Hayden Wilde znów udowodnił, że w serii T100 nie ma sobie równych. Po perfekcyjnie rozegranym wyścigu w Katarze pewnie sięgnął po zwycięstwo i przypieczętował tytuł najlepszego zawodnika sezonu 2025. Jak wyglądała rywalizacja w wielkim finale?
Finał w Katarze potwierdził absolutną dominację Haydena Wilde’a w sezonie T100. Choć po pływaniu tracił do liderów, szybko odrobił stratę na rowerze, a na biegu nie pozostawił rywalom żadnych złudzeń. Za jego plecami trwała zacięta walka, w której nie brakowało pościgów, upadków i zwrotów akcji.
Wilde poza czołówka, czyli… wszystko w normie
Podczas etapu pływackiego szybko wyłoniła się czołówka zawodników. Wśród liderów znaleźli się m.in. Vincent Luis, Morgan Pearson, Koolhaas, Geens i Van Riel. Ostatecznie TOP10 z wody wyszło praktycznie w tym samym momencie. Pierwsze miejsce utrzymał Luis, a za nim znaleźli się Morgan Pearson, Samuel Dickinson, Menno Koolhaas, Jonas Schomburg, Marten van Riel, Jelle Geens, Wilhelm Hirsch, Rico Bogen oraz Guillem Montiel Morena.
Niepodważalny pretendent do zdobycia tytułu, Hayden Wilde, wyszedł z wody na 13. pozycji, 39 sekund za liderami. Dla stawki wyścigu nie znaczyło to jednak wiele. W ostatnich startach T100 Wilde zazwyczaj znajdował się poza czołówką pływania, a wyścig rozpoczynał się dla niego dopiero na etapie kolarskim.
Nikt nie ma zamiaru odpuścić
Już na początku etapu kolarskiego Wilde dogonił czołówkę, zajął ósmą pozycję i znalazł się w prowadzącej grupie. Po ośmiu kilometrach… objął prowadzenie! Tuż za nim znalazł się Geens, Van Riel oraz Schomburg.
Przez znaczną część transmisji w centrum uwagi znalazły się kobiety. Jednak na 20 km prowadząca grupa mężczyzn nadal trzymała się razem. W połowie etapu rowerowego zestaw nazwisk jadących w czołówce zapowiadał jedno – nikt nie ma zamiaru odpuścić.
Przez pewien czas mocne tempo jazdy nadawał Rico Bogen. Nagle doszło do poważnego wypadku. Triathlonista nie wyrobił na jednym z zakrętów i uderzył o asfalt. Mimo tego kontynuował jazdę.
Z kolejnymi kilometrami grupa prowadząca zaczęła się zmniejszać. Zostało w niej sześciu zawodników. Obok Bogena – który szybko wrócił po swojej kraksie – znaleźli się Mathis Margirier, Mika Noodt, Hayden Wilde, Marten van Riel i Jelle Geens. Za grupą prowadzącą jechało trzech zawodników: Samuel Dickinson, Jonas Schomburg i Morgan Pearson.
Na 30 km przed końcem etapu kolarskiego sytuacja stawała się coraz trudniejsza dla Jelle Geensa. Z przodu pozostali Margirier, Wilde, Bogen, Noodt i Van Riel. Strata Geensa wynosiła 35 sekund, a z kolejnymi kilometrami rosła. W międzyczasie Vincent Luis został ukarany minutą postoju za drafting.
Wygrana w Katarze, wygrana w całej serii
Ostatecznie to Wilde, Bogen, Noodt, Margirier oraz Geens wjechali do T2 jako pierwsi. Już w strefie zmian Wilde udowodnił, że nie ma zamiaru oglądać się za siebie. Wybiegł z niej jako pierwszy. Po 2 km przejął kontrolę nad wyścigiem, wyrabiając 15 sekund przewagi nad Bogenem. Noodt tracił 30 sekund. Za nim biegł Van Riel.
Kiedy Wilde i Bogen rywalizowali o pozycje lidera, w tle rozgrywała się walka o trzecie miejsce. Margirier, Van Riel i Noodt przez dłuższy czas biegli ramię w ramię. Straty zaczął nadrabiać Morgan Pearson, który coraz bardziej zbliżał się do czołówki, a ostatecznie dołączył do grupy z Van Rielem, Bogenem, Noodtem i Margirierem.
Jego współpraca z grupą trwała jednak krótką chwilę. Pearson kilka sekund później wystrzelił przed, wskakując na drugie miejsce! Cel? Dogonić Wilde’a. Rico Bogen, dotychczas najbliżej lidera, zaczął znacząco słabnąć. Podobna sytuacja spotkała Jelle Geensa. Na kilka kilometrów przed metą stało się jasne, że odpadł z rywalizacji o wygraną.
2 kilometry przed metą Wilde biegł pewnie po wygraną w całym cyklu. W tym czasie z rywalizacji o trzecie miejsce odpadł Margirier, a w grze pozostali Van Riel i Noodt. Pearson utrzymywał mocne tempo, jednak Wilde wydawał się poza zasięgiem.
Na ostatniej pętli trasy biegowej Van Riel znacznie przyspieszył i zostawił w tle Noodta. Cała uwaga skierowana była jednak na Haydena Wilde, który udowodnił, że w sezonie 2025 w serii T100 nie ma sobie równych! Największy faworyt spełnił oczekiwania – wygrał w Katarze, wygrał w klasyfikacji generalnej! Czas na mecie: 3:06:08!
Świetny występ zaliczył Morgan Pearson! Amerykanin finiszował jako drugi, 1:14 za zwycięzcą! Podium uzupełnił Van Riel, 2:05 minuty za Wilde’em!

