Warszawa, Kraków i Poznań zyskały miliony złotych dzięki organizacji zawodów IRONMAN. Najnowszy raport Deloitte pokazuje, że triathlon to nie tylko sportowe emocje, lecz wyraźny impuls dla lokalnej gospodarki, w tym turystyki.
Zawody spod szyldu IRONMAN od lat przyciągają tysiące zawodników, nie tylko z Polski, lecz wielu innych krajów. Najnowszy raport Deloitte pokazuje, że imprezy popularnej marki przynoszą miastom je organizującą realne korzyści. W zeszłym roku było to aż 41,5 mln złotych wpływów.
Więcej niż zawody sportowe
Organizacja zawodów sportowych to duże przedsięwzięcie, w którym uczestniczą często dziesiątki lub setki osób – każdy taki event ma bezpośredni wpływ na lokalną gospodarkę. Wynik to z faktu, że organizator np. wynajmuje eventy sportowe, korzysta z lokalnej infrastruktury i zatrudnia pracowników do obsługi wydarzenia. Z kolei zawodnicy i zawodniczki, którzy przyjeżdżają na imprezę zostawiają pieniądze w hotelach, lokalach gastronomicznych, korzystają z lokalnego transportu i napędzają ruch w turystyce.
Według raportu Deloitte zawody IRONMAN rozgrywane w Warszawie, Krakowie i Poznaniu przyniosły lokalnym gospodarkom aż 41 milionów złotych wpływów. Najwięcej w Warszawie, gdzie było to ponad 17 milionów. Kraków tylko nieznacznie ustępuje stolicy z wpływami wynoszącymi niecałe 16 milionów złotych.

Tutaj warto wziąć pod uwagę to, że każda impreza IRONMAN trwa zwykle kilka dni, a duża większość zawodników (szczególnie ci, którzy przyjeżdżają z zagranicy) bierze ze sobą rodzinę i np. 2-3 osoby towarzyszące. Deloitte szacuje, że każdy zawodnik wnosi do lokalnej gospodarki około 9.000 złotych obrotu.
Międzynarodowa Warszawa i turystyczny Kraków
Raport analizuje efekty organizacji zawodów IRONMAN na poziomie krajowym oraz lokalnym. Ten pierwszy szacuje, że łączna wartość dodana do PKB Polski wynosiła 38,3 mln (w tym 2,3 mln dochodów publicznych z PIT i CIT). Na poziomie lokalnym jest to 38,8 mln złotych.
Dodajmy, że dane te zostały oszacowane na podstawie ankiet zawodników startujących w IRONMAN. Efekty policzono dla uczestników i osób towarzyszących. Wysoki wynik ekonomiczny dla Warszawy wynika przykładowo z tego, że startuje tam największa liczba zawodników z zagranicy. Z kolei Kraków bardzo mocno skorzystał na turystycznym charakterze miasta. Większość zawodników bierze ze sobą więcej osób towarzyszących, aby później „zostawić” również więcej pieniędzy w lokalnej gospodarce.
ZOBACZ TEŻ: „Zawsze kojarzyło mi się to z czymś nieosiągalnym”. Marta Łagownik o kwalifikacji na mistrzostwa świata
Sposób na promocję miasta
Szczegółowy raport Deloitte obejmuje jeszcze kilka innych aspektów organizowania zawodów IRONMAN. Jednym z nich jest wartość ekwiwalentu reklamowego. Wynika między innymi z publikacji informacji w mediach społecznościowych, radiu, prasie i telewizji. W sumie wartość promocji wygenerowanej przez IM wyniosła łącznie 7 milionów złotych.
Rzeczywisty efekt może być większy, bo Polacy stanowili około 60% uczestników imprez, a tylko ich obejmuje analiza Instytutu Monitorowania Mediów. Łączna liczba publikacji w mediach to 3.899, a ponad 1.700 pochodziło z mediów społecznościowych. Jako Akademia Triathlonu dorzuciliśmy cegiełkę w tym zakresie!
W tekście przeczytamy też informacje o nieodłącznym i jakże ważnym elemencie każdych zawodów – wolontariuszach, bez których wiele imprez po prostu mogłoby się nie odbyć. Łącznie w zeszłym sezonie IRONMAN wspomagało prawie 1.000 osób – najwięcej, bo aż 408 przy organizacji zawodów w Warszawie. Najmłodsi wolontariusze mieli po 13 do 15 lat, a najstarsi nawet ponad 60 lat!
Pełen raport znajdziesz w tym miejscu.
Ty oszczędzasz, my tworzymy!
Akademia Triathlonu działa bez stałych sponsorów – wspierasz nas, używając kodu „akademiatriathlonu”. To dzięki Tobie możemy popularyzować i rozwijać triathlon w Polsce oraz tworzyć kolejne angażujące treści!
Nasze działania możesz wesprzeć również w systemie Patronite.

