Nie Singapur, ale Teksas. Kacper Stępniak o treningach we Flagstaff i rozpoczęciu sezonu

Pod koniec kwietnia Kacper Stępniak wyścigiem IRONMAN Teksas rozpocznie tegoroczny sezon. Czemu wybrał ściganie w „The Lone Star State”? Jak wyglądają treningi we Flagstaff i jakie ma główne cele na ten sezon? Rozmawiamy!

Nowy sezon oznacza dla Kacpra Stępniaka duże zmiany. Wchodzi w niego z nowym rowerem, jako członek drużyny Bahrain Victorious 13 oraz z nowymi planami. Czemu w tym roku zdecydował się zacząć ściganie właśnie w Teksasie? Na czym zamierza się skoncentrować?

Nowy zastrzyk motywacji

Rok dla Stępniaka rozpoczął się od dobrych wiadomości. Team Bahain Victorious 13 ogłosił, że Polak będzie startował w ich składzie. Tym samym Kacper dołączył do świetnych zawodników krótkiego, średniego oraz długiego dystansu.

W tym sezonie w ekipie z Bahrajnu startują między innymi Jelle Geens, Leo Bergere, Kat Matthews, Cassandre Beaugrande, Marten van Riel oraz Taylon Knibb. Teraz również i Kacper Stępniak! Jak mówi zawodnik, daje mu to nie tylko więcej motywacji, ale również spokój i nowe możliwości.

Dołączenie do drużyny Bahrain Victorious to niesamowite wyróżnienie. Możliwość trenowania i startowania z tak utytułowanymi zawodnikami stanowi dla mnie ogromny zastrzyk motywacji. Mam nadzieję dołożyć swoją cegiełkę do przyszłych sukcesów zespołu – mówi.

fot. Kamila Stępniak

W Pro Series zabrakło punktów

Część zawodników rozpoczęła w tym roku starty od T100 w Singapurze. Polak rok temu otrzymał dziką kartę. W tym mógł również ubiegać się o jej przyznanie, ale mówi, że zmienia swoje priorytety. Nie chce już praktycznie w ostatnim momencie podejmować decyzji o podobnych startach. Dodatkowo potrzebuje startów na pełnym dystansie pod klasyfikację Pro Series.

W zeszłym roku starałem się zdobyć dziką kartę na niemal każdy wyścig T100, co często kończyło się nieoptymalną dyspozycją podczas najważniejszych startów. Ponadto nie mogłem rywalizować o czołowe lokaty w rankingu Pro Series, ponieważ nie wystartowałem w trzech wyścigach na dystansie Ironman – mówi.

Koleżanka z drużyny i wicemistrzyni świata Kat Matthews mówiła, że nie da się połączyć ścigania w T100 oraz Pro Series. Ucierpią na tym wyniki. Stępniak mówi nam, że w poprzednim sezonie zabrakło mu jednego wyniki na długim dystansie – dzięki niemu znalazłby się w TOP10 Pro Series. Był najwyżej sklasyfikowanym Pro, który miał do wyników dwa wyścigi na dystansie Ironman. To właśnie Pro Series jest jego tegorocznym wyborem.

Dokładnie tak, koncentruję się na zawodach z serii Ironman, do których łatwiej zaplanować odpowiednie przygotowania. Obecnie poziom rywalizacji na długich dystansach, zarówno w serii Ironman, jak i T100, jest tak wysoki, że nie można sobie pozwolić na starty bez odpowiedniego przygotowania.

ZOBACZ TEŻ: Lista wszystkich zniżek na sprzęt treningowy, odżywki, suplementy, diety, plany treningowe i więcej

Główny cel? Nicea!

Pierwszy start Kacpra? Od razu z wysokiego C. Rozpocznie rywalizację pełnym dystansem w Teksasie, gdzie będzie mierzył się właściwie z całą światową czołówką długiego dystansu.

Na liście zawodów są między innymi Kristian Blummenfelt, Gustav Iden, Patrick Lange, Matthew Marquard, Rudy von Berg, Casper Stornes, Leon Chevalier, Matt Hanson. Wystartują również Tomasz Brembor i Robert Wilkowiecki. Mocna lista?

Zgadza się, choć większość pretendentów do zwycięstwa ma już zapewnioną kwalifikację na mistrzostwa świata. Moim głównym celem jest zdobycie przepustki do Nicei w tym roku – zdradza zawodnik.

W Teksasie slota na mistrzostwa świata w Nicei wywalczy pięciu zawodników i jak mówi Polak – niektórzy ze startujących mają ten awans zapewniony. Jaki drugi ważny start oprócz Nicei planuje Kacper? Marbella! Tam właśnie za kilka miesięcy odbędzie się druga impreza mistrzowska IRONMAN – rywalizacja na dystansie 70.3

ZOBACZ TEŻ: Go big or go home. Polacy na liście IRONMAN Teksas. Lange, Iden i „Blu” pośród rywali

fot. Kamila Stępniak

Flagstaff? Świetnie miejsce do treningu!

Początek roku zawodnik spędził w Denii. Później wrócił do Polski, aby wylecieć do Teksasu, a dokładnie Flagstaff, czyli mekki biegaczy długodystansowych. Jak sam podkreślał, treningi na wysokości są nieprzewidywalne i praktycznie każdy wpływa na ciało w inny sposób. Samo miasto i miejsce jest doskonałą lokacją, aby się przygotować.

Z pewnością jest to jedno z bardziej popularnych miejsc treningowych dla amerykańskich biegaczy. Ja jestem zachwycony tym miastem. Uważam, że Flagstaff oferuje idealne warunki do treningu na rowerze czasowym; dodatkowo dostępny jest duży, 50-metrowy basen oraz mnóstwo ścieżek biegowych.

Stępniak zamieścił w swoich mediach społecznościowych filmik, który dobrze oddaje atmosferę Flagstaff. Przyroda, spokój, różnorodność tras biegowych. Wszystko to świetnie sprawdza się jako miejsce treningu i wyciszenia.

Zdecydowanie. Biegając w Flagstaff, możemy codziennie wybierać inne ścieżki, co pozwala na urozmaicenie treningów przez wiele tygodni. Co więcej, mimo że miasto położone jest na wysokości ponad 2000 metrów nad poziomem morza, oferuje pełne zaplecze miejskie, co zapewnia duży komfort psychiczny podczas dłuższych zgrupowań.

Kacper Stępniak wystartuje w Teksasie już 26 kwietnia. Wtedy właśnie stanie na linii startu IRONMAN Teksas, a cały wyścig będzie transmitowany między innymi na YouTube.

Ty oszczędzasz, my tworzymy!

Akademia Triathlonu działa bez stałych sponsorów – wspierasz nas, używając kodu „akademiatriathlonu”. To dzięki Tobie możemy popularyzować i rozwijać triathlon w Polsce oraz tworzyć kolejne angażujące treści!

Grzegorz Banaś
Grzegorz Banaś
Redaktor. Lubi Lionela Sandersa i nowinki technologiczne. Opisuje ciekawe triathlonowe historie, bo uważa, że triathlon jest wyjątkowo inspirującym sportem, który można uprawiać w każdym wieku. Fan dobrej kawy i książek Jamesa S.A. Corey'a.

Powiązane Artykuły

Śledź nas

0FaniLubię
0ObserwującyObserwuj
53,200SubskrybującySubskrybuj

Polecane