„Brutalny i niezapomniany”. Polscy pro o wyścigu IRONMAN Lake Placid

Wymagająca trasa, olimpijska sceneria i ulewny deszcz. Piotr Ławicki, Miłosz Sowiński i Tomasz Szala zmierzyli się z dystansem IRONMAN w Lake Placid. Najlepiej poradził sobie Ławicki, kończąc rywalizację na 12. miejscu. Jak Polacy ocenili wyścig?

IRONMAN Lake Placid był przedostatnią szansą na zdobycie slota na mistrzostwa świata w Nicei. Najwyżej z Polaków uplasował się tam Piotr Ławicki. Chociaż „Ławka” nie wywalczył kwalifikacji, to z samego ścigania był zadowolony. Z kolei Miłosz Sowiński (18. miejsce) wspominał o tym, że jego forma obrała dobry kierunek. Zapowiedział kolejny start.

Zadowolony z dwóch ostatnich startów

W Lake Placid Piotr Ławicki przybiegł na metę w czasie 8:24:12. Podczas maratonu ponownie (jak we Frankfurcie) przesunął się o kilka pozycji. Chociaż warunki, w których się ścigał, były diametralnie inne (Frankfurt – bardzo wysoka temperatura, Lake Placid – deszcz), to oba wyścigi łączyły mocne listy startowe. W USA wystartowali między innymi Matthew Marquardt, Kristian Hogenhaug, Matt Hanson, Leon Chevalier, Trevor Foley oraz Jason West.

W Lake Placid było malowniczo, ale podkreślił, że był to również „pieklenie ciężki i brutalny wyścig”. Z 12. miejsca był zadowolony.

Kolejny dobry wynik na międzynarodowym szczeblu, w wyścigu PRO SERIES, jednak nadal trochę za mało na kwalifikacje na mistrzostwa świata. Choć nie zdobyłem slota, to jestem bardzo zadowolony z moich dwóch ostatnich startów. Frankfurt i Lake Placid pokazały mi, że IRONMAN to zdecydowanie dystans dla mnie – podsumował.

Źródło: Piotr Ławicki – Instagram

„Najtrudniejszy wyścig, w jakim startowałem”

Na piękne krajobrazy okolic Lake Placid zwrócił również uwagę Miłosz Sowiński. Zajął 18. miejsce (8:39:50). Zwracał uwagę, że wyścig był dużym wyzwaniem – przewyższenia wynosiły ponad 2.200 metrów na rowerze.

Najpiękniejszy, a zarazem najtrudniejszy wyścig, w jakim do tej pory startowałem. Niesamowite widoki, góry, jeziora, rzeki i obiekty olimpijskie sprawiły, że ten start mijał znacznie szybciej, niż mogłoby się wydawać. Nawet ulewny deszcz nie przeszkodził w rywalizacji na tak brutalnej trasie, gdzie do pokonania były ogromne przewyższenia.

Sowiński przesunął się w klasyfikacji PRO Series, w której zajmuje teraz 35. miejsce (Kacper Stępniak jest na 18. pozycji, Piotr Ławicki zajmuje 30. miejsce). Zapowiedział również start w kolejnym wyścigu – IRONMAN Kopenhaga (17 sierpnia).

Tomasz Szala był trzecim Polakiem w stawce IM Lake Placid. Zajął 29. miejsce (9:18:57). Nie był zadowolony, podkreślając, że ponownie miał na biegu problemy z plecami, wynikające z pozycji na rowerze. W tym miejscu znajdziesz interesującą relację Szali, w której opisuje kwestie logistyczno-podróżnicze.

Kto zdobył slota na mistrzostwa świata?

Zawodnicy w Lake Placid walczyli o jeden z czterech slotów na mistrzostwa świata w Nicei. W wyścigu wzięło udział kilku zawodników, którzy wywalczyli już kwalifikację (Marquardt, Hogenhaug, Foley, Chevalier, Goesch i inni), co oznaczało rollodown. Sloty wywalczyli Trevor Foley, Jason West, Bradley Weiss i Mattia Cecarelli.

Oznacza to również, że znamy praktycznie całą listę zawodników, którzy pojawią się w Nicei. Został już bowiem tylko jeden wyścig, w którym stawką są sloty – IRONMAN Leeds. Odbywa się w najbliższy weekend. Na liście startowej nie ma Polaków.

Ty oszczędzasz, my tworzymy!

Akademia Triathlonu działa bez stałych sponsorów – wspierasz nas, używając kodu „akademiatriathlonu”. To dzięki Tobie możemy popularyzować i rozwijać triathlon w Polsce oraz tworzyć kolejne angażujące treści!

Nasze działania możesz wesprzeć również w systemie Patronite

Grzegorz Banaś
Grzegorz Banaś
Redaktor. Lubi Lionela Sandersa i nowinki technologiczne. Opisuje ciekawe triathlonowe historie, bo uważa, że triathlon jest wyjątkowo inspirującym sportem, który można uprawiać w każdym wieku. Fan dobrej kawy i książek Jamesa S.A. Corey'a.

Powiązane Artykuły

Śledź nas

0FaniLubię
0ObserwującyObserwuj
53,200SubskrybującySubskrybuj

Polecane