GREATMAN 2025 w pigułce: rekordy, mandaty za brak draftingu i kreatywne transparenty

W tym sezonie GREATMAN przez trasy zawodów przewinęło się kilka tysięcy triathlonistów! Triathlon wrócił do Mietkowa i Wolsztyna. Organizatorzy, zamiast karać za drafting…. nagradzali za uczciwość! Nie zawiedli też kreatywni kibice. Oto nasz mniej poważny przegląd sezonu!

To był jeden z najdłuższych sezonów GREATMAN Triathlon. Zaczął się w maju, w Mietkowie, a zakończył kilka miesięcy później w Śremie. Co działo się na trasach?

Liczby, liczby, liczby

Sezon GREATMAN rozpoczął się od powrotu. W maju zawodnicy, zawodniczki, a także ponad 50 sztafet, zawitali do Mietkowa, aby ścigać się tam na dwóch dystansach, a także w rywalizacji Triathlonowych Sztafet Firmowych. Drugim miejscem, do którego wrócił triathlon, był Wolsztyn. Tam ponad 300 zawodników rywalizowało na 1/4 i 1/8. Były też wyścigi sztafetowe.

Kórnik ponownie uzyskał miano największych zawodów sezonu GREATMAN. Zawodnicy mogli ponownie wystartować na dystansach od 1/4 do długiego. W tym ostatnim na linii startu stanęło ponad 150 osób, a na całej imprezie było 1.026 zawodników!

A jak wyglądają te liczby za cały sezon? GREATMAN Triathlon 2025 to aż 2.652 zawodników oraz 177 sztafet! Można więc powiedzieć, że na trasach cyklu płynęło, jechało i biegło ponad 3.000 osób!

Doping z przymrużeniem oka

Bez zawodników nie mogą się odbyć żadne imprezy. Ale niezwykle ważni na trasach są również kibice, którzy dopingiem, transparentami i swoją energią starają się wspierać wszystkich uczestników. Organizatorzy GREATMAN wielokrotnie podkreślali: bez kibiców nie ma udanych zawodów. Dlatego często planując trasy zawodów i harmonogram poszczególnych wydarzeń, starają się uwzględniać możliwość dopingowania znajomych i rodziny.

W tym roku kibice nie zawiedli. Bez względu na pogodę (a ta nie chciała czasem współpracować…) pojawiali się tłumnie na trasach. Czasem wykazywali się dość niezwykłą kreatywnością we wspomaganiu zawodników.

GREATMAN to dystanse 1/8, 1/4, 1/2 oraz 1/1 Ironman! Wielu zawodników cyklu rozpoczynało od najkrótszych dystansów, aby w kolejnych latach startować na dłuższych. W ten sposób doszli do pełnego, który od dwóch lat organizowany jest w Kórniku.

fot. GREATMAN

A poniżej wielka fanka triathlonu – prababcia Janka (tutaj znajdziesz ją na Instagramie). Zawsze na zawodach wspiera swoje prawnuki, a podczas zawodów w Kłodawie trzymała wymowną planszę z napisem… „Mogliście wybrać szachy”.

fot. GREATMAN

Ten baner byłby wysoko, gdyby ułożyć klasyfikację w kategorii „Kreatywność kibiców”. Ale przecież jest w nim wiele prawdy. Strażacy na co dzień zmagają się z niebezpieczeństwami, przy których niedzielny triathlon może być… miłym przerywnikiem!

fot. GREATMAN

Mandaty za… brak draftingu?

Organizatorom rówież nie brakowało humoru. W dość oryginalny sposób zwrócili uwagę na problem draftingu w zawodach. Wpadli bowiem na pomysł, aby nagradzać zawodników, którzy nie draftują. Wszyscy otrzymywali specjalne „mandaty” za dobrą, uczciwą jazdę, bez draftingu. Zamiast kary – nagrody dla tych, którzy jeżdżą fair!

Przed zawodami w Kórniku na profilach społecznościowych pojawiła się instrukcja „Jak nie być parówką”. Tam GREATMAN jeszcze rozszerzył swój pomysł z mandatami „za przekroczenie pięknej jazdy”.

Ja dostałam! Cała rodzina już wie (śmiech). Cudownie dziękuję. To był mój debiut. Przed zawodami stresowało mnie bardzo zachowanie odległości i wyprzedzanie w 25 sekund – ale na trasie było to jakieś naturalne. No i jeszcze ten mandacik na koniec. Było rewelacyjnie – dziękuję za taką organizację – pisała jedna z uczestniczek.

Wsparcie, które napędza sezon

Na trasach GREATMAN dużo się dzieje. Są emocje, doping, rywalizacja o dobre czasy i życiówki. Jest też inny rodzaj energii – bardziej dosłowna, prosto z kuchni ii. Marka Czaniecki dba o to, aby dostarczyć zawodnikom paliwo na kolejne zawody. Pakiety, które otrzymują triathloniści stały się małą tradycja i są niczym „amunicja” na kolejne zawody!

Wsparcie Czanieckiego to jednak nie tylko węglowodany. To także inwestowanie w inicjatywy, które mają spajać wielką triathlonową rodzinę: angażują dzieci, rodziców, grupy znajomych, a czasem nawet prababcie z transparentami. Bez partnerów trudno byłoby rozwijać cykl, budować atmosferę i tworzyć przestrzeń, w której sport łączy ludzi.

fot. GREATMAN

Taki był tegoroczny sezon GREATMAN! Tysiące zawodników, wielkie wsparcie kibiców, powrót ikonicznych lokacji, oryginalne pomysły organizatorów, powrót pełnego dystansu. Działo się naprawdę wiele. A jeśli chcesz wiedzieć, jak będzie wyglądał sezon 2026, warto śledzić media społecznościowe. Organizatorzy ogłaszają tam pierwsze informacje o przyszłorocznych wyścigach!

* tekst przygotowany wspólnie z GREATMAN Triathlon i Czaniecki

Ty oszczędzasz, my tworzymy!

Akademia Triathlonu działa bez stałych sponsorów – wspierasz nas, używając kodu „akademiatriathlonu”. To dzięki Tobie możemy popularyzować i rozwijać triathlon w Polsce oraz tworzyć kolejne angażujące treści!

Nasze działania możesz wesprzeć również w systemie Patronite.

Grzegorz Banaś
Grzegorz Banaś
Redaktor. Lubi Lionela Sandersa i nowinki technologiczne. Opisuje ciekawe triathlonowe historie, bo uważa, że triathlon jest wyjątkowo inspirującym sportem, który można uprawiać w każdym wieku. Fan dobrej kawy i książek Jamesa S.A. Corey'a.

Powiązane Artykuły

Śledź nas

0FaniLubię
0ObserwującyObserwuj
53,200SubskrybującySubskrybuj

Polecane