Podczas gdy większość zawodników zakończyła sezon, Kristian Blummenfelt udał się w dość niecodziennym kierunku. Zamiast odpoczywać w Bergen, poleciał do Kartageny. Tam w pełnym słońcu Kolumbii ścigał się na połówce. Dlaczego Norweg zdecydował się na taki nietypowy start?
Kristian Blummenfelt najlepszym zawodnikiem IRONMAN 70.3 Kolumbia. Norweg wygrał tam w czasie 3:44:07, wyprzedzając kolejnego zawodnika o ponad 20 minut. Nie byłoby w tym nic dziwnego – wszak „Blu” był na podium w tym sezonie wiele razy. Był w Kolumbii… jedynym zawodnikiem PRO. Zaprosili go organizatorzy.
Invitado special
Blummenfelt miesiąc temu wystartował w mistrzostwach świata w Marbelli, gdzie uplasował się na 2. miejscu za Jelle Geensem. Podsumował później swój start, ale zapowiedział też, że nie będzie mógł narzekać na brak zajęć. W planach miał więcej dalekich podróży na zawody, aby jednocześnie móc zwiedzić nowe miejsca.
Do Kartageny „Blu” przyleciał na zaproszenie organizatorów. W Kolumbii można było spotkać się z nim podczas targów przed zawodami, robił zdjęcia z fanami, a w mediach społecznościowych zobaczyliśmy go podczas treningu na trasie zawodów. Organizatorzy wykorzystali obecność doskonałego zawodnika, aby zapowiedzieć jeszcze jedne zawody, które odbędą się w Ameryce Południowej – IRONMAN 70.3 Barranquilla.
Według informacji niektórych zawodników, początkowo nie planowano w ogóle, aby „Blu” wystartował na połówce – miał tylko biec na trasie zawodów. Norweg podobno chciał jednak wziąć swój rower i wystartować w zawodach. Temu organizatorzy otworzyli dla niego kategorię PRO, aby było to uczciwe wobec age-grouperów.
ZOBACZ TEŻ: Taktyczne decyzje. Blummenfelt analizuje, co zadecydowało o wyniku mistrzostw świata
Wchodził w interakcje z kibicami
Blummenfelt skoczył z pomostu przed age-grouperami, a następnie ruszył na trasę. Po drodze fani oszaleli na jego punkcie.
– Zobaczyć w akcji najlepszego triathlonistę na świecie podczas VISA IRONMAN 70.3 Kartagena – bezcenna. Wielu będzie mogło powiedzieć, że pobiegło w tej samej imprezie, co jeden z najlepszych zawodników obecnych czasów. Gość specjalny pokazał na trasie ogromną skromność, zamieniając kilka słów z wszystkimi, których spotkał – pisali organizatorzy.
Strona Ironmemes jak zwykle podsumowała ten start w zabawny sposób. Blummenfelt miał na mecie czas 3:44:07.

Nie będzie to ostatnia daleka podróż Blummenfelta. Zawodnik chce w przyszłym roku ponownie wygrać PRO Series, a punkty zdobywać już na początku sezonu. Za kilka miesięcy poleci do Nowej Zelandii, a następnie Australii, aby tam rozpocząć sezon.

