Kacper Stępniak dołączył do zawodników, którzy prowadzą własne kanały na YouTube. W pierwszym filmie opowiada o błędach, pechu, ale również progresie poprzedniego sezonu.
Jak wyglądał sezon Kacpra Stępniaka? Jak rozgrywał poszczególne wyścigi? Zawodnik opowiada o tym w pierwszym filmie na swoim kanale YouTube, pokazując kulisy poszczególnych startów i przygotowań do zawodów. – Poprawiłem się właściwie w każdej dyscyplin – opowiada.
Idealny start w Krakowie
Profesjonalista prowadzi nas w filmie poprzez wszystkie swoje występy w tym roku. Opowiada między innymi o starcie w Teksasie, gdzie w części rowerowej ścigał Camerona Wurfa i Leona Chevaliera, a gdzie zajął 10. miejsce. Tam jeszcze nie wywalczył kwalifikacji – slota zdobył podczas IRONMAN Frankfurt.
Po drodze do Nicei zawodnik zaliczył „start idealny”. Mowa tutaj o połówce w Krakowie, gdzie na rowerze jechał z Maximillianem Sperlem, ale na biegu szybko uciekł rywalowi, wygrywając historyczną, pierwszą edycję zawodów.
– Byłem bardzo szczęśliwy. Bardzo mi zależało, żeby powalczyć o zwycięstwo. Obyło się bez większych przygód.
Pech w Nicei
Takim idealnym wyścigiem nie był ten podczas mistrzostw świata. Stępniak opowiada ze szczegółami o tym, co działo się przez imprezą. Przypomnijmy, że podczas jednego z treningów zawodnik miał wypadek – wypadł z trasy na zjeździe.
– Wypadek taki zdawałoby się niepozorny. Jechałem podczas tego zjazdu ostrożnie, bo wiedziałem, że jest ślisko. Wypadam z drogi, uderzam w drzewo, łamię kierownicę. (…) Szczęście mi sprzyja, bo znajomy ma taki sam rower i przywiózł mi ją na miejsce, ratując wyścig. Problem był taki, że mam zbity bark. Z dnia na dzień było jednak coraz lepiej.
Kacper nie poddał się – stanął na linii startu, chociaż sama rywalizacja zdecydowanie nie wyglądała tak, jak sobie wyobrażał. Jechał ostrożnie na rowerze, co odbiło się na czasie. Pobiegł jednak najlepszy maraton w życiu, zajmując w Nicei 15. miejsce – ostatnie nagradzane finansowo.
Jak Kacper podsumowuje sezon 2025? Jak ocenia swoje postępy w pływaniu, na rowerze i w biegu? Tego dowiesz się z poniższego filmu.

