Na półmetku Garmin Triathlon Tour Tomasz Brembor wpadł na pomysł, który wyglądał jak mission impossible. Szalony plan, aby wygrać Battle of Sexes (czyli Bitwę Płci) wymagał startów tydzień po tygodniu i tego, aby wszystko zagrało idealnie. W jaki sposób wygrał tę prestiżową rywalizację?
Na pomysł rywalizacji w całym cyklu Garmin Triathlon Tour wpadł dopiero w połowie lipca, kiedy cykl był już na półmetku. Zostało tylko pięć lokalizacji i praktycznie zero miejsca na błędy. Każdy start musiał być bliski perfekcji. Z takim planem Tomasz Brembor ruszył po zwycięstwo w Bitwie Płci, rywalizacji, w których czas porównywany jest do mistrzów świata?
O co chodzi w Bitwie Płci?
Rywalizacja w ramach Battle of Sexes, czyli Bitwy Płci toczy się co roku na Garmin Triathlon Tour na dystansie 1/4. Biorą w niej udział jedni z najlepszych zawodników w Polsce. Na czym dokładnie polega?
W Bitwie Płci na koniec liczy się czas czterech najlepszych wyników z imprez na dystansie 1/4 sześciu mężczyzn oraz łączny czas czterech najlepszych wyników z 1/4 sześciu kobiet.
Te czasy są porównywane do czasu Patricka Lange z mistrzostw świata IRONMAN z Hawajów z 2024 roku (7:35:53). W przypadku kobiet łączny czas jest porównywany do wyniku Lucy Charles-Barclay z Hawajów z 2023 roku. W ostatecznej klasyfikacji sześć najlepszych osób (bez względu na płeć), które są najbliżej tych czasów lub pokonają je z największą przewagą, zostają najlepszymi zawodnikami Bitwy Płci.
Płock decyduje o wszystkim!
Bitwa Płci ma to do siebie, że zwykle rywalizacja toczy się do samego końca. W tym roku było podobnie! Przed ostatnim wyścigiem w Płocku, na czele była Agnieszka Gadomska, która dzięki serii bardzo mocnych startów i zwycięstw, prowadziła i miała „wirtualną” przewagę nad czasem Lucy Charles-Barclay wynoszącą 7:43.
Na 2. miejscu był Jan Popławski (czas lepszy od mistrza świata o 4:50), a na podium był również Bartosz Banach (czas lepszy o 4:12). To nie był koniec emocji! Do swojego czwartego startu przygotowywał się Tomasz Brembor. Rozpoczął rywalizację w drugiej części sezonu i chciał wygrać klasyfikację. Jego plan musiał jednak wypalić w 100%, aby mógł to zrealizować. Właściwie nie było miejsca na potknięcia, bo planował też połówkę w Krakowie.
– Na pomysł zrobienia pełnego cyklu Garmin Triathlon Tour wpadłem w połowie lipca. Cykl ten był właśnie na półmetku i pozostało jeszcze 5 lokalizacji. Szybki przegląd kalendarza i wiedziałem, że chcąc ścigać się jeszcze w Krakowie na połówce, będę miał tylko 1 szansę, żeby tego dokonać, wybierając właśnie: Gołdap, Rawę Mazowiecką, Stężycę i niezbyt szybki Płock. Dodatkowo starty niejednokrotnie miałem tydzień w tydzień – wyjaśnił.

21 zwycięstw w zawodach Garmina
Brembor rozpoczął realizację planu od Garmin Triathlon Tour Gołdap. Wygrał tam, mając na mecie czas 1:52:27. Zaledwie tydzień później pojechał do Rawy Mazowieckiej. Wygrał również tam, łamiąc dodatkową magiczną barierę 1:50. Na mecie miał czas 1:48:08.
Kolejnym przystankiem przyszłego mistrza była Stężyca w województwie lubelskim. Brembor ponownie złamał 1:50. Tym razem miał czas 1:49:11. Było to trzecie zwycięstwo. Ostatnim akcentem był wyścig w Płocku, który kończył sezon Garmin Triathlon Tour. Nie musiał tam wygrywać. Triumf w klasyfikacji był możliwy, jeśli jego czas będzie lepszy od 1:58:23. Brembor na mecie ponownie zerwał taśmę, wygrywając zawody z czasem 1:51:53.
Dodajmy, że było to jego 21 zwycięstwo w zawodach Garmin w jego karierze. Na mecie w Płocku stanął na najwyższym stopniu Battle of Sexes.
– Muszę powiedzieć, że jak się czegoś podejmuję, to od początku do końca wierzę w powodzenie. Nie widzę przeciwności, że coś się może zdarzyć, tylko skupiam się na każdym pojedynczym starcie, dając z siebie 100%. Cieszę się, że w Płocku potwierdziłem swoją formę, wygrałem zawody na dystansie 1/4 IM i tym samym wygrałem klasyfikację generalną open oraz tzw. Battle of the Sexes.
Pierwsza kobieta w TOP3 Bitwy Płci!
Opowiadając historię tegorocznej rywalizacji, nie można również pominąć pamiętnego wydarzenia. Pierwszy raz w historii Bitwy Płci w najlepszej „3” znalazła się kobieta – Agnieszka Gadomska!
Zawodniczka, która w tym sezonie przeszła na PRO, ścigała się niesamowicie na przestrzeni całego cyklu. Zwyciężyła we wszystkich wyścigach, w których startowała: w Elblągu, Sycowie, Rawie Mazowieckiej, Serocku i Stężycy. Jeszcze w zeszłym sezonie zawodniczka notowała czasy w okolicach 2:10, a w tym poprawiła je o kilka minut!
W końcowej klasyfikacji Agnieszka zajęła 2. miejsce, mając czas o 7:43 lepszy od Lucy Charles-Barclay.
– W rywalizacji Bitwy Płci wyprzedził mnie jedynie Tomasz Brembor, który wszedł do gry w ostatnim momencie i po prostu zmiótł system. Jan Popławski, Bartosz Banach i Sergiusz Sobczyk też zaliczali świetne występy. W każdym starcie każdy walczył o sekundy, a połączona rywalizacja kobiet i mężczyzn zapewniła emocje do samego końca. Móc rywalizować z najlepszymi Panami i dzielić z nimi podium to fenomenalna sprawa – podsumowała.

Najlepsi zawodnicy Battle of Sexes 2026
| Zawodnik/zawodniczka | Czas łączny | Różnica względem Lange/Charles-Barclay |
| 1. Tomasz Brembor | 7:21:39 | -14:14 |
| 2. Agnieszka Gadomska | 8:16:48 | -7:43 |
| 3. Jan Popławski | 7:31:04 | -4:49 |
| 4. Bartosz Banach | 7:31:41 | -4:12 |
| 5. Sergiusz Sobczyk | 7:33:45 | -2:08 |
| 6. Marcin Ławicki | 7:40:52 | +4:59 |
Regularność to słowo-klucz w triathlonie. Jest wyjątkowo ważna nie tylko w treningu zawodników i dążeniu do osiągnięcia celów, lecz również w całej organizacyjnej otoczce. To dzięki konsekwencji, wysokiej jakości i powtarzalności Garmin Triathlon Tour przyciąga co roku tysiące zawodników.
Przez cały sezon towarzyszą im partnerzy, którzy angażują się w sport nie na chwilę, ale na cały sezon albo lata. Marka Czaniecki towarzyszyła w tym roku zawodnikom cyklu we wszystkich zawodach, wspierając zawodników rywalizujących na poszczególnych dystansach, ale również najmłodszych uczestników zawodów przez specjalne strefy dziecięce. Między innymi dzięki takiemu wsparciu triathlon to sport całych rodzin, a nie tylko wyczynowa rywalizacja.

* tekst przygotowany wspólnie z Garmin Triathlon Tour i Czanieckie Makarony
Ty oszczędzasz, my tworzymy!
Akademia Triathlonu działa bez stałych sponsorów – wspierasz nas, używając kodu „akademiatriathlonu”. To dzięki Tobie możemy popularyzować i rozwijać triathlon w Polsce oraz tworzyć kolejne angażujące treści!
Nasze działania możesz wesprzeć również w systemie Patronite.

