Batony białkowe kuszą obietnicą „fit” składu, ale w praktyce wiele z nich to zwykłe słodycze w sportowym opakowaniu. Jeśli trenujesz i chcesz, by baton realnie wspierał Twoje treningi, a nie tylko zaspokajał ochotę na coś słodkiego, kluczowe jest to, co faktycznie znajduje się w jego składzie. Sprawdź, na jakie 3 elementy warto zwrócić uwagę.
Na pierwszy rzut oka większość batonów białkowych wygląda podobnie – wysoka zawartość białka, sportowa etykieta i hasła o regeneracji. Problem w tym, że nie każdy „High Protein” działa na Twoją korzyść. Dlatego zanim wrzucisz go do koszyka, warto wiedzieć, które składniki naprawdę mają znaczenie, a które są jedynie marketingowym dodatkiem.
Baton białkowy – na co zwrócić uwagę?
W ostatnim czasie półki sklepowe uginają się pod produktami „High Protein”. Najpopularniejszą przekąską pozostają batony białkowe. Często jednak ich skład to znacznie więcej niż białko – duże ilości cukru lub syropów glukozowo-fruktozowych, tłuszcze niskiej jakości, aromaty, barwniki i długie listy dodatków. W efekcie taki baton niewiele różni się od klasycznego słodycza: dostarcza nadmiaru energii, powoduje gwałtowne wahania glikemii i nie spełnia swojej podstawowej funkcji żywieniowej.
Warto bowiem pamiętać, że baton proteinowy to nie tylko przekąska dla osób trenujących siłowo. To produkt, który może być niezwykle skutecznym elementem żywienia okołotreningowego dla triathlonistów.
Kluczowy jest jednak skład:
- 20–25 g pełnowartościowego białka na porcję – ilość pozwalająca zainicjować syntezę białek mięśniowych (MPS). W efekcie 20–25 g białka pozwala w kilka minut dostarczyć dawkę przekraczającą próg leucynowy i rozpocząć regenerację.
- Brak cukru dodanego oraz niska zawartość cukrów prostych – ogranicza wahania glikemii i nie zaburza fizjologicznych sygnałów głodu po wysiłku.
- Źródło białka wysokiej jakości – najlepiej serwatka, kazeina lub ich mieszanka.
- Warianty roślinne – sensowne tylko przy uzupełnionym profilu aminokwasów i dawce leucyny pozwalającej przekroczyć próg MPS.

Jedz słodycze z czystym sumieniem
Przykładem batona o bardzo dobrym składzie (zresztą stworzonego z myślą o triathlonistach!) jest baton Neo Bar od 226ers, który wyróżnia:
- Wysoka zawartość białka – zawiera białka mleka oraz peptydy kolagenowe, które wspierają proces regeneracji mięśni oraz efektywne wchłanianie aminokwasów.
- Niska zawartość cukru – mniej niż 1,5 g cukru na porcję, co przy jedynie 185 kcal czyni produkt idealnym dla osób dbających o zbilansowaną dietę.
- Kontrolowana ilość polioli (słodzików) – sprzyja tolerancji jelitowej u osób wrażliwych.
Oprócz tego baton dostępny jest w aż 6 różnych smakach: czekolada, biała czekolada z truskawką, kokos i czekolada, orzechy ziemne i czekolada, banan i czekolada oraz ciasteczka. Wybierając Neo Bar od 226ers możesz więc powiedzieć „jem słodycze”… i mieć czyste sumienie.

Jak podkreśla doktor nauk medycznych i nauk o zdrowiu Marianna Hall – najważniejsze jest właściwe przypisanie roli: baton ma wspierać rytm dostarczania aminokwasów, a nie zastępować posiłki ani paliwo treningowe. Uporządkuj dobową podaż białka, wybieraj produkty o czytelnym składzie i łącz białko z węglowodanami po intensywnych jednostkach, dbając jednocześnie o logistykę dostępności. W sportach wytrzymałościowych o wynikach decyduje konsekwencja drobnych, powtarzalnych decyzji. Dobrze dobrany baton może tę konsekwencję realnie wzmacniać.
| Uwaga: Kupując produkty 226ers użyj kodu akademiatriathlonu. Dostaniesz 5% zniżki na całe zamówienie. * działa na wszystkie produkty poza promocjami i zestawami BOX |
*Tekst powstał we współpracy z 226ers

