Czemu amatorzy nie robią postępów? Alistair Brownlee mówi, że nie dlatego, że nie trenują w mądry sposób, ale brakuje im długotrwałej regularności. To jeden z fundamentów treningu. Jakie są inne?
Alistair Brownlee był niedawno gościem podcastu „Untapped”. Opowiadał w nim między innymi o swojej karierze, ale całość skupiona była wokół kwestii treningowych. Jakie są najważniejsze kwestie w treningu amatorów?
Dlaczego amatorzy nie robią postępów? Brownlee: klucz to konsekwencja
W podcaście Brownlee mówił o największych błędach, a jednocześnie czterech filarach dobrego treningu. Pierwszy z nim jest odpowiednia regularność, której brakuje wielu osobom.
– To jest zdecydowanie największy błąd przeciętnej osoby. To zwykle dzieje się, kiedy Twoja rutyna jest nie do utrzymania. Uwielbiam tę koncepcję budowania środowiska zrównoważonego rozwoju. Polega to na wyrabianiu sobie dobrych nawyków i ułatwianiu sobie życia przez likwidowanie przeszkód. Dla mnie przykładowo oznaczało to konieczność zadbania, aby mieć sprzęt i rower albo trenażer gotowe do treningu. Żeby nie mieć wymówek – wyjaśnia.
Druga kwestia to radość i zabawa treningiem. Chodzi tutaj o wspólne bieganie, rower, próbowanie nowych tras albo po prostu pewną odskocznie w treningu – przykładowo jazdę górzystymi trasami, aby urozmaicać codzienną aktywność.
Trzecią kwestią jest ustanowienie celu. Nie musi być wielki. Może to być nawet bieg na 5 kilometrów z przyjaciółmi. Ostatni filar to zadbanie o odpowiednie odżywianie oraz regenerację.
– Chodzi o odżywianie w czasie sesji treningowych i regenerację po nich oraz odpowiedni sen. To jest najlepszy sposób na regenerację – dodał.
ZOBACZ TEŻ: Nowa aplikacja dla triathlonistów coraz bliżej premiery. Czym jest Trenago?
Regularność ponad wszystko
A gdyby Brownlee miał wymienić jeden absolutnie najważniejszy filar treningu? Będzie to zdecydowanie konsekwencja – ludzkie ciało działa jak maszyna.
– To maszyna, która musi mieć jakiś bodziec. On powoduje pewne mikrouszkodzenia, a człowiek musi się do niego przystosować. Im więcej tych bodźców, tym większa adaptacja. Są pewnie niuanse – musisz zbudować pewien poziom, aby radzić sobie z obciążeniem. Ogólnie chodzi o to, że im więcej możesz zrobić regularnie, tym lepsze będą efekty.
Dlatego Brownlee kilka razy powtarza, że kluczem nie jest pojedynczy mocny trening, lecz tygodnie i miesiące powtarzalnej pracy. W podcaście poniżej opowiada też między innymi o tym, ile trenował i jak zadbać o odżywianie przed wyścigami.

