„Zawsze kojarzyło mi się to z czymś nieosiągalnym”. Marta Łagownik o kwalifikacji na mistrzostwa świata

W weekend Marta Łagownik w swoim drugim starcie na pełnym dystansie wywalczyła kwalifikacje na Konę. Teraz zawodniczka mówi, że zdaje sobie sprawę, że czeka ją tam trudna rywalizacja. Wiem, czego powinnam poszukiwać w treningu w nowym roku.

W tym sezonie Marta Łagownik dwa razy startowała na pełnym dystansie. Oba wyścigi były bardzo udane. Najpierw w Challenge Almere zajęła 3. miejsce, zdobywając brązowy medal mistrzostw świata. W Cozumel również uplasowała się na 3. miejscu, gwarantując sobie udział w mistrzostwach świata IRONMAN. Jak skomentowała ten start?

Od dłuższego czasu myślała o Konie

Zawodniczka zamieściła krótkie podsumowanie wyścigu w Cozumel. Awans na mistrzostwa świata jest dla niej spełnieniem marzeń, które pojawiło się wcześniej, gdy rywalizowała w zawodach World Triathlon. Teraz Polka została jedną z pierwszych zawodniczek, które wywalczyły awans na kolejną edycję imprezy.

Jestem bardzo szczęśliwa i spełniona, że mam tę kwalifikację. Spełniłam swoje marzenie, które miałam już tam, kiedy próbowałam się kwalifikować na igrzyska. Zawsze kojarzyło mi się to z czymś nieosiągalnym.

W naszej rozmowie Marta podkreślała, że chciała dobrze przygotować się do warunków zbliżonych do tych, które panują na Hawajach – trenowała w Hiszpanii. Przed startem opowiadała, że chce „zachować zimną głowę”, a wysoka temperatura i wilgotność nie ułatwiały zadania.

Triathlonowy Black Friday w Fusion. Tylko teraz (czwartek, 18:00, piątek 23:50) zakupy w Fusion zrobisz ze 25% zniżką! Zapisz się w tym miejscu, żeby nie przegapić.

Zawodniczka zdaje sobie sprawę z tego, jak wymagający jest start na Hawajach – nie tylko ze względu na klimat, lecz również wysoki poziom. Ale właśnie takich wyzwań szuka.

Teraz już wiem, że jest to bardzo duży wysiłek. Warto się do niego przygotować – zwłaszcza, jeśli warunki są wymagające. Po tegorocznych Hawajach oraz sprawdzeniu tego w Cozumel wiem, że jest ciężko. Dostałam już trochę informacji od osób, które tam startowały. Cieszę się, że ten poziom właśnie taki jest. Cieszę się też z tego, jaka była stawka w Meksyku, bo te zawodniczki startowały w Konie – wiem, czego powinnam poszukiwać w treningu w nowym roku.

ZOBACZ TEŻ: Zimna głowa w tropikach. Marta Łagownik przed startem na pełnym dystansie w Cozumel

Cieszy ją, że inspiruje

Zawodniczka podziękowała za wszystkie gratulacje i wiadomości. Było ich naprawdę dużo. Zapowiedziała, że będzie chciała jeszcze bardziej zainspirować innych swoimi startami.

Chciałam bardzo podziękować za wszystkie wiadomości i gratulacje. Spłynął ich cały kontener. Fajnie tak motywować ludzi. Będzie więcej! Wierzę, że w przyszłym roku nie przestanę Was zaskakiwać. Zaczynam oficjalnie offseason, będę miała trzy tygodnie przerwy.

Po przerwie Marta zamierza wrócić do treningów. Zdradziła również, że w jej życiu nastąpiły znaczące zmiany. Zamierza je ogłosić po powrocie do przygotowań.

Ty oszczędzasz, my tworzymy!

Akademia Triathlonu działa bez stałych sponsorów – wspierasz nas, używając kodu „akademiatriathlonu”. To dzięki Tobie możemy popularyzować i rozwijać triathlon w Polsce oraz tworzyć kolejne angażujące treści!

Nasze działania możesz wesprzeć również w systemie Patronite.

Grzegorz Banaś
Grzegorz Banaś
Redaktor. Lubi Lionela Sandersa i nowinki technologiczne. Opisuje ciekawe triathlonowe historie, bo uważa, że triathlon jest wyjątkowo inspirującym sportem, który można uprawiać w każdym wieku. Fan dobrej kawy i książek Jamesa S.A. Corey'a.

Powiązane Artykuły

Śledź nas

0FaniLubię
0ObserwującyObserwuj
53,200SubskrybującySubskrybuj

Polecane