Elemental Tri Team Konsekwentnie do celu – rozmowa z Michałem Drelichem

O zasadach funkcjonowania Elemental Tri Team, celach krótko – i długoterminowych oraz relacjach ze środowiskiem triathlonowym opowiada Michał Drelich, dyrektor zarządzający Sport Evolution.

 

Mija pół roku działalności Elemental Tri Team w zmienionej formule. Co się w Twojej ocenie przez ten czas udało, a co umieściłbyś po stronie porażek?

Elemental Tri Team to projekt długofalowy, rozpisany na cztery lata do przodu. Ma on realizować kilka celów jednocześnie. Jeden, ten najbardziej oczywisty, to pomoc utalentowanym, młodym zawodnikom w rozwoju sportowym i osobistym. Jednak by stworzyć im do tego odpowiednie warunki, nasza oferta nie może się ograniczać wyłącznie do wsparcia finansowego czy sprzętowego. Naszym zdaniem polskim zawodnikom potrzeba dziś przede wszystkim dostępu do nowoczesnej myśli trenerskiej i szkolenia na najwyższym światowym poziomie. Dlatego po stronie sukcesów Teamu z pewnością należy zaliczyć zatrudnienie Jana Rehuli. W ciągu minionych 6 miesięcy udało nam się przeprowadzić selection camp w Spale, wybrać 3 zawodników, którzy otrzymali wsparcie szkoleniowe i marketingowe, a także wzięli udział w obozach z kadrą Czech, gdzie mogli trenować z lepszymi od siebie zawodnikami. Po stronie porażek z pewnością wymieniłbym brak porozumienia z Polskim Związkiem Triathlonu w kwestii wspólnego szkolenia zawodników w ramach ETT.

 

O jakie porozumienie chodzi?

Chcieliśmy połączyć trzy źródła finansowania szkolenia zawodników ETT w jeden strumień tak, by możliwie najefektywniej zarządzać środkami finansowymi przeznaczonymi, bądź co bądź, na ten sam cel. O ile kluby macierzyste zawodników, zgodziły się realizować myśl trenerską Jana Rehuli i współfinansować ich program przygotowań w 2017 roku, o tyle z PZTri nie udało nam się już osiągnąć podobnego porozumienia.

 

Dlaczego?

Trudno powiedzieć. Polski Związek Triathlonu jako oficjalny powód podał nam opinię prawną z której wynikało, iż jako związek sportowy oraz beneficjent programów ministerialnych nie może zawierać tego typu umów. Oczywiście tego nie neguje. Skoro prawnik tak napisał, to zapewne tak właśnie jest. Ale problem braku porozumienia na linii ETT-PZTri jest głębszy i na przeszkodzie nie stanęły wyłącznie kwestie formalno – prawne. W trakcie rozmów wyczuwalne było, że Elemental Tri Team jest tak naprawdę dla związku ogromnym problemem i lepiej by było, gdyby w ogóle nie istniał. To oczywiście wyłącznie moja subiektywna opinia. Ostatecznie odstąpiliśmy od dalszych rozmów z PZTri, gdy władze związku sformułowały bardzo konkretne i szerokie oczekiwania wobec Teamu, ale w zamian nie oferowały nic konkretnego dla zawodników. Mgliste obietnice to dla nas za mało.

 

Czy Elemental Tri Team będzie w takim razie konkurencją dla kadry narodowej w triathlonie?

Nie, absolutnie nie. Członkowie ETT są również członkami kadry narodowej i mamy nadzieję, że tak pozostanie na długie lata. Nie mamy ambicji zastępować związku ani klubu sportowego, a tylko wspierać i wzmacniać system szkolenia. Jeśli dzięki współpracy z Janem Rehulą zawodnicy będą systematycznie podnosić swój poziom sportowy, a trenerzy – koordynatorzy wzbogacą swój warsztat, to wynikną z tego same korzyści dla rozwoju dyscypliny w Polsce. Jeśli nasze poszukiwania talentów olimpijskich, przyniosą w kolejnych latach pożądany skutek, to głównym beneficjentem tego sukcesu będzie przecież Polski Związek Triathlonu.

 

Ilu zawodników wejdzie w skład Elemental Tri Team w 2017 roku?

Na pewno dwóch – Kacper Stępniak i Kamil Damentka. Przed podpisaniem 4-letniego kontraktu czekają ich jeszcze kompleksowe testy medyczne w renomowanej klinice sportowej, wcześniej przeszli także testy psychologiczne pod nadzorem Wojciecha Herry. Jacek Krawczyk niestety zrezygnował z dalszego uczestnictwa w projekcie. Podczas ostatnich konsultacji w Spale uzgodniliśmy ramowy plan szkolenia na 2017 rok, który obejmuje około 120 dni obozów treningowych w kraju i zagranicą. Oznacza to, że zawodnicy ETT muszą zawiesić naukę lub zmienić tryb studiów na zaoczny. Jacek nie był gotowy na taki krok, szanujemy tę decyzję. Jesteśmy zgodni co do tego, że tkwi w nim ogromny potencjał i nie zamykamy przed nim drzwi do powrotu w przyszłości. Jednak celem projektu jest szkolenie młodzieży pod kątem walki o kwalifikację na Igrzyska Olimpijskie już w 2020 roku, więc o półśrodkach treningowych nie może być w takim przypadku mowy.

 

Czy do Elemental Tri Team będą dołączani nowi zawodnicy?

Taką mamy ambicję, ale nie będziemy tego robić na siłę. Ostateczna decyzja należy do sztabu szkoleniowego, do którego oprócz Jana Rehuli, należą także Piotr Netter i Czarek Figurski. Jednym z zadań Piotra i Czarka w pierwszym półroczu 2017 będzie przeprowadzenie pre-selection campów, z których wyłonią grupę 6-8 zawodników i zawodniczek, których zaprosimy w październiku do Spały na camp z Janem Rehulą. On z tej wąskiej grupy będzie mógł wybrać jednego lub dwóch nowych członków Teamu, ale może się też tak zdarzyć, że nie wybierze nikogo.

 

Mamy aż taką klęskę urodzaju, że możemy przebierać w zawodnikach?

Wręcz przeciwnie. Brytyjczycy zawodników do szkolenia centralnego wybierają spośród kilku kilku tysięcy kandydatów. My nie mamy takiego komfortu, bo liczba zawodników wyczynowo uprawiających triathlon w Polsce to mniej niż 100 osób! Dlatego nasze poszukiwania obejmą także zawodników z innych dyscyplin, w szczególności z pływania, ale także biegania czy kolarstwa.

 

Co by Pan powiedział tym wszystkim, którzy nie wierzą w powodzenia tego projektu?

Powiedziałbym im, że mają do tego prawo, ale zamiast życzyć nam porażki, powinni trzymać kciuki za powodzenie całego przedsięwzięcia. Jeśli projekt choć w najmniejszym stopniu przyczyni się do podniesienia ogólnego poziomu sportowego triathlonistów w Polsce, to już jest wystarczający powód, by to robić. A jeśli w efekcie szkolenia pod okiem Jana Rehuli jeden lub więcej zawodników pojedzie na Igrzyska Olimpijskie za cztery lub osiem lat, to na tym sukcesie skorzystają wszyscy. Nawet ci, którym Elemental Tri Team dziś stoi belką w oku. Zbudowaliśmy świetny zespół profesjonalistów, którzy na co dzień czuwają nad funkcjonowaniem projektu. Pokazujemy nasz Team na targach i zawodach triathlonowych, stworzyliśmy akcję “Wspieram polski triathlon”, w ramach której sprzedaliśmy kilkaset silikonowych opasek i kilkadziesiąt koszulek, przeprowadziliśmy dwie zbiórki publiczne, a na co dzień manager Teamu Zbigniew Łasica pokazuje życie zawodników w mediach społecznościowych. Mam nadzieję, że tym projektem choć trochę przyczynimy się do dalszej popularyzacji polskiego triathlonu wyczynowego.

 

Jakie cele sportowe stawiacie przed zawodnikami ETT w 2017 roku?

Podstawowy cel to zdobywanie punktów do rankingu ITU. Chcielibyśmy by, w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy zawodnicy awansowali w okolice 200-250 miejsca, bo to da im lepszy punkt wyjścia do dalszej walki w kolejnym sezonie. W 2017 roku zawodnicy ETT mają wziąć udział w 6-8 imprezach z cyklu ITU European oraz African Cup. W Polsce będziemy mogli ich oglądać na pewno na Mistrzostwach Polski na sprincie oraz na dystansie olimpijskim. W planach są także starty w mistrzostwa Europy oraz świata.

 

Jak rolę w całym projekcie odgrywa Elemental Holding SA?

Kluczową, bo bez pieniędzy z holdingu nie byłoby Teamu. Paweł Jarski, który stoi na czele firmy Elemental to pasjonat. Wspiera Team nie dla sławy czy poklasku, ale ze szczerej potrzeby serca. Kiedy spotkaliśmy się na początku 2016 roku podzieliliśmy się naszym wspólnym marzeniem – dochowania się mistrza olimpijskiego w triathlonie z Polski. Droga do tego jest bardzo daleka, ale od czegoś trzeba zacząć. Myślę, że obydwaj mamy dość pokory i cierpliwości, by konsekwentnie dążyć do tego celu. Reszta jest w rękach, nogach, głowach i sercach zawodników.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

Sponsorem tytularnym drużyny jest firma Elemental Holding SA, która od wielu lat wspiera polski triathlon m.in. jako sponsor serii zawodów triathlonowych na dystansie sprinterskim, w ramach którego rozgrywany jest Puchar Polski oraz na dystansie olimpijskim.

Więcej informacji o Elemental Tri Team można znaleźć na stronie www.triteam.pl oraz na www.facebook.com/elementaltriathlon.

Powiązane Artykuły

4 KOMENTARZE

  1. Ciekawa dyskusja ale ja mam kilka wątpliwości po przeczytaniu poniższych komentarzy : 1. ….. dostępu do nowoczesnej myśli trenerskiej i szkolenia na najwyższym światowym poziomie ? – kto ją gwarantuje Rehula trener który może i pracował w różnych krajach jednak bez efektów bo jakich kogo faktycznie wprowadził na szczyt ? a Whitfiled w oficjalnych informacjach nawet nie wspomina o nim jedynie że trenowali trochę razem ale bardziej jak koledzy ?
    2. ….udział w obozach z kadrą Czech,
    – ilu olimpijczyków w Rio mieli Czesi ? zero mężczyzn i jedną kobietę trenującą poza czeskim szkoleniem, wynik gorszy od naszej Jerzyk !!!
    3. ….kluby macierzyste zawodników, zgodziły się realizować myśl trenerską Jana Rehuli i współfinansować ich program przygotowań
    – zgoda jak trenerzy nie mają odpowiedniej wiedzy czy chęci na trenowanie zawodników to mogą posiłkować się innym trenerem, klubu mają prawo do suwerennej decyzji. Tutaj brawa dla trenerów że znają swoje miejsce w szeregu 4. …PZTri nie zgodziło się ? dziwne gdyby się zgodziło narzucić sobie nieznanego trenera jako trenera głównego tylko dlatego że był medalistą na olimpiadzie a do tego może i jeszcze marketing teamowy ?
    5. …nie mamy ambicji zastępować związku ani klubu sportowego, a tylko wspierać i wzmacniać system szkolenia,
    – to jest bełkot marketingowy bo jak system tworzy PZTri to PZTri decyduje a jak ktoś chce wspierać to wspiera a nie narzuca swoje widzi misie !!
    6. …kompleksowe testy medyczne w renomowanej klinice sportowej, wcześniej przeszli także testy psychologiczne
    – każdy zawodnik kadry ma obowiązek robić badania w Centralnym Ośrodku Medycyny Sportowej, tam są chyba specjaliści ?, w kwestii psychologicznej jest Instytut Sportu ? ale marketingowo fajnie brzmi !!!
    7. …zbudowaliśmy świetny zespół profesjonalistów, którzy na co dzień czuwają nad funkcjonowaniem projektu
    – jacy to specjaliści ? marketingowcy ? gość z biura podróży ? Może chodzi o to żeby związać zawodników z określonymi firmami poprzez jedną firmę marketingową ? Nie wszyscy z aktualnej elity chcą współpracować z Panem Drelichem nie ma gwiazd a to boli, a tak każdy talent podpisuje cyrograf, a jak wypłynie wtedy kto zyska najbardziej ?
    8. … bez pieniędzy z holdingu nie byłoby Teamu,
    – no i tu pytanie do Prezesa Elementala ile z tych pieniędzy trafia do zawodników (na ich szkolenie) a ile do „zespołu profesjonalistów” ? team teamem tylko w teamie nie ma ani jednego nowego zawodnika bo zamiast faktycznie szukać talentów team bazuje na tym co już jest, przez rok nikogo nie odkryli a kasa poszła – słaba skuteczność przy tylu specjalistach ?

  2. Panie Emilianie,

    – Jan Rehula to medalista Igrzysk Olimpijskich zarówno jako zawodnik, jak i trener (z Simonem Whitfieldem w Pekinie). Prowadził kadry młodzieżowe i juniorskie w wielu krajach m.in. Australii, Korei Płd, a obecnie w Czechach. Jest uznanym na świecie ekspertem i trenerem.

    – Jan Rehula nigdy nie był przez nas promowany na trenera kadry, nikt nie zgłaszał takich oczekiwań; jest to zresztą niemożliwe z uwagi na łączący go, aktualny kontrakt z Czeskim Związkiem Triathlonu

    – nie znam tzw. środowiska. Zawodnicy, którzy zostali zaproszeni do współpracy w ramach ETT sami dokonali takiego wyboru i nikt ich do tego nie zmuszał. Przedstawiliśmy im warunki współpracy, a oni je przyjęli.

    – życzymy sukcesu wszystkim zawodnikom z Polski starającym się o kwalifikację olimpijską. Akurat nasz sztab trenerski zdecydował, że udzielimy wsparcia tym konkretnym zawodnikom. Jeszcze raz powtórzę, że nie jesteśmy konkurencją dla PZTri. Celem tego projektu jest wspieranie utalentowanych zawodników i tworzenie warunków do rozwoju sportowego i osobistego. Tylko tyle i aż tyle. Tomek Kowalski wziął udział w pierwszym selection camp w Spale, miał możliwość rozmowy z Janem Rehulą, nikt nie zamykał nigdy przed nim drzwi.

    Mam nadzieję, że wyczerpująco odpowiedziałem na Pana pytania 🙂

  3. Szanowny Panie Michale,

    Przede wszystkim bardzo żałuję, że komunikacja następuje poprzez AT – byłem przekonany, że zależy nam wspólnie na rozwoju dyscypliny jaką jest Triathlon i doprowadzenie do sukcesów reprezentantów Polski na arenach międzynarodowych
    Odnośnie naszych rozmów to chciałbym przytoczyć kilka faktów:
    1. zawodnicy Elemental Tri Team już od kilku lat są objęci szkoleniem PZTri
    2. niektórzy byli poddawani również testom wydolnościowym na zlecenie i koszt PZTri.
    3. Podczas naszych rozmów proponowaliśmy rozwiązania współpracy, które łączyły w sobie opiekę ze strony trenera Teamu Elemental oraz wsparcia w zakresie szkolenia i finansowania przez PZTri
    4. Co ciekawe zawodnicy byli objęci szkoleniem finansowanym przez PZTri przez cały sezon (ostatnie zawody Kacpra Stępniaka w Turcji były finansowane przez PZTri)
    5. w kolejnym roku zawodnicy Elemental Tri Team również będą objęci szkoleniem finansowanym przez PZTri.
    Na koniec chciałbym przytoczyć odpowiedź z Pańskiego maila „niestety nie możemy przystąpić do współpracy z Polskim Związkiem Triathlonu, gdyż nie spełnia ona naszych oczekiwań”.
    6. odnośnie mglistych obietnic – nie będę wypisywał na forum proponowanych zapisów umowy ale napewno nie były mgliste.

    Mimo wszystko dalej uważam, że możemy połączyć siły dla rozwoju dyscypliny – natomiast tak jak w biznesie, na partnerskich biznesowych warunkach.

    Zachęcam również do współpracy na polu Ironman 70.3 w zakresie przeznaczenia wpłat z licencji na rozwój Triathlonu dzieci i młodzieży – Polska edycja tej prestiżowej serii jako jedyna na świecie nie wymaga licencji. Strasznie też żałuję, że odrzucił Pan ofertę współpracy w zakresie organizacji Mistrzostw Polski na dystansie 1/2 IM – ale tu też jestem przekonany, że nadejdzie jeszcze taki czas, że podczas tej znakomitej imprezy jaką Pan zbudował Herbalife Ironman 70.3 Gdynia dojdzie jeszcze kiedyś do takiego wydarzenia.

    Zapraszam oczywiście do merytorycznej dyskusji nt. rozwoju dyscypliny oraz zmian, które jako przedstawiciel PZTri łącznie z grupką zapaleńców wprowadziliśmy na przestrzeni ostatniego 1,5 roku.

    ps. Zbliżają się wyboru z PZTri i mamy prawie jak w PZPN – a przecież nam wszystkim idzie o dobro dyscypliny! 🙂 Prawda Panie Michale?

    z poważaniem,
    Marcin Sowiński
    V-ce Prezes Zarządu d/s strategii i rozwoju
    Polski Związek Triathlonu

  4. Czytając ten artykuł nasuwają mi się pytania :
    – ten trener Rehula kogo on wyszkolił ze znanych zawodników, że uważacie że jego myśl trenerska jest taka dobra i ma takie doświadczenie czym to jest poparte ?
    – pretensje do związku są chyba śmieszne bo wynika z tego że Rehula miałby być narzuconym trenerem kadry ?
    – czy te kontrakty to nie to samo co kiedyś chciał zrobić trener ze śląska – kto chce osiągnąć wynik musi się całkowicie zaangażować ? było to mocno krytykowane przez środowisko
    – czy uważacie że tylko zawodnicy Waszego teamu mają szanse na igrzyska ? kwalifikacje i szkolenie jest w gestii związku, co na to Tomek Kowalski trener kadry ? przecież to wszystko jest w gestii związku ?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Śledź nas

15,638FaniLubię
1,023ObserwującyObserwuj
293SubskrybującySubskrybuj

Kalendarz

Brak wydarzeń

Najpopularniejsze

X
X