Start w Gorzowie Wielkopolskim rozpoczął serię Samsung City Triathlon. Na miejscu pojawiło się blisko 200 zawodników. Wśród nich czołówka polskiego triathlonu, ambitni age-grouperzy oraz debiutanci. Kto okazał się najlepszy? Jak zdaniem uczestników wypadały inauguracyjne zawody? Co o nich mówią?
W Gorzowie Wielkopolskim (podobnie jak w pozostałych lokalizacjach) zawodnicy rywalizowali na dwóch dystansach – 1/8 (475 m – 22,5 km – 5,275 km) oraz 1/4 (950 m – 45 km – 10,55 km). Na każdym ponad 80 zawodników i zawodniczek.
Kto był najszybszy w Gorzowie?
Na dystansie 1/4 w kategorii OPEN najlepszy okazał się gorzowianin Adrian Klincewicz. Podium uzupełnili Eryk Imianowski i Adam Mazur.

W rywalizacji kobiet 1. miejsce zajęła Sara Zimny-Bartkowska. 2. oraz 3. pozycje zajęły kolejno Martyna Chodor i Sandra Lenart.
– Było szybko, ale na początku miałam problemy z rowerem – nie działały mi hamulce. Szybko naprawialiśmy go z mężem. Ostatecznie jakoś poszło (śmiech). Pływać nie pływam, rower w miarę dobry, ale bieganie to mój konik i właśnie na bieganiu staram się gonić moje rywalki – mówiła tuż po starcie w rozmowie z Akademią Triathlonu Zimny-Bartkowska.

Na liście startowej 1/8 pojawiło się kilka mocnych nazwisk. W Gorzowie zameldowali się m.in. Igor Siódmiak, Piotr Klupczyński, Marta Dzieciątkowska oraz Natalia Krawczyk. To między tymi zawodnikami rozegrała się rywalizacja o wygraną.
Ostatecznie wśród mężczyzn zwyciężył prowadzący od samego początku zawodów Igor Siódmiak. Dla triathlonisty start w Gorzowie był pierwszym startem po długiej przerwie spowodowanej kontuzją. Przewagę Siódmiaka starał się niwelować Klupczyński, który na metę wbiegł 36 sekund później.
– Bardzo się cieszę, że Igor przyjechał. Było kogo gonić. Ja na pływaniu jak zwykle straciłem mimo że płynęliśmy z prądem. Trochę się zajechałem na bojkach. Płynąc z prądem wszystko szybko się zmienia. Zanim wyciągniesz głowę z wody, to już nie ma bójki i jest problem z nawigacją – relacjonował Piotr Klupczyński.

W rywalizacji kobiet na najwyższym stopniu podium stanęła Natalia Krawczyk, która metę przekroczyła z czasem 1:09:59. Druga Marta Dzieciątkowska traciła do zwyciężczyni niecałe trzy minuty.
– Pływanie w Warcie bardzo szybkie. Płynęłam dzisiaj bez pianki, bo uznałam, że nie ma to większego sensu. Na rowerze musiałam na chwilę zejść z trasy, bo niestety spadł mi łańcuch podczas zmieniania przerzutek. Nie wpłynęło to na wynik, bo do Natalii brakowało mi bardzo dużo. Ona bardzo szybko biega – komentowała zawody Marta Dzieciątkowska.

„Bardzo fajne wprowadzenie”
Samsung City Triathlon to „najbardziej miejski triathlon w Polsce”. Wyścig w Gorzowie idealnie oddaje założenie organizatorów – całe wydarzenie odbywa się w centrum miasta, a trasy przebiegają m.in. po gorzowskich bulwarach znajdujących się tuż nad rzeką z widokiem na gorzowską katedrę czy spichlerz.
Zdaniem zawodników trasa zasługuje też na kolejne miano – jednej z najszybszych. Z pewnością pomaga pływanie z prądem oraz prosta, asfaltowa trasa na rowerze.
– Trzeci raz jestem w Gorzowie. Uwielbiam się tutaj ścigać. Pływanie z prądem bardzo szybkie. Chociaż dzisiaj trochę za szybko – odpłynąłem nieco za daleko i musiałem odbijać do punktu zmian (śmiech). Ale wynik i tak powyżej oczekiwań, bo jednak adrenalina robi swoje – mówił w rozmowie z Akademią Triathlonu Aleksander, jeden z uczestników.
Utrudnieniem mógł okazać się wiatr, a na etapie biegowym delikatny deszcz. Zawodnicy podkreślają jednak, że wbrew prognozom, które zapowiadały cały dzień opadów, nie było źle. W końcu popadało tylko kilka minut. Ich zdaniem, dużo ważniejsza od pogody była atmosfera zawodów w Gorzowie. A ta była naprawdę gorąca. Można powiedzieć – jak na Jamajce.

– Kocham słońce, kocham ludzi, a na tej imprezie jest tyle fajnych osób, że pomyślałem, że warto się dla nich przebrać. Startuję już drugi rok w tej peruce i koszulce – przynoszą mi szczęście, ciągle się poprawiam. Dzisiaj mało jamajska pogoda, ale dla początkujących triathlonistów była bardzo dobra, bo nie zniechęci. Gdyby było 30 stopni i pełne słońce mogłoby zakończyć się na jednym starcie, a to było bardzo fajne wprowadzenie – tłumaczył zawodnik.
Zrobić coś dla triathlonistów
Impreza w Gorzowie Wielkopolskim była pierwszą z cyklu czterech zawodów spod nowego szyldu Samsung City Triathlon. Jak wypadł inauguracyjny wyścig z perspektywy organizatorów?
– Najważniejsze, że zawodnicy chcieli być z nami i się tutaj ścigać. My jako triathloniści chcieliśmy zrobić coś, na co triathloniści zawsze zwracają uwagę – żeby było fajne pływanie, rower i bieganie (śmiech). Do tego strefa finiszera, która pozwala usiąść, porozmawiać z innymi, zjeść coś dobrego. Chcemy, żeby nasze hasało: „Triathlon inspirowany Tobą” nie było tylko pustym sloganem. To jest dla nas prawdziwa inspiracja – mówili w podsumowaniu zawodów.

Kolejny przystanek: Międzychód
Kolejny start Samsung City Triathlon odbędzie się już 15 czerwca w Międzychodzie. Tym razem pływanie w jeziorze – jeziorze, które najlepiej oddaje ideę serii, ponieważ jego nazwa to Jezioro Miejskie i – tak, w Międzychodzie mają jezioro w centrum miasta. Następnie szybka, asfaltowa trasa kolarska i powrót nad jezioro! Tym razem, żeby wokół niego pobiec.
Jak mówił w rozmowie z Akademią Triathlonu Piotr Klupczyński: „to kolejna świetna okazja dla tych, którzy dopiero zaczynają przygodę z triathlonem, ale też dla tych, którzy chcą się pościgać”. Bo: „jak pokazała rywalizacja w Gorzowie, czasami wyścig idzie na żyletki”.
Rozkład jazdy Samsung City Triathlon wygląda następująco:
- 08.06.2025 – Gorzów Wielkopolski
- 15.06.2025 – Międzychód
- 29.06.2025 – Oborniki
- 06.07.2025 – Wronki
| Pamiętaj: Zapisy na Samsung City Triathlon wciąż są możliwe. A skoro jest inspirowany Tobą… to nie możesz tego przegapić! Zapisz się TUTAJ. |
*Impreza objęta patronatem medialnym Akademii Triathlonu

