W ubiegłym roku płynęła 48 godzin bez przerwy. Teraz przesunęła kolejną granicę. Karolina Szczepaniak pokonała 177 km w 72 godziny! Całe wyzwanie było nie tylko próbą jej charakteru, lecz także wsparciem dla małej Amelii.
Karolina Szczepaniak to ultrapływaczka, która ma na swoim koncie kilka imponujących wyzwań. W ubiegłym roku pływała 48 godzin bez przerwy. Podjęła się również próby przepłynięcia Bałtyku (jednak musiała zrezygnować). Jakiś czas temu ogłosiła, że na początku marca czeka ją największa „próba ciała i umysłu”.
Największa próba w karierze
Karolina Szczepaniak rozpoczęła swoją próbę 6 marca na basenie Akademii Wychowania Fizycznego im. Józefa Piłsudskiego w Warszawie. Cel? Płynąć przez 72 godziny ciągiem bez snu.
– Jako psycholożka sportu i zawodniczka światowej czołówki ultra open water wiem, że granice fizyczne są tylko przedsionkiem prawdziwego wyzwania. Specjalizuję się w pływaniu ciągiem bez snu, w dialogu z bólem, zmęczeniem i samotnością. Ale 72 godziny to coś więcej. To moment, w którym mózg w ochronie przed śmiercią, zaczyna się wyłączać. To chwila, gdy racjonalność mówi „stop”, gdy ciało wysyła sygnały alarmowe, a świadomość zaczyna się rozmywać – pisała jeszcze przed startem.
Oprócz próby sprawdzenia samej siebie i możliwości ludzkiego organizmu, wyzwanie Szczepaniak miało charakter charytatywny. Podczas swojej próby zbierała środki dla 11-miesięcznej Amelii – dziewczynki z bardzo rzadką wadą genetyczną. Jak pisała Karolina: „Każda godzina w wodzie będzie walką nie tylko o dystans i czas. Będzie walką o jej sprawczość. O jej przyszłość. O jej niezależność”.
ZOBACZ TEŻ: Karolina Szczepaniak. Od igrzysk po anoreksję. Od listów pożegnalnych po rekord świata
72 godziny, 177 kilometrów i rekord świata
Zgodnie z planem 6 marca o 10:00 Karolina Szczepaniak rozpoczęła swoje wyzwanie. Przez kolejne godziny jego przebieg można było śledzić m.in. w mediach społecznościowych.
Największy kryzys nastąpił w połowie próby. Jak tłumaczyła, kiedy wiesz, że minęło 36 godzin, a masz przed sobą drugie tyle – „jest to mocno przygniatające”.
Ostatecznie 9 marca Karolina Szczepaniak ukończyła wyzwanie. Płynęła przez 72 godziny bez snu, ustanawiając tym samym rekord świata w największej liczbie przepłyniętych długości basenu. W tym czasie pokonała ich 7115, czyli łącznie 177,875 km.
Oprócz tego – podczas całej akcji zebrano 35 000 zł wsparcia na rzecz Fundacji Otwarte Ramiona, której podopieczną jest Amelia.

