Wyścig na pełnym dystansie w Taupo zapoczątkował sezon IRONMAN Pro Series. Poznaliśmy pierwszy liderów klasyfikacji i kolejnych zawodników oraz zawodniczki, którzy będą ścigać się na mistrzostwach świata.
Kto najlepiej rozpocznie sezon PRO Series? Kto wywalczy awans na mistrzostwa świata w Konie? Weekendowy wyścig IRONMAN New Zealand dał nam odpowiedzi na te dwa pytania. Emocji nie brakowało, bo w wyścigu mężczyzn walka toczyła się prawie do końca. Zwyciężyli Kat Matthews oraz Trevor Foley. Jak przebiegała ta rywalizacja?
Matthews bezkonkurencyjna wśród kobiet
Przed wyścigiem kobiet zdecydowaną faworytką była Kat Matthews. Brytyjka dwukrotnie triumfowała w PRO Series i po tym wyścigu wiemy już, że będzie jedną z faworytek do trzeciego triumfu.
Rywalizacja rozpoczęła się od dobrego pływania Fenelli Langridge, która nieznacznie wyprzedzała kilka rywalek. Matthews traciła ponad 2,5 minuty, ale na rowerze szybko przebiła się do przodu i przez 180 kilometrów jechała wspólnie z Hannah Berry i Lotte Wilms. Trzy zawodniczki przyjechały praktycznie równo do T2.
Bieg to już pokaz siły Matthews. Brytyjka po kilku kilometrach uzyskała przewagę nad rywalkami. W połowie dystansu powiększyła ją do czterech minut. Biegła już samotnie do mety, wygrywając w czasie 8:28:53 (poprawiła rekord trasy o 10 minut). Berry zajęła 2. miejsce (8:35:41), a na 3. miejscu uplasowała się Lotte Wilms (8:39:56).
Matthews wywalczyła w tym wyścigu 5.000 punktów do PRO Series i objęła oczywiście prowadzenie. Dodatkowo zapewniła sobie slota na mistrzostwa świata w Konie. Jako, że Lotte Wilms i Danielle Lewis miały już sloty, kwalifikację wywalczyły również Hannah Berry, Tamara Jewett i Regan Hollioake. Przypomnijmy, że na Hawajach zobaczymy też Martę Łagownik.
Walka na biegu w wyścigu mężczyzn
Przed wyścigiem mężczyzn wszystkie oczy zwrócone były na Kristiana Blummenfelta. Norweg miał jednak spore problemy na rowerze oraz na biegu, co sprawiło, że nie walczył o zwycięstwo. Zdołał zweryfikować slota na mistrzostwa świata.
ZOBACZ TEŻ: Problemy Blummenfelta w IRONMAN New Zealand. Co poszło nie tak?
O triumf rywalizowali między innymi Kyle Smith, Trevol Foley, Matt Hanson oraz Pierre Le Corre, który debiutował na pełnym. Smith prowadził na rowerze i przed biegiem był w dobrej sytuacji. Miał 3:39 przewagi nad Funkiem. Niemiec wycofał się podczas biegu. Smith prowadził do połowy dystansu, ale złapały go skurcze.
Tymczasem z tyłu atakował Trevor Foley. Wyprzedził Smitha na 15 kilometrów przed metą. Walka jednak nie była zakończona, bo Amerykanin miał za sobą Matta Hansona oraz Pierre’a Le Corre’a. Zdołał obronić prowadzenie i odniósł zwycięstwo z czasem 7:46:43. Le Corre zajął 2. miejsce (7:48:25), a na 3. pozycji uplasował się Matt Hanson (7:50:38).
Foley zdobył pełną pulę punktów (5.000) obejmując prowadzenie w PRO Series. Wywalczył też kwalifikację na mistrzostwa świata. Oprócz niego sloty otrzymali Pierre Le Corre, Matt Hanson oraz Jack Moody.
Kolejny wyścig PRO Series już w najbliższym weekend. Będzie to połówka w Dallas. Listę otwiera Lionel Sanders.

