Rywalizuje w świecie, w którym nie słyszy dźwięku, a więc musi opierać się na innych zmysłach. Teraz Oliver Pritchard dokonał czegoś, czego nie zrobił jeszcze nikt inny. Zadebiutował w PRO jako pierwszy niesłyszący triathlonista.
Oliver Pritchard to 30-letni Brytyjczyk, który jest osobą głęboko niesłyszącą. Od kilku lat startuje w zawodach triathlonowych. Niedawno podczas Challenge Wanaka przeszedł do historii jako pierwszy niesłyszący PRO.
Myślał o DNF
Dla Pritcharda start w Challenge Wanaka był kamieniem milowym. Trenuje od kilku lat i w głowie miał jeden cel: zostać pierwszym niesłyszącym PRO. Chciał pokazać innym sportowcom, że mogą z tego ograniczenia zrobić własną siłę.
Jak podkreśla, podróż na drugi koniec świata, aby spełnić wielkie marzenie, byłą też sporym wyzwaniem. Wchodził na nowe, całkiem nieznane terytorium – nową ścieżkę rozwoju. Ostatecznie podczas zawodów uplasował się na 13. miejscu z czasem 4:16:09.
Po wyścigu podkreślał, że „rywalizacja PRO to jednak całkiem inna bajka”. Dynamika wyścigu, niezwykle mocni rywale i sama intensywność pokazały mu nowy świat. Miał też problemy z plecami.
– Żeby jeszcze był trudniej, dopadł mnie ból pleców i musiałem iść przez pierwsze 4 km biegu. Poważnie zastanawiałem się nad tym, czy nie zrezygnować. DNF przeszło mi przez myśl więcej niż jeden raz – wspominał po starcie.
ZOBACZ TEŻ: 7:50 w debiucie na pełnym dystansie. Kim jest Wojtek Kopyciński?
Były wzloty i upadki
W rozmowie z Belindą Granger Pritchard mówił, że po początkowych problemach poczuł większą moc na drugim okrążeniu biegu. Sam przejście przez linię mety było dla niego bardzo emocjonalnym momentem.
– Jest to dla mnie wielki moment nauki. Kocham każdą okazję, każdy moment. Dzisiaj przez rywalizację z tymi PRO, dowiedziałem się bardzo dużo. Trzymam kciuki, że znów pojawię się w takim wyścigu – dodał.
Oliver Pritchard swoją drogę do PRO rozpoczął podczas pandemii koronawirusa. Jak pisał, wtedy marzenie o PRO było bardzo odległe. Napędzała go pasja i chęć inspirowania innych. Jako że startuje bez możliwości słyszenia, musiał polegać na innych zmysłach.
– Zamieniam wyzwania w siłę i pokazuję, że to zdolności definiują sportowca, a nie niepełnosprawność. Poza rywalizacją chcę także tworzyć drogę dla innych niesłyszących sportowców, aby mogli realizować swoje marzenia.
W ostatnich latach Brytyjczyk startował w zawodach dla age-grouperów i to z niezłymi wynikami. W 2023 roku został mistrzem Europy AG na sprincie w kategorii M25-29. Rok wcześniej w Olsztynie zdobył brązowy medal. W 2025 roku przeszedł na średni dystans. Podczas Challenge Turku złamał 4 godziny. Był też czołowym AG IRONMAN 70.3 Mallorca – zajął 2. miejsce Open.

