Mistrz olimpijski w triathlonie jednym z najszybszych biegaczy maratonu w Walencji! Alex Yee na mecie zameldował się z czasem 2:06:38 – 42.195 km przebiegł ze średnim tempem 3:00 min/km.
Alex Yee już niejednokrotnie udowadniał, że potrafi szybko biegać. Podczas maratonu w Walencji zaliczył jednak jeden ze swoich najlepszych występów w karierze. Został drugim najszybszym Brytyjczykiem w historii, uzyskując niesamowity czas 2:06:38 i zajmując 7. miejsce spośród wszystkich zawodników.
Dopiero drugi maraton w karierze
Pod koniec 2024 roku Alex Yee, złoty medalista igrzysk olimpijskich w Paryżu oraz mistrz świata WTCS w triathlonie, ogłosił, że chce wziąć udział w maratonie. Jego startem docelowym był TCS London Marathon, a celem nie tylko ukończenie wyścigu, lecz także zostanie „częścią historycznego dnia”. Planem Yee było dorównać najlepszym biegaczom w historii Wielkiej Brytanii. Triathlonista mówił, że: „chce spróbować na serio”. Wskazywał, że maraton w Londynie chciałby przebiec w okolicach 2:07-2:10.
Ostatecznie mistrz olimpijski w triathlonie swój maratoński debiut zaliczył z czasem 2:11:08. Jednocześnie chwilę po starcie wskazał na kolejny cel – maraton w Walencji.
Zdecydowaną większość sezonu Yee poświecił przygotowaniom do biegu w Hiszpanii, który odbył się w miniony weekend. Efekt? Czas 2:06:38 i 7. miejsce wśród wszystkich zawodników.
Maraton tempem 3:00 min/km
Aby umieścić wynik Yee w szerszym kontekście, trzeba przypomnieć, że najszybszym maratońskim czasem uzyskanym kiedykolwiek przez Brytyjczyka jest czas 2:05:11 Sira Mo Faraha z 2018 roku. Kolejnym, dotychczasowym najlepszym wynikiem, był rezultat Emile’a Cairessa — 2:06:46. Wynik Alexa Yee stawia więc triathlonistę jako drugiego najszybszego maratończyka z Wielkiej Brytanii.
Niezwykle imponujące są międzyczasy triathlonisty. Pierwszą połowę przebiegł w 1:03:32, a drugą w 1:03:06, notując imponujący negative split.
Jego średnie tempo wynosiło 3:00 min/km, a cały zakładany plan wykonał perfekcyjnie. Pierwsze 5 km to czas 15:05, a potem kolejno: 15:03, 15:05, 15:01, 15:02, 15:07, 15:09 i 14:49. Ostatnie 2,195 km pokonał w 6:17. Oznacza to, że najszybsze tempo uzyskał na ostatnich 7 km.

Jeden z najlepszych występów
Na mecie Yee nie krył swojej radości. Jak sam przyznał, bieg w Walencji przerósł jego wszelkie oczekiwania wobec samego siebie.
– Tak wiele nauczyłem się z Londynu — to było wyjątkowe doświadczenie — ale czułem, że przy lepszym przygotowaniu mam szansę zrobić coś wyjątkowego. Od startu do mety atmosfera była niesamowita i pomagała mi utrzymać nogi i głowę w pracy aż do jednego z najlepszych występów w mojej karierze – mówił.
A jakie są dalsze plany Alexa Yee? Głównym celem pozostaje obrona tytułu podczas igrzysk w Los Angeles w 2028, dlatego od kolejnego sezonu skupia się w pełni na przygotowaniach triathlonowych. Jedno jest pewne – formę biegową już ma.


TO NIE CZŁOWIEK, TO MASZYNA 😲 DO BIEGANIA