Alistair Brownlee trzeci na Patagonmanie. Adrian Kostera ukończył dystans… podwójnie

Tegoroczna edycja ekstremalnego wyścigu Patagonman była wyjątkowa. Na starcie stanęło kilku profesjonalistów, ale najgorętszym nazwiskiem wśród uczestników była legendarny Alistair Brownlee. Wystartował również Adrian Kostera, który znacznie utrudnił sobie wyzwanie – dystans pokonał dwa razy!

Setka zawodników dotarła na metę ekstremalnych zawodów Patagonman, które co roku rozgrywane są w Chile. W wyścigu brał udział Alistair Brownlee, który na mecie zameldował się na 3. miejscu. Startowali Polacy, a Adrian Kostera zdecydował się, aby dystans jako pierwszy człowiek na świecie pokonać dwa razy.

Polacy na mecie Patagonman 2025

Patagonman można ustawić w szeregu z najtrudniejszymi zawodami na świecie. Wyścig rozgrywany jest na pełnym dystansie i zaczyna się od 3,8 km pływania w lodowatych wodach fiordu Aysen. Następnie zawodnicy pokonują 180 kilometrów rowerem wzdłuż trasy Carretera Austral, a na końcu czeka ich maraton, który prowadzi przez kaniony, wzdłuż jezior aż do General Carrera. Organizatorzy przyznają, że zawody są prawdziwym i dosłownym spotkaniem z dziką naturą – również ze zwierzętami takimi jak lwy morskie, delfiny lub nawet pumy.

Podczas chilijskich zawodów na starcie stanęli między innymi zawodnicy z Polski. Najszybszy był Paweł Góraj, który na mecie miał czas 13:13:42. Dało mu to 27. miejsce Open. Na 29. miejscu uplasował się Bartosz Ława, były piłkarz, obecnie triathlonista. Na mecie miał czas 13:20:54 i wyzwanie nazwał „najbardziej ekstremalnym triathlonem jaki kiedykolwiek ukończył”.

Patagonia okazała się wymagającym sprawdzianem – nie tylko sportowym, ale przede wszystkim mentalnym. To doświadczenie pokazuje, jak wiele znaczą: proces, systematyczność oraz umiejętność radzenia sobie w nieprzewidywalnych warunkach pisał Ława.

Źródło: Bartosz Ława – Instagram

W zawodach wystartował Adrian Kostera, który na mecie miał czas 14:13:45 i… ponownie ruszył na trasę. Zawody ukończył także Tomasz Rać 14:54:09.

„Piwo? Nie, dziękuję!”

Wspomniany Adrian Kostera (który kilka lat temu supportował w Chile jednego ze swoich zawodników) miał w głowie całkowicie inny plan niż wszyscy uczestnicy. Na mecie odmówił piwa, aby ruszyć na trasę jeszcze jeden raz!

Zawodnik ruszył na trasę, zaczynają od pływania, później biegnąć, a całość zakończył rowerem. Po drodze nie obyło się bez problemów, bo Adrian musiał trudną trasę trailową biegu pokonać w nocy – szczęśliwie uniknął spotkania z dzikimi zwierzętami. Z kolei podczas jazdy na rowerze dwa raz złapał gumę. Jak wspominał, drugie 180 kilometrów na rowerze było już kompletnie wyczerpujące.

Było naprawdę trudno. Szczególnie powrót rowerem. Ostatnie 20 km w wyścigu to zjazd 90 km/h w dół. Robiąc wyścig w drugą stronę – po dwóch pływaniach i dwóch ekstremalnych górskich maratonach – zacząłem rower od wspinania się na ten sam szczyt. Pierwsze 20 km jechałem dwie godziny. To pokazuje skalę – pisał.

Podwójny Patagonman zajął Kosterze 32,5 godziny. Został więc pierwszym zawodnikiem w historii, który pokonał trasę dwa razy.

Brownlee, Amberger, Wild na starcie zawodów

Na liście startowej tegorocznej edycji było prawie 200 zawodników, w tym również uczestnicy z Polski. Zwracał uwagę start Alistaira Brownlee, który rywalizował na pełnym dystansie pierwszy raz od trzech lat, ale tym razem już jako zawodnik na sportowej emeryturze. Na starcie byli również między innymi Josh Amberger (również ogłosił zakończenie kariery PRO) oraz Rosie Wild (2. miejsce w IRONMAN Walia parę miesięcy temu).

ZOBACZ TEŻ: Bieg po wydmach, pływanie w wodach oazy – jak wygląda ekstremalny triathlon na Saharze?

Brytyjska dominacja w Chile

Josh Amberger rozpoczął zawody od najszybszego pływania w stawce. Dystans 3,8 km przepłynął w czasie 49:52, mając niecałe trzy minuty przewagi nad Ianem McDonoughiem (52:47) oraz Alistairem Brownlee, który tracił ponad 8 minut. Aberger utrzymał prowadzenie do T2, gdzie miał pięć minut przewagi nad Alstairem Brownlee oraz Stephenem Derretem. Kolejni zawodnicy tracili już ponad 30 minut, a więc walka o triumf miała rozegrać się pomiędzy tymi trzema triathlonistami.

Derret pobiegł ostatnią część zawodów doskonale. Wyprzedził byłych profesjonalistów i na metę wbiegł w czasie 9:06:02, wyprzedzając Ambergera prawie o pół godziny. Alistair Brownlee uplasował się na 3. miejscu – na mecie miał czas 9:40:05.

Wynik Derreta daleki jest od przypadku. Brytyjczyk jest świetnym age-grouperem i trenerem, który na koncie ma między innymi czas 7:54:50 podczas IRONMAN Kopenhaga w 2024 roku. Wtedy pobiegł maraton w czasie 2:39.

fot. Wagner Araujo/Patagonman XTRI

TOP 3 mężczyzn na Patagonman 2025:

1. Stephen Derrett – 9:06:02

2. Josh Amberger – 9:35:27

3. Alistair Brownlee – 9:40:05

Wśród kobiet triumfowała zdecydowana faworytka – Rosie Wild. Brytyjka, która w przyszłym roku wystartuje w Konie na mistrzostwach świata, miała na mecie czas 10:27:03. Był to 4. najlepszy wynik dnia! Pełne wyniki Patagonmana sprawdzisz w tym miejscu.

TOP 3 kobiet na Patagonman 2025:

1. Rosie Wild (GBR) – 10:27:03

2. Nicole Morgan (GBR) – 13:25:00

3. Arran Goldman (USA) – 13:33:14

Odwrotność „wygładzonego” sportu

Jakie są zawody Patagonman? Ciekawie podsumował je Alistair Brownlee. Jego zdaniem to jedne z najbardziej prawdziwych i bezkompromisowych zawodów na świecie. Takie, które nie są „wygładzone”, ale wręcz odwrotnie – zmuszają zawodnika do spotkania z czystą, dziką naturą.

W tym roku pływałem bardzo mało, a moje przygotowania były lekkie, ale to są zawody, które od dawna miałem na swojej liście. Dzisiaj ogromną radość sprawia mi startowania właśnie w takich wyścigach, które mam na liście „do zrobienia”, z czystej miłości do sportu. Pływanie strasznie się dłużyło, na biegu było sporo marszu, ale pokochałem to wyzwanie do końca – pisał legendarny zawodnik.

Brownlee podsumowując zawody, rzucił jeszcze na koniec pytanie: „Zastanawiam się już, co dalej. Macie jakieś pomysły?”. Jak widać, Patagonman jest wyjątkowy – dla wielu zawodników nie kończy historii, a dopiero ją otwiera. Nawet na sportowej emeryturze.

Podsumowanie

Tegoroczna edycja Patagonman ponownie potwierdziła status jednego z najtrudniejszych triathlonów świata. Start doskonale znanych zawodników, rekordowe wyzwanie Adriana Kostery i trudne warunki sprawiły, że wyścig w Chile był wydarzeniem wyjątkowym nie tylko sportowo, ale i symbolicznie.

Akademia Triathlonu działa bez stałych sponsorów – wspierasz nas, używając kodu „akademiatriathlonu”. To dzięki Tobie możemy popularyzować i rozwijać triathlon w Polsce oraz tworzyć kolejne angażujące treści!

Nasze działania możesz wesprzeć również w systemie Patronite.

Grzegorz Banaś
Grzegorz Banaś
Redaktor. Lubi Lionela Sandersa i nowinki technologiczne. Opisuje ciekawe triathlonowe historie, bo uważa, że triathlon jest wyjątkowo inspirującym sportem, który można uprawiać w każdym wieku. Fan dobrej kawy i książek Jamesa S.A. Corey'a.

Powiązane Artykuły

1 KOMENTARZ

  1. Był jeszcze jeden Polak, Mocna reprezentacja Polaków. Niestety o DNF nikt nie napisze.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.

Śledź nas

0FaniLubię
0ObserwującyObserwuj
53,200SubskrybującySubskrybuj

Polecane