gdy priorytetem jest ekonomicznym podejściu do zabrania ze sobą pełnej puli energii w trakcie długiego wysiłku. Jedna porcja 500 ml tego napoju dostarcza aż 87 g węglowodanów w zoptymalizowanym stosunku glukozy do fruktozy (10:8). Pozwala to uruchomić oba kluczowe transportery jelitowe – SGLT1 i GLUT5 – i osiągnąć efektywną absorpcję nawet >120 g/h, bez przeciążania układu pokarmowego.
HIGH FRUCTOSE ENERGY DRINK nie tylko dostarcza energii, ale także wspiera równowagę elektrolitową. 500 mg sodu w każdej porcji pomaga utrzymać prawidłowe nawodnienie, ograniczyć ryzyko skurczów i zachować wysoką efektywność pracy mięśni nawet w wymagających warunkach.
Jeśli jesteś na etapie, w którym myślisz o zmniejszeniu liczby przyjmowanych żeli w strategii, a jednocześnie chcesz utrzymać stabilny dopływ energii przez 3, 4, a nawet 5 godzin – to właśnie to narzędzie, które warto mieć w swojej strategii żywieniowej.
ZOBACZ TEŻ: Nie masz ochoty na kolejny żel? Alternatywą są napoje hipertoniczne
Wsparcie na najdłuższe dystanse i wieloetapowe wyzwania
Kiedy wysiłek jest na prawdę długi, klasyczne podejście do suplementacji może być niewystarczające. Tu nie chodzi już wyłącznie o podaż węglowodanów, ale o kompleksowe wsparcie fizjologiczne. Stabilne źródło energii, ochrona mięśni i działanie prewencyjne wobec pogłębiającego się zmęczenia. Właśnie w takich warunkach SUB9 ENERGY DRINK może być pomocne.
Często rekomenduję ten napój zawodnikom biorącym udział w etapówkach, ultramaratonach czy długich sesjach tlenowych. Zwłaszcza jeśli obserwują u siebie pogorszoną regenerację. Formuła oparta na amylopektynie oraz izolacie białka serwatkowego i BCAA (8:1:1) nie tylko zapewnia umiarkowaną, stabilną podaż węglowodanów (40 g/500 ml). Dodatkowo aktywnie wspiera ochronę i odbudowę włókien mięśniowych już w trakcie wysiłku.

To bardzo dobra opcja dla sportowców, którzy szukają wielowymiarowego napoju o łagodnym profilu energetycznym. Dzięki obecności białka i aminokwasów, nie tylko chroni przed katabolizmem. Przyspiesza również resyntezę glikogenu – co ma kluczowe znaczenie w kontekście kolejnych dni startowych lub treningowych.
Z mojego doświadczenia wynika, że SUB9 Energy Drink najlepiej sprawdza się jako element szerszej strategii żywieniowej. Dostarcza umiarkowane ilości węglowodanów, dlatego polecam łączyć go z innymi produktami – np. żelami, batonami węglowodanowymi lub innymi przekąskami – w zależności od profilu trasy i osobistego zapotrzebowania. To elastyczne, ale bardzo świadome podejście do suplementacji – dokładnie to, czego wymaga wysiłek długodystansowy.
Od carb loadingu po pełne wsparcie na trasie
Uważam, w sporcie zwycięstwo nigdy nie jest efektem przypadku. Rodzi się ono podczas treningów oraz wcześniejszych przygotowań – w tym, co jesz, co pijesz i jak planujesz dostarczenie energii. SUB9 RACE DAY to napój zaprojektowany z myślą o tych najważniejszych momentach. Zarówno jako źródło energii na dzień startu, ale też jako narzędzie skutecznego carbloadingu, które pozwala uzupełnić zapasy glikogenu bez ryzyka wahania stężenia glukozy we krwi.
Z mojego punktu widzenia – to produkt, który warto traktować jako fundament energetyczny. Dzięki połączeniu Cluster Dextrin® (cyklodekstryny) i Palatinose™ (izomaltulozy) mamy tu do czynienia z wyjątkowo stabilnym uwalnianiem energii. Bez nagłych pików insuliny, bez „zjazdów”, z pełnym wsparciem dla równowagi metabolicznej.

Każda porcja 500 ml dostarcza 82 g węglowodanów, co czyni go dobrym wyborem zarówno w ostatnich dniach przed startem, jak i w pierwszych godzinach długich wyścigów. Dodatkowo zawarte w nim BCAA, L-karnityna i sód wspierają nie tylko wydolność, ale też funkcjonalność mięśni i ich regenerację – co docenią szczególnie ci, którzy startują dzień po dniu.
SUB9 RACE DAY polecam sportowcom, którzy zmagają się z problemem spadku energii w końcówkach wyścigu. Również dla tych którzy mają trudności z regeneracją między jednostkami treningowymi. Sprwdzi się również dla osób, które mają trudności w dostarczeniu odpowiedniej puli węglowodanów w okresie carbloadingu.
ZOBACZ TEŻ: Napoje hipotoniczne w triathlonie – kiedy i dlaczego warto je stosować?
Czy hipertoniki zastąpią żele? Praktyka, nie teoria, decyduje na trasie
Jednym z najczęstszych błędów popełnianych przez sportowców – zarówno amatorów, jak i bardziej zaawansowanych – jest traktowanie napojów hipertonicznych jako „zwykłych płynów”. Tymczasem należy jasno powiedzieć: ich główną rolą nie jest nawadnianie, lecz dostarczanie energii.
Dlatego zawsze podkreślam – jeśli sięgasz po napój hipertoniczny, musisz zadbać o dodatkową podaż płynów hipotonicznych lub izotonicznych, które rzeczywiście uzupełniają wodę i elektrolity. To szczególnie ważne w upale, podczas zawodów etapowych lub długich startów.
Dobrą praktyką jest rotacja produktów. Naprzemienne stosowanie napojów hipertonicznych z innymi formami energii, jak żele, żelki, batony, a także napoje izotoniczne lub hipotoniczne. Taki schemat pozwala nie tylko równomiernie dostarczać energię, ale też dbać o komfort układu pokarmowego i nawodnienie. Przekłada się to na lepszą efektywność metaboliczną i mniejsze ryzyko problemów żołądkowo-jelitowych.
Świadome łączenie produktów daje elastyczność – możesz reagować na sytuację, nie będąc uwiązanym do jednej formy suplementacji. To właśnie taka strategia – oparta na rotacji, synergii i planowaniu – stanowi podstawę skutecznego żywienia.
| Uwaga: Kupując produkty 226ers użyj kodu akademiatriathlonu. Dostaniesz 5% zniżki na całe zamówienie. * działa na wszystkie produkty poza promocjami i zestawami BOX |

* Tekst powstał we współpracy z 226ers.pl
Ty oszczędzasz, my tworzymy!
Akademia Triathlonu działa bez stałych sponsorów – wspierasz nas, używając kodu „akademiatriathlonu”. To dzięki Tobie możemy popularyzować i rozwijać triathlon w Polsce oraz tworzyć kolejne angażujące treści!
Nasze działania możesz wesprzeć również w systemie Patronite.
ZOBACZ TEŻ: Lista wszystkich zniżek na sprzęt treningowy, odżywki, suplementy, diety, plany treningowe i więcej

