Sam Laidlow zatrzymał się podczas pływania w mistrzostwach świata. Teraz wyjaśnia, co się stało

Jednym z najbardziej zaskakujących momentów mistrzostw świata IRONMAN w Nicei był moment, kiedy faworyt do wygrania wyścigu, Sam Laidlow, zatrzymał się podczas pływania, mimo że znajdował się w czołowej grupie. Teraz zawodnik wyjaśnia, co stało się w wodzie.

Laidlow zatrzymuje się w wodzie

Sam Laidlow znany jest ze swojego agresywnego stylu ścigania. Triathlonista często podejmuje samotne ucieczki, wypracowując sporą przewagę nad rywalami. Na konferencji prasowej poprzedzającej mistrzostwa świata IRONMAN zaznaczał jednak, że zamierza startować z pozycji bardziej doświadczonego zawodnika.

Jednak aby myśleć o wygranej w Nicei, Laidlow musiał od początku wyścigu znaleźć się w czołówce – co skutecznie realizował. Na etapie pływackim utrzymywał się w prowadzącej grupie. Po ponad dwóch kilometrach nagle zatrzymał się w wodzie. W tym czasie stracił ponad minutę i spadł z 4. miejsca na 27.

Komentatorzy szybko wskazali, że przyczyną mogły być skurcze w plecach. Podobnie sugerował fakt, że tuż po wejściu do strefy T1 Laidlow chwycił się za plecy w okolicach lędźwi.

Co stało się na trasie? „Nigdy nie byłem bliżej wycofania się z wyścigu niż wtedy”

Kilka dni po mistrzostwach Sam Laidlow wyjaśnił, co naprawdę się stało. Przyczyną zatrzymania były skurcze mięśni zginaczy bioder oraz mięśni czworogłowych uda, a nie pleców. Przerwa w pływaniu miała na celu ich rozluźnienie.

Problemy zdrowotne pojawiły się u Laidlowa już kilka dni przed wyścigiem. Złapało go lekkie przeziębienie i, jak sam przyznaje, od pierwszych ruchów w wodzie wiedział, że ciało nie funkcjonuje tak, jak powinno.

Zawodnik nie ukrywa, że w jego głowie pojawiły się nawet myśli, by wejść na łódkę ratowników i zrezygnować z wyścigu. Jak jednak mówi: „W tamtym momencie to myśl o wszystkich, którzy wciąż mnie wspierają – przyjaciołach, którzy przyjechali oglądać mnie z daleka, sponsorach, którzy włożyli wkład i okazali wsparcie, oraz o wierze mojego zespołu – popchnęła mnie do dalszej walki. I cieszę się, że tak zrobiłem”.

Decyzja o kontynuowaniu okazała się kluczowa. Na etapie kolarskim Laidlow nadrobił kilkanaście pozycji i osiągnął najszybszy czas na tym etapie. Do strefy T2 dojechał w 4:29:29, ze średnią prędkością 40 km/h.

ZOBACZ TEŻ: Co działo się na mistrzostwach świata IRONMAN? Zobacz najciekawsze wydarzenia

Zawody zakończył na 5. miejscu, ustępując jedynie Casperowi Stornesowi, Gustavowi Idenowi, Kristianowi Blummenfeltowi i Martenowi Van Rielowi.

Ważne jest też, by zachować perspektywę. Kilka miesięcy temu nie byłem pewien, czy w ogóle stanę na tej linii startu. Pytałem nawet mojego menedżera, czy w tym roku nie powinienem raczej komentować wyścigów zamiast w nich startować. Więc tak, przyjmuję ten wynik i od tego miejsca będę budował dalej – podsumował Laidlow.

Ty oszczędzasz, my tworzymy!

Akademia Triathlonu działa bez stałych sponsorów – wspierasz nas, używając kodu „akademiatriathlonu”. To dzięki Tobie możemy popularyzować i rozwijać triathlon w Polsce oraz tworzyć kolejne angażujące treści!

Nasze działania możesz wesprzeć również w systemie Patronite.

Nikodem Klata
Nikodem Klata
Redaktor. Dziennikarz z wykształcenia. W triathlonie szuka inspirujących historii, a każda z nich może taką być. Musi tylko zostać odkryta, zrozumiana i dobrze opowiedziana.

Powiązane Artykuły

Śledź nas

0FaniLubię
0ObserwującyObserwuj
53,200SubskrybującySubskrybuj

Polecane