Czy to, o czym myślisz przekłada się na wyniki? Badania Uniwersytetu Warszawskiego próbują odpowiedzieć na to pytanie. A my w rozmowie z przedstawicielem zespołu badawczego wyjaśniamy czym jest mental oraz jak, a przede wszystkim po co, nad nim pracować.
Uniwersytet Warszawski poszukuje triathlonistów i triathlonistki do badań dotyczących czynników psychologicznych, które odpowiadają za przygotowanie do zawodów. Ponad 200 triathlonistów już dołączyło do projektu, a teraz Ty możesz zostać jednym z nich.
Jeśli:
- Systematycznie trenujesz i przygotowujesz się do zawodów
- Już w 2026 roku planujesz swój kolejny start
- Interesujesz się treningiem mentalnym i chcesz lepiej poznać swój sposób myślenia
To badanie Uniwersytetu Warszawskiego jest właśnie dla Ciebie! Ważne: całość badania przebiega online – za pośrednictwem aplikacji. Nie musisz być obecny w Warszawie. Głównym celem jest sprawdzenie, jak poszczególne perspektywy czasowe (myślenie o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości) mogą wpływać na funkcjonowanie sportowców. Procedura jest bardzo prosta: wypełnij formularz na stronie, poczekaj na kontakt i działaj!
A dlaczego aspekt mentalny jest tak ważny dla sportowców? Rozmawiamy o tym ze współautorem projektu – Tomaszem Kurachem.
Nikodem Klata: Dlaczego aspekt mentalny u sportowców jest aż tak ważny?
Tomasz Kurach: Patrząc na przygotowanie fizyczne, to ono coraz bardziej się wyrównuje pomiędzy różnymi zawodnikami. Momentem, który bierze górę – który może dać przewagę, kiedy mówimy o bliskiej rywalizacji, jest aspekt mentalny. Możemy szukać w nim dodatkowych rezerw do wykorzystania.
Patrząc z innej perspektywy – z jednej strony niezwykle ważna jest umiejętność radzenia sobie z różnymi trudnościami, które mogą nas spotkać w trakcie zawodów, z drugiej – samo wytrwanie w okresie przygotowawczym do tych zawodów jest już wyzwaniem i to mentalnie pozwala w tym wytrwać.

NK: Aspekt mentalny jest więc bardzo ważny, ale… czym on w ogóle jest? Co składa się na mental?
TK: Na mental składa się szereg różnych umiejętności. Bardzo lubię posługiwać się modelem 5C*, który dotyczy pięciu różnych umiejętności. Nazwę zawdzięcza angielskim nazwom: commitment – zaangażowanie, communication – komunikacja, concentration – koncentracja, control – kontrola oraz confidence, czyli pewność siebie.
Nad tymi wszystkimi umiejętnościami można pracować. Mogą być one pomocne w zależności od tego, w jakiej akurat sytuacji się znajdziemy. Lubię patrzeć na aspekt mentalny całościowo – jako umiejętność radzenia sobie z różnymi sytuacjami oraz dostosowywania się do różnych warunków.
W sporcie zmienne są nieuniknione. Możemy być świetnie przygotowani pod kątem fizycznym czy psychicznym, ale i tak wydarza się coś, co może nas zaskoczyć. Właśnie wtedy pomaga aspekt mentalny. Mamy być w stanie szybko znaleźć rozwiązanie, niezależnie od okoliczności.
Mental jest wielopłaszczyznowy. Każdy element modelu 5C uzupełnia się wzajemnie. Oczywiście można pracować nad jedną konkretną, jednak docelowo dobrze jest zadbać o każdą z nich. Oczywiście istnieje wiele modeli oraz wiele umiejętności, ale model 5C zawiera te kluczowe. Jeżeli przepracujemy chociaż te 5 umiejętności, to znacznie zwiększa nasze szanse na dobre przygotowanie do startu.
NK: Często o aspekcie mentalnym mówi się przede wszystkim w przypadku zawodowców. W amatorskim sporcie on jest równie istotny? Czym te dwa aspekty będą się od siebie różnić? PRO vs amator?
TK: Tak naprawdę, patrząc na umiejętności, to one są podobne. Mówimy jednak o nieco innych sytuacjach. W kontekście amatorów skupiłbym się przede wszystkim na ich indywidualnym przygotowaniu. Często mówiąc o amatorze, mówimy o osobie, która nie tylko ściga się z innymi, ale bardziej sama ze sobą. Wtedy aspekt mentalny nam się przesuwa – w kierunku tego, co zrobić, żeby utrzymać swoją motywację w dłuższej perspektywie, przy innych codziennych obowiązkach.
Mówiąc o zawodnikach PRO, możemy założyć, że zajmują się tylko triathlonem. Mogą dopasować cały tydzień pod swoje przygotowanie sportowe. Amatorzy, ucząc się, pracując, posiadając obowiązki rodzinne, jeszcze znajdują czas na trening. Wtedy rodzi się pytanie: co zrobić, żeby w perspektywie długiego sezonu z konkretnymi celami, być w stanie to wszystko ze sobą połączyć? To jeden z aspektów naszych badań.
Doba ma 24 godziny. Nie jesteśmy w stanie zrobić wszystkiego. Dlatego ten aspekt zarządzania czasem jest tak ważny, bo jest też aspektem mentalnym. Nasze nastawienie do treningu ma kolosalne znaczenie dla nastawienia do zawodów. A bez świadomej pracy mentalnej może to być bardzo trudne.

NK: Celem Waszego badania jest sprawdzenie, jak poszczególne perspektywy czasowe (myślenie o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości) mogą wpływać na funkcjonowanie sportowców. Co do mentalu mają perspektywy czasowe?
TK: Perspektywy czasowe traktujemy jako jeden z głównych czynników dla wszystkich umiejętności, o których powiedzieliśmy. Łatwiej posiadać większe zaangażowanie w perspektywie długoterminowej, w sytuacji, kiedy jesteśmy świadomi, na czym się koncentrujemy. Czy np. częściej myślimy o przeszłości („nie znalazłem czasu na dodatkowy trening w poprzednim tygodniu”) – czy może na przyszłości (planując ze szczegółami swój start na ulubionym dystansie za kilka tygodni). My, mówiąc wprost, chcemy sprawdzić to, jakie myślenie – a więc przyjęcie jakiej perspektywy – się najbardziej opłaca. Jakie myślenie może być bardziej sprzyjające.
Z innych badań wynika jasno – to, na czym koncentrujemy nasze myśli przez większość czasu, przekłada się na nasze nastawienie i na to, czy jesteśmy w stanie optymalnie wykorzystywać umiejętności, które wcześniej wytrenowaliśmy.
NK: Zakładacie, że Wasze badania pozwolą na progres. Rodzi się pytanie – jak zdobycie wiedzy na temat mentalu przełoży się realnie na triathlonistów?
TK: Świadomość mentalna pomaga w zoptymalizowaniu przygotowań do zawodów. Będąc świadomym tego, na czym koncentrujemy nasze myśli, możemy świadomie zarządzać swoim planem treningowym. Dzięki temu może być nam łatwiej.
ZOBACZ TEŻ: Sergiusz Sobczyk: „Przesunąłem granice zdrowego rozsądku. I trochę się tego boję”
NK: Chcecie dowiedzieć się, jakie mechanizmy psychologiczne stoją za maksymalną gotowością do startu i optymalną formą psychiczną. Czyli przygotowanie mentalne może poprawić osiągnięcia fizyczne?
TK: Zdecydowanie. Praca nad umiejętnościami mentalnymi może pomóc w poprawie treningu. Najprostszy przykład – amatorzy często wychodzą z założenia, że więcej oznacza lepiej. Z mojego doświadczenia wynika, że często jest na odwrót. Więcej treningów wcale nie musi oznaczać lepszego rezultatu na zawodach.
Świadomość tego, że aspekt regeneracji jest równie ważny co sam trening, pozwala skrócić daną jednostkę treningową, a w efekcie będę przygotowany lepiej, niż byłbym, gdybym za wszelką cenę cisnął na maksa. To już jest aspekt mentalny – na poziomie świadomym jestem w stanie powalczyć ze swoim przekonaniem.
*Model 5C autorstwa Chrisa Harwooda oraz Richarda Andersona

