Zastanawiasz się, którymi zawodami rozpocząć sezon startowy 2026? A może w tym roku planujesz triathlonowy debiut? Jedną z imprez znajdujących się na początku triathlonowego kalendarza jest JBL Triathlon Sieraków. Czy to dobre miejsce na pierwszy start?
JBL Triathlon Sieraków odbędzie się w dniach 31 maja – 1 czerwca. Uczestnicy JBL Triathlon Sieraków będą mieli okazję rywalizować w specjalnych charytatywnych sztafetach, sztafetach zgłoszonych przez nich samych na dystansie 1/8 oraz 1/4, a także w startach indywidualnych na trzech dystansach triathlonu:
- 1/8 (0,475 km / 22.5 km / 5.275 km)
- 1/4 (0,95 km / 45 km / 10.55 km)
- 1/2 (1.9 km/ 90 km / 21.1 km) – na dystansie 1/2 zawodnicy PRO walczyć będą o tytuł mistrza Polski
Oprócz tego zawodnicy rywalizować będą również w aquabike na dystansie 1.9 km pływania oraz 90 km jazdy rowerem.
Zapisz się TUTAJ.
Czy Sieraków to dobre miejsce na debiut?
Sieraków wyróżnia przede wszystkim trasa. Polodowcowe jeziora, w których odbywa się etap pływacki są bardzo czyste, a pod koniec maja woda ma przyjemną temperaturę. Trasa kolarska – pagórkowata. Do tego crossowy bieg po lesie. Organizatorzy nie ukrywają, że wyścig w Sierakowie „nie bierze jeńców”, ale jak sami mówią: „u nas nie ma półśrodków – tu wchodzi się w grę na pełnej stawce”.
Sieraków nie będzie więc miejscem na spektakularne czasy dla debiutantów (chociaż zawodnicy PRO udowadniali już, że w Sierakowie można pojechać naprawdę szybko). Zjazdy i podjazdy na etapie kolarskim, a następnie crossowy bieg różnią się od trenowania i ścigania na równym asfalcie – to zupełnie inny wysiłek.
To czy Sieraków będzie dobrą lokalizacją na triathlonowy debiut zależy przede wszystkim od nastawienia. Powinieneś pamiętać, że pierwszy start w zawodach ma dać ci przede wszystkim dużo frajdy i dobre emocje, które zachęcą do dalszej rywalizacji. JBL Triathlon Sieraków będzie najlepszym miejscem, by zmierzyć się z sobą samym i zrozumieć, o co naprawdę chodzi w tym sporcie. Czas na śrubowanie wyników przyjdzie później.
Triathlonowy debiut może okazać się też sporym stresem. Organizatorzy dbają więc o to, aby zawodnicy nie mieli żadnych dodatkowych zmartwień – zwłaszcza w kwestii bezpieczeństwa. Jak mówią: „nic ich nie zaskoczy” – pilnują bowiem każdego skrawka trasy.
– Kilka dni przed zawodami bierzemy w plecaki specjalne (bezpieczne dla środowiska) spreje i ruszamy do lasu, żeby oznakować trasę. Każdy korzeń ma być widoczny, tak żeby wszyscy czuli się komfortowo na trasie. Więc nawet takie „drobnostki” to coś, na co zwracamy uwagę – mówi Beniamin Burda, koordynator eventowy w KS Tri Tour.

Porządna weryfikacja na początek sezonu
JBL Triathlon to ostatni weekend maja, a więc początki sezonu triathlonowego w Polsce i dobry moment na sprawdzenie swojej dyspozycji po długich, zimowych przygotowaniach. Bo kiedy jeśli nie na początku sezonu zweryfikować efekty przygotowań i poczuć sportowy puls po przerwie?
Oczywiście, dla niektórych z nas sezon może trwać aż do końca września (a nawet dłużej). Wtedy imprezę w Sierakowie warto potraktować jako porządny trening – dzięki specyfice trasy z pewnością taki będzie!
– Sieraków to nie tylko wyścig – to intensywna sesja treningowa, test charakteru i forma solidnej weryfikacji przed późniejszymi, docelowymi startami. To doskonała okazja, by w praktyce zweryfikować efekty przygotowań i z nową energią wejść w dalszą część sezonu. Dlaczego o tym mówię z takim przekonaniem? Bo rokrocznie obserwujemy ten sam schemat – ci, którzy raz spróbowali Sierakowa, wracają. Czasem dla wyniku, częściej – dla emocji – dodają organizatorzy.
Sieraków, czyli polskie Hawaje
Końcówka maja to nie tylko początek sezonu triathlonowego w Polsce – to też początek bezchmurnego nieba i dużo przyjemniejszych temperatur (pływanie nie będzie już przypominało morsowania) Beniamin Burda nazywa Sieraków „polskimi Hawajami” – przez 12. edycji niemal zawsze dopisywała pogoda, a tym samym dobre nastroje.
– Atmosfera – ten nieuchwytny, ale kluczowy składnik każdej udanej imprezy – buduje się warstwami. Tworzą ją nie tylko sprawna organizacja czy atrakcje przygotowane zarówno dla zawodników, jak i ich bliskich. Ogromną rolę odgrywają również nasi konferansjerzy, którzy nie tylko prowadzą wydarzenie z werwą i humorem, ale też potrafią zagrzewać do walki tak, że ich głosy – wsparte potężnym nagłośnieniem JBL – niosą się echem po całym Sierakowie. Zdarza się, że z mikrofonem w ręku ruszają nawet na trasę, by tam, z bliska, dopingować zawodników. Ich energia to także prawdziwe paliwo tej imprezy – mówi Burda.
I tu wracamy do punktu wyjścia… „debiut ma dać ci przede wszystkim dużo frajdy i dobre emocje, które zachęcą do dalszej rywalizacji”. Czy Sieraków będzie więc dobrym miejscem na pierwszy triathlonowy start? Zdecydowanie tak.

