Świąteczne życzenie Stępniaków? „Podwójne zwycięstwo na Hawajach!”

Choinka musi być żywa, kupiona na ostatnią chwilę, a świąteczne kalorie najlepiej spalać… razem. Kacper i Kamila Stępniakowie opowiadają o triathlonowych świętach i domowych rytuałach.

Z okazji świąt Akademia Triathlonu przygotowała serię kilku szybkich pytań dotyczących tego okresu. Jak polscy zawodnicy spędzają święta? Czy kiedyś pod choinką znaleźli rózgę? Która potrawa wigilijna nada się jako podkładka pod trening? Rozmawiają z nami Kacper Stępniak i jego żona Kamila.

GB: Team choinka żywa czy sztuczna?

Kacper&Kamila Stępniak: Żywa! I kupiona na ostatnią chwilę.

GB: Kto przynosił prezenty w waszych domach rodzinnych – Mikołaj, Gwiazdor, Aniołek?

Kamila: U mnie Mikołaj, a u Kacpra Gwiazdor. Teraz przychodzą obydwaj – nawet jak nie byliśmy grzeczni.

GB: Świąteczne wybieganie czy świąteczne kolędowanie – kto jest w czym lepszy?

Kacper: Ja w kolędowaniu, bo Kamila śpiewa tylko, jak nikt nie słyszy.

Kamila: Ale śpiewać bardzo lubię i często można mnie usłyszeć, jak sobie cichutko podśpiewuję pod nosem.

fot. Kamila Stępniak

GB: Idealna potrawa wigilijna pod trening – co wygrywa? Jakie są Wasze typy?

Kacper: Barszczyk z pasztecikami – bez tego Wigilia się nie liczy.

GB: Grinch nienawidził świąt… a was co najbardziej potrafi w tym okresie zirytować?

Kamila: Chyba to, że wtedy już kompletnie nie potrafię zapanować nad wewnętrznym przymusem sprzątania wszystkiego i wszędzie.

Kacper: Na święta, tak jak wtedy, kiedy żona wraca z pracy, syfiku być nie może.

ZOBACZ TEŻ: Jak zacząć sezon 2026? Wrócić do Sierakowa!

GB: Gdyby Mikołaj mógł spełnić jedno sportowe życzenie każdemu z Was – jakie byście mieli?

K&K: Podwójne zwycięstwo na Hawajach (śmiech).

GB: „Kevin sam w domu” – tandeta czy święta bez tego się nie liczą?

Kacper: Tandeta.

Kamila: Święta bez „Holiday” to nie święta!

fot. Kacper Stępniak

GB: Rózga pod choinką – zdarzyła się kiedyś któremuś z was?

K&K: Rózga? Choć święci nie zawsze byliśmy, to rózgi na oczy nie widzieliśmy!

GB: Świąteczna playlista treningowa – jest miejsce na „Last Christmas”?

Kacper: „Santa Claus is coming to town” w wykonaniu Bruce’a Springsteena – tylko i wyłącznie.

Kamila: Ja za to jestem otwarta na wszelkie świąteczne hity i staram się co roku nie zaczynać odpalania świątecznych playlist zbyt wcześnie. A „Last Christmas” to w sumie w wielu wykonaniach.

GB:Wasz sposób na spalenie świątecznych kalorii – razem czy osobno?

K&K: Razem…(śmiech)

Grzegorz Banaś
Grzegorz Banaś
Redaktor. Lubi Lionela Sandersa i nowinki technologiczne. Opisuje ciekawe triathlonowe historie, bo uważa, że triathlon jest wyjątkowo inspirującym sportem, który można uprawiać w każdym wieku. Fan dobrej kawy i książek Jamesa S.A. Corey'a.

Powiązane Artykuły

Śledź nas

0FaniLubię
0ObserwującyObserwuj
53,200SubskrybującySubskrybuj

Polecane