„Jestem tu, żeby z nimi wygrać!”, czyli co przed wyścigiem mówią PRO? Konferencja prasowa MŚ IRONMAN Nicea 2025

Na dwa dni przed mistrzostwami świata IRONMAN najlepsi zawodnicy spotkali się na konferencji prasowej. O czym myślą na chwilę przed startem? Jakie są ich plany na wyścig? Czego spodziewają się po trasie?

Już w niedzielę 14 września odbędą się mistrzostwa świata IRONMAN w Nicei. Na dwa dni przed wyścigiem zawodnicy spotkali się na konferencji prasowej. Co mówią o starcie?

ZOBACZ TEŻ: Mistrzostwa świata IRONMAN Nicea 2025: Gdzie oglądać? [NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE]

Matthew Marquardt, USA

Na konferencji prasowej Matthew Marquardt nie krył swojej ekscytacji z obecności na mistrzostwach świata. Jak podkreślał – jest niesamowicie wdzięczny, że może tu być.

Ciągle staram się sobie przypominać, jak szczęśliwy jestem. Jest tak wielu innych ludzi, którzy chcieliby być w miejscu, w którym jestem – mówił na konferencji.

Sezon 2025 Marquardt rozpoczął od 15. miejsca w IRONMAN Texas oraz 15. miejsca w IRONMAN 70.3 St. George. Jak przyznał na konferencji, po tylu sezonach, w których często stawał na podiach, nie wiedział, czego ma spodziewać się po roku 2025. Następnie wygrał dwa wyścigi (IM Cairns i IRONMAN Lake Placid) i jak mówi: „nigdy nie wiesz, kiedy coś przeskoczy – mam nadzieję, że ta passa się utrzyma”.

Podczas mistrzostw świata IRONMAN w Nicei w 2023 roku Marquardt był pierwszym zawodnikiem, który skończył etap pływacki. Jak jego zdaniem pływanie ułoży się w tym sezonie?

Jest naprawdę wielu świetnych pływaków w tym wyścigu. Możemy zobaczyć najszybszy czas w historii mistrzostw świata. Trudno dokładnie powiedzieć, gdzie ja się znajdę. Na pewno nie możesz wygrać wyścigu podczas pływania, ale możesz go przegrać – odpowiadał.

Kristian Blummenfelt, Norwegia

Od czasów zeszłorocznych mistrzostw świata na Hawajach w głowie Blummenfelta jest tylko jeden wyścig, na którym się skupia – mistrzostwa w Nicei. Jak mówi, „naprawdę dobrze w końcu tutaj być”.

Triathlonista pojawił się we Francji już 8 tygodni przed zawodami. Zapoznał się z trasą i nie może doczekać się niedzieli, trzymając kciuki, że tego dnia będzie miał „dobre nogi”.

Jeśli masz „dobre nogi” to może być piękna trasa. Jeśli obudzisz się ze „złymi nogami” będzie odwrotnie. To jest trasa, która naprawdę cię przetestuje – mówił na konferencji.

Fot. James Mitchell

Gustaw Iden, Norwegia

Na konferencji prasowej Gustaw Iden pojawił się w swojej słynnej czapce, którą znalazł u podnóży góry Fuji. Norweg opowiedział o przełomowym 2019 roku, w którym został mistrzem świata IRONMAN 70.3, wygrywając właśnie w Nicei.

ZOBACZ TEŻ: Historia czapki Gustava Idena 

2019 był przełomowy. W dzień wyścigu obudziłem się z 5000 obserwującymi na Instagramie, a zasypiałem z 40 000 – to eksplodowało, zwłaszcza obserwacje z Tajwanu (śmiech). To takie fajne, że znowu jestem tutaj – mówił.

Iden pojawił się na zeszłorocznych mistrzostwach świata na Hawajach, jednak to właśnie Nicea jest dla niego prawdziwym „comebackiem”. Teraz czuje, że wszystko się dla niego układa.

Iden zdradził również nieco taktyki na ten wyścig. Nie ukrywa, że Norwegowie mają zamiar współpracować. Jak mówi, dopiero ostatnia część maratonu będzie prawdopodobnie walką między sobą.

Sam Laidlow, Francja

Czy Sam Laidlow po raz kolejny podejmie się samotnej ucieczki, narzucając niezwykle mocne tempo? Zapytany o to, nie odpowiada wprost. Jak jednak przyznaje, na liście startowej jest kilku zawodników z krótszych dystansów, którzy z pewnością podejmą się „agresywnego” ścigania.

To będzie dla mnie nowy scenariusz. To świetne, jestem bardzo podekscytowany. Ja w tym roku staram się ścigać z pozycji nieco bardziej doświadczonego zawodnika, nie tylko młodego Sama, który idzie na pełnym gazie do końca – przyznaje Laidlow.

Sezon 2025 ze względu na problemy zdrowotne był trudny dla Sama Laidlowa. Jak mówi wprost – wtedy zapewne mało kto wierzył, że znów może wygrać. Teraz czuje się zmotywowany – również przez obecność Norwegów, ponieważ w 2023 roku tuż po zdobyciu tytułu jeden z pierwszych komentarzy brzmiał: „Ale nie było tu Norwegów”.

Wszyscy są tutaj. Kto wygra w Nicei będzie prawdziwie najlepszy – mówi Laidlow.

Fot. Ingo Kutsche & Compresssport

Leon Chevalier, Francja

Jednym z zawodników, którzy będą rywalizowali wśród swojej publiczności, jest Leon Chevalier. Na konferencji prasowej przyznał, że progres jest coraz trudniejszy, ponieważ coraz mocniejsi stają się również inni rywale.

Francuz nie ukrywa – od zawsze był czarnym koniem mistrzostw świata. Jego obecność wśród czołowej ósemki na konferencji prasowej oznacza, że jest coraz częściej uznawany za czołówkę.

Jak jednak mówi – jest realistą. Miejsce w TOP 10 podczas mistrzostw świata będzie dla niego „świetne”.

Rudy von Berg, USA

Rudy von Berg zajął 3. miejsce na zeszłorocznych mistrzostwach świata IRONMAN na Hawajach i nie ukrywa – podium dobrze nastroiło go na rywalizację w Nicei.

Jego sporą przewagą jest fakt, że dorastał w Nicei. Jak nikt inny zna te trasy, ponieważ za młodu spędzał na nich setki godzin. To właśnie w znajomości trasy rowerowej wielu dopatruje się jego szans na wygraną.

Sam von Berg mówi wprost – jestem w stanie sporo zyskać, głównie na zjazdach, nie uważam jednak, żeby to była aż tak znacząca przewaga. Jego zdaniem każdy z zawodników jest już świetnie przygotowany. On sam nie stawia się w roli faworyta.

Nie powiedziałbym, że jestem w TOP faworytów. Nie biegam [maratonów podczas zawodów] regularnie w okolicach 2:38-2:30. To moja praca – szybsze bieganie, żeby móc być w czołówce faworytów […] Oczywiście, myślę, że jestem w grze. Jestem pewny siebie, to jest mój dom, mam specyficzny plan… dopóki nie wyrzucę go przez okno w dniu wyścigu (śmiech) – mówi.

Fot. Tom Schlegel

Magnus Ditlev, Dania

Dla Magnusa Ditleva sezon 2025 zaczął się od zwycięstwa w IRONMAN South Africa. Kolejne dwa wyścigi (St. George oraz Frankfurt) nie ułożyły się po jego myśli. Jak przyznał na konferencji, stara się jednak na nich nie skupiać. Najważniejsza jest dla niego praca, jaką wykonał w trakcie sezonu.

Od początku sezonu wiedziałem, że wszystko sprowadza się do tego wyścigu [mistrzostw świata IRONMAN w Nicei].

Zwycięstwo we Francji byłoby dla niego kulminacją i podsumowaniem wszystkiego, co robił do tej pory. Jak mówi, „to znaczyłoby dla mnie wszystko – byłoby spełnieniem marzeń”.

W młodości nie wiedziałem o triathlonie, więc nie mogę powiedzieć, że marzyłem o tym przez całe życie. Ale od kiedy jestem w triathlonie to jest wyścig, o którym śnię i myślę najwięcej – mówił.

Patrick Lange, Niemcy

Patrick Lange to trzykrotny mistrz świata IRONMAN. Co jego zdaniem jest potrzebne do czwartego tytułu i zwycięstwa w Nicei? Pokonanie bariery 8 godzin. Lange przewiduje też, że możliwe jest złamanie czasu 2:30 na maratonie. Jako faworyta do tego osiągnięcia wskazuje Kristiana Blummenfelta.

On sam nie kryje swojej ekscytacji niedzielnym wyścigiem. Czy marzy o byciu czterokrotnym mistrzem świata?

Wyścig w Nicei w 2023 z pewnością obudził we mnie ogień, żeby zostać trzykrotnym mistrzem świata IRONMAN […] Jestem za to naprawdę bardzo wdzięczny – za ponowne podpalenie mnie, poczucie, że wciąż należę do tego środowiska i jestem w stanie rywalizować z Magnusami i Kristianami tego świata. Teraz motywacja wciąż jest taka sama. Wciąż czuję, że jestem w stanie walczyć o najwyższe pozycje – przyznał.

Całą konferencję możecie obejrzeć poniżej.

Nikodem Klata
Nikodem Klata
Redaktor. Dziennikarz z wykształcenia. W triathlonie szuka inspirujących historii, a każda z nich może taką być. Musi tylko zostać odkryta, zrozumiana i dobrze opowiedziana.

Powiązane Artykuły

Śledź nas

0FaniLubię
0ObserwującyObserwuj
53,200SubskrybującySubskrybuj

Polecane