Mistrzostwa świata IRONMAN 70.3 Marbella: Jaki rower sprawdzi się najlepiej na trasie przez Złotą Milę?

Marbella stawia przed triathlonistami górskie wyzwanie i techniczne pułapki andaluzyjskich dróg. Wybór roweru może zadecydować o wyniku: czasówka, lekka szosa czy może kompromisowa aero road z lemondkami? Przyjrzyjmy się trasie, kluczowym odcinkom i sprzętowym wyborom mistrzów.

Już 9 listopada w hiszpańskiej Marbelli odbędą się mistrzostwa świata w triathlonie IRONMAN 70.3. Ta podstępna i pagórkowata trasa stawia uczestników przed trudnym wyborem sprzętu na etap kolarski. Do dyspozycji mają klasyczny rower czasowy (TT), rower szosowy lub kompromisową szosówkę z elementami TT.

Przez Złotą Milę – analiza trasy mistrzostw świata w Marbelli

Kolarski etap IRONMAN 70.3 Marbella liczy 90 km i około 2000 m sumy przewyższeń. Start odbywa się na Złotej Mili, gdzie szybkie, szerokie drogi zachęcają do dynamicznej jazdy. Co istotne, ten fragment nie sprawia większych trudności technicznych. Idealnie nadaje się do jazdy w pozycji aero, szybko i z minimalnym oporem powietrza. Jednak sytuacja diametralnie się zmienia po zjeździe z miejskich bulwarów, ponieważ trasa prowadzi na wzniesienia przez Ojén, Mondę, Coín i Cártama. W szczególności najbardziej wymagające podjazdy i serpentyny znajdują się na odcinku Ojén–Monda. Dodatkowo długie i miejscami bardzo strome fragmenty (nachylenie często 7–10%, a krótkie sekcje nawet 12%) zmuszają zawodników do znalezienia równowagi między wagą roweru, efektywnym napędem a komfortowym przełożeniem.

Na trasie w Marbelli czeka niejedno niebezpieczne miejsce. Stromizny pod Ojén czy serpentyny pod Mondą wydają się nie mieć końca. Wymagają skutecznego hamowania i czujności, zwłaszcza podczas wietrznych dni, gdy miejscowe podmuchy potrafią porwać rower na szybkim zjeździe. Drogi poza miastem bywają wąskie, a nawierzchnia nie zawsze idealna. Szczególnie niebezpieczne zakręty wymagają pewnej, przewidywalnej geometrii roweru, mocnych hamulców tarczowych i dokładnego opanowania trasy przed startem.

Źródło: www.ironman.com

Szosa, kompromis czy pełna aerodynamika?

Decyzja między rowerem czasowym a szosowym z dodatkami aero to temat, którego nie warto lekceważyć. Trasa łączy szybkie odcinki na początku i finałowy dojazd do Puerto Banús. Pomiędzy są długie podjazdy i techniczne serpentyny, typowe dla górskiej Andaluzji. Jakie konkretne aspekty sprzętowe warto wziąć pod uwagę, aby optymalnie dostosować wybór do takich warunków?

Kiedy rower czasowy (TT) ma sens?

Rower czasowy to świetny wybór, jeśli chodzi o minimalizację oporu powietrza. To przekłada się na zyski na płaskich i otwartych odcinkach. Jego agresywna geometria, zintegrowane lemondki oraz pełna integracja kabli i hamulców rzeczywiście mogą dać kilka kilometrów na godzinę więcej tam, gdzie można długo jechać w pozycji aero. W Marbelli dotyczy to wyjazdu ze Złotej Mili i powrotu do Puerto Banús. Jednak wysoka masa i sztywność ramy TT mogą być problematyczne podczas podjazdów. Zwłaszcza o nachyleniu 7–10% oraz w dynamicznych zmianach kierunku jazdy. Pełna aerodynamika przestaje być atutem, gdy rower staje się trudny do prowadzenia w krętym i górskim terenie oraz mniej komfortowy na dłuższych wspinaczkach. Najlepiej mogą sprawdzić się modele takie jak: Canyon Speedmax CF SLX, Trek Speed Concept SLR 7 czy Specialized Shiv Disc.

Rower szosowy z lemondkami – praktyczny kompromis

W górskich warunkach Andaluzji najlepszym rozwiązaniem jest lekki rower szosowy, najlepiej w wersji aero-road, wyposażony w karbonowe lemondki (np. Profile Design). Koła aerodynamiczne (Zipp 404, DT Swiss ARC 1100, Roval Rapide CLX) o wysokim stożku, kasetę 11–34 oraz kompaktową korbę 50/34. Taki rower pozwala na płynne przejście od dynamicznej jazdy w pozycji aero na prostych, przez efektywną wspinaczkę na długich podjazdach, aż po pewne prowadzenie na zjazdach. Często spotykaną konfiguracją roweru jest Specialized Tarmac SL7 z karbonowymi lemondkami, kołami Roval Rapide CLX i oponami 28mm. To zapewnia stabilność na zakrętach i komfort podczas zjazdów. Canyon Aeroad CF SLX – rower aero, wyposażony fabrycznie w aerodynamiczny kokpit, do którego można łatwo zamontować lemondki triathlonowe. Koła Zipp 404 lub DT Swiss ARC 1100 oraz napęd Shimano Di2 czy SRAM eTap AXS to standard wśród zaawansowanych triathlonistów. Kolejny rower szosowy to Scott Foil RC. Aerodynamiczny design pozwala bez problemu dodać akcesoria TT. Jest często wybierany z napędem Shimano Ultegra Di2, kołami aero i lemondkami Vision lub Zipp.

Klasyczne rowery szosowe są znane z tego, że są lżejsze i łatwiejsze do prowadzenia. Widać to w trudnych technicznych warunkach, takich jak strome podjazdy czy wymagające zjazdy. Dzięki lekkiej ramie i odpowiednio dobranej kasecie, można utrzymać wysoką kadencję na najbardziej stromy odcinkach, nie męcząc przy tym nóg przed biegiem. Koła o wyższym profilu pomagają stabilizować rower przy dużych prędkościach na zjazdach. Szerokie opony (28 mm) zwiększają przyczepność i komfort na gorszych nawierzchniach. Tutaj również najlepiej sprawdzą się rowery szosowe wymienione w przykładach powyżej w wersji oryginalnej, bez wzbogacenia o elementy triathlonowe.

Źródło: www.cyclingweekly.com

Przykłady sprzętowe mistrzów na trasę w Marbelli

Nikki Bartlett, dwukrotna zwyciężczyni IRONMAN 70.3 Marbella, postawiła na czasówkę. „Zdecydowanie rower czasowy (TT) – przez ostatnie dwa lata wiatr był dość słaby, dlatego wybrałam koło 60 mm z przodu i dyskowe z tyłu. Na etapie kolarskim osiągnęłam średnią prędkość 34 km/h, więc trasa rzeczywiście zawiera płaskie i szybkie odcinki”. Zeszłoroczny zwycięzca IRONMAN 70.3 Marbella, Kevin Callebout, również postawił na rower TT – w jego przypadku był to model Argon 18.

Rozsądnym wyborem na tak specyficzną trasę będzie lekka szosa z lemondkami i aerodynamicznymi kołami. Chociaż doświadczeni „czasowcy” mogą spróbować TT, zwłaszcza jeśli mają doskonałe umiejętności w górach i na zjazdach. Rekomendacja, oparta na analizie trasy, to szosowy rower z elementami aerodynamicznymi, zoptymalizowanym napędem, kołami o wysokim stożku i szerokimi oponami. Taki sprzęt łączy szybkie odcinki Złotej Mili, efektywność pod górę i bezpieczeństwo na zjazdach. Ostatecznie, dopasowanie roweru do własnych umiejętności, regularne treningi na trasie i dbałość o technikę dają przewagę.

Powiązane Artykuły

Śledź nas

0FaniLubię
0ObserwującyObserwuj
53,200SubskrybującySubskrybuj

Polecane