Organizacja dopięta na ostatni guzik, uśmiechy na twarzach dzieci i spokój w oczach rodziców. Do tego atmosfera prawdziwego sportowego święta i zero stresu. Enea Junior Poznań Triathlon to wydarzenie, które udowadnia, że sport dla najmłodszych może być świetnie przygotowany, bezpieczny i po prostu… fajny. Zobacz, jak wyglądała tegoroczna edycja.
W sobotę 28 czerwca w Poznaniu odbyły się zawody Enea Junior Poznań Triathlon. To największe multisportowe wyścigi dla dzieci w Polsce, a udział mogą wziąć w nich zawodnicy w wieku od 1 do 15 lat. Młodzi (bo przecież o nastolatkach nie powiemy już mali!) sportowcy mają do swojej dyspozycji cały kompleks POSiR „Chwiałka”. Na czas „rywalizacji” zmienia się on w gigantyczną arenę zmagań z trzema basenami, dwiema strefami rowerowymi oraz licznymi atrakcjami.
O wrażenia z tegorocznej edycji postanowiliśmy zapytać Patrycję Jaroniec – mamę jednego z uczestników.
Zabawa i bezpieczeństwo
W organizacji zawodów dla dzieci priorytety są dwa: dobra zabawa oraz bezpieczeństwo. Ani jednego, ani drugiego podczas Enea Junior Poznań Triathlon nie zabrakło. Na szczególne wyróżnienie zasługuje jednak organizacja. Jak mówi Patrycja Jaroniec – wszystko było dopięte na ostatni guzik.
– Widać, że bardzo dużo osób pracowało nad tym wydarzeniem. Dzieci były bezpieczne i my jako rodzice również czuliśmy, że są bezpieczne – podkreśla w rozmowie z Akademią Triathlonu.
Najmłodsi uczestnicy mogli ukończyć całe zawody w asyście rodziców. Starszym towarzyszyli wolontariusze, którzy pomagali nie tylko na etapie pływackim, lecz także m.in. w strefie zmian.
– Każde dziecko miało opiekuna w wodzie. Następni wolontariusze pomagali dziecku przebrać się w strefie zmian, a podczas jazdy na rowerze kolejne osoby pomagały z zakładaniem kasków, więc rodzice nie musieli się tym przejmować. To było świetne rozwiązanie – tłumaczy.
Było bardzo… triathlonowo!
A jak wyglądała sama rywalizacja? To triathlon przez duże „T” – nie zabrakło niczego, co powinno znaleźć się na triathlonowych zawodach.
Każde dziecko w pakiecie otrzymywało zestaw naklejek z numerem startowym. Te musiały znaleźć się na kasku i sztycy. Oprócz tego zawodnicy mieli wodoodporne naklejki z numerkami na ciało, a także chip pomiarowy zapięty na kostce.
– Cała impreza była bardzo triathlonowa! Sama startuję na krótkich dystansach i atmosfera niczym nie różniła się od wyścigów, które znam – mówi Patrycja Jaroniec.
Sam pakiet nie zawierał jednak tylko naklejek. Zestawu, który przygotowała Enea Junior Poznań Triathlon, mógłby pozazdrościć niejeden dorosły. Dzieci otrzymały bawełnianą koszulkę, dzwonek do roweru, czepek, bańki i balony. Wszystko spakowane w worek. Do tego każdy z zawodników na mecie otrzymywał medal. Cena pakietu? W pierwszym terminie 49,99 zł – w ostatnim (w dniu zawodów) 79,99 zł. I kto mówi, że triathlon to drogi sport?
Radość na starcie i szaleństwo po
Oczywiście perspektywa rodzica jest cenna. Cenniejsza jest jednak perspektywa samych uczestników. Jak skomentował start syn Patrycji Jaroniec? „Było fajnie!”, a każdy wie, że w nomenklaturze 6-latka oznacza to, że… naprawdę było fajnie!
– Powiedział, że chce wystartować za rok, więc też się tam pojawimy. Nic więcej konkretnego, ale zadowolenie na pewno było. Było widać rywalizację w jego zachowaniu – ścigał się na biegu, a na mecie było zmęczenie i radość.
Atrakcje Enea Junior Poznań Triathlon nie kończyły się jednak na samym wyścigu. Szaleństwo zaczęło się po starcie – w końcu udane zawody trzeba świętować.
– Najbardziej mu się podobało szaleństwo w wodzie, bo później baseny były dostępne dla dzieci. Najlepiej będzie wspominał chyba wszystkie zabawy, które towarzyszyły zawodom. Była bardzo fajna strefa z gastronomią, czyli to, co dzieciaki przyciąga najbardziej – lody, gofry i inne smakołyki. Oprócz tego świetna strefa relaksu. Można było nauczyć się jeździć na desce, był kurs pierwszej pomocy, malowanie buzi. Naprawdę – nie ma do czego się doczepić. Widać było, że i dzieci, i rodzice świetnie się bawili. A my pojawimy się za rok – podsumowuje Patrycja Jaroniec.
*Impreza objęta patronatem medialnym Akademii Triathlonu
Ty oszczędzasz, my tworzymy!
Akademia Triathlonu działa bez stałych sponsorów – wspierasz nas, używając kodu „akademiatriathlonu”. To dzięki Tobie możemy popularyzować i rozwijać triathlon w Polsce oraz tworzyć kolejne angażujące treści!




