Kontrowersje dookoła butów startowych zawodników PRO wydają się być już stałym elementem triathlonu. Tym razem sprawa dotyczy modelu ASICS MetaSpeed Ray, który wzbudził spore emocje po tym, jak w miniony weekend w trakcie wyścigu T100 użyli go Hayden Wilde i Sam Long.
Nielegalny but, który za kilka dni będzie legalny
W miniony weekend Hayden Wilde (zwycięzca zawodów) oraz Sam Long wystartowali w wyścigu T100 French Riviera w najnowszych „superbutach” ASICS MetaSpeed Ray. Buty są najlżejszym modelem na rynku – ważą 129 g w rozmiarze 10. Wyposażone są w piankę amortyzującą i płytkę z włókna węglowego. Co ważne – spełniają limit wysokości podeszwy wynoszący 40 mm, ustalony przez regulamin World Athletics.
Mimo tego, że buty technicznie spełniają wymogi, to w dniu wyścigu T100 nie zostały jeszcze oficjalnie zatwierdzone przez World Athletics. Tym samym, zgodnie z regulaminem, były nielegalne (regulamin T100 bazuje na regulaminie World Triathlon, a ten na przepisach World Athletics). Oficjalna data dopuszczenia ich do startów to 11 września 2025, dzień po tym, jak oficjalnie trafią do sprzedaży.

„Nikt ich nie sprawdził”
Według informacji zdobytych przez dziennikarzy ProTriNews, World Triathlon poinformował zespoły, że przed tą datą MetaSpeed Ray i MetaSpeed LD 2F nie mogą być używane w zawodach WTCS. Co więcej, ASICS wysłał do swoich sportowców notatkę (1 sierpnia), aby startowali wyłącznie w starszych modelach Sky/Edge Tokyo, a korzystanie z prototypów może skończyć się dyskwalifikacją.
Wydaje się więc, że Hayden Wilde doskonale zdawał sobie sprawę z faktu, że buty nie są jeszcze zatwierdzone. Kamery uchwyciły fragment jego rozmowy po wyścigu, w którym mówi wprost, że buty są prototypami, jednak nikt ich nie sprawdził – po czym natychmiast postanowił je zdjąć.
Faktycznie – nikt nie sprawdził butów Wilde’a ani Longa. Czas na składanie protestów po wyścigu już minął, dlatego wyniki sportowców pozostaną ważne i żadnego z nich nie czekają konsekwencje.
„Standardy muszą istnieć. Bez nich cały system się rozpada”
Dyskusja w środowisku triathlonowym rozgorzała na kilku płaszczyznach. Część osób wskazuje, że regulamin World Triathlon jest niepraktyczny. Komentujący porównują go do zasad IRONMAN, którego przepisy wydają się być bardziej elastyczne i powodować mniej problemów.
– Problem w tym, że but będzie w pełni legalny dosłownie za kilka dni. To także powód, dla którego IRONMAN – naszym zdaniem – lepiej podszedł do tego typu sytuacji niż World Triathlon. Według regulaminu IRONMAN istnieje tu większa elastyczność: jeśli but mieści się w limicie 40 mm i nie ma więcej niż jednej węglowej płytki, to prawdopodobnie jest dopuszczony. Jeśli buta nie można zidentyfikować, w regulaminie użyto podobnych zapisów jak w World Triathlon. W tym przypadku MetaSpeed Ray można łatwo zidentyfikować i znaleźć o nim informacje. To nie jest sytuacja jak z prototypowymi butami On Gustava Idena, które przekroczyły dopuszczalną wysokość podeszwy. Ani jak w przypadku HOKA Skyward X, które na początku tego roku wywołały wiele kontrowersji – ten model produkcyjny przekracza dopuszczalną wysokość podeszwy 40 mm – wskazują dziennikarze SlowTwich.
ZOBACZ TEŻ: Nowe przepisy World Triathlon. Buty Gustava Idena nielegalne
Znacznie większe kontrowersje wywołało jednak egzekwowanie regulaminu oraz faktyczne kontrolowanie (a raczej jego brak) zawodników. Zdaniem komentujących chodzi o równe zasady dla wszystkich. Jak wskazują dziennikarze ProTriNews: „jeśli but nie jest jeszcze zatwierdzony, nie powinien pojawić się na starcie”.
– Jako zapalony fan zawodowego triathlonu chcę jasno powiedzieć, że nie chodzi tu o krytykowanie Haydena. To niesamowity sportowiec i moim zdaniem obecnie najlepszy na świecie. Większe pytanie dotyczy jednak organu zarządzającego. Nie wszyscy zgadzamy się z zasadami… przepisami dotyczącymi draftingu, bidonów, a teraz także butów. Ale koniec końców, przepisy to przepisy — i są wprowadzane po to, by zapewnić równość. Jeśli nie egzekwuje się ich konsekwentnie, tworzy się precedens. Dziś to mogą być buty. Jutro coś znacznie poważniejszego. Dlatego standardy muszą istnieć — nie dlatego, że każdy przepis jest idealny, lecz dlatego, że bez nich cały system się rozpada – komentuje sytuację Talbot Cox, fotograf sportowy i współautor podcastu ProTriNews.
Czy buty miały znaczenie? Komentujący nie są zgodni
W komentarzach dotyczących sprawy można spotkać też zdecydowanie bardziej stanowcze głosy. Jeden z internautów wskazuje, że na miejscu innych czołowych zawodników, rywalizujących o wygraną w serii (m.in. Mika Noodt i Jelle Geens), złożyłby protest. Jak mówi: „wyobraźcie sobie, że na koniec sezonu to będzie różnica rzędu setek tysięcy dolarów”.
Po drugiej stronie muru znajdują się ci, którzy do butów nie przywiązują większej uwagi. Jeden z komentujących wskazuje, że „Hayden wygrałby nawet biegnąc w klapkach Crocs”.

Ty oszczędzasz, my tworzymy!
Akademia Triathlonu działa bez stałych sponsorów – wspierasz nas, używając kodu „akademiatriathlonu”. To dzięki Tobie możemy popularyzować i rozwijać triathlon w Polsce oraz tworzyć kolejne angażujące treści!
Nasze działania możesz wesprzeć również w systemie Patronite.

